Urząd Miejski w Gniewkowie

Protokoły z posiedzeń Komisji Rady - kadencja 2014-2018 zobacz archiwum »

Protokół ze wspólnego posiedzenia Komisji w dniu 29 stycznia 2018r.

Protokół ze wspólnego posiedzenia Komisji Rady w dniu 29 stycznia 2018r.

 

W posiedzeniu uczestniczyli-zgodnie z załączona listą obecności.
                                              Spotkanie rozpoczął i prowadził Przewodniczący Rady- pan Przemysław Stefański.
                                              Przewodniczący Rady rozpoczął od informacji za okres od ostatniej sesji:
-w dniu 10 stycznia 2018r. przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Bydgoszczy odbyła się rozprawa ze skargi Wojewody Kujawsko-Pomorskiego na uchwałę Rady Miejskiej Nr  XXXV/167/2017  z dnia 22.02.2017r. w sprawie projektu dostosowania sieci szkół podstawowych i gimnazjów do nowego ustroju szkolnego. Sąd stwierdził nieważność zaskarżonej uchwały i wystąpiono o uzasadnienie tego wyroku;

-Urząd Marszałkowski w Toruniu wystąpił z pismem o dosłanie dokumentów w związku z pracami nad zmianą uchwał dotyczących obszarów chronionych krajobrazów. Pismo przekazane zostało na stanowisko merytoryczne Urzędu Miejskiego;

-radny Andrzej Żmudziński w dniu 22.01.2018r.  złożył w biurze Rady interpelację skierowaną do Burmistrza w sprawie drogi w Gąskach wraz z opinia prawną. Interpelacja umieszczona została w BIP  Urzędu oraz przekazana została adresatowi w dniu wpływu interpelacji;

-MGOKSiR w Gniewkowie wystąpił z pismem w sprawie kolejnej edycji plebiscytu na sportowca roku- kwestia zgłoszenia ewentualnych kandydatur ustalona została z Komisją Oświaty, Sportu, Zdrowia, Kultury i Opieki Społecznej;

-Wojewoda Kujawsko –Pomorski w dniu 22.01.2018r. wszczął postepowanie nadzorcze w sprawie stwierdzenia nieważności uchwały podjętej przez Radę na XLV sesji w dniu 20.12.2017r. dotyczącej ustalenia sposobu sprawienia pogrzebu przez Gminę Gniewkowo. Udzielono odpowiedzi, że uchwała poprawiona zostanie we własnym zakresie na najbliższej sesji, w związku z czym zgłoszony zostanie wniosek formalny o wprowadzenie do porządku obrad dodatkowego projektu uchwały, który został radnym przekazany. Radny zasugerował przeczytanie wystąpienia Wojewody, ale ustalono, że zostanie ono omówione później przez Kierownika MGOPS;
-Dyrektor Wielospecjalistycznego Szpitala w Inowrocławiu wystosował podziękowania dla Rady za pomoc w zakupie bezinwazyjnego miernika bilirubiny.

Przewodniczący Rady przekazał, że na początku sesji Burmistrz dokona wręczenia dyplomów laureatom gminnego konkursu plastycznego „Moja Niepodległa Ojczyzna”, zorganizowanego przez Szkołę Branżową I Stopnia w Gniewkowie.

