Urząd Miejski w Gniewkowie

Protokoły z posiedzeń Komisji Rady - kadencja 2014-2018 zobacz archiwum »

Protokół ze spotkania Komisji Rady w dniu 29 listopada 2017r.

Protokół ze spotkania Komisji Rady  w dniu 29 listopada 2017r.

poświęconego projektowi budżetu na 2018 rok.

 

            W spotkaniu uczestniczyły wszystkie Komisje Rady – zgodnie z załączonymi listami obecności oraz Burmistrz Gniewkowa oraz Skarbnik Gminy.
            Na wstępie radny Bożko nawiązał do wypowiedzi Burmistrza na sesji na temat rozprawy przed WSA w Bydgoszczy ze skargi pana Mikuszewskiego i zapytał, co w takim razie ze skargą Wojewody na tą samą uchwałę, skoro Burmistrz poinformował, że sprawa jest zakończona. Z uwagi na to, że na początku spotkania Burmistrz był nieobecny- radny skierował to pytanie do Przewodniczącej Komisji Oświaty (…). Pani Robak odpowiedziała, że pan Bożko winien z tym pytaniem wystąpić do Burmistrza, a nie do niej. Radny wyjaśnił, iż myślał, że radna jako Przewodnicząca Komisji Oświaty
(…) się orientuje, bo to jest temat oświaty.
            Przewodniczący Komisji Budżetu i Finansów nawiązał natomiast do projektu budżetu i zapytał pani Skarbnik o dotację dla żłobka, która np.  w dokumencie z dzisiejszej sesji jest wyszczególniona podobnie, jak dotacja dla Szkoły Branżowej- też nie ma tabelarycznego ujęcia w projekcie.  Radny zapytał, czy tak ma być , czy jest to przeoczenie.  
Odpowiadając, pani Skarbnik zaznaczyła, że nie wiedziała o dzisiejszym spotkaniu i dlatego się nie przygotowała, ale będzie się starała udzielić niezbędnych wyjaśnień. Pani Rutkowska przekazała, że zarówno projekt budżetu, jak WPF – zostały pozytywnie zaopiniowane przez RIO. W opinii jest uwaga na temat tego, by żłobek oraz Szkołę ująć do budżetu w tabeli, bo jest to przeoczenie, ale nie jest błąd wpływający na całość, bo te wielkości wszędzie są. Pani Skarbnik zapewniła, że zostanie to poprawione.
                  Przewodniczący Komisji Budżetu i Finansów zgłosił też drugą techniczną uwagę do projektu tj. do podziału wydatków, gdzie jest rozdział na Szkołę Branżową i Szkołę Zawodową, ale w przypadku Gimnazjum już tego nie ma -brak np. dochodów Gimnazjum, a wydatki są .  Pani Skarbnik zaznaczyła, że Gimnazjum jest wygaszane, ale jako budynek- figuruje już jako SP Nr 1 (80101), dlatego wszystkie dochody są w innym rozdziale. Pan Kopiszka zwrócił uwagę, że wydatki są, na co pani Skarbnik przyznała, że tak jest, bo Gimnazjum ( kl. II i III) jeszcze jest, ale nie ma budynku Gimnazjum.  Z uwagi na kolejne wątpliwości pana Kopiszki- pani Rutkowska zapewniła, że jest to poprawnie zrobione i nie jest to błąd.
                Przewodniczący Komisji Budżetu i Finansów zapytał, czy ktoś z członków Komisji ma jeszcze jakieś uwagi do projektu.
                 Radny Ratajczak wskazał inwestycję polegającą na przebudowie ul.Piasta, o dofinansowanie której wystąpiono . Inwestycja ma być dofinansowana w wysokości 50% kosztów, ale w budżecie nie ma tej drugiej połowy i radny zapytał skąd ona ma być.  Burmistrz stwierdził, że w projekcie jest odpowiedni zapis mówiący o tym, że te środki będą pochodzić z nadwyżki budżetowej która będzie wprowadzana na początku roku, bo nie można naciągać dochodów. Pan Roszak oświadczył, że Gmina jest wysoko na liście rankingowej i jest pełen optymizmu, że to dofinansowanie Gmina otrzyma i ta droga będzie zrobiona, bo jest w  „stanie opłakanym”.
                Pan Ratajczak odniósł się też do działalności ŚDS , która rzekoma w 100% finansowana jest z dotacji, a w budżecie zapisany jest wydatek na gorący posiłek i to są dodatkowe pieniądze. Pani Rutkowska wyjaśniła, że to są środki pochodzące z dotacji od Wojewody, którą rozdysponowuje MGOPS i w tym celu wydaje odpowiednie decyzje.
                Radny Ratajczak poruszył też kwestię świadczeń w zakresie usług opiekuńczych, na które zaplanowano 11 tys. zł na okres dwóch miesięcy i zapytał o to, co z pozostałymi środkami i co będzie, jeśli nie będzie dofinansowania.  Pani Skarbnik zapewniła, że dofinansowanie będzie, bo nie zdarzyło się, by tych środków  nie było. Tak jest co roku- Wojewoda daje dotacje na 2-3 miesiące , a projekt budżetu musi być zgodny z decyzjami od Wojewody oraz informacjami Ministerstwa Finansów.  Burmistrz dodał, że przecież w trakcie roku co rusz  coś dopisywane jest do budżetu, bo wpływają różne dotacje i jest to dokument cały czas dynamiczny. To nie jest sztywny dokument uchwalony w grudniu, który obowiązuje cały rok , tylko praktycznie co miesiąc, co sesję – są różne zmiany. Pani Skarbnik zwróciła uwagę, że środki na „500+” również nie były przekazane na cały rok, tylko na kilka miesięcy (takie zwiększenie było nawet na dzisiejszej sesji).
                Radny Ratajczak zapytał też o przeznaczenie kwoty 10 tys. zł na zadania z zakresu kultury , bo odrębnie są przecież środki zaplanowane na MGOKSiR – 1mln 115 tys. zł.  Pani Rutkowska powiedziała, że chodzi o konkursy , które ogłaszane są co roku – w tym roku np. środki otrzymała Suchatówka na szerzenie kultury.  Jeden konkurs jest na kulturę, a drugi na sport. Pan Ratajczak zapytał, czy udział w tych konkursach brać mogą tylko stowarzyszenia, co pani Rutkowska potwierdziła. Pan Ratajczak zapytał , czy wniosek złożyć mogą np. emeryci. Pani Skarbnik wyjaśniła, że jeśli Związek jest stowarzyszeniem, to tak.
               Pan Ratajczak zapytał też o to, co planuje się sprzedać w przyszłym roku, bo w projekcie wskazano pulę , o jaką budżet zostanie zasilony z tego tytułu. Burmistrz powiedział, że chodzi przede wszystkim o grunty przy ul.Zajeziernej. Na sprzedaż tych gruntów ogłaszany teraz będzie kolejny przetarg, tam są 4 działki przy oczyszczalni i tylko ten teren to prawie 500 tys. zł.  Na te dochody składać się będą jeszcze inne wpływy związane z gospodarką nieruchomościami (np. lokale, mniejsze działki). Jest to kwota szacunkowa, którą przyjęto jako dochód majątkowy.
               Pan Ratajczak poruszył też kwestię wydatków zaplanowanych na utrzymanie bezpańskich psów i kotów w wysokości 70 tys. zł i zapytał, czy w takiej sytuacji nie warto byłoby wprowadzić opłat od psów, bo i tak w większości- ich właściciele nie dbają o porządek miasta i wsi.  Pani Rutkowska zwróciła uwagę, że i tak rolnicy byliby zwolnieni.  Pan Roszak dodał natomiast, że taki podatek kiedyś już funkcjonował i tak naprawdę koszty z nim związane były większe, aniżeli przychody z jego tytułu. To nawet się nie bilansowało.  Pan Ratajczak stwierdził, że nie dość , że ludzie nie dbają, to jeszcze mają np. po 2 psy. Pani Rutkowska zaznaczyła, że wprowadzenie takich opłat mogłoby przynieść skutek odwrotny i tych bezdomnych psów byłoby jeszcze więcej.  Pan Ratajczak powiedział, że niektórzy właściciele psów są naprawdę nieporządni , co wywołało krótką dyskusję na temat zachowań takich osób.
               Radna Katarzyna Milewska powiedział, że mieszkańcy zgłosili jej interpelację , bo w zadaniach inwestycyjnych jest zerowa pozycja przy budowie drogi w Suchatówce, w Buczkowie. Jeśli chodzi o ścieżkę rowerową – radna otrzymała odpowiedź i wie co odpowiedzieć i w tym przypadku również chciałaby mieć jasność. Burmistrz oświadczył, że droga w Buczkowie planowana jest do realizacji w ramach dofinansowania z PROW. W styczniu będzie konkurs i ta droga zgłoszona będzie do realizacji, bo projekt praktycznie już jest. Burmistrz zaznaczył też, że jest to chyba jedyna miejscowość  w naszej Gminie, która ma nawierzchnię gruntową- żużlową (jeśli chodzi o drogi główne).  W ramach podobnego konkursu „realizowane było Chrząstowo”.  Dotacja to chyba kwota 540 tys. zł, a łączna wartość – to ok. 800 tys. zł. Teraz jest to pozycja zerowa, ale „to też pójdzie z tych środków, które będziemy mieli z nadwyżki” – ok. 300 tys. zł.  Pan Roszak zapewnił, że chciałby bardzo, aby to było zrealizowane, podobnie, jak droga w Suchatówce.  W ramach nadwyżki planuje się kilka zadań, ale czynione będą starania, aby były one wzmacniane środkami zewnętrznymi.  Pani Milewska przypomniała, że droga w Suchatówce „została wycofana”. Burmistrz potwierdził zaznaczając, że ma to być zrobione w całości. Dodał także, że robione jest tyle, na ile można sobie pozwolić, bo „budżet nie jest z gumy” i trzeba środki wydatkować racjonalnie.  Czynione są starania, aby nadwyżka w przyszłym roku była, by móc zrobić jak najwięcej.  Pani Skarbnik podała, że na ten moment jest już ok. 500 tys. zł i zostanie też nadwyżka wypracowana w tym roku, ale wyliczenie tego wymaga uruchomienie całego mechanizmu. Pan Rychlewski zapytał, czy przewiduje się jakiś nowy kredyt, na co padła odpowiedź, że na razie nie ma takiej potrzeby.
                Radny Krzysztofiak zapytał o inwestycje związaną z ulicami: Wojska Polskiego, Sikorskiego, Hallera, bo już nie raz na ten temat rozmawiano, ale radny chciałby wiedzieć jak to planuje się technologicznie zrobić.  Burmistrz zapytał, czy sprawdza się to, co zostało już zrobione.  Dodał też, że planuje się to dokończyć właśnie w takiej technologii i jak to będzie zrobione, to może wówczas stopniowo robione będą chodniki. Na przyszły rok planuje się ten odcinek, który został , choć dobrze, że nie został zrobiony, bo Burmistrz otrzymał projekt z PGNiG na przebudowę nitki gazowej, bo „coś się tam im z tym gazem dzieje” i  część od łuku aż do Hallera, do pani Pęczkowskiej- będzie ta przebudowa sieci gazowej. A to co Gmina będzie robić, to planuje się już całość do wykonania.
                Nawiązując do wcześniejszego swojego zapytania-pani Milewska zapytała, czy konkurs ogłoszony będzie w styczniu, na co Burmistrz odpowiedział, że przetarg ogłoszony zostanie, jak zadanie wpisane zostanie do budżetu. Pan Roszak powiedział, że nie będzie deklarował, czy to będzie styczeń, czy luty.  Zadań w budżecie jest sporo i nie chciałby „rzucać słów na wiatr” , dlatego przyjęte zostały te pozycje zerowe, bo przewiduje się środki, które zostaną na początku roku wpisane do budżetu.  Pan Rychlewski zapytał, czy będzie to na sesji styczniowej, na co Burmistrz odpowiedział, że nie wie, czy będzie to w styczniu. Pani Skarbnik wskazała, że będzie to wyliczone w sprawozdaniach za I kwartał ( w kwietniu) i przyznała, że wcześniej te kwoty mogą być znane.
               Radny Kopiszka powiedział, że jeśli dojdzie do realizacji drogi w Buczkowie, to byłoby dobrze, gdyby udało się wygospodarować z wolnych środków, z bieżących wydatków – pieniądze, za które firma, która byłaby na tej drodze – podjechała też do Lipia i zrobiła potrzebny odcinek (200 m). Pan Roszak zapewnił, że myśli o tym, by tą „Francję” też zrobić. Pani Skarbnik zaznaczyła jednak, że inwestycja w Buczkowie nie będzie kończyła się na Lipiu. Burmistrz dodał, że ten odcinek dotyczy terenu zabudowanego.
                Wiceprzewodniczący Rady zwrócił uwagę , że w projekcie brak jest zadania polegającego na dokończeniu ścieżki rowerowej w Ostrowie, nie ma nawet pozycji zerowej.  Burmistrz odpowiedział, że to zadanie, jak w  poprzednim roku ma być realizowane na zasadzie porozumienia ze Starostwem i wówczas też nie było tego zadania od początku roku. Pan Mnich zwrócił uwagę, że tam potrzebne będą dodatkowe środki na wykup gruntów. Pan Roszak powiedział, że tu musi być zrobiony ZRID i w tym zakresie prace są już częściowo przygotowywane, bo tam są grunty kościelne.
               Radny Mnich zapytał też o szansę na budowę drogi ul.Kolejową-Bąbolin.  Pan Roszak odpowiedział, że szansa jest  na zrobienie chociaż tego odcinka na terenie zabudowanym, bo on jest najgorszy. Burmistrz stwierdził ponadto, iż trzeba sobie jasno powiedzieć, że jak ktoś nie chce jechać tą drogą, to nie musi, bo ma drogę alternatywną, choć może 2 km dłuższą.  Pan Żmudziński zauważył, że podobna sytuacja była w Wielowsi i gdyby ta droga nie powstała, to Urząd nie musiałby ponosić kosztów związanych z jej utrzymaniem, bo do Wielowsi można dojechać i ten argument nie jest odpowiedni.  Pan Mnich poparł radnego, że ten argument akurat nie będzie przemawiał, bo Wielowieś miała już jedną drogę, a zrobiono jeszcze drugą.  Burmistrz powiedział, że jeśli chodzi o drogę, która robiona była 2 lata temu- to tak naprawdę jest to droga łącząca Gniewkowo, Wielowieś i Wierzchosławice i przy niej jest wiele gospodarstw, a w tym przypadku- jest pole. Radny Mnich zaznaczył, że nie wszyscy jeżdżą samochodami , niektórzy do pracy jeżdżą rowerami. Pan Roszak powiedział, iż trzeba pamiętać o tym, że są takie, a nie inne możliwości finansowe i  należy to robić w sposób racjonalny i rzetelny i należy przyjąć takie rozstrzygnięcia, by te najważniejsze zadania inwestycyjne i potrzeby  wykonać.
               Radny Rychlewski zauważył, że środków na drogi jest prawie o połowę mniej i zapytał, czy to oznacza, że będzie jeszcze gorzej.  Pani Rutkowska zapytała o to w stosunku do czego ma być to mniej, na co otrzymała odpowiedź, że w stosunku do ubiegłego roku. Pani Skarbnik stwierdziła, że są to porównywalne kwoty , a poza tym, dróg asfaltowych jest coraz więcej i te wydatki też są inne.
               Radny Rychlewski powiedział też, że Burmistrz nie zapisał drogi w Kawęczynie , która była zgłaszana, na co pan Roszak zapewnił, że wszystko, co jest zgłaszane- jest zapisywane. Radny dodał, że chodzi o brak zapisu w budżecie o drodze Kawęczyn-Stare Grabie.  Burmistrz ponownie zaznaczył, iż „budżet nie jest z gumy”, w tym roku robiony jest projekt. Pan Rychlewski zapytał o termin realizacji, bo mieszkańcy są bardzo zniecierpliwieni. Burmistrz oświadczył, iż nie wie, kiedy to będzie robione  chyba , że  radny wskaże zadanie, które zostanie wykreślone z projektu i w to miejsce wejdzie ta inwestycja. Burmistrz dodał też, że czynione będą starania, ale nie wie, czy uda się to zrobić i poprosił, by tak przekazać to mieszkańcom. Będzie projekt- to już „krok do przodu”.  Inaczej byłoby, gdyby środki zewnętrzne na drogi były większe, ale ich nie ma „i nie zaczarujemy tego”.  Burmistrz nawiązał do drogi w Buczkowie, którą planuje się robić w ramach PROW-u , ponieważ ten odcinek wpisuje się w ten program. Zwrócił też uwagę na to, co dzieje się z wykonawstwem prac, które  w obecnych warunkach bardzo odstaje kosztowo od kwot w kosztorysach inwestorskich robionych na bazie KRN, standardowych cen. Do tego tych firm jest mało. Taka sytuacja miała miejsce przy ul.Parkowej, gdzie na kosztorys ok. 740 tys. zł – oferta wykonawcy była na poziomie ok. 1 mln 100 tys. zł.  Na uwagę Burmistrza, „że to chyba żart” – wykonawca stwierdził, że to kiedyś tak było w samorządach, że „firmy się wyżynały” i składały konkurencyjne oferty (np. 70% kosztorysu), a teraz te oferty to powyżej 100% cen kosztorysowych i to jest problem. Pan Rychlewski zaznaczył, że mieszkańcy „czują już koniec tej kadencji” i to zadanie nie jest zrobione, to dla nich „kolejna stracona kadencja, z której nic nie mają”.  Radny dodał też, że nie jest to jego zdanie- tak mówią mieszkańcy, a on zobowiązany jest, by to przekazać. 
               Radny Rychlewski zapytał też o odcinek drogi w Warzynie (do DPS – ponad 100 m) i zapytał o to, jak to wyszło, że od razu nie zostało to zrobione, gdy robiono drogę Kijewo-Suchatówka. Burmistrz zapewnił, że nigdy nikt słowem o tym odcinku nie wspominał.  Pan Mnich zapytał, czy jest to droga gminna. Pan Rychlewski powiedział, że cały czas mówiono, iż jest to droga powiatowa, a okazało się inaczej.  Pan Roszak powiedział, że sobie to sprawdzi, bo radny któryś już raz podnosi ten temat, ale nie jest pewien, czy to jest droga gminna, bo to jest teren DPS-u.  Pan Rychlewski zaprzeczył, twierdząc, że przecież tam ludzie mieszkają, to jest jeszcze przed DPS-em.  Burmistrz zwrócił uwagę, że tam wcześniej jest jeszcze oczyszczalnia Starostwa przy DPS i jeden i drugi teren jest Starostwa. Zostanie to jednak sprawdzone i jeśli miałoby być coś robione – to zdaniem Burmistrza wspólnie, bo służy to przede wszystkim na potrzeby DPS-u.  Pan Rychlewski wskazał jeszcze na rodziny, jakie tam mieszkają, na co Burmistrz ponownie zapewnił, że jak droga była budowana, to wówczas nikt o tym nie mówił. Pan Rychlewski powiedział, że zawsze mówi się „o zamykaniu inwestycji”, to tu też powinno się to zakończyć i zrobić te 150 m i niezrozumiałe jest to, że przy takiej inwestycji- zostało to pominięte.
                W odniesieniu do „dokończenia inwestycji”- radny Żmudziński przekazał, że mieszkańcy Śrubska pytają o dokończenie inwestycji- dalszy ciąg dywanu, "pytanie, czy dla mieszkańców Lipionki nie znalazłby się projekt", a mieszkańcy Wierzbiczan nie pytają o samą drogę, a proszą o kilka punktów świetlnych w stronę Ostrowa.  Radny zaznaczył, że nie chodzi o to „by tam gazetę czytać”. Ludzie jeżdżą tam często rowerami do Wierzchosławic i też na pieszo chodzą. Pan Żmudziński zaznaczył, że nie chodzi o te nowe technologie, które nie są tanie, a i tak często się nie sprawdzają, ale jakieś lampy energooszczędne.  Burmistrz nawiązał do wcześniejszej wymiany lamp rtęciowych na sodowe, których spłata się zakończyła  teraz. Odbyło się to ok. 7-8 lat temu i wymieniono wówczas ok. 1200 -1300 opraw, a teraz trzeba byłoby się już zastanowić nad ledami. Wówczas odbyło się to na zasadzie porozumienia- umowy z ENEĄ , że oni to realizowali z oszczędności pozyskanych na bardziej energooszczędnych lampach. Jakieś wstępne przymiarki w tym kierunku są czynione. Burmistrz wyraził nadzieję, że w przyszłym roku dojedzie do jakiś konkretnych rozmów, by „zrobić podobny manewr”  i wymienić kompleksowo lampy sodowe na ledowe, a lamp wciąż przybywa. Droga z Wierzbiczan „przesuwa się w stronę Ostrowa”, jest więcej zabudowań i można ewentualnie pomyśleć o oświetleniu.
Radny Kopiszka powiedział, że na jednym z posiedzeń Komisji ZMP, w którym uczestniczył 2 lata temu był przedstawiciel ENEII i jeszcze jednej firmy, która produkuje żarówki – mowa byłą o sterowaniu radiowym oświetleniem ledowym  np. poprzez zmniejszenie natężenia o połowę w danej miejscowości o ustalonej  godzinie, można czasowo wyłączać oświetlenie.  Burmistrz przyznał, że zaletą oświetlenia ledowego jest to, że możliwości są większe.  Pan Roszak podał przykład oświetlenia boisk w Toruniu, gdzie zajęcia odbywają nawet, gdy jest ciemno.
                 Radny Rychlewski zapytał o „szanse na dokończenie Markowa”, na co Burmistrz odpowiedział, że to też na takiej zasadzie, że „z bieżących, nie na całość, tylko do drugiego łuku”.
               Pan Rychlewski zapytał także o Szkołę  w Kijewie i wymianę okien, bo jest tam jeszcze sporo starej stolarki i „energia niestety ucieka”  (mieszkania u góry, korytarz). Pan Roszak oświadczył, iż będzie rozmawiał z panią Dyrektor, bo temat ten tak specjalnie nie był przez Szkołę zgłaszany.  Radny zapewnił, że sam widział ten okna, które się nie domykają i ta energia ucieka.  Burmistrz ponownie zaznaczył, że „póki co, nie było takiej rozmowy”, ale jeśli coś zostanie ustalone, to najpilniejsze potrzeby zostaną załatwione.
               Radny Rychlewski poruszył też temat ogrzewania świetlicy w Żyrosławicach, bo mieszkańcy cały fundusz sołecki przerzucają na to od 4 lat i narzekają na brak wsparcia ze strony Gminy. Burmistrz powiedział, że to zadanie jest zapisane w budżecie, co potwierdziła również pani Skarbnik wskazując na konkretny rozdział, gdzie przewidziano to w ramach wydatków bieżących. Pan Rychlewski powiedział, że on nie widział tego nigdzie. Pan Roszak zapewnił natomiast, że wykonanie centralnego ogrzewania w tej świetlicy było przewidziane. Pani Rutkowska stwierdziła, że nie jest to zadanie inwestycyjne i zapisze sobie, by pamiętać o tym, przy wydatkach bieżących.
               Pani Pińska poruszyła kwestię modernizacji ulicy Kwiatowej, ponieważ tego zadania również nie ma w projekcie budżetu. Burmistrz odpowiedział, że „to też jest pozycja zero”. Radna zapytała o szansę na wykonanie tej nawierzchni. Burmistrz oświadczył, że na pewno w pierwszej kolejności robione będą te odcinki, na które będą dotacje, a ul.Kwiatowa może będzie po korekcie projektu (z budową kanalizacji itd.) z uwagi na brak zabudowań po lewej stornie. Można byłoby „zrobić  to w kostce” z wyprowadzeniem wody na pole , a w części do ul.Działkowców , a szerokość ulicy to 4 m i długość 400-500 m – „za 300 tys. zł powinniśmy to zrobić”.  Burmistrz powiedział, że takie przymiarki zostały poczynione i rozmawiał o tym z mieszkańcami tej ulicy.
                Pan Pułaczewski poruszył temat termomodernizacji Szkoły i drugiego projektu- rozbudowie szatni.  Odpowiadając, Burmistrz nawiązał do tego, iż Urząd jest już po naborze na stanowisko budowlańca, z czego się cieszy, bo jest już zatrudniona osoba z uprawnieniami.  Przekazał też, że aktualnie ogłoszono jeszcze nabór na 3 inne stanowiska: na płace ( ok. 8 chętnych), na gospodarkę nieruchomościami (też sporo chętnych), na stanowisko drogowca- brak jest ofert.  Nawiązując do pytania radnego Pułaczewskiego- Burmistrz powiedział, że jeden projekt nie jest zdeterminowany drugim i do tego drugiego projektu, musiałby powrócić , bo mówi się o wielu różnych  projektach, a jak konkretnie się do tego podchodzi, to okazuje się , że „jest to dedykowane gdzieś tam indziej”.  Jeśli jednak na to zadanie dofinansowanie ma wynosić 80% - „to czemu nie” i Burmistrz zaprosił na rozmowę w tej sprawie.
                Pan Ratajczak zapytał, czy „ta Zielona będzie w końcu zrobiona”, na co pan Roszak odpowiedział, że „nie inwestycyjnie- to z bieżących”. Burmistrz przekazał, że jechał ostatnio tą ulicą, która zrobiona została „trochę w tym dziadowskim systemie” . Burmistrz wskazał też na teren działek Nadleśnictwa, których obecnie praktycznie nikt nie użytkuje i zapowiedział, że będzie rozmawiał z Nadleśniczym o ewentualnym ich przekazaniu Gminie.
                Radny Kopiszka nawiązał do kwestii dróg, ale nie w kontekście projektu budżetu, tylko jego wykonania.  Radny powiedział, że rolnicy zgłaszają, iż wywózka buraków będzie na początku nowego roku (w styczniu), a drogi „wiadomo w jakim stanie są” , padają deszcze . Niektóre sołectwa mają zapisane środki na utwardzanie dróg i jest prośba, by Gmina „miała w gotowości materiał, ewentualnie jakby przyszło tak, że w styczniu będzie odwilż” , który będzie można wykorzystać, jeśli będzie problem z transportem.  Burmistrz powiedział, że zrobiony zostanie przetarg i dodał, że należałoby przyjąć chyba wspólną strategię w tym zakresie, bo jest z tym problem i rolnicy generalnie nie sprzątają po sobie, zostawiają na drodze „tony błota”. Pan Ratajczak zauważył, że jest to obowiązek wynikający z przepisów o ruchu drogowym.  Pan Roszak przyznał, że to jest oczywisty obowiązek. Pan Mnich uznał, że wygląda to różnie w zależności od kategorii drogi, na drodze krajowej nie można nie posprzątać.  Burmistrz wskazał na firmę BUDIMEX , która aktualnie pracuje przy drodze krajowej, ale sprząta po sobie.  Odnosząc się do wystąpienia pana Kopiszki – Burmistrz zapewnił, że „będziemy reagować”, wyrażając jednocześnie nadzieję, że może akurat będzie mróz.  Radny Żmudziński poruszył natomiast temat materiału, jaki stosuje się do uzupełniania nawierzchni i powiedział, że np. szlaka, nie jest już taka, jak kiedyś. Pan Roszak powiedział, że słusznie radny Rychlewski zauważył, że kwoty na bieżące utrzymanie dróg nie są „jakoś specjalnie zwiększane”, bo co roku przybywa dróg ulepszonych, asfaltowych itp.  Burmistrz podał przykład Gąsek, gdzie na drogę, która teraz została zrobiona – co roku „szły tam pieniądze w to błoto” . Teraz ta droga jest wyniesiona, jest odwodnienie, są rowy i nie powinno być tam problemu.  Pan Żmudziński zapytał, o oznaczenie tej drogi, o ewentualne ograniczenia tonażu z wyłączeniem mieszkańców. Burmistrz odpowiedział, że „można się o to pokusić”, ale żeby to było ”klarowne jasne”- by Rada Sołecka o to wystąpiła. Podobne rozwiązanie przyjęto na drodze Perkowo-Lipie, bo tam permanentnie robiono sobie skrót z drogi krajowej na wojewódzką –nr 246. Radna Kaczmarek dodała, że „u nich też jest 10 ton”.  Pan Żmudziński zaznaczył, że ten znak może też „dwojako wyglądać”, bo może być tylko z tekstem „10 ton”, ale może też być „z narysowanym samochodzikiem”, co oznacza , że jedzie się pustym samochodem, czy nie wjeżdża się nim w ogóle.  Burmistrz stwierdził, że głównie obciążenie tej drogi- to miejscowi rolnicy, ale też jest wiele pojazdów z zewnątrz, tylko wówczas jeździliby drogą na Murzynko, a to nie będzie żadnym skrótem.  Radny Mnich wskazał na inne połącznie oraz niezrobiony odcinek drogi Gąski-Modliborzyce, gdzie aktualnie jest tragedia i nikt z Wonorza, czy Zagajewic nie będzie tam jechał.  Radny Żmudziński przekazał, że 1-2 tygodnie temu rozmawiał z panem Starostą , który mówił , że „może ta droga ruszy”, ale nie była to taka 100% deklaracja. Burmistrz przyznał, że nie ma 100% pewności, ale jest nadzieja z uwagi na nienajgorszą pozycję tej drogi w rankingu.
Radna Kaczmarek zasugerowała, by przyjrzeć się też tym chodnikom, które już są i wyglądają coraz gorzej np. Ostrowo 1 w kierunku Gniewkowa (ścieżka -część się rozjeżdża). Pan Kopiszka powiedział, że tam problem jest od początku, bo tam ktoś na to wjechał. Pani Kaczmarek dodała, że to „jakby notorycznie opadało” . Teraz robi się nowy odcinek i będzie super, a te stare docinki są w złym stanie.  Burmistrz powiedział, że czasami słyszy, że ścieżki asfaltowe byłyby lepszym rozwiązaniem dla rowerzystów , ale u nas rozwinięte jest bardzo rolnictwo i nie raz widzi się , że np. traktor jedzie po ścieżce. Kostka ma to do siebie, że można ją przełożyć, ”nawet jak gdzieś siądzie”.  Pani Kaczmarek wskazała jeszcze inny odcinek na tej ścieżce, który jest w równie złym stanie. Pan Roszak przypomniał, że kiedyś była taka sytuacja, że tam ktoś wyciągnął kostki i to jest robione celowo. Radna przyznała, że od czasu- do czasu rzeczywiście, ktoś tam te kostki wyciąga.
                Podsumowując dyskusję w kwestii projektu – Przewodniczący Komisji Budżetu i Finansów przypomniał o zgłoszonym wniosku o „zamieszczenie” ścieżki rowerowej z Ostrowa do Wierzchosławic oraz drogi Kawęczyn. Burmistrz zapewnił, iż „na ten moment na pewno będziemy brali to pod uwagę”, w zależności od wielkości nadwyżki.                           Pan Mnich wskazał na ruch na drogach powiatowych na odcinku  od Ostrowa do Gąsek, to jest nieporównywalny.  Burmistrz przyznał, że rzeczywiście jest duży. Pani Kaczmarek dodała, że dobrze , iż powstały oznakowania na chodniku o tym , że nie można parkować , bo już różnie się działo. Pan Ratajczak wskazał na podobny problem z chodnikiem przy nowym odcinku przy „stolarni”, że są słupki, bo wjeżdżano tam autami, ale teraz za to jeżdżą tam rowerami.
                  Radny Rychlewski poruszył temat rewitalizacji w Markowie-Kawęczynie. Burmistrz odpowiedział, że „to idzie przez LGD” i jest pewien kłopot z Urzędem Marszałkowskim w zakresie sposobu podejścia do rewitalizacji.  Gmina ma kilka projektów w tym zakresie, m.in. to Markowo, Kawęczyn (6 lub 7).  Pan Roszak zapowiedział, że od nowego roku „pewne rzeczy trzeba w LGD usprawnić”, bo jest nowy Dyrektor.
                Przewodniczący Komisji Budżetów i Finansów nawiązał do tematu wydatków na jubileusz 750-lecia Gniewkowa i zapytał, czy  zaplanowane są w „promocji” , czy w MGOKSiR. Burmistrz wraz z panią Skarbnik odpowiedzieli, że „i tu i tu”. 
Pan Kopiszka zapytał też o środki na fontannę, na temat której czytał artykuł i ma być zrobiona do czerwca. Burmistrz oświadczył, że tam jest bardzo wysokie dofinansowanie, „to też idzie z rewitalizacji”- z PROW.
Na pytanie radnego Krzysztofiaka o wysokość dofinansowania  Burmistrz odpowiedział, że nie licząc projektu- 440 tys. zł.  Radny zapytał też o orientacyjną cenę tego urządzenia. Burmistrz odpowiedział, iż założenia są takie, by w tej kwocie się zmieścić (85-90% dofinansowanie).  Pan Krzysztofiak zaznaczył, że jest to różnie postrzegane – przez jednych np. jako fanaberia , czemu się radny nie dziwi, a szczególnie tym, którzy mieszkają przy ul.Jęczmiennej, czy ul.Żytniej. Zdaniem radnego lepszym efektem byłoby zrobienie właśnie ulicy „gdzieś tam” i zmiany wizerunku z okazji tego jubileuszu. Pan Roszak wskazał na to, że Rynek – to centralne miejsce miasta, które „też musi wyglądać reprezentacyjnie”.  Problemem małych miast , też Gniewkowa jest , że np. nie ma w centrum jakieś kawiarenki, żeby gdzieś sobie usiąść. Rynek wygląda coraz lepiej, ale takich punktów gastronomii brakuje. Wiceprzewodniczący Komisji Rozwoju Gospodarczego (…)  zwrócił uwagę na zmianę charakteru centralnego miejsca w miastach, jakim jest rynek po uruchomieniu galerii handlowych.  Burmistrz zapewnił, że orientuje się, iż nie ożywi się gniewkowskiego Rynku tak, jak np. w Toruniu, ale chodzi o jego klimat, może pojawi się choć jedna restauracja z fajnym ogródkiem weneckim latem, a to „już jest coś, już jest postęp”. Pan Ratajczak wskazał na potencjalnego zainteresowanego tą kwestią, a pan Roszak dodał, że był „jeden chętny”, który otrzymał jasny sygnał, by to zrobił porządnie i przygotowuje się na ten rok.  Burmistrz wskazał na infrastrukturę, która wymagana jest w celu uruchomienia takiego punktu, gdzie np. ktoś, kto przyjedzie na rowerze z Murzynka będzie mógł napić  się oranżady.  Pan Kopiszka powiedział, że zarówno on, jak i koleżanka radna uczestniczą często w rajdach rowerowych i rzeczywiście, jak się wjeżdża do jakiegoś miasta – to na rynek  i fontanna jest częstym miejsce, gdzie robi się zdjęcia, to też miejsce, gdzie szuka się miejsca, by gdzieś usiąść, czy coś zjeść.  Burmistrz wyraził nadzieję, że ta fontanna doda kolorytu, będzie też miała kurtynę wodną, a to frajda dla dzieciaków. Burmistrz powiedział też, że w planach nie ma budowy basenu i jego nie będzie, chyba że zrobione będą już wszystkie ulice i drogi i w budżecie będą takie środki- wówczas można pomyśleć o basenie, ale typowo przyszkolnym. Pan Roszak zwrócił też uwagę na to, że niektórzy pytają o to, dlaczego taki basen nie powstał, ale to kwestia utrzymania, bo np. miasto Inowrocław dopłaca do pływalni przy ul.Toruńskiej co roku ok. 1 mln 200 tys. zł.  To nie jest tak, że taka inwestycja sama się spłaci, przy czym Inowrocław ma 74 tys. mieszkańców, cały Powiat- 170 tys. i tyle jeszcze trzeba do tego basenu dopłacać.  Zdaniem radnego Kopiszki lepiej byłoby dofinansowywać dojazdy do pływalni w sąsiednich miejscowościach.  Burmistrz wskazał na programy realizowane przez szkoły w tym zakresie np. „Umiem pływać”.
Radny Rychlewski zapytał o to, co z amfiteatrem, o którym czytał w Gazecie Pomorskiej.  Pan Roszak zaznaczył, że nie prostował już Redaktora, bo nie mówił, że „jest to nieaktualne” tylko, że na ten moment nie gwarantuje, że w ramach rewitalizacji- amfiteatr powstanie na ten jubileusz.
                Pan Krzysztofiak powrócił do tematu ulic, dla których nie ma alternatywy, a jedynie dosypywanie żużlu (ul.Ciegielna, ul.Jęczmienna, ul. Żytnia).  Radny nawiązał do poruszanego już raz pomysłu wykorzystania taśmy górniczej na budowę drogi. Burmistrz zareagował dezaprobatą na to rozwiązanie, na co pan Żmudziński zapytał, czy pan Roszak widział kiedyś taką taśmę. Burmistrz oświadczył, że tak. Radny dodał, że to jest przezbrojone linami stalowