Urząd Miejski w Gniewkowie

Protokoły z posiedzeń Komisji Rady - kadencja 2014-2018 zobacz archiwum »

Protokół ze wspólnego posiedzenia Komisji Rady w dniu 30 marca 2018r.

Protokół ze wspólnego posiedzenia Komisji Rady w dniu 30 marca 2018r.

 

W posiedzeniu uczestniczyli-zgodnie z załączona listą obecności.
                                              Spotkanie rozpoczął i prowadził Przewodniczący Rady- pan Przemysław Stefański. Na wstępie poinformował, że  posiedzenie Komisji odbywa się w związku ze zwołaniem LI – nadzwyczajnej sesji, która ma mieć praktycznie  jeden punkt  i poprosił o zabranie głosu przez Burmistrza.
Pan Roszak oświadczył, iż wystąpił do Przewodniczącego o zwołanie w trybie bezzwłocznym nadzwyczajnej  sesji  w związku z tym, że na poprzedniej sesji, w środę nie została podjęta uchwała o zmianie budżetu na rok 2018. Jest to zmiana bezwzględnie  konieczna, ponieważ  tam są m.in. pozycje dotyczące kilku inwestycji, które są w trakcie przetargu, albo rozstrzygnięte. Chodzi przede wszystkim o ul.Piasta, gdzie mamy dofinansowanie  920 tys. zł  od Wojewody Kujawsko-Pomorskiego oraz środki własne z nadwyżki budżetowej 900 tys. zł.  Przetarg na to zadanie jest w toku i ustalony jest na 9 kwietnia 2018r.  Kolejna pozycja to dołożenie 400 tys. zł „do tego, o czym już wcześniej-przy uchwalania budżetu  mówiliśmy”- do stadionu, którego wartość kosztorysowa to 1 mln 400 tys. zł i zapowiedziano dołożenie  dodatkowych środków z nadwyżki budżetowej.  Kwotę 400 tys. zł postanowiono dołożyć, ponieważ nie ma innych możliwości, by sfinansować to zadanie.  Planuje się też dołożenie kwoty niespełna 200 tys. zł do rozstrzygniętego już przetargiem zadania polegającego na modernizacji drogi powiatowej, do której na podstawie porozumienia ze Starostą- Gmina ma się dołożyć ( pełna wartość zadania to ok. 3 mln zł). Ten udział dotyczy odcinka na terenie naszej Gminy tj. niespełna 2 km, a cała inwestycja to 3 km.  Rozstrzygnięcie przetargu na stadion przesunięte zostało na 6 kwietnia 2018r. , natomiast ul.Piasta- na 9 kwietnia 2018r.  W projekcie uchwały są też inne, drobne korekty, chociażby te , które zgłoszone zostały przez sołectwa do planów finansowych wydatków funduszu sołeckiego i „jeszcze kilka innych, drobnych pozycji”.  Trzy kluczowe zmiany – to pozycje dotyczące zadań, które są w trakcie przetargów, lub zostały już rozstrzygnięte.  Burmistrz oświadczył, iż podtrzymuje wniosek, by Rada podjęła zmiany w budżecie , by były one przyjęte.
Następnie Przewodniczący Rady otworzył dyskusję.
