Urząd Miejski w Gniewkowie

Protokoły z posiedzeń Komisji Rady - kadencja 2014-2018 zobacz archiwum »

Protokół ze wspólnego posiedzenia Komisji Rady w dniu 23 kwietnia 2018r.

Protokół ze wspólnego posiedzenia Komisji Rady w dniu 23 kwietnia 2018r.

 

W posiedzeniu uczestniczyli-zgodnie z załączona listą obecności.
                                              Spotkanie rozpoczął i prowadził Przewodniczący Rady- pan Przemysław Stefański, który rozpoczął od informacji za okres międzysesyjny. Poinformował m.in. o  tym, że:
-Kierownik Środowiskowego Domu Samopomocy w Gniewkowie wystosowała zaproszenie na uroczyste obchody Dnia Godności Osoby z Niepełnosprawnością Intelektualną – 10.05.2018r. Zaproszenie przekazane zostało radnym maliem (za wyjątkiem radnego Krzysztofa Mnicha – wiadomość nie została przesłana);

-radny Andrzej Żmudziński otrzymał odpowiedź na złożoną na ostatniej sesji interpelację w sprawie skargi kasacyjnej od wyroku WSA w Bydgoszczy;

-radny Szymon Krzysztofiak otrzymał pisemną odpowiedź na zapytanie z sesji w sprawie losowania wniosków na dofinansowanie kosztów instalacji proekologicznych systemów grzewczych;

-Prezes Rodzinnych Ogrodów Działkowych „Gniewko” poinformował, że Ogrody podjęły w dniu 24.03.2018r. ponownie  uchwałę w sprawie opracowania planu zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu. W tej sprawie Ogrody występowały już w ubiegłym roku, ale przedstawione wówczas stanowisko Burmistrza „nie przekonało zebranych działkowców”. Burmistrz nadmienił, że jeden Ogród Działkowy przyjął naszą interpretację ze zrozumieniem, a drugi nie przyjął.  Sam temat jest „stary, sprzed 3-4 lat”.  Pan Roszak przekazał, że poprosił zainteresowaną stronę na spotkanie. Nie ma sensu robić planu miejscowego, bo robi się go po to, by zrobić zmiany w zakresie przeznaczenia terenu. W studium ten teren zapisany jest pod ogrody działkowe i nie ma potrzeby, by robić dla tego terenu plan miejscowy „na ogrody działkowe” ;

-Przewodniczący Rady otrzymał zaproszenie na uroczysty apel z okazji Dnia Strażaka w dniu 05.05.2018r. ;
-w związku ze zgłoszeniem śmierci radnego Wiesława Wesołowskiego Komisarzowi Wyborczemu w Bydgoszczy- postanowieniem  Nr 1/18 z dnia 3 kwietnia 2018r. Komisarz stwierdził wygaśnięcie jego mandatu. Przewodniczący Rady pod rozwagę Rady poddał kwestię wyboru Przewodniczącego Komisji Rozwoju Gospodarczego, Budownictwa, Gospodarki Komunalnej, Rolnej i Ochrony Środowiska i uzupełnienia jej składu. Poinformował, iż wstępnie rozmawiał już z radną Frankowską, by zaproponować jej kandydaturę do tej Komisji i radna wyraziła zgodę. Zapowiedział też, że do tematu powróci w dalszej części posiedzenia;
-w dniu dzisiejszym posiedzenie odbyła Komisja Rewizyjna w celu wypracowania opinii na temat wykonania ubiegłorocznego budżetu. Opinia wraz z wnioskiem dotyczącym absolutorium przedłożona zostanie Radzie, a następnie przekazana do RIO w Bydgoszczy- Zespół w Toruniu;

-Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy pismem z dnia 13 kwietnia 2018r. wystąpiła o nadesłanie uchwały Rady w sprawie ustalenia wzorów formularzy i deklaracji podatkowych wraz z uchwałami ją zmieniającymi i załącznikami;

-w dniu 18 kwietnia 2018r. przed WSA w Bydgoszczy odbyła się rozprawa ze skargi Prokuratora Rejonowego w Inowrocławiu w sprawie niektórych zapisów uchwały dotyczącej „Regulaminu dostarczania wody i odprowadzania ścieków obowiązującego na terenie Gminy Gniewkowo”.  Z informacji przekazanej przez Radcę Prawnego wynika, że Sąd oddalił publikację wyroku. Nawiązując do tego tematu, prowadzący obrady przekazał, że Przedsiębiorstwo Komunalne przedłożyło Radzie propozycję takiego Regulaminu. Radny odczytał art. 19 ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzania ścieków i powiedział, że skonsultuje się z Mecenasem Rakoczym, jak ta sprawa wyglądała będzie pod względem opracowywania i przygotowania dokumentu.

Przewodniczący Rady przypomniał o obowiązku złożenia oświadczenia majątkowego, czego termin upływa w dniu 30 kwietnia 2018r.  (na drukach przesłanych mailem, ponieważ w BIP druk jest nieaktualny).

Przekazał także, że w związku ze zmianami wprowadzonymi ustawą z dnia 11 stycznia 2018r. o zmianie niektórych ustaw w celu zwiększenia udziału obywateli w procesie wybierania, funkcjonowania i kontrolowania niektórych organów publicznych (Dz.U. z 2018r. poz. 130)- konieczna jest zmiana statutu Gminy i w tym celu należy powołać Komisję Statutową (powołana w roku 2014 Komisja miała określone zadanie i to zadanie wykonała, dlatego należy powołać nową Komisję).

Następnie Przewodniczący Rady otworzył dyskusję.
Radny Ratajczak wystąpił z zapytaniem o to, co jest podstawą do ukarania radnego za nieobecność na sesji, czy Komisji. Radny Stefański odpowiedział, że uchwała podjęta przez Radę. Radny Ratajczak oświadczył, iż nie został powiadomiony o drugiej sesji, która miała miejsce we wtorek. Radny wyjechał na święta, a „papiery” zostały włożone do skrzynki i radny otrzymał je dopiero po tej trzeciej, o której Przewodniczący go poinformował mailem. Przewodniczący Rady zapytał, czy materiały dostarczone były tradycyjnie, tak, jak radny do tej pory otrzymywał. Pan Ratajczak potwierdził, że materiały były wrzucone do skrzynki, ale jego nie było. Przewodniczący Rady  stwierdził, że w takim razie dostarczone zostały, wobec czego pan Ratajczak wyraził dezaprobatę.  Oświadczył, że o posiedzeniu Komisji, każdy członek powinien być zawiadomiony listownie, lub w inny, skuteczny sposób.  Radny położył nacisk na słowo „skuteczny”, co nie oznacza wrzucenia listu do skrzynki.  Przewodniczący Rady uznał, że spełniony został zapis mówiący o listownym zawiadomieniu. Pan Ratajczak przyznał, że list był, ale dostał go dopiero jak wrócił do domu.  Pan Ratajczak zapytał o to, do kogo może odwołać się w tej sprawie. Pani Sekretarz powiedziała, iż nie ma środków odwoławczych w tym przypadku. Zdaniem Radnego jest to nieprawidłowość w powiadomieniu go, ponieważ jego nie było i nie wie, kiedy wrzucono to do skrzynki. Pani Pęczkowska stwierdziła, że gdyby radny zgłosił nieobecność i poprosił o inną formę powiadomienia np. mailem- „to by takie coś było, a było coś takiego zgłoszone , że podczas pana nieobecności dłuższej , bo powiedzmy pan wyjechał – to już jest pana ryzyko”.  Pan Ratajczak oświadczył, iż o jego nieobecności wszyscy wiedzieli, bo nawet gazeta o tym informowała.  Pani Sekretarz zapytała, czy w takim razie radny podał adres docelowy, na co pan Ratajczak odpowiedział, że „wiadomo, że mailowy- to proste jest, nie?”.  Radny zwrócił też uwagę, że mogło to być tak zrobione, jak w przypadku trzeciej sesji, kiedy Przewodniczący napisał do niego „na pocztę”.  Przewodniczący Rady sprostował, że nie wysyłał „na pocztę”, tylko smsa. Pani Sekretarz uznała, że była to wyłącznie dobra wola Przewodniczącego, że informował w ten sposób, bo nie ma takiego wymogu. Radny Ratajczak  wyraził opinię, że to jest nie fair, że tak się nie postępuje , a wszyscy wiedzieli o tym, że go nie było.  Wiceprzewodniczący Rady rozpoczął wypowiedź na temat nieobecności radnego, na co pan Ratajczak zwrócił uwagę, że nie zwracał się z pytaniem do niego, tylko do Przewodniczącego, a ten nie udzielił panu Mnichowi głosu, żeby teraz się wypowiadał. Jeśli natomiast Przewodniczący uważa, że jest to prawidłowo- to radny „nie ma nic przeciwko temu”, ale uważa inaczej. Pan Stefański jeszcze raz zapytał , czy radny otrzymał materiały, na co pan Ratajczak powiedział, że „coś tam zostało wrzucone do skrzynki”. Pani Sekretarz stwierdziła, że to już radnego problem, że tego nie odebrał.  Przewodniczący Rady przypomniał, że w środę, na sesji mówił o tym, iż w związku z „tą sytuacją” będą sesje nadzwyczajne. Jeżeli jednak materiały mają być dostarczane za zwrotnym potwierdzeniem odbioru  (wiąże się to z dodatkowymi kosztami) , to może tak być, ale to jest tylko „wola, bo nie ma takiego obowiązku, materiały się wysyła”.  Pan Ratajczak przypomniał natomiast Przewodniczącemu , że wiedział, że radny wyjeżdża, bo został o tym poinformowany, kiedy radni wystąpili o zmianę terminu sesji. Pan Stefański przyznał, że tak było, ale radny również wiedział o tej sesji. Pan Ratajczak potwierdził natomiast, że wiedział o piątkowej sesji, ale nie o wtorkowej.   Przewodniczący Rady powiedział, że „rzecznik osób, które wystąpiły do niego” mógł poinformować o tym pana Ratajczaka. Pan Ratajczak oświadczył, iż myślał, że sesja będzie w piątek. Radny Stefański powiedział, że w tej sprawie „zadzwonił do rzecznika grupy-radnego Żmudzińskiego”, na co pan Ratajczak powiedział, że on nie należy „do żadnej grupy”.  Pan Stefański dokończył, że informował o tym, że sesji w piątek nie będzie, ponieważ nie pasowało to kolejnym radnym. W pierwszej kolejności Przewodniczący Rady powiedział, że sesja będzie w piątek, ale odwołał te ustalenia, gdyż kolejnym radnym to nie pasowało i o tym powiadomił radnego Żmudzińskiego.  Pan Żmudziński przyznał , że tak było, tylko  zrozumiał, że panu Ratajczakowi chodzi o sesję wtorkową.  Radny Stefański podsumował, że były 3 sesje nadzwyczajne i już się pogubił, o której sesji mowa. Radna Frankowska powiedziała, że skoro radni umawiali się na konkretny termin – „tutaj, na piątek”  i była na to zgoda, tylko nie pasowało to jednemu koledze i „Kasia była niepewna” , a później to chcieli zmieniać, „to nie każdy może sobie tak z dnia na dzień, też mamy działalności”. Radna wskazała, że sama taką działalność prowadzi, ma terminy, klientów i „sobie tak nie mogę, jak wam się zachce – zmieniać”.   Skoro radni ustalili termin, to później nie należało wymuszać jego zmiany.  Radny Ratajczak stwierdził, że „każdy może tak powiedzieć”. Przewodniczący Rady przyznał, że radny ma rację , iż „każdy może tak powiedzieć” i dlatego powrócił do pierwotnych ustaleń i o tym poinformował radnego Żmudzińskiego. Pan Ratajczak zaznaczył, iż tu chodziło o piątek, a radny mówił o wtorku, po świętach i pan Żmudziński „nie jest żadnym moim rzecznikiem”.  Przewodniczący Rady przekazał, że ustalał odbycie sesji w pierwszym, możliwym terminie i nie robił tego z każdym  z osobna, a radny nie ma obowiązku brać udziału w sesji , czy w Komisjach i „nie twierdzi, że ktoś musi rzucić obowiązki rodzinne, czy jakieś inne z tego powodu”, ale uchwała Rady mówi wyraźnie, że „ 1/3 za nieobecność na sesji i 1/3 za nieobecność na Komisji, czy jest usprawiedliwiona, czy nie jest usprawiedliwiona”. Pan Ratajczak wskazał jeszcze na 7-dniowy termin zwoływania sesji, na co pan Stefański powiedział, iż chodzi o sesję zwyczajną, a nie nadzwyczajną.  Pani Sekretarz dodała, że o tym, czy zwoływana sesja jest nadzwyczajna mówi odniesienie do konkretnego przepisu, na co pan Ratajczak uznał, że „to kwestia interpretacji”.  Przewodniczący Rady stwierdził natomiast, że sama nazwa „sesja nadzwyczajna” świadczy o tym, że jest organizowana poza zwyczajnymi standardami. Pan Ratajczak podsumował, że i tak uważa, że „to nie było  tak, jak powinno”. 
                                                 Następnie prowadzący obrady poruszył temat uzupełnienia składu Komisji oraz wyboru Przewodniczącego, czy dalej pan Żmudziński będzie pełnił tą funkcję  w zastępstwie. Wyraził też swoją opinię, że należałoby dokonać wyboru Przewodniczącego Komisji, bo pan Żmudziński nie ma kogo zastępować.  Wystąpił z zapytaniem , czy na sesję wprowadzać stosowna uchwałę wnioskiem formalnym.  Pan Ratajczak wyraził opinię, że pan Żmudziński mógłby kandydować na Przewodniczącego, bo był już Zastępcą. Radny Bożko poparł stanowisko pana  Ratajczaka. Przewodniczący Rady powiedział, że w takim razie na sesję przygotowany zostanie projekt uchwały w sprawie wyboru Przewodniczącego Komisji, a kandydatury zgłoszone będą podczas obrad.  Wyraził też opinię, że uzupełniany będzie skład Komisji (pani Frankowska wyraziła zgodę), bo liczy ona 3 osoby. Radny Rychlewski sprostował, że członków Komisji jest 4. Radny stwierdził też, że nie ma potrzeby uzupełniania tego składu. Prowadzący obrady zapytał, czy radna Frankowski „widzi się w składzie tej Komisji”, na co zapytana potwierdziła, że tak. Podsumowując, Przewodniczący Rady powiedział, że w takim razie na sesji będą przedłożone 2 uchwały.
Nie było więcej pytań  do informacji przekazanych przez Przewodniczącego.
                                               Kolejno, przystąpiono do omawiania materiałów na sesję. Jako pierwsza o wystąpienie poproszona została pani Joanna Kowalska. Zaznaczając, że materiał przygotowany został wzorem lat ubiegłych- pani Dyrektor przedstawiła przedłożone uprzednio Radzie sprawozdanie z działalności Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu w Gniewkowie oraz Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej w Gniewkowie za rok 2017. W trakcie otworzonej przez Przewodniczącego Rady dyskusji radny Ratajczak zgłosił, że ma parę pytań.  Pan Ratajczak zapytał o to, dlaczego przejęto MOZAIKĘ, skoro jest tam niewiele zajęć, nie jest to w pełni wykorzystane.  Pani Kowalska zaznaczyła, że oprócz wskazanych zajęć- MOZAIKA wykorzystywana jest również w innych celach w ciągu roku i nie żałuje, że ma do dyspozycji dodatkowe pomieszczenia. Ten Klub wykorzystywany jest do wydarzeń, kiedy potrzebna jest mniejsza sala, jak również jest wynajmowana. Odbywają się tam również dyżury radnych. Jak ten Klub był przejmowany – większe były oczekiwania, zapotrzebowania , ale tak jest zazwyczaj, kiedy na początku towarzyszy pomysłowi „wielki entuzjazm”, duże zainteresowanie, które potem maleje i jest to na bieżąco korygowane. Pan Ratajczak zaznaczył, że o to pyta, bo pytania takie zadają mieszkańcy. Jak radny sprawdził, to MOZAIKA była wykorzystywana głównie odpłatnie, a tych zajęć jest niewiele.  Burmistrz nadmienił, że przejęto prowadzenie MOZAIKI, bo to miało być zamknięte. Obiekt został wyremontowany, a KSM chciała to w ogóle zlikwidować. Jest on też wykorzystywany komercyjnie (głównie urodziny dzieci)  i to się pani Dyrektor chwali, że coś się tam dzieje.  Pani Kowalska powiedziała, że otrzymała zapytanie w sprawie przejęcia Klubu, ponieważ KSM (również w innych, mniejszych  miejscowościach) kończył tego typu działalność.  Przewodniczący Rady zapytał o przyczynę, dla której ta działalność przez KSM była zakończona, na co pani Kowalska odpowiedziała, że pani administrator odchodziła na emeryturę i Spółdzielnia zadecydowała, że dalej nic nie będzie się tam działo.  O tej działalności pani Dyrektor słyszała różne dziwne historie, a teraz ma to przynamniej „ręce i nogi”, obrót finansowy jest teraz czytelny. Pan Ratajczak poruszył też kwestię finansów zespołu GNIEWKOWIANIE, który otrzymał dotację w wysokości 3.000 zł i miał 600 zł własnych środków, ale w wydatkach jest pozycja ponad 5.000 zł. Pani Dyrektor wyjaśniła, że jest to związane z darowiznami, jakie wpływają w ciągu roku.  Radny zapytał jeszcze o zespół z Wierzchosławic, Pani Kowalska przekazała, że temu zespołowi Ośrodek finansuje zatrudnienie „prowadzącego”, bo te panie nie prowadzą takiej działalności koncertowej.  Pan Ratajczak nawiązał do funkcjonowania sekcji muzycznych, spośród których tylko 1 zespół  „gdzieś, coś  zaprezentował” , a skoro korzystają ze studia, to powinni. Radny zaznaczył, że mógł przeoczyć jakąś informację, ale spotkał w materiałach tylko ten jeden zespół. Zapytał także, czy udostępnianie studia odbywa się odpłatnie, czy nieodpłatnie. Pani Dyrektor odpowiedziała, że „jesteśmy gościnną instytucją” i te zespoły mają próby, a występują, jeśli mają z czym.  Pan Ratajczak oświadczył, że w materiałach znalazł jeden taki zespół, który korzystał z pomieszczeń i raz wystąpił. Burmistrz stwierdził, że tu chodzi o to, że młodzież ma zajęcie, że coś się dziej. Radny zwrócił uwagę, że chodzi mu o to, że wykorzystują pomieszczenia, na co Przewodniczący Rady uznał, że to dobrze, że wykorzystują , ale nie każdy jest ekspresyjny i ma chęć , by występować na zewnątrz, a ważne, że „coś się dzieje, w Klubie MOZAIKA mamy wolne godziny- a tu się dzieje i bardzo dobrze, niech tak będzie”. Radny Stefański zapytał, czy rzeczywiście ta młodzież tam przychodzi , na co pani Dyrektor odpowiedziała, że są to raczej dorośli, młodzi ludzie grają raczej indywidualnie, „nie skupiają się ze sobą” , kiedyś tych zespołów było więcej.
Radny Ratajczak poruszył temat prowadzenia zajęć aerobiku, które „do maja chyba prowadzone były inaczej, dlaczego nie można prowadzić aerobiku dla pań na poprzednich zasadach”. Pani Dyrektor zapytała o jakie zasady chodzi. Radny odpowiedział, że były one nieodpłatnie, a teraz są odpłatne. Pani Kowalska wyjaśniła, że zasady były określone, grupa musi liczyć określoną ilość  osób, bo nie po to „ja opłacam, by przychodziły 3-4 osoby”.  Radny zapytał, czy teraz nie ma odpowiedniej liczy osób, na co pani Kowalska przekazała, że ostatnio były 4 osoby. Pan Ratajczak powiedział, że z tego co wie, zimą było tych pań więcej.  Zapytał, czy ma przekazać, iż do tych zasad nie ma już powrotu. Pani Dyrektor oświadczyła, że musi być przynajmniej 10 osób, a bywało różnie, bo jak się np. prace na działkach rozpoczęły,panie miały więcej wyjazdów rowerowych- to ten aerobik przestał być potrzebny i frekwencja osłabła.  Jeśli grupa będzie silna, to np. od połowy września lub od października można z tym ruszyć. Pan Ratajczak zaznaczył, że tak tym paniom odpowie.
                                               Kolejno, Kierownik MGBP w Gniewkowie przedstawiła sprawozdanie z działalności Biblioteki. W trakcie otworzonej przez Przewodniczącego Rady dyskusji- radny Kopiszka zapytał o możliwość elektronicznego wypożyczania książek. Radny zapytał, czy „zakup modułu” przewidziany jest na ten rok, czy na późniejszy okres. Pani Chrośniak odpowiedziała, że jeśli się uda, to na ten rok ,ponieważ z uwagi na RODO, byłoby dużo łatwiej, gdyby wszystko wprowadzone zostało do systemu.
                                                     Sprawozdanie z realizacji Programu Współpracy Gminy Gniewkowo z organizacjami pozarządowymi i innymi podmiotami prowadzącymi działalność pożytku publicznego za rok 2017 przedstawiła radnym  pani Sekretarz. Po tym wystąpieniu otworzona została dyskusja. Radny Krzysztofiak zapytał o podane kwoty, o 360 tys. zł , które wykazują stowarzyszenia, czy jest to oparte na jakiś „twardych dokumentach”.  Pani Pęczkowska zaprzeczyła i dodała, że to wynika ze sprawozdań finansowych, złożonych przez wymienione organizacje. Informacje dotyczą udziału środków własnych , z innych źródeł przy realizacji zadań.  Radny zapytał, czy organizacje i stowarzyszenia korzystały też z bezpłatnych porad prawnych, na co pani Sekretarz odpowiedziała, że to nie jest śledzone, bo w zasadzie codziennie w Urzędzie można pozyskać poradę prawną, też telefoniczną. Też Ośrodek Pomocy Społecznej dysponuje pomocą Radcy i też można tam korzystać z porad. Nie prowadzi się rejestru takich porad, ale możliwość korzystania z pomocy jest. Zaznaczając, że wraca do tego po raz  kolejny – radny Ratajczak  przypomniał, że pani Sekretarz obiecała bardziej szczegółowe dane i zapytał, czy jako radny może zapoznać się z tymi sprawozdaniami. Pani Pęczkowska oświadczyła, że te sprawozdania się do wglądu u pani Podkowińskiej.  Dodała, że nie przedstawiła tego bardziej szczegółowo, ponieważ jest to sprawozdanie ze współpracy, a nie sprawozdanie z działalności klubów, czy stowarzyszeń. Poza tym, nie została zakończona weryfikacja tych sprawozdań z uwagi na to, że pracownik, który się tym zajmuje musiał zastępować innego pracownika na zwolnieniu chorobowym. Radny Ratajczak poruszył kwestię przydzielanych dotacji i zapytał o to, czy dotyczą one zadań jednodniowych, czy dłuższych. Dla przykładu wskazał na zadanie p.n. „Szkolny dzień sportu” . Pani Pęczkowska wyjaśniła, że sama impreza trwała jeden dzień, ale potrzebne były przygotowania do tego, trzeba było złożyć ofertę, która zawierała harmonogram działań, cały program rozpisany jest w ofercie.  Radny zapowiedział, że zgłosi się, by pooglądać te oferty. Burmistrz poprosił, by udostępnienie dokumentów odbyło się przy udziale pani Sekretarz. Pan Krzysztofiak zapytał, czy te kluby, organizacje przy okazji współpracy zgłaszają jakieś większe potrzeby finansowe, bądź „logistyczno-organizacyjne”. Pani Pęczkowska odpowiedziała, że jeżeli chodzi o te drugie, to do niej nie docierają, natomiast potrzeby finansowe zgłaszane we wnioskach z reguły są wyższe we wszystkich klubach, ale z uwagi na to , że „środki są takie , a nie inne”, to trzeba to jakoś podzielić. Radny Krzysztofiak zapytał o „klucz” przy podziale środków. Pani Sekretarz odpowiedziała, że jest to określone w Programie współpracy i podała kilka przykładowych kryteriów, zaznaczając, że dokładnie może je wymienić na sesji.
                                               Ocenę zasobów pomocy społecznej oraz sprawozdanie z działalności Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Gniewkowie za rok 2017 omówiła pani Kierownik Marczak. W trakcie swego wystąpienia pani Kierownik zaznaczyła spadek o 300 osób korzystających z pomocy typowej z opieki społecznej (zasiłki celowe, okresowe) oraz opowiedziała o sprawdzaniu sposobu wykorzystania „500+”. Przewodniczący Rady wyraził zdziwienie tym, że można wchodzić do rodziny na taką kontrolę. Pani Kierownik przekazała, że niestety są takie rodziny, które z tego żyją, żyją z „500+”. Jeśli zgłaszane są jakieś zaniedbania np. w szkole, wówczas wprowadza się do rodziny asystenta (np. nie ma wyprawki, książek, obuwia). Wówczas jest podstawa do interwencji. Pani Marczak dodała, że zdarza się bardzo często, że np. nie są opłacone wycieczki  i wówczas też sprawdza się takie rodziny. Pani Kierownik poinformowała, że jeśli chodzi o to świadczenie to w grę wchodzą środki w wysokości 2,5 tys. zł, 3,5 tys. zł, jest jedna rodzina, która otrzymuje 5,5 tys. zł.  Z świadczeniami rodzinnymi – takie rodziny otrzymują 7-8 tys. zł. Radny Stefański zapytał, czy jest to kwota netto, co pani Kierownik potwierdziła zaznaczając, iż „u nas nie ma nic opodatkowanego”.  Pani Kierownik poruszyła też kwestię zachowań  ludzkich i poinformowała, że np. ostatnio wprowadzono w Ośrodku nagrywanie rozmów telefonicznych z uwagi na to, że pracownicy socjalni są bardzo często obrażani, również na forach społecznościowych. Ludzie skarżą na siebie, często kłamliwie, przysyłają anonimy, agresja wzbudza agresję. Takie sytuacje, to zdaniem pani Kierownik – „taki przywilej dzisiejszych czasów”. Otwierając dyskusję- Przewodniczący Rady  stwierdził, że niebezpiecznym „jest anonimowość w sieci, część osób uważa, że jest anonimowa i rzeczywiście jest poprzez fora, bo mają dziwne podejście do ustalania pewnych informacji, bo każdy teraz chce być snajperem i takie strzały zza winkla są dla niektórych mile widziane”.  Radny dodał , że urzędnicy natomiast często traktowani są „jako podgatunek, że można w niego np. krzesłem rzucić, można mu wszystko wylać na biurku, można przez drzwi wejść do urzędnika”.  W takich sytuacjach wykazuje się sprawcę, a Policja orzeka o małej szkodliwości czynu i nie wiadomo do czego to kiedyś doprowadzi.  Pani Kierownik podkreśliła, że ona nie może zrobić nic, bez wyrażenia zgody przez klienta, nie może np. poprosić, by poszedł do psychologa itd.  Może robić tylko to, czego sobie życzy, a najczęściej życzy sobie kasy.  Radny Krzysztofiak zapytał, czy pani Kierownik widzi jakiś „pozytyw wynikający z 500+”.  Pani Kierownik opowiedziała o grupie osób, którym jest „dobrze, jeśli nie pracują” i nie ma sposobu, by nakłonić takie osoby do pracy. To zjawisko będzie się rozrastać, bo dziś jest to rodzina , która ma np. 5 dzieci, one kiedyś założą swoje rodziny i będą robić to samo- też nie będą pracowały.  Burmistrz zadał retoryczne pytanie „tylko kto na te 500+ będzie w końcu pracował?”.  Przewodniczący Rady podał, że mimo iż bezrobocie spada- to rośnie wskaźnik dotychczas niepracujących i on jest „masakryczny”.  Na początku lat 90-tych osoby „dotychczas niepracujące” nazywane były różnie np. „niebieskie ptaki” i musiały się mocno starać, by nie pracować, bo praktycznie  ich nie było, każdy chociaż trochę, ale popracował. Teraz ten wskaźnik rośnie  przy bezrobociu na poziomie 14,7 % , cały czas  jednak coś się dzieje, osoby są wykreślane, rejestrują się nowi, a liczba ofert pracy jest większa niż w Bydgoszczy.  W miastach takich jak Bydgoszcz, czy Grudziądz pojawiło się zjawisko spadania ofert pracy, przy jednoczesnym zwiększeniu zatrudnienia Ukraińców (głównie).  W naszym Powiecie w ubiegłym roku legalnie zatrudnionych było 2317 obcokrajowców (głównie Ukraińców), a w tym roku na koniec marca jest ich już 995. Przewiduje się, że w tym roku to zatrudnienie może być rekordowe (ok. 4000) i pojawi się spadek ofert pracy.  Dla opieki społecznej oznacza to pojawienie się grupy osób „dziedziczonej biedy” – a inaczej „dziedziczonego sposobu na życie”.  Pani Marczak zwróciła też uwagę na roszczeniowość podopiecznych oraz na ich podejście do spełniania pewnych wymogów.  Przewodniczący Rady zwrócił uwagę również na problem dłużników alimentacyjnych.  Pani Marczak podała, że w stosunku do Ośrodka zadłużenie z tego tytułu wynosi ponad 6 mln zł, gdzie „alimenciarze namiętnie nie płacą”.  Sprawy prowadzone w związku z niepłaceniem najczęściej są umarzane z powodu braku ściągalności.  Są osoby, których zadłużenie wynosi 80-90 tys. zł i one tego nie spłacą i nie opłaca im się pracować, robią wszystko, by do pracy nie iść.  Radny Żmudziński stwierdził, że jest to pewna grupa „bezrobotnych”.  Radny Stefański podkreślił, że to powinno być w cudzysłowie, bo nigdzie w ustawie o opiece społecznej nie ma zapisu o tym, że „klient opieki społecznej”  musi być zarejestrowany jako bezrobotny. Niestety są naciski, by opieka społeczna aktywizowała bezrobotnych, a od tego jest Urząd Pracy, bo w rejestrach winny być tylko i wyłącznie osoby, które tej pracy poszukują , a na 9000 bezrobotnych- ponad 6800 – to są osoby w szczególnej sytuacji na rynku pracy (tj. takie, które mają jakiś problem).  W ciągu ostatnich lat bezrobocie zmniejszyło się z 18 000 do 9000, ale wskaźnik tych osób w szczególnej sytuacji się nie zmienił.  Oni są zarejestrowani , „tylko pytanie , po co”, gdyby ich nie było bezrobocie byłoby na poziomie 4-5%.  Rejestrowanie takich osób związane jest z potrzebą ubezpieczenia i pani Kierownik wyjaśniła, jak działa w tym zakresie Ośrodek.  Radny Stefański dodał, że w przypadku odwołań od decyzji wykreślających z rejestru podnosi się przede wszystkim kwestie utraty ubezpieczenia i nie ma znaczenia brak np. możliwości zatrudnienia w ramach robót publicznych, czy prac interwencyjnych.  Pani Kierownik wyraziła opinie, że to się teraz tak pozmieniało, że „praca nie jest żadną wartością”.  Pan Kopiszka zgłosił pytanie techniczne  , ponieważ przy informacji na temat mieszkań komunalnych jest duży wzrost w stosunku do roku 2016. Radny zapytał, czy są to może mieszkania wynikające z projektu w ramach programu „Mieszkanie +”. Po weryfikacji tych danych stwierdzono, że prawdopodobnie podana ilość jest wynikiem błędu.
                                               Następnie omawiano projekty uchwał i jako pierwsza z projektem uchwały zmieniającej budżet na 2018 rok wystąpiła pani Skarbnik. Pani Rutkowska poinformowała m.in. , że dodatkowo, dziś pojawiła się kwota 115 tys. zł , co związane jest z decyzją w Wojewody w sprawie środków na stypendia socjalne dla uczniów. Po tym wystąpieniu Przewodniczący Rady otworzył dyskusję.  Radny Rychlewski wskazał na rozdział 616 i poprosił o więcej informacji na temat proponowanej zmiany, na co pani Skarbnik wyjaśniła, że chodzi o bieżące wydatki na utrzymanie dróg. Pan Rychlewski odniósł się  do zmian w zakresie  działu 900 03 , a pani Rutkowska przekazała, że tam prawdopodobnie chodzi o likwidację wysypiska na drodze do Więcławic.  Radny Rychlewski zapytał, czy chodzi o opony, o których kiedyś mówiono. Radny Stefański dodał, że tam jest problem, który się notorycznie powtarza, w pewnym miejscu wyrzucane są odarte z blachy lodówki. Zdaniem radnego – śmieci , jakie się tam pojawiają mają charakter „biznesowy”, zarówno te opony, jak i resztki lodówek. Pan Rychlewski zaznaczył, że pyta bo kwota jest spora. Pan Stefański wyraził natomiast przypuszczenie, że takich dróg jest więcej. Zwrócił też uwagę na zanieczyszczenia przy przejazdach kolejowych, gdzie w czasie postoju z samochodów wyrzucane są różne rzeczy. Pani Milewska dodała, że jeździ rowerem i widzi , co dzieje się przy polnych drogach. Pani Sekretarz powiedziała natomiast, że jak tylko sprzątnięte są jedne śmieci, to pojawiają się następne i podała przykład Ostrowa. Pani Kaczmarek przyznała, że jedne śmieci znikają i pojawiają się nowe.  Pan Rychlewski zapytał jeszcze o rozdział 995. Pani Skarbnik wyjaśniła, że chodzi o zmniejszenie na zakupach i usługach dokonane w celu zabezpieczenia środków na likwidację tych nielegalnych wysypisk (6,5 tys. zł). Proponuje się zatem zmniejszenie w zakresie opłat związanych z ochroną środowiska, bo z półrocznego wykonania wynika, że jest tam trochę mniejsze wykonanie. Jeśli środków zabraknie, to potem trzeba będzie dołożyć- „bo żeby gdzieś dołożyć, to gdzieś trzeba zabrać”.  Pan Kopiszka poruszył kwestię „umowy-zlecenia”, która chyba po raz pierwszy pojawiła się w funduszu sołeckim. Pani Sekretarz zapewniła, że takie umowy były już wcześniej, bo decyzje podejmuje zebranie wiejskie. Radny Kopiszka powiedział, że zawsze było to ujmowane jako „usługa”.  Pani Sekretarz przyznała, że część wydatków jest tak kwalifikowana, ale „umowy-zlecenia” również były. Czasami też coś nazwane było usługą, ale taka umowa była zawarta.
                                               Przewodniczący Rady poinformował, że w projekcie uchwały w sprawie nadania nazwy „Skwer  750-lecia Gniewkowa”  terenowi położonemu przy Szkole Branżowej I stopnia i Środowiskowym  Domu Samopomocy w Gniewkowie należy dokonać poprawki zgłoszonej przez radną Robak tj. należy poprawić nazwę Szkoły , która poprawnie brzmi: „Branżowa Szkoła I stopnia”. Nie zgłoszono potrzeby omawiania projektu tej uchwały.
                                               Pani Sekretarz przedstawiła natomiast projekt uchwały w sprawie podziału Gminy Gniewkowo na stałe obwody głosowania. Pani Pęczkowska przekazała, że obowiązek wywołania tej uchwały wynika z ustawy  o zmianie niektórych ustaw w celu zwiększenia udziału obywateli w procesie wybierania, funkcjonowania i kontrolowania niektórych organów publicznych , która to ustawa zmienia m.in. Kodeks Wyborczy.  Odnośnie podziału- pani Sekretarz zaznaczyła, że pozostaje on taki, jaki był , tylko uchwała jest nowa.
                                               Kolejny projekt uchwały w sprawie określenia szczegółowych zasad udzielania i rozmiaru zniżek obowiązkowego wymiaru godzin dla dyrektorów, wicedyrektorów, a także określenia tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin logopedy, psychologa i pedagoga, nauczyciela doradztwa zawodowego i terapeuty pedagogicznego w szkołach i przedszkolach, dla których organem prowadzącym jest Gmina Gniewkowo- omówiła pani Wicleben. Podsumowując projekt – pani Kierownik podkreśliła, że zasadniczą zmianą jest wprowadzenie doradcy zawodowego i terapeuty pedagogicznego, zmieniła się też podstawa prawna. Po otworzeniu dyskusji radny Krzysztofiak zapytał, czy „mamy takich nauczycieli”. Pani Wicleben odpowiedziała, że doradcę zawodowego mamy , a terapeuta został wprowadzony, chociaż go nie mamy. Pan Ratajczak zapytał, czy to oznacza, że w każdej gminie może to być inaczej.  Pani Kierownik przyznała, że może to być różnie uregulowane Radny zapytał jeszcze , czy nie jest to ustawowo ustalone, na co otrzymał odpowiedź, że „dla tych pięciu nauczycieli- nie”.  Pan Ratajczak zapytał, czy gminy ustalają też wymiar godzin dla dyrektorów, co pani Wicleben potwierdziła i zostało to powielone z uchylanej uchwały, dlatego w tym zakresie nic się nie zmieni.
                                               Przewodniczący Rady zapowiedział omówienie dwóch kolejnych projektów tj. projektu uchwały w sprawie nadania imienia Samorządowemu Przedszkolu w Gniewkowie oraz w sprawie zmiany nazwy Samorządowego Przedszkola Bajkowa Kraina w Gniewkowie. Projekty tych uchwał omówiła również pani Wicleben wyjaśniając przy tym, dlaczego  te zmiany proponuje się przyjąć dwoma uchwałami,  a nie jedną.  Radny Kopiszka zwrócił uwagę na termin podejmowania uchwał i zapytał, czy nie powinno być odstępu czasowego pomiędzy nimi, choćby 1 dnia.  Pani Kierownik zapewniła, że nie jest to potrzebne, że zostało to ustalone z Radcą Prawnym. Ponadto , pani Kierownik zwróciła uwagę na zapis mówiący o wejściu w życie obu uchwał i poprosiła, by poprawić tak zapisy, aby były one jednolite. W projekcie uchwały o nadaniu imienia pani Kierownik zasugerowała zmianę treści § 3 – „Uchwała wchodzi w życie z dniem 1 września  2018r. i podlega ogłoszeniu w sposób zwyczajowo przyjęty.” Pan Kopiszka zaznaczył, że chodziło mu o to, że jeszcze jedna uchwała nie wejdzie w życie, a już będzie zmieniana, że w uchwale powołuje się na coś, czego jeszcze nie ma.  Pani Kierownik przyznała, że też się nad tym zastanawiała, ale z prawnikiem było to ustalane. Dodała też , iż to od radnych zależy, czy będą chcieli, by obie uchwały podjęte były na tej samej sesji.  Przewodniczący Rady uznał, że ważny w tej sytuacji jest moment głosowania, a nie podpisania uchwały. Następnie zwrócono jeszcze uwagę na samą kolejność podejmowania uchwał. Pani Kierownik zapewniła, że ustaliła to z Radcą Prawnym, ale może jeszcze o tym raz rozmawiać.  Do projektów uchwał nie było więcej pytań.
                                               W ramach punktu „Wnioski, interpelacje  radnych  oraz  odpowiedzi” -radny Szymon Krzysztofiak poruszył kwestię formowania koron kilkuletnich drzew przy ul.Zajeziernej, co miało być robione (obiecano mieszkańcom), ale do tej pory tak się nie stało. Radny zapytał, czy można teraz robić takie zabiegi. Burmistrz powiedział, że zabiegi można cały czas robić, ale nie wie  o jakie drzewa chodzi. Zapowiedział, że to sprawdzi, jeżeli ten temat „trafił na stanowisko”. Radny powiedział, iż nie wie do końca, czy trafiło to do Gminy, czy do Przedsiębiorstwa Komunalnego., ale został poproszony, by o to zapytać. Pan Roszak zapewnił, że jeśli zostało to gdzieś odnotowane, to sprawdzi to.  Sam dosyć często jeździ tą ulicą i wie, że są tam różne drzewa.
Radny Jarosław Rychlewski poprosił w imieniu mieszkańców Branna o transport szlaki na drogę. Dodał, że już z panem Karwowskim załatwili sobie jakąś szlakę, tylko chodzi o transport, bo od drogowca usłyszeli, że Gminy nie stać na razie na szlakę.  Radny poprosił , by Burmistrz zajął się tą sprawą, bo gruz został tam już nawieziony, ale mieszkańcy chcieliby przykryć go teraz szlaką.
Radny Pułaczewski wystąpił z zapytaniem o realizację budżetu obywatelskiego, a także przypomniał temat oświetlenia przystanku przy ul.Kilińskiego. Burmistrz odpowiedział, że jeśli chodzi o budżet obywatelski, to zlecenie zostało zrobione na prace przy stawku, na parking , na parking w Ostrowie-będzie to robiło PK, a w Murzynku robiony jest projekt. Pan Kopiszka powiedział, że oczekuje się na mapę, która do tego projektu była potrzebna.
Burmistrz nawiązał do kwestii dotacji na piece i przekazał, że dziś podpisał zarządzenie i wnioski będą przyjmowane od jutra do czwartku i w piątek odbędzie się losowanie.
Radny Jerzy Ratajczak powiedział, że podobno mieszkaniec Walcerzewic rozmawiał już  z panem Burmistrzem, ale prosił, by przypomnieć o potrzebie utwardzenia nawierzchni (gruz)  ul.Ogrodowej w najgorszych miejscach, gdzie w czasie opadów robi się błoto. Burmistrz powiedział, że najgorszy odcinek z odwodnieniem jest zaraz na początku ulicy, przy zjeździe - na łuku drogi, gdzie ciągle zapycha się studnia deszczowa.
Podobnie jak wcześniej Burmistrz- radny Krzysztofiak także nawiązał do tematu dotacji na wymianę pieca i zapytał o kwestię poprawiania, uzupełniania wniosków. Pan Krzysztofiak przypomniał, że na poprawę wniosku jest 7 dni, i czy w takiej sytuacji może odbyć się losowanie. Pan Roszak odpowiedział, że to było analizowane. Jeśli okazałoby się, że część z wylosowanych wniosków nie będzie spełniała jakiś kryteriów, to wtedy będzie drugie losowanie, jeśli taki wnioskodawca nie poprawi w terminie wniosku.
Radna Katarzyna Kaczmarek wystąpiła z zapytaniem o termin zakończenia prac przy  ścieżce do Więcławic, bo o to pytają mieszkańcy. Burmistrz wyraził nadzieję, że ten termin zbiegnie się ze świętem  Szadłowic i wówczas zostanie to otworzone. Przy tej okazji Przewodniczący Rady zaprosił radnych na uroczystość 790-lat wsi, jaka odbędzie się 16.06.2018r.  W temacie ścieżki rowerowej radna Kaczmarek wskazała też na „rozwalony chodniczek” oraz na stan ścieżki na odcinku od budynku Ostrowo 1. Burmistrz zapewnił, że to będzie poprawione. Podał też przykład niszczenia ścieżki  z Wierzchosławic, jak na ścieżce stał duży ciągnik John Deere. Pani Kaczmarek wskazała też na mocne podorywanie ścieżki.
Radna Ewa Pińska przypomniała o potrzebie odnowienia przejść dla pieszych w mieście (oznakowanie poziome). Burmistrz zapewnił, że to będzie robione- ”jeszcze trochę, jeszcze chwilę”, bo jest to ważne.
Radny Ireneusz Kopiszka wystąpił z zapytaniem o działki przeznaczone przez Burmistrza do dzierżawy w Gniewkowie i Chrząstowie. Pan Roszak wyjaśnił, że chodzi o działki z tyłu Parku, gdzie zainteresowany podmiot chce uruchomić paintball na pow. ok 3000 m 2 . Teren ma być wygrodzony i ma tam powstać „domek ogrodowy, jakiś pawilon na ten sprzęt”.  Obecnie jest to zarośnięte, a może tam powstać coś fajnego, coś nowego.
Radny Krzysztofiak zapytał, czy to jest obok terenu, gdzie UNIA zamierza zrobić boisko treningowe, co Burmistrz potwierdził  tłumacząc, że jest to za tymi boiskami treningowymi obecnymi w stronę Chrząstowa i przy ogrodzeniu. Radny Krzysztofiak zapytał, czy to nie będzie kolidowało z planami UNII, a Burmistrz odpowiedział, że nie.  Radny Ratajczak nawiązał natomiast do „wtorkowej sesji”, ponieważ sprawdził, że Przewodniczącego Rady też nie było, ponieważ na liście obecności nie ma jego podpisu.  Przewodniczący Rady powiedział, że „skoro go nie było, to ciekawe kto prowadził sesję” i podziękował za tą uwagę i zapewnił, że „nadrobi to niedopatrzenie”.
                                               Następnie Przewodniczący Rady przekazał informację o kolejnej -LV sesji , która zaplanowana została na dzień 29 maja 2018r. i jej tematem będzie sprawozdanie z wykonania budżetu za 2017r. i absolutorium dla Burmistrza.  Pani Kaczmarek zwróciła uwagę, że 29 maja – to wtorek, na co Przewodniczący Rady przeprosił za tą pomyłkę i powiedział, że sesja będzie 30 maja 2018r. , a posiedzenie Komisji – 28 maja.  Podziękował też „za czujność” radnej Kaczmarek.
Radny Krzysztofiak nawiązał do przetargu na modernizację stadionu w Gniewkowie i zapytał o wycenę dachu nad trybunami, którego wykonanie nie zostało teraz ujęte.  Poprzednio Burmistrz mówił, że „kosztorysowo z tym dachem to było ok. 1 mln 400 tys. zł” i zapytał, ile to ma kosztować bez dachu.  Burmistrz odpowiedział, że dach to koszt ok. 300 tys. zł, a w ramach tego przetargu wyprowadzane są tylko słupy pod zadaszenie.  Nie można tego rozdzielić, by później trybuny nie były rozbierane.
Na tym o godz. 1710 zakończono posiedzenie.

 

 

                                                              

 

Protokołowała: J.Stefańska

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Data wprowadzenia dokumentu do BIP: 20 czerwca 2018 12:16
Dokument wprowadzony do BIP przez: Jadwiga Stefańska
Ilość wyświetleń: 164
20 czerwca 2018 12:16 Jadwiga Stefańska - Dodanie dokumentu. (Dokument opublikowany)
Realizacja: IDcom.pl