Przypomniał też o obowiązku składania oświadczeń majątkowych za rok 2017– 30.04.2018r. i zaznaczył, że drobnej modyfikacji uległ formularz oświadczenia.
W trakcie tego wystąpienia na posiedzenie przybyła radna Joanna Robak.
Radni nie mieli uwag, ani pytań do przedstawionych przez Przewodniczącego zagadnień.
                                               Następnie przystąpiono do omawiania materiałów na sesję. Jako pierwsza wystąpiła pani Marczak, która nawiązując do wspomnianego wystąpienia Wojewody oświadczyła, że w 3-4 punktach ten akt został zakwestionowany. M.in. chodzi o zapis mówiący o tym, że wykonawcą usługi zorganizowania pogrzebu jest Ośrodek, co zdaniem nadzoru jest powieleniem zapisu ustawowego, który mówi o tym, że robi to gmina. Zapis mówiący o tym, że w przypadku niemożności ustalenia wyznania- pogrzeb będzie świecki  też uznany został za nieprawidłowy, ponieważ ustawa mówi, iż pogrzeb odbywa się zgodnie z wyznaniem. Za najważniejsze uchybienie pani Kierownik uznała zapis ograniczający kwotę, do jakiej można finansować pogrzeb, o czym mówiła ustawa wówczas, gdy podejmowana była uchwała w 2005 roku (do wysokości 50% zasiłku pogrzebowego). Pani Marczak zaznaczyła, że „my chcieliśmy do 75% wysokości zasiłku pogrzebowego”, ale nadzór uznał, że tej maksymalnej kwoty określać nie można. Zwrot jest do wysokości zasiłku pogrzebowego przez ZUS i tylko wtedy, jeśli osoba była ubezpieczona (ewentualnie z masy spadkowej)- „i to jest do wysokości zasiłku pogrzebowego”. Natomiast nie ma określonej kwoty, za jaką Gmina ma urządzić pogrzeb. Przewodniczący Rady zwrócił uwagę, że w ośrodkach pomocy społecznej przebywają osoby, które w ogóle nie mają bliskich i nie ma z nimi kontaktu i zapytał, jak wówczas ustala się wyznanie. Pani Marczak odpowiedziała, że nie wie, ale w art. 44 ustawy jest zapis mówiący, iż robi się to zgodnie z wyznaniem zmarłego.  Pani Kierownik wskazała też na inną nieścisłość wynikającą z przepisów tj. na ustawę o cmentarzach i chowaniu zmarłych, której zapis mówi , że pochówkiem zająć może się także osoba obca i do wysokości posiadanych rachunków przedłożonych w ZUS następuje zwrot poniesionych wydatków, ale do wysokości zasiłku, jeśli klient był ubezpieczony. Natomiast w ustawie o zasiłkach pogrzebowych już tego zapisu nie ma i ZUS odmawia wypłaty.  Osoby obce, które zdecydują się na pochówek osoby ubezpieczonej mają później problem z otrzymaniem zwrotu poniesionych kosztów. Pani Kierownik podkreśliła, że Ośrodek ronb to w ten sposób, że najpierw szuka rodziny, jeśli nie wyraża ona zgody, czy nie ma takiej możliwości – Ośrodek robi zapytanie o cenę i sam się tym zajmuje. Z praktyki wynika, że zawsze 2 zakłady odpowiedzą (z Gniewkowa, bo Inowrocław niekoniecznie), ale jeden zakład oferuje wysokie, „toruńskie” ceny, a brana jest pod uwagę cena najniższa i czynione są podstawowe wydatki (trumna, krzyż, ubiór). Pani Kierownik zaznaczyła, że nie zdarzyło się jeszcze, by któryś z księży odmówił darmowego pochówku w takiej sytuacji. Pan Pułaczewski zapytał o ilość takich pogrzebów w skali roku, na co otrzymał odpowiedź, że 3, maksymalnie zdarzyło się 5, a roku ubiegłym był 1. Na ten rok już wiadomo, że taki pogrzeb Ośrodek będzie organizował. Radny Pułaczewski zapytał, czy takie osoby są wcześniej monitorowane, czy jest jakiś wykaz osób bezdomnych, bez rodzin. Radny zaznaczył, że chodzi mu o to, by nie było tak, że np. ktoś meldowany jest tuż przed pogrzebem. Pani Marczak przyznała, że tak się zdarza. W Gminie są osoby, które mają zasiłki stałe, mają ustalone grupy pozarentowe – to są klienci, których potencjalnie w przyszłości Ośrodek będzie chował.  DPS-y mają też dużo klientów z zasiłkami stałymi np. w Warzynie i jeśli taka osoba jest tu zameldowana, „choć przyszła ze świata-my musimy za niego zapłacić”.  Pan Pułaczewski powiedział, że pytał o osoby, które nie mają żadnych zasiłków, i nie są ubezpieczone, a pomieszkują w naszej Gminie. Pani Kierownik odpowiedziała, że jeśli chodzi o osoby bezdomne- to na dzień dzisiejszy jest zdiagnozowanych 12 środowisk z tego 4 osoby są w schroniskach, ale  należy zdawać sobie sprawę z tego, że osoba bezdomna nie musi oznaczać, że np. nie ma ta osoba emerytury. Są osoby, które mają swoje świadczenia i płacą z nich schroniska. Przewodniczący Rady zwrócił uwagę, że przecież w  tych środowiskach spotykać mogą się różni ludzie i różne rzeczy mogą się wydarzyć, łącznie z  losowymi sytuacjami. Radny zapytał, czy na takie sytuacje Ośrodek jest przygotowany. Pani Kierownik odpowiedziała, że nie, choć sytuacje są rzeczywiście różne. W ubiegłym roku np. jeden z naszych mieszkańców wpadł na pomysł „działalności na czarno” polegającej na tym, że meldował u siebie czasowo bezdomnych z Torunia i przysyłał ich po zasiłki stałe. Radny Stefański zapytał, czy z tych 12 osób-ktoś korzysta z naszej pomocy, co pani Marczak potwierdziła, a nawet jak nie korzystają finansowo (bo mają swoje środki), to korzystają ze schroniska. Pan Pułaczewski zwrócił się z zapytaniem do Komendanta Komisariatu Policji, czy są tacy bezdomni na naszym terenie, którzy nie mają się gdzie podziać. Pan Szczesiak odpowiedział, że nie ma takich przypadków, na co pani Kierownik powiedziała, że są tacy, są znani po nazwisku i wiadomo gdzie przebywają i najgorzej jest wówczas, gdy przychodzi mróz. Pani Marczak dodała, że w takich przypadkach się nie czeka, ale pan Szczesiak nie miał pewnie jeszcze takich doświadczeń, bo z poprzednikiem prowadzone były takie akcje, że te osoby wywożone były do Inowrocławia. Jeśli nie zostaną przyjęte- do schroniska (gdzie podpisane jest porozumienie), to umieszcza się ich w noclegowaniach, lub w poczekalniach, gdzie takie osoby musza być przyjęte „bez dyskusji” . Pan Szczesiak dodał, że to musza być trzeźwe osoby, na co pani Kierownik zaprzeczyła tłumacząc, że do noclegowni i poczekalni taka osoba może przyjechać pijana. Różnica polega na tym, że w schronisku przyjmowana jest osoba, dostaje posiłek i musi być trzeźwa, natomiast do noclegowni, czy poczekalni taka osoba wchodzi tylko na nocleg, może się umyć, dostać czyste rzeczy, może się umyć, ale nie ma jedzenia, tylko np. ciepła herbata – „i to jest za darmo”.  Pani Kierownik zaznaczyła, że zgodnie z ustawą – „każde powiatowe miasto musi coś takiego mieć”.
Na tym zakończono omawianie projektu uchwały.
                                               Kolejno, przystąpiono do weryfikacji przedłożonych materiałów na temat stanu bezpieczeństwa i porządku publicznego na terenie miasta i gminy. Przewodniczący Rady żartobliwie powitał Komendanta Komisariatu Policji w Gniewkowie, który po raz pierwszy przybył na posiedzenie Rady, a dla którego swego czasu miał przygotowany list gratulacyjny w związku z powołaniem go na to stanowisko. Radny Stefański poprosił o „esencjonalne” przedstawienie informacji. Pan Szczesiak omawiając informację zaznaczył, że on uznaje rok 2017 – jako dobry(wykrywalność 96,5%). W trakcie swojego wystąpienia Komendant zasugerował Burmistrzowi, by może w przyszłości miejski monitoring uzupełnić o lepszy sprzęt, wyrażając jednocześnie nadzieję, na utrzymanie w roku bieżącym równie wysokiej wykrywalności. Na koniec Komendant zapewnił, że „puści trochę więcej patroli pieszych”, ale nie w tym okresie, „by się nie rozchorowali, ale latem będą bardziej widoczni”.  Otwierając dyskusję- Przewodniczący Rady zwrócił uwagę, że  niepokojący jest wzrost zjawiska narkomanii i powiedział, że myśli , iż to dotyczy młodzieży. Komendanta zaprzeczył twierdząc, że to dotyczy nie tylko młodzieży, „teraz jest już różnie”. Radny wskazał też na interwencje rodzinne i zapytał o to, jak wygląda sprawa niebieskich kart. Pan Szczesiak podał, że na 323 interwencje odnotowano 30 niebieskich kart, ale z tym bywa rożnie, bo dzielnicowy odwiedza później taką rodzinę, która jest pod jego nadzorem i to jest wycofywane.  Radny Pułaczewski „drążąc” temat narkomanii, ponieważ najbardziej interesuje go to zagadnienie wśród młodych ludzi-powiedział, że ostatnio policjanci byli w budynku B SP Nr 1, gdzie wykryto marihuanę u młodzieży. Radny uznał, że dzieciaki raczej same tego nie kupują, ani nie hodują, dlatego ważne jest to, kto dostarcza narkotyki. Komendant powiedział, że zlikwidowano jedną plantację, ale trudno jest udowodnić, że było to rozprowadzane, bo „gościu powiedział, że ma to dla siebie”. Zdaniem pana Pułaczewskiego „oni musza mieć jakieś źródło, bo z powietrza się tego nie bierze”, a sami nie są w stanie sobie tego zorganizować. Pan Szczesiak przyznał, że 14-latek sam sobie tego nie kupi.  Pan Pułaczewski podkreślił, że nie da się ukryć, że problem jest i zaczyna się on od „palenia papierosów za sklepem”, pojawia się też palenie marihuany i gdzieś, jakieś źródło musi istnieć, na pewno jakiś dorosły ma nad tym pieczę. Komendant przyznał, że nie musi to być ktoś na tym terenie, ale na pewno ktoś taki jest. Pan Krzysztofiak zapytał, czy wykazanych w informacji 19 osób – to dilerzy, czy ci, co posiadali narkotyki, na co pan Szczesiak powiedział, że chodzi o posiadanie narkotyków. Pan Komendant dodał też, że były też przypadki posiadania dopalaczy, ale dotyczyło to osób pełnoletnich. Radny Ratajczak wskazał na umowę, jaką co roku Burmistrz podpisuje z Policją na dodatkowe patrole. Radny pyta już o to od dłuższego czasu, ponieważ wnioskował, by ileś tych patroli wykonywana była pieszo.  Radny zapytał o ilość patroli pieszych w ubiegłym roku. Pan Szczesiak powiedział, że nie odpowie na to pytanie, choć z dodatkowych służb zrealizowano 78 patroli, nie wykorzystano całej kwoty na 2017 rok. Na Komisariacie jest 17 osób, z czego 5 „siedzi za biurkiem” i „nie jesteśmy też w stanie wystawić patrolu pieszego, gdzie liczy się nam miernik podjęcia, gdzie patrol będzie np. na Paderewskiego i zanim podejdzie na Komisariat na Piasta- minie 20 minut, a zanim dojedzie do Wierzbiczan- będzie godzina”.  Komendant stwierdził, że cały czas nie można takich patroli wysyłać, ale będzie ich więcej. Zdaniem pana Ratajczaka policjanci mogą przyjechać samochodem na osiedle i z niego wysiąść i przejść się przez osiedle. Pan Szczesiak powiedział, iż podejrzewa, że tak się dzieje, na co radny zaprzeczył, twierdząc , iż takich pieszych patroli tam nie widzi, a przydałyby się. 
Radny Krzysztofiak zapytał natomiast o ilość sprawców wykrytych dzięki monitoringowi. Komendant oświadczył, że nie było za dużo takich zdarzeń w miejscach z monitoringiem– w tym roku było 1 i ubiegłym roku też 1. Radny zapytał, czy można uznać, że ten monitoring nie jest w tym pomocny. Pan Szczesiak zwrócił uwagę, że ten monitoring „nie jest jakiś extra”, widoczność  w nocy jest słaba.  Komendant udzielił też odpowiedzi na pytanie radnego Żmudzińskiego w tym temacie.