O głos poprosił Sołtys Sołectwa Gąski, który przekazał , iż przyjechał na tą sesję, ponieważ zainteresowany jest m.in. sprawą drogi Gąski-Modliborzyce. Pan Kubicki nawiązał do sprzedaży gruntów w Gąskach (140 ha), kiedy mówiono, że środki z tego dołożone zostaną m.in. do inwestycji. Zdaniem pana Kubickiego teraz jest to realizacja umowy społecznej sprzed ok. 5 lat. Oświadczył także, że ludzie na wsi potrzebują „3 rzeczy: dróg, dróg i jeszcze raz dróg”.  Pan Kubicki zaznaczył, że „nie potrzeba komunikacji kablowej, bo to już załatwia postęp technologiczny, który sprawił, iż jest bezprzewodowa”. Na wsi potrzeba dróg- nic więcej , „to jest nasze funkcjonowanie, żyjemy z rolnictwa, nasz sprzęt powinien jeździć po drogach przystosowanych do parametrów tego sprzętu”.  Pan Kubicki zapewnił, że jest również za inwestycją w Parku, ale nie wyobraża sobie, żeby to nie zostało przegłosowane- „zróbcie wszystko, najwyżej rozdzielcie uchwałę, jeżeli się nie da rozdzielić- to musi być przegłosowane”.  Burmistrz poprosił, by może presja społeczna na tych radnych  była na tyle silna, bo „nie może być tak, że tutaj widzimy puste krzesła- to jest bojkot i to jest paraliż samorządu”.  Jak w ubiegłym roku dokładano do drogi w Gąskach, to nikt nie mówił, że 800 tys. zł idzie z naszych środków. Nikt tego nie kwestionował, a dotacja wynosiła tylko 48 tys. zł.  Pan Roszak odwołał się do spotkania z mieszkańcami Gąsek, kiedy nikt nie kwestionował, że dotyczy to kilku nieruchomości. To nasi radni byli też za tą inwestycją, „a tutaj  ci radni doskonale wiedzieli wartość tego zadania, a jest to bardzo ważne zdanie z punktu widzenia też miasta, naszej Gminy- Gniewkowo zasługuje, żeby mieć porządny obiekt sportowy.” Burmistrz stwierdził, że to wykorzystywanie śmierci kolegi, bo normalnie- dziś, w wielki piątek nie byłoby tego spotkania, a to rzecz niegodziwa.  Pan Kubicki zapytał o to, co teraz trzeba zrobić.  Burmistrz odpowiedział, że będzie próbował do skutku, bo nie wyobraża sobie, żeby tak było. Zaznaczając, że Burmistrz nie buduje sobie stadionu i wskazując na obecność przedstawicieli środowiska sportowego- powiedział, że jest on budowany dla Gminy, dla miasta, dla ludzi, młodzieży. Kwestionowanie tego „w tym kontekście- to jest po prostu podłość”.
Zaznaczając, iż nie chciałby wracać do przeszłości- Sołtys z Gąsek  poruszył temat poszukania środków i wskazał na Murzynno.  Burmistrz powiedział, że do szkoły w tej miejscowości dokłada się 700 tys. zł  i przypomniał, że „to ci sami ludzie to zablokowali, to ci sami ludzie byli przeciwko przyjęciu Polaków, repatriantów”.  Dobrze byłoby, by społeczność się o tym dowiedziała.  Pan Kubicki powiedział „róbcie wszystko, by te drogi były”, na co Burmistrz odpowiedział, iż „my robimy wszystko”.  Przetarg na drogę powiatową się już odbył i Burmistrz czeka na ustalenia ze Starostą.
Głos zabrał także pan Leszek Gnutek, który wskazując na pana Kubickiego powiedział, że są „w dwóch delegatami z tamtej strony Gminy”  i żywo ich interesuje ta droga powiatowa i ten odcinek między Gąskami a Modliborzycami. Pan Gnutek przypomniał, że ta droga w dużej części została zrobiona już prawie 8 lat temu sumptem Powiatu przy udziale Gminy, za co mieszkaniec „chyli czoła przed Radą”. Pan Gnutek zaznaczył, iż ważnym elementem jest, by tą drogę skończyć i wyraził zdziwienie, że nie zostało to zrobione od razu, choć „władza powiatowa” się nie zmieniła przez ten czas i nie było innych wizji- „lepiej późno niż wcale”.  Pan Gnutek przekazał też, że był wraz z „delegacją” u Starosty i cieszono się z informacji, że jednak ta droga będzie kontynuowana w tym roku. Dlatego dziwi bardzo „to jakieś szarpanie się za krawaty w tej chwili i robienie tutaj z obywateli naszej Gminy, miasta lepszych, równych i równiejszych-nie ma tego, jesteśmy jedną Gminą”.  Mieszkaniec stwierdził, że tutaj nastąpiło chyba jakieś nieporozumienie, bo „jest na świeżo w tym temacie”, ale doszły go słuchy o nieporozumieniach w temacie trybun itd.  Nawiązując do wypowiedzi pana Romana Kubickiego- pan Gnutek stwierdził, żeby coś na szybko wymyślić, to najprościej chyba byłoby podzielić tą uchwałę na części i ta część, która dotyczy dotacji na drogę  jest chyba mniejsza po przetargu. Burmistrz przekazał, że jest to niecałe 200 tys. zł. Mieszkaniec Gąsek uznał, że jest to zatem dużo mniej niż zakładano pierwotnie, ale to bardzo dobrze, bo potrzeb jest dużo i można to przeznaczyć na coś innego.  Dlatego razem z panem Kubickim postulują, by to podzielić i nie zaogniać tego tematu , nie prowadzić do podziału Rady, bo to będzie sprawa rozdmuchana niepotrzebnie, „pójdzie to w media, po co nam to potrzebne, to jest reklama zupełnie chybiona, niepotrzebna i do niczego nie prowadząca”. Pan Gnutek zaapelował o zgodę wśród radnych, by to rozstrzygnąć korzystnie i wyraził nadzieję, że  siła argumentów pana Burmistrza spowoduje, że część Rady, której tutaj nie ma przychyli się do pomysłu odnośnie Parku, czy stadionu.
Radny Pułaczewski nawiązał do tego, co powiedziano sobie przedwczoraj , co powiedziano po sesji, bo jest mu niezmiernie przykro. Jeśli były jakieś wątpliwości, to można było o tym mówić na poniedziałkowej Komisji, przed środową kwestią, a nikt „z tych państwa tak naprawdę nie podnosił tego problemu-czekali specjalnie do sesji, żeby nam pokazać , że teraz jest to 7:7, bo biednego Wiesia nie ma i nareszcie można nam zrobić psikusa”.  Tym bardziej jest przykro, bo gdyby radny tu był- nie byłoby tego problemu. To nie jest kwestia tylko i wyłącznie tego, czy ktoś chce stadion, czy nie- „to trochę jest inaczej”.  Radny oświadczył, że ma wrażenie, że „jakby się czekało, żeby wreszcie był – nie wiem, jakiś remis, czy coś w tym stylu, żeby można było sobie zrobić na złość”.  Pan Pułaczewski zaznaczył, iż rozumie, że można mieć wątpliwości do Parku, stadionu, czy czegokolwiek, ale forma w jakiej to zrobiono, bo przecież w poniedziałek można było dyskutować na temat nawet do północy. Gdy spotkano się po sesji „nagle okazało się, że możemy ze sobą rozmawiać i w pewnym momencie padło zdanie- teraz kiedy Wiesia nie ma…”.  Radny zadał retoryczne pytanie o to, czemu to zdanie miało służyć. Burmistrz zapytał natomiast, czy to ma służyć zgodzie.  Pan Roszak zapewnił, że rozumie apel pana Gnutka, ale nie ma dziś „tej drugiej strony” i nie ma z kim rozmawiać , dzisiejsze posiedzenie zostało zbojkotowane. To jest paraliż samorządu, bo nie ma quorum.  Burmistrz przekazał też, że kosztorys od samego początku na stadion był znany, ale to nie tylko kwestia samego stadionu, bo to wiele zadań ujętych w LPR, który dziś zawieziony został do Urzędu Marszałkowskiego.  Tam ujęty jest też amfiteatr, przebudowa Parku i na to akurat dotacja wynosiła będzie 2 mln 800 tys. zł. Stadion będzie robiony z własnych środków, bo nie ma innych możliwości pozyskania środków akurat na ten cel.  Miasta budują stadiony, często bardzo duże z własnych środków.  Zdaniem Burmistrza- Gniewkowo powinno mieć stadion i jeśli ktoś mówi, że „Burmistrz buduje sobie stadion- to jest to zwyczajnie przykre, bo to dotyczy całego miasta, całej Gminy”.  Wskazując ponownie na przedstawicieli UNII Gniewkowo- powiedział, że głównie korzystał będzie z tego  klub z takimi perspektywami, ale przede wszystkim służyć ma mieszkańcom.  Pan Roszak wyjaśnił też, iż nie ma możliwości dzielenia budżetu, sortowania tematów, bo budżet jest jeden. W tym budżecie są zmiany dotyczące  inwestycji, ale też funduszu sołeckiego, uzupełnienia środków dla Ośrodka Kultury i „parę jeszcze innych, kosmetycznych zmian”.  Budżet przygotowywany pod koniec roku na rok kolejny ma pewne ramy i w ciągu roku – właściwie co miesiąc jest korygowany, dochodzą jakieś nowe środki.  Teraz wrzucono część środków z nadwyżki budżetowej ,”na kwietnia planujemy kolejną kwotę”. Teraz, po uzgodnieniu z RIO wprowadzono takie pozycje, które są w toku realizacji tj. 2  przetargi: na ul.Piasta  (z dofinansowaniem od Wojewody w kwocie 920 tys. zł z udziałem Gminy -900 tys. zł), drogę w Gąskach (po przetargu), o co Burmistrz też zabiegał i porozumienie takie zostało zawarte ze Starostą (niespełna 200 tys. zł).  Pan Roszak stwierdził, że „ci szanowni państwo dzisiaj postanowili sobie zakpić z mieszkańców, nie mają odwagi, nie przyszli dzisiaj na sesję”.  Te osoby wiedziały, że wartość kosztorysowa  stadionu jest taka, a nie inna oraz, że można to robić tylko z własnych środków. Dzisiaj stawia się warunek „albo Burmistrz odstąpi, albo nie będzie nic” i mieszkańcy to chyba odpowiednio ocenią.
Pan Paweł Mikuszewski wystąpił z zapytaniem, bo „droga powiatowa, na którą przetarg jest rozstrzygnięty- Modliborzyce-Gąski, środki, jakie przeznaczył Powiat inowrocławski były wyższe, aniżeli najniższa oferta w procedurze przetargowej. Pytanie na jakiej podstawie w takim razie my, jako Gmina mamy do tego dokładać”.  Burmistrz odpowiedział, że na podstawie porozumienia. Mieszkaniec  zapytał, czy Gmina ma dokładać  nawet wówczas, jak Powiat miał sam zabezpieczone większe środki. Pan Roszak jeszcze raz wskazał na porozumienie i sposób funkcjonowania i relacje ze Starostwem.
Pan Kubicki powiedział, iż rozumie, że do wyborów samorządowych w 2018 roku „Gmina może być sparaliżowana”, co Burmistrz potwierdził. Następnie pan Roszak wyjaśnił poruszony temat braku uzupełnienia składu Rady.  Do tych wyjaśnień przyłączył się również Przewodniczący Rady, który przekazał, że było to już omawiane na wspólnym posiedzeniu Komisji. Wyborów uzupełniających nie będzie i ustawowy skład Rady to 15 radnych, a faktyczny skład- to 14 radnych i quorum niezbędnie do odbycia sesji- to 8 radnych.  Pan Stefański przypomniał, że już na tym posiedzeniu padło pytanie o to, co będzie, jeśli będzie  przy jakiejś uchwale 7 głosów „za” i 7 „przeciw” i też zostało wytłumaczone, że taka uchwała nie przechodzi, bo potrzeba do tego zwykłej większości głosów.  Zanim zwołane zostało dzisiejsze posiedzenie Komisji – każdemu z radnych zadał pytanie na temat terminu, godziny, itd.  Radny nawiązał do ustaleń, jakie w tym zakresie z radnymi czynił i wszystkim pasował ustalony termin, ale potem miał rozmowę, by przesunąć sesję na inną godzinę i wstępnie zostało to przesunięte. To jednak nie spotkało aprobaty innych radnych w związku z czym Przewodniczący postanowił pozostać przy pierwotnych ustaleniach, że odbędzie się to dzisiaj o godzinie 1000
Następnie zaznaczając, że nie zna się za bardzo na piłce-  radny Stefański zwrócił się do przedstawicieli UNII, którzy zamierzają wejść do IV ligi, że ważne są nie tylko trybuny, ale zaplecze socjale, „tu chodzi o wszystko”.  Skoro klub chce grać w tej lidze, to „to, co my chcemy zrobić – to jest dopiero wierzchołek góry lodowej”. Do tego potrzebna jest ochrona strefy kibica (siatka góra, dół w koło), osobne wejście strzeżone płotem do szatni, osobny parking dla gości. Dlatego trzeba sobie zadać pytanie, czy Gniewkowo chce mieć zespół (podobnie jak Pakość) w IV lidze, czy lepiej „poprzestać na V lidze, a dobrych zawodników gdzieś wysłać”.
Głos zabrał  Tomasz Zielas, który oświadczył, że klub prowadzą członkowie pracujący społecznie, za darmo. Prezes powiedział, że chciał dzisiaj porozmawiać z radnymi, których dziś nie ma o tym, że wybudowanie tych trybun „to jakaś bezsensowna inwestycja”. Chciał zapytać o to, w jakim razie ci radni traktują środowisko sportowe.   Przewodniczący Rady wtrącił, że już na Komisjach mówił, że Kołodziejowo (mała wieś) ma lepsze trybuny, jak UNIA Gniewkowo.  Pan Zielas przypomniał, że ostatni remont na tym obiekcie miał miejsce 15 lat temu (murawa, szatnie). Wszystko niszczeje i sama konserwacja- to za mało.  Wskazał na trybuny w innych miastach i na infrastrukturę boisk (np. Barcin, Janikowo) i polecił, by pojechać i zobaczyć, jak to wygląda. W klubie jest ponad 100 zawodników i oni jeżdżą po tych miejscowościach, patrzą  i pytają , kiedy Gniewkowo będzie coś takiego miało, jak mają te inne miasta.  Działacze klubu nic nie mogą zrobić w tym zakresie, bo od tego jest Gmina, ona jest właścicielem stadionu.  Skoro „radnym przeszkadza ten stadion, czy cokolwiek”, to Prezes nie wie, co oni tutaj robią, albo działacze, którzy ich wybrali, żeby oni pracowali dla całej Gminy Gniewkowo, całego miasta, by się wszystko polepszało. Pan Zielas zapewnił, iż rozumie, że drogi są budowane itp. Odniósł się też do wypowiedzi przedstawicieli Gąsek, których stanowisko było takie, „by  to rozstrzelić” , by zrobiona była droga, bo trybuny można zostawić na boku.  Jeżeli teraz te trybuny nie zostaną zrobione, a co weekend rozgrywane są mecze- to każdy sędzia  może nie dopuścić do meczu, z uwagi na brak odpowiednich warunków do tego typu zawodów. W czerwcu, bądź w lipcu klub ma mieć przyznaną licencję boiskową, a KPZN na pewno  jej nie udzieli ze względu na brak odpowiedniej infrastruktury. Jeśli natomiast nie będzie tej licencji, to od sierpnia nie będzie można rozgrywać meczów na tym stadionie. Członkowie i działacze, którzy pomagają klubowi nie wiedzą już, co mają robić, niektórzy odchodzą, bo nie widzą sensu, by dalej pomagać i działać w tym klubie.   Zdaniem pana Zielasa radni powinni przyjechać „na tą biedną UNIĘ” i zobaczyć jak to wygląda, jak klub działa i może wówczas zmienią zdanie, a „czy oni robią to przeciwko Burmistrzowi- dla mnie to jest chore”.  Radny Pułaczewski zapytał o ilość grup młodzieżowych w klubie, na co otrzymał odpowiedź, iż jest ich 6.
Pan Roman Kubicki oświadczył, że popiera sport i uważa , że demokracja zrobiła dużo pozytywnych rzeczy, ale też jedną złą – dopuściła do obniżenia poziomu sportu w Polsce, że tolerowane są zwolnienia z w-f.  Sołtys  powiedział, że „jestem za tym, tylko przyjdźcie na następną sesję z młodzieżą i trzeba tych radnych pokazać palcem, ale z tego co wiem, to jeden radny z Gniewkowa był przeciwko temu”.  Ustalono, że nie był to tylko 1, a 3 radnych. Pan Kubicki przekazał, że on kiedyś też grał na tym stadionie, UNIA była bardzo dobrym zespołem i zasugerował, by zająć się regulaminem Rady i za nieobecność ustalić kary finansowe dla radnych. Przewodniczący Rady zaznaczył, że takie kary są i jest to 1/3 diety za nieobecność na Komisji i 1/3 za nieobecność na sesji.  Sołtys z Gąsek stwierdził, że dla niego to nie jest działanie społeczne, to jest polityka, tu „bawią się w jakąś politykę większą”. Burmistrz przyznał, że „ci państwo zaczęli się bawić w politykę, przecież tu nad nimi czuwali, żeby oni odpowiednio zagłosowali”.  Pan Kubicki powiedział, że on ma inne poglądy polityczne niż jego radny, ale się spotykają, a „powinni się zabijać”. Zdaniem pana Kubickiego, „albo wspólnie coś stworzymy, albo nie”.  Sołtys uznał, że to trzeba przesunąć na następną sesję i zachęcił, by przedstawiciele przyszli z młodzieżą, on „wzmocni skład i porozmawia ze swoim radnym, bo to się kupy nie trzyma, bo trzeba rozwiązać na Komisjach do nocy i potem się głosuje”. Pan Kubicki zaznaczył też, iż nie chodzi na sesje, bo na większości nic się nie działo, ale ta sytuacja co jest „to się kupy nie trzyma, że daje się 20% środków, a 80% przepadnie, te czasy już nie wrócą, to jest ostatni dzwonek, już funduszy nie będzie”.  Te czasy wspominać będą nasze dzieci, a o każdy niewykorzystany pieniądz będą miały pretensje do nas, do rodziców. Zdaniem pana Kubickiego Zarząd UNII, nie powinien przychodzić w składzie dwuosobowym, tu powinno przyjść 20, albo 50, powinny przyjść te drużyny- „niech oni ich zakrzyczą”.  Dezaprobatą pan Kubicki wyraził  do postawy „gniewkowskich radnych”.  Burmistrz dodał, że jest radny, który lobbował większą bieżnię, któremu tłumaczono, że nie można zrobić bieżni pełnowymiarowej, 400m , ponieważ „byśmy na ulicę wjechali” i ten radny też zagłosował przeciwko rozbudowie i dzisiaj go tu nie ma.
Przewodniczący Rady zaznaczył, że „nie daj Boże”, by w związku z tą sytuacją dzieliło się społeczeństwo naszej Gminy, bo nie o to chodzi, ale nie da się podzielić budżetu na 2 części, chyba że trzeba wyciąć pozycję, które nie pasują części radnym. Wówczas nie odbędzie się przetarg itd.  i raczej później nie będzie to wcale przyjęte.
Pan Pułaczewski dodał, że Komisje są od dyskusji . Nawet, gdyby radni  siedzieli do rana („za to nam płacą), to walczyliby ze sobą, rozmawiali, by się przekonać.  Od 4 lat praktyką jest, że na Komisjach się głosu nie podnosi , a gdy przychodzą media na sesję- „wtedy nagle zabiera się głos”.  Pan Pułaczewski przypomniał szkolenie dla radnych, dla szefów Komisji Rewizyjnych, gdzie osoba prowadząca zaznaczała, że na sesji nie powinno być w ogóle dyskusji, powinno być głosowanie i zatwierdzenie tego, co zostało ustalone na Komisji. Na te posiedzenia są wszyscy zapraszani, każdy z mieszkańców i można do woli zabierać głos. Radny dodał, że chodzili  po Gniewkowie, jeździli po Gminie, bo ludzie tego chcieli od radnych.  Na Komisje nie przychodzi nikt, choć się zaprasza, bo sesja nie jest od tego, by kłócić się na forum, „bo przyjadą media”.  Zdaniem radnego największy problem tkwi w tym, że ten problem tak naprawdę na Komisji nie był poruszany. Rozmawiano o wszystkim, poza tymi zmianami do budżetu, żaden z tych radny nie próbował przekonać, że się z tym nie zgadza, „czekano na sesję, ponieważ będą media”.  Pan Kubicki zasugerował, by zrobić zatem nadzwyczajną sesję na sali sportowej, by zaprosić mieszkańców, którzy zobaczą , że tych radnych nie ma. Pan Pułaczewski jeszcze raz nawiązał do spotkania radnych po sesji, kiedy „nagle okazało się, że można ze sobą rozmawiać”.  Szkoda tylko, że dyskusji nie było na Komisjach, dlatego pozostali radni byli bardzo zaskoczeni wynikiem głosowania.  Uznano, że uchwała będzie przyjęta, bo nikt nie miał do niej pytań, żadnych wątpliwości, „nikt nie próbuje nas do tego przekonać, że tak nie jest”. 
Pan Kubicki wyraził opinię, że to rozpoczęła się kampania wyborcza, a nie chodzi o Gminę. Burmistrz uznał, że jest to bardzo przykre.
Pan Smoła wystąpił z zapytaniem, czy ta droga powiatowa robiona jest ze środków budżetu państwa, na co Burmistrz zaprzeczył , tłumacząc, że będzie to robione ze środków Powiatu oraz gminnych.
Wiceprzewodniczący Rady nawiązał do środowej sesji oraz do tego, co powiedział  radny Pułaczewski. Powiedział też, że na sesji, po tej uchwale pytał o to, że skoro radnym nie podobała się w zmianach do budżetu jedna z propozycji, to dlaczego nie złożyli wniosku formalnego np. o zmniejszenie tej kwoty, albo jej wycofanie. Wówczas by się to przegłosowało, a za innymi inwestycjami radni mogliby się opowiedzieć.  Ten temat nie został jednak przez tych radnych podjęty.  Można się dziwić radnemu z półrocznym stażem, ale po 3 latach  bycia radnych te procedury powinny być już znane.  Pan Mnich wyraził też przypuszczenie, że może te procedury były jednak znane, ale zrobiono to złośliwie.
Pan Matuszak nawiązał natomiast do zapytania Przewodniczącego o to, czy Gniewkowo stać na IV ligę, czy może należy oddać tych zawodników na zewnątrz i oświadczył , że „oni nigdzie nie pójdą, oni chcą być w UNII, oni chcą grać w UNII, chcą grać dla tego środowiska”.  Przewodniczący Rady zaznaczył, że to nie było jego zdanie, tylko mówił o tym, że jeśli stadion nie zostanie zrobiony adekwatnie do wymogów IV ligi – to nie będzie możliwości gry w tej lidze i wtedy zawodnicy zaczną uciekać i pytanie jest do mieszkańców „czy my tego chcemy, byśmy nie mieli zespołu w IV lidze”.  Wskazując na wzruszenie, z jakim pan Matuszak mówił o piłkarzach UNII, Burmistrz powiedział, że nie dziwi się takiej reakcji. Dodał, że często jest na spotkaniach, zarówno na rozgrywkach, w trakcie ligi  i jest to ogromne środowisko ludzi. Pan Roszak stwierdził, że patrząc na to co się dzieje, na opozycję, która sieje destrukcję i ferment na terenie naszej Gminy, na hejt . Podkreślił, że sam nie wchodzi już od 5 lat na żadne fora, nie interesują go ludzie sfrustrowani, którzy piszą i się tam wyżywają i swoje frustracje pokazują. Burmistrz zaznaczył, że „ci sami radni, byli przeciwko przyjęciu rodziny repatriantów”  i wskazał na hejt jaki pojawił się „na tą rodzinę”  i został zablokowany przez „gniewkowo.eu”.  Pan Roszak odwołał się do mediów, do obecności redaktora Nawrockiego, do tego, że „każdy potwierdzi, że nie ma  takiego (przepraszam za określenie) szamba, jakie się dzieje w kontekście opisu tego, co dzieje się na forach”. Wstydem jest stosowanie tego typu metod i takich słów.  Pan Nawrocki sprostował, że nie używał określenia „szambo gniewkowskie”, na co Burmistrz powiedział, że on to mówił w takim kontekście, że rozmawiali o tym, że tyle brzydkich rzeczy się dzieje i w taki sposób ta Gmina postrzegana jest na zewnątrz, a przecież jest tu wielu wspaniałych ludzi, chociażby środowisko sportowe, piłkarskie. To środowisko ma duże aspiracje, a w piłkę grają ludzie z Gniewkowa, dzieciaki z Gniewkowa i do tego jest przykład radnych, którzy nie przyszli,  zbojkotowali, którzy sieją destrukcję.   Przewodniczący Rady zauważył, że do niedawna w Gminie funkcjonowały 4 kluby piłkarskie, potem 3, a teraz właściwie już tylko 2, bo jeden funkcjonuje tylko w drużynach młodzieżowych, co świadczy o tym, że dzieje się gorzej w tym zakresie.
Na tym zakończono posiedzenie Komisji, a następnie rozpoczęła się LI sesja.

 

 Podpisał /-/ Przewodniczący Rady Przemysław Stefański

 

 

                                                                   

Protokołowała:J.Stefańska

Data wprowadzenia dokumentu do BIP: 18 maja 2018 10:15
Dokument wprowadzony do BIP przez: Jadwiga Stefańska
Ilość wyświetleń: 54
18 maja 2018 10:15 Jadwiga Stefańska - Dodanie dokumentu. (Dokument opublikowany)
Realizacja: IDcom.pl