Następnie informację na temat stanu bezpieczeństwa i porządku publicznego na terenie miasta i gminy przedstawił Komendant Gminny OSP- pan Sławomir Kościński. Po tym wystąpieniu Przewodniczący Rady stwierdził, że teraz straż pożarna, to jest raczej „straż miejscowych zdarzeń”. Pan Kościński przyznał, że jeśli chodzi o te zdarzenia- to są wypadki, wspieranie karetek w otwieraniu mieszkań, często udzielanie pomocy w takich sytuacjach. Pan Kościński przekazał, że OSP ma problem, jeśli chodzi o defibrylator. W Gniewkowie przydałoby się takie w urządzeniem, bo w ubr. były 4 reanimacje, ponieważ ludzie przyzwyczaili się do tego, że w remizie jest karetka i myślą, że ona tam cały czas stoi. Ta karetka działa jednak nie tylko na terenie miasta, Gminy, ale i Powiatu, z Gniewkowa potrafi jechać na zdarzenie drogowe do Inowrocławia, Kruszwicy. Pan Stefański zapytał, czy „ona podlega temu zgłoszeniu 112”, co Komendant potwierdził. Pan Kościński dodał, że była też taka sytuacja, że ta karetka wysłana była na daną ulicę w Bydgoszczy, choć ją później odwołali, ale bardzo dużo zdarzeń jest „na Aleksandrów Kujawski”. Tam są 2 karetki, ale często wysyłana jest ta z Gniewkowa. Ta karetka cały czas jeździ, a ludzie przyjeżdżają np. z ranami szarpanymi, ciętymi i „wtedy, jeśli my jesteśmy na miejscu- to my to robimy”. W ubiegłym roku była też taka sytuacja, że pani zasłabła i podjechała do remizy z zatorem płuc i była reanimowana 4,5 godziny, przywrócono krążenie i oddech, ale w szpitalu zmarła, a za 2 tygodnie „był następny klient- podjechał pod remizę i wypadł z samochodu i było to samo”. W tym roku było już „5 wyjazdów, w tym 2 śmiertelne”. Dlatego ten defibrylator by się przydał, bo potem trzeba „to wszystko robić ręcznie”. Pan Krzysztofiak zapytał, czy chodzi o automatyczne urządzenie, co pan Kościński potwierdził.  Przewodniczący Rady wtrącił, że Burmistrz zastanawia się nad udzieleniem wsparcia przy zakupie tego urządzenia. Pan Kościński przekazał, że można kupić defibrylator za 3,5 tys. zł, a za elektrody płaci się wówczas po 800 zł, albo urządzenie za 5,2 tys. zł, a wówczas elektrody za 250 zł (są one wyrzucane po każdym użyciu). Radny Stefański zwrócił uwagę, że do tego potrzebne jest też chyba specjalistyczne przeszkolenie, co pan Kościński potwierdził dodając, że to tylko w ramach KSRD. Zdaniem Burmistrza- w całym systemie bezpieczeństwa najsłabszym punktem jest kwestia dysponowania karetkami. Burmistrz chciał rozmawiać z Dyrektorem Wydziału Bezpieczeństwa – panem Jakubem Wawrzyniakiem – głównie w tym zakresie, ponieważ jego zdaniem nie do końca tak powinno być, że jest ona wysyłana do Aleksandrowa, czy pod Bydgoszcz. Kiedy „umawialiśmy się z Dyrektorem Patalasem, kiedy przebudowaliśmy obiekt-kartka miała głównie służyć na potrzeby naszej Gminy i okolicznych (Rojewo, Dąbrowa, Złotniki)”. Dziś jest to słaby punkt tego systemu, skoro Aleksandrów Kujawski jako Powiat posiada tylko 2 karetki, z czego 1 jest niesprawna, Inowrocław ma 6 karetek, ale brakuje lekarzy-to z punktu widzenia bezpieczeństwa, przy takiej ilości wozów bojowych, kiedy jest straż i policja – to karetka przyjeżdża po 20 minutach. Zdaniem Burmistrza jest „to słaby punkt i wielki nacisk powinien pójść na to, by byli medycy, karetki pogotowia, by to było właściwie w jednym ciągu, jeśli jest zdarzenie, to żeby na miejscu pojawiały się wszystkie do tego przygotowane służby”. Dziś okazuje się , że nie ma karetek, a jeśli nawet są, to nie ma obsługi, nie ma lekarzy. Pan Kościński powiedział, że jeżeli chodzi o współpracę straży, pogotowia i policji- to w przypadku wejścia do domu, nie można tego zrobić bez policji i ważna jest też kwestia zgłoszenia. Jeśli wiadomo, że osoba poszkodowana tam się znajduje- to karetka wysyłana jest od razu, ale jest też tak, że straż otwiera – „robi swoje”  i dopiero wówczas ta karetka jest wzywana, jeśli jest taka potrzeba. Pan Roszak podkreślił, że to jest właśnie słaby punkt, a radny Stefański stwierdził, że to jest „punkt proceduralny”. Pan Kopiszka powiedział, że zdarza się, że straż pożarna wzywana jest tylko i wyłącznie do zdarzeń medycznych i kładzie się duży nacisk na wyszkolenie medyczne strażaków. Według Burmistrza – to odwrócenie roli, jaką powinny pełnić poszczególne służby.  Pan Krzysztofiak poruszył temat fałszywych alarmów pytając, czy udało się ustalić sprawców. Pan Kościński odpowiedział, że mimo, że karty telefoniczne są teraz rejestrowane – to nic nie wie na temat wykrycia sprawców, a w tym roku też był już jeden telefon. Przekazano informację, że w Wielowsi było zderzenie autobusu z samochodem osobowym i z Gniewkowa pojechały 2 samochody, z Inowrocławia też 2  i policja i okazało się, że nic takiego nie miało miejsca.  Pan Krzysztofiak zapytał, czy udało się pozyskać jakąś pomoc w ramach programu RPO „Ludziom na ratunek”, na co pan Komendant zaprzeczył. Pan Kościński dodał, że straż otrzymała sprzęt za działania ratownicze (Gniewkowo otrzymało pilarkę ratowniczą – za Żnin i Murzynko dostało pilarkę do drewna – za Złotniki).
Pan Kopiszka nawiązał do wypadków, zdarzeń drogowych , ponieważ bardzo często wspomina się o tym, że zwiększył się ruch na drogach po wybudowaniu obwodnicy. Zapytał, czy jest to może odczuwalne po tych zdarzeniach drogowych, wypadkach.

Pan Szczesiak uznał, że nie zauważył wzrostu, wręcz jakby było ich mniej. Pan Kościński przyznał natomiast, że ruch jest większy i straż odnotowuje większą ilość wypadków. Zdaniem Burmistrza wypadków generalnie jest dużo, ale poprzez pewne inwestycje wpływające na poprawę bezpieczeństwa (ścieżki, zatoczki)- mniej jest zdarzeń z udziałem pieszych, czy rowerzystów. Patrząc na statystyki- ileś lat temu tych wypadków było więcej, a przede wszystkim tych śmiertelnych. Zdaniem pani Milewskiej ludzie nie korzystają z kamizelek odblaskowych, czy świateł rowerowych, piesi są niewidoczni. Komendant OSP powiedział, że zdarza się, że strażacy z Gniewkowa nie biorą czasami udziału w wypadkach na miejscu i może z tego wynika różna ocena sytuacji w porównaniu z policją.
                                               Następnie Kierownik SZEAS omówiła sprawozdanie dotyczące za rok 2017 z wysokości średnich wynagrodzeń nauczycieli, z którego wynika, że na każdym stopniu awansu zawodowego nauczyciele osiągnęli wymagane KN średnie, dlatego nie ma potrzeby wypłacania jednorazowych dodatków uzupełniających. Następnie Przewodniczący Rady otworzył dyskusję. Nie było pytań i przystąpiono do omówienia projektów uchwał przygotowanych przez panią Wicleben.
                                             Pani Kierownik wyjaśniła, że projekt uchwały w sprawie określenia wysokości opłat za korzystanie z wychowania przedszkolnego w przedszkolu i oddziałach przedszkolnych w szkołach podstawowych prowadzonych przez Gminę Gniewkowo- przygotowany został w związku ze zmianą podstawy prawnej. Wcześniej było to uregulowane w ustawie o systemie oświaty- teraz, 27.10.2017r. podpisana została ustawa o finansowaniu zadań oświatowych, w której uregulowane zostały te kwestie. Pani Wicleben  zaznaczyła, że dziś przedłożyła radnym poprawiony projekt uchwały, ponieważ nadzór prawny tak często kwestionuje podejmowane uchwały, dlatego projekt został jeszcze poprawiony. Usunięto ust. 2 w § 5, gdzie określono zakres kontroli, o czym mówi ustawa. Pani Kierownik wyraziła nadzieję, że nic nie będzie budziło wątpliwości nadzoru. Zmiana podstawy prawnej wynika z faktu, iż cały rozdział 3 ustawy o finansowaniu zadań oświatowych  poświęcony jest zagadnieniu finansowaniu placówek niepublicznych. Zmiana podstawy prawnej jest też powodem przedłożenia  projektu uchwały  w sprawie ustalenia trybu udzielania i rozliczania dotacji dla przedszkoli i szkół prowadzonych na terenie Gminy Gniewkowo przez inne niż Gmina Gniewkowo  osoby prawne i osoby fizyczne, a także trybu i zakresu kontroli prawidłowości ich pobierania i  wykorzystania (art. 38 ustawy). Przewodniczący Rady otworzył dyskusję. Pani Kierownik przekazała jeszcze, że w § 2 pkt 1 jest błąd literowy, ponieważ zapis powinien tam brzmieć „należy rozumieć” (jest „należy rozumień”). Nie było pytań do przedstawionych projektów uchwał.
                                              Pani Pęczkowska omówiła projekt uchwały w sprawie uchwalenia  Regulaminu  utrzymania  czystości  i  porządku  na  terenie  Gminy   Gniewkowo, zaznaczając, że w zasadzie jest on podobny do dotychczasowego. Dodano kwestię terminów odbierania odpadów komunalnych i biodegradowalnych- przystosowanych do terminów ustawowych i realiów, jakie u nas obowiązują.  Pani Sekretarz zaznaczyła, że jeśli okaże się, iż jest to zbyt rzadko, to Radzie przedstawiona zostanie propozycja zmiany tych terminów. Pani Sekretarz podkreśliła, że projekt drugiej uchwały (w sprawie określenia szczegółowego sposobu i zakresu świadczenia usług w zakresie odbierania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości i zagospodarowania tych odpadów,  w  zamian za uiszczoną przez   właściciela nieruchomości opłatę za gospodarowanie odpadami  komunalnymi)- jest też z tym samym związany. Kolejno, radny Stefański otworzył dyskusję i na wstępie zaznaczył, że ma nadzieję, że świadomość społeczna w tym zakresie jest tak wysoka, że wszyscy mają kompostowniki, bo z tymi odpadami bio jest tragedia. Pani Pęczkowska przyznała, że na ten moment jest tego mało, ale może związane to jest z zimą, a jak przyjdzie lato, będzie tych odpadów więcej, np. będzie koszona trwa.  Pan Ratajczak zapytał, czy ten Regulamin będzie np. udostępniony mieszkańcom w Gniewkoramie. Pani Pęczkowska zapewniła, że będzie- będzie upubliczniony na naszej stronie, wysłana zostanie informacja do sołtysów, będzie w Gniewkoramie i może jeszcze w piątkowym dodatku. Pani Sekretarz wskazała, że do tej pory zawsze było to przygotowywane i istniała możliwość pobrania w Urzędzie, dostali to sołtysi. Pan Ratajczak zaznaczył, że jemu chodziło szczególnie o końcówkę Regulaminu, gdzie mowa jest o obowiązkach. Pan Mnich zasugerował wytłuszczenie tego fragmentu. Pani Sekretarz uznała natomiast, że w takim razie należałoby raczej przygotować jakąś ulotkę informacyjną. Nawiązując do tematu akcji informacyjnej- radny Pułaczewski powiedział, że ostatnio Inowrocław przeprowadzał taką akcję sprawdzającą, czym obywatele palą w piecach. Zdaniem pana Pułaczewskiego po Gniewkowie wystarczy się przejść , by wiedzieć gdzie, kto , co pali. Dlatego radny zasugerował, by może najpierw zrobić taką kampanię informacyjną, a potem to sprawdzić, bo przecież wszyscy to wdychają.  Plastiki są przecież odbierane, a ludzie palą tym w piecach i to czuć.  Opał jest drogi, ale w ten sposób nawzajem siebie trujemy. Pan Ratajczak dodał, że w Krakowie było to sprawdzane przy użyciu dronów.  Pan Pułaczewski powiedział, że w Inowrocławiu wchodzili do domów i to ustalali. Pan Kopiszka przekazał, że można nawet pobrać próbki popiołu do sprawdzenia. Przewodniczący Rady stwierdził natomiast, że ten problem dobrze widać przy odbiorze śmieci segregowanych.  Radny Kopiszka wskazał na § 8 ust. 1 pkt 6, gdzie dookreślono odbiór odpadów, ale raczej błędnie. Radny zasugerował, by zostawić tam  zapis „raz na miesiąc” (str. 29). Pani Pęczkowska przyznała, że faktycznie, zapis ten może mieć brzmienie zaproponowane przez radnego. Zdaniem radnego Pułaczewskiego – na terenie Gniewkowa bardzo mało jest koszy na śmieci, są ulice, gdzie nie ma ich wcale i zasugerował, by zrobić rozeznanie co do potrzeb w tym zakresie. Burmistrz powiedział natomiast, iż ostatnio wydawało się, że tych koszy jest za dużo.  Kosze są uzupełniane i są to już takie solidne, choć czasami z fundamentem są wyrywane, szczególnie na ul.Powstańców Wlkp. Radny Kopiszka wskazał, że nawet jeden z punktów Regulaminu mówi o tym, iż kosze winny być usytuowane nie rzadziej niż co 200 m, a tak chyba nigdzie nie ma. Sam Regulamin wskazywałby więc na pewne braki w tym zakresie.  Burmistrz uznał, że może nie byłoby takich braków, gdyby po weekendach nie były zasypywane różnymi śmieciami z nieruchomości.
Kolejno, pani Pęczkowska omówiła jeszcze projekt drugiej uchwały tj. w sprawie określenia szczegółowego sposobu i zakresu świadczenia usług w zakresie odbierania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości i zagospodarowania tych odpadów,  w  zamian za uiszczoną przez   właściciela nieruchomości opłatę za gospodarowanie odpadami  komunalnymi, o którym już wcześniej wspomniała. Radny Ratajczak nawiązał jeszcze do treści  poprzedniego projektu i wskazał na zapis dotyczący obowiązku osób, a w szczególności na ten mówiący o tym, kiedy można uwolnić psa i zasugerował, by może wyznaczyć na terenie miasta takie miejsce.  Przewodniczący Rady powiedział, że widział takie miejsca w Inowrocławiu  i „pies jest zrozpaczony”, jak ma tam wejść.  Pan Ratajczak zaznaczył, że mamy taki zapis w Regulaminie, a pani Sekretarz dodała, że nie mamy takiego miejsca. Radny Ratajczak oświadczył, że teraz odsłoniło się to, co było pod śniegiem. Zdaniem prowadzącego obrady, to kwestia sprzątania odchodów po swoich zwierzętach przez właścicieli. Pan Kopiszka wskazał na podobne sformułowanie, jakie pojawiło się w poprzednim projekcie, które należałoby poprawić (§ 2 pkt. 6). Pani Pęczkowska zapewniła, że jeszcze to przejrzy i zostanie to poprawione.
                                                      Przewodniczący Rady poinformował, że XLVIII sesja Rady wstępnie planowana jest na dzień  28 lutego 2018r. i jej tematami będą:
1.Informacja na temat realizacji programu usuwania azbestu i wyrobów zawierających azbest za rok 2017.
2. Sprawozdanie z realizacji Gminnego Programu Przeciwdziałania Przemocy w rodzinie oraz Ochrony Ofiar Przemocy za rok 2017.
3.Sprawozdanie z realizacji zadań w zakresie wspierania rodziny i systemu pieczy zastępczej oraz z realizacji Gminnego Programu Wspierania Rodziny w Gminie Gniewkowo na lata 2016-2018 za rok 2017.
                                               Radny Pułaczewski ponowił prośbę o doświetlenie przystanku przy ul.Kilińskiego (w stronę do Torunia) i przypomniał, że w dalszym ciągu jest problem z brakującą lampą w Buczkowie. Mieszkańcy Buczkowa wystąpili do radnego w tej sprawie, bo kiedyś już o tym rozmawiano i miały być robione solary.
                                               Radny Krzysztofiak zgłosił problem wskazany przez mieszkańców, a dotyczący  wyjazdu z łącznika za SP Nr 1 na ul.Toruńską, co utrudniają parkujące blisko tego wyjazdu pojazdy. Radny powiedział, że kiedyś mówił już o zamontowaniu tam lustra, ale go nie widział. Pani Pęczkowska zapewniła, że to lustro tam jest. Radny zaproponował też, by może rozważyć  ograniczenie terenu wyznaczonego tam do parkowania, co pewnie części ludzi się nie spodoba, bądź znaleźć inne rozwiązanie, dzięki któremu ta widoczność  by się poprawiła, by można było obserwować lewą i prawą stronę ul.Toruńskiej.  Pan Pułaczewski stwierdził, że przepisy są jasne w tym zakresie i wyznaczają odległość, jaka musi być zachowana od skrzyżowania przy parkowaniu, tylko ludzie się do tego nie stosują. Pani Sekretarz zwróciła uwagę, że w tym przypadku chodzi o takie wyznaczenie miejsc do parkowania na ul.Toruńskiej. Jeden z mieszkańców bloku zwrócił uwagę parkującej tam pani, na co wskazała wyrysowaną linię, która jest dosyć daleko wyznaczona. Pan Ratajczak przekazał, że podobnie rzecz się ma z jednym samochodem parkującym przy Interlight, który stoi praktycznie na chodniku przy głównym wjeździe. Pani Milewska powiedziała, że na ul.Sobieskiego samochody parkowane są na środku, na rozjazdach.  Burmistrz przekazał, że „wracamy do rozmów z właścicielem terenu przy szkole”, co mogłoby pomóc w pewien sposób, jeśli nauczyciele by tam parkowali. Pan Roszak zaznaczył, że ten teren za darmo nie będzie użyczony, ale wyraził nadzieję na zawarcie jakiegoś porozumienia.  Kwestia parkingów, które mamy jadąc od ronda po lewej stronie – to przed przebudową tam w ogóle był „misz-masz”, bo ona została nieco poszerzona i zrobiono parkingi. Jest jeszcze kilka takich miejsc, gdzie te parkingi wyznaczone są wzdłuż ulic i tam trzeba szczególnej ostrożności, bo przy odpowiedniej prędkości nic złego nie powinno się wydarzyć, choć „wariatów na drodze nie brakuje”.  Pan Krzysztofiak zaznaczył, że tam trudno jest zachować ostrożność. Burmistrz powiedział, że można wystąpić do zarządcy, by ograniczył miejsca parkingowe.  Pan Krzysztofiak zapytał, czy może liczyć na takie działanie, na co Burmistrz zaznaczył, że trzeba liczyć się z tym, że ilość miejsc parkingowych będzie tam mniejsza. Radny Pułaczewski zapytał natomiast o to, na jakim etapie są rozmowy z właścicielem wspomnianego przez Burmistrza terenu przy szkole. Zapytał, czy wstępnie zgodził się na coś takiego, bo poprzednim razem za godzinę dochodziło nawet do 30 zł. Burmistrz wyraził jeszcze raz nadzieję na porozumienie w tej kwestii, przy czym rozwiązanie, o jakim radnym mówił „nie wchodzi w grę”. Pan Krzysztofiak wskazał na inny teren – pas nieużytków, który również można było brać pod uwagę.
                                               Radny Krzysztofiak przekazał, że chciałby zgłosić też kwestię „jakby sezonową”- wyrównanie nawierzchni ulic Cegielnej (szczególnie na wysokości państwa Dąbrowiczów), Żytniej, Jęczmiennej oraz  załatanie dziur na osiedlu toruńskim. Burmistrz zapewnił, że o tym wie i kolejny raz powtórzył, że „warunki są, jakie są”, normy opadów przekroczone są 3-krtonie i woda nie ma gdzie spływać. U Burmistrza był już mieszkaniec i ten najgorszy odcinek może będzie już robiony, ale trzeba poczekać, aż w całym systemie melioracji woda zejdzie, bo jest nadmiar. Dlatego trochę trzeba uzbroić się w cierpliwość, choć to nie jest łatwe. Nadleśniczy wprowadził np. zakaz wywozu drzewa z lasu, bo ciężkie pojazdy grzęzły.
                                               Radny Rychlewski poprosił , „takie zadanie domowe dał” , by do sesji  Burmistrz przyjechał i obejrzał stan nawierzchni drogi w Kawęczyn-Żyrosławice, o której będzie mówił w czasie obrad.  Burmistrz poprosił o wyjaśnienie o co radnemu chodzi, na co pan Rychlewski stwierdził, że gdyby go słuchał, to wiedziałby, co mówił. Burmistrz  powiedział, że słyszał  o „zadaniu domowym”, ale on ma w domu dosyć zadań.  Radny poprosił, by jednak Burmistrz przejechał się tą droga , to mieszkańcy będą się cieszyć. Pan Roszak zapytał, czy radny chce może wytworzyć „nastrój zagrożenia na drogach”. Radny jeszcze raz zaznaczył, że tylko prosi, by Burmistrz się tam przejechał, a on w środę będzie rozmawiał o tej drodze i o innych, bo  teraz nie jest przygotowany, ponieważ robi sobie jeszcze notatki.  Pan Roszak stwierdził, że radny może sobie to robić, bo ma do tego prawo, na co pan Rychlewski zapytał, czy może Burmistrz się obraża, że przekazuje mu prośbę mieszkańców.  Burmistrz zaprzeczył i dodał, że doskonale wie, jak ta droga wygląda, bo parę dni temu tam jechał i radny nie musi mu „dawać zadania do domu”. Pan Rychlewski poprosił natomiast, by Burmistrz więcej się nie obrażał, jak radny zgłasza interpelację, bo po to jest.  Burmistrz jeszcze raz powtórzył, że doskonale zna stan tej drogi i innych również.
                                   Radny Stefański zapytał o nagłośnienie na sali sesyjnej, czy jest naprawiane, czy może będzie nowe, na co Burmistrz odpowiedział, że nie wie co się z tym dzieje.
                                   Radna Pińska zgłosiła, że ma 2 sprawy - zapytała o stan prac na ulicy Parkowej i poprosiła o wyrównanie głównej drogi dojazdowej, z którą mieszkańcy mają problem- z poruszaniem się po ulicy. Pani Pińska wskazała na „bardziej wiosenną aurę” i zapytała, czy nie można byłoby odmalować pasów, szczególnie tam, gdzie dzieciaki chodzą do szkoły. Burmistrz odpowiedział, że jeśli będą odpowiednie warunki, to można o tym pomyśleć.
                                   Radny Ratajczak zwrócił uwagę, że po naprawionej lampie przy ul.Zielonej, co kiedyś zgłaszał -pozostawiono niedokończone prace (m.in. leżący słup, dziura). Na potwierdzenie tego stanu- radny pokazał Burmistrzowi zdjęcia z telefonu komórkowego.
                                   Radny Kopiszka zaznaczył, że nie będzie mówił o drogach, na temat których wcześniej rozmawiał już z pracownikiem Urzędu i  przekazał, że zwrócił się dziś do niego mieszkaniec Murzynka w sprawie, która ciągnie się od 1994 roku. Wody przybyło i wrócił problem wcześniejszego sporu z zachowaniem „służebności warunków wodnych” w Murzynku i zalewaniem nieruchomości mieszkańca. Mieszkaniec pokazał radnemu warunki przetargu na grunty, jakie sprzedała Gmina, w których był zapis mówiący o tym, iż w akcie notarialnym zagwarantowane zostanie zachowanie „warunków wodnych”. Powstały tam różne drogi dojazdowe, jest tam głęboki rów. Mieszkaniec wodę ma już w połowie ogrodu, dochodzi do stałego miejsca z kompostownikiem, budą dla psa, gdzie ma wybetonowane i poprosił o pomoc w uzyskaniu tego aktu notarialnego.  Jeśli tu nie uda się tego odnaleźć, wówczas trzeba będzie szukać w Inowrocławiu. Burmistrz zapytał, czy konflikt podobny jest do tego, jaki toczy się aktualnie, co radny potwierdził. Dodał też, że prosty jest do rozwiązania, bo widać różnicę poziomów między jednym a drugim zbiornikiem, woda nie ma gdzie zejść i nawet sugerowano przepompowanie przez drogę wojewódzką, ale z drugiej strony ta sama rodzina też ma ziemię i byłby problem. Musi być zgoda właściciela gruntu, by tą wodę przepompować.
                                               Radny Pułaczewski poruszył kwestię korzystania ze ścieżki rowerowej do Lipia, która w pewnym momencie schodzi ku dołowi i wówczas jadący na rowerze ma światła samochodu na wysokości oczu, co oślepia rowerzystę i jest to niebezpieczne. Radny poprosił, by może  białą farbą wymalować krawędzie ścieżki, bo w takich sytuacjach nic nie widać i można zjechać ze ścieżki. Radnemu osobiście zdarzyło się tak, że praktycznie zjechałby z tej ścieżki. Radny Kopiszka przyznał, że tak jest i też o tym myślał i dodał, że jadąc od strony Gniewkowa w pewnym momencie jest uskok i wówczas łatwo zjechać w pole. Radny widział już ślady, że komuś się to zdarzyło i zjechał ze ścieżki, bo kierowcy często nie zmieniają świateł, jeżdżą na „długich”, a do tego lampy ledowe dają ostre światło.
                                   Radny Kopiszka zapytał, czy może zostało to już sprawdzone, bo zgłaszał też problem wody wypływającej przez ścieżkę  z prawej strony, jak wyjeżdża się z Gniewkowa. Woda w pewnym miejscu wybija, po zabarwieniu można przypuszczać, że  to woda z pompy (woda zazielaziona, z głębszych pokładów), a w czasie mrozu robią się wysady lodowe, które wychodzą aż na drogę. Burmistrz powiedział, że tam chodzi o drenarkę, ale to jest na prywatnym wjeździe. Pan Kopiszka zaznaczył, że stanowi to problem przy mijaniu się pojazdów, woda wymywa pobocze, dlatego, może GSW mogłaby to sprawdzić. Pan Roszak ponownie podkreślił, że to już było zgłaszane i sprawdzane i to jest teren prywatny. Ustalono, że jest to kwestia melioracyjna, dlatego tam jest woda, co stanowi problem dla mieszkańców.
                                   Pan Robert Pawelski poruszył irytującą go sprawę, którą już wcześniej próbował załatwić innymi krokami i wyraził nadzieję, że tu mu się może uda. Mieszkaniec powiedział, że  przy ul.17 Stycznia, gdzie mieści się PSZOK każdy z obywateli może dostarczyć śmieci, ale by dostarczyć odpady do tego punktu trzeba tam dojechać, jednak już przy samej bramie jest zakaz wjazdu ( z wyłączeniem pracowników), co stanowi swoisty paradoks. Gdyby jutro chciał przywieźć śmieci, to wyrzuci je przed bramą, bo nie może wjechać do środka. Pan Pawelski zgłaszał to już pracownikom i poprosił o zlikwidowanie tej sytuacji. Pan Ratajczak powiedział, że tam był, ale nie zwrócił uwagi na oznakowanie, brama była otwarta. Burmistrz powiedział, że mieszkaniec ma pewnie rację, ale na co dzień ta brama jest otwarta i ten znak nie obowiązuje. Pan Pawelski powiedział, że sam też wjeżdża, ale ma zawsze dyskomfort związany z łamaniem tego zakazu wyznaczonego przez znak, którego tam raczej być nie powinno.
                                   Pan Pawelski odwołał się też do treści zamówienia skierowanego przez Burmistrza do Przedsiębiorstwa Komunalnego w sprawie utrzymania czystości ulic i pielęgnacji terenu. Mieszkaniec wskazał na  zapis o pielęgnacji skwerów polegającej na „formowaniu drzew i krzewów, a w razie potrzeby podlewaniu drzew i krzewów”, jak również na punkt dotyczący pielęgnacji nowych nasadzeń. Tu pan Pawelski zauważył pewną niegospodarność, ponieważ „komunalka” nie dba o nowo posadzone drzewka . Te rośliny nie są odpowiednio podlewane, przez co część z nich już uschła np. przy ŚDS, a przecież można było też poprosić o to osoby przebywające w  tym Domu. Burmistrz stwierdził, że oni mieli to robić, Dom wyposażony został nawet w sprzęty ogrodnicze, to też jest ich terapia zajęciowa. Pan Pawelski wskazał też na 5 drzew posadzonych przy „pomniku Greharda Pająkowskiego” i myśli, że „z 2 nie przeżyją na wiosnę” . Przy posesji pana X przy ul.Inowrocławskiej posadzono 2 drzewa, które „uschły na amen”, bo nikt tego nie podlewał. W Inowrocławiu, czy w Toruniu przy posadzonych drzewach pan Pawelski widział rurki i domyślił się, że służą do podlewania. U nas tego nie ma i mieszkaniec widzi taką niegospodarność w naszej Gminie. Pan Pawelski wskazał też na  kupowane i sadzone u nas formowane tuje  (np. skwer przy Powstańców Wlkp.) –nie są przycinane i po pewnym czasie zatracą atrakcyjność, jaką miały przy nasadzeniu, bo nikt o to nie dba. Taka tuja posadzona została też też na ul.Kątnej i ul.Spokojnej  oraz w parku i mieszkaniec zgłosił, by „komunalka” dbała o te tuje, by one nie zarastały, by były kształtowane i wyglądały tak, jak przy nasadzeniu. Uwagę na temat formowania roślin radny Żmudziński porównał do reklamy jednego z napojów.
Na tym , o godz. 1650 zakończono posiedzenie Komisji.

 

 

                                                                                           

Protokołowała: J.Stefańska


 

 

 

 

 

 


                                               

 

 

Data wprowadzenia dokumentu do BIP: 14 lutego 2018 10:20
Dokument wprowadzony do BIP przez: Jadwiga Stefańska
Ilość wyświetleń: 126
14 lutego 2018 10:20 Jadwiga Stefańska - Dodanie dokumentu. (Dokument opublikowany)
Realizacja: IDcom.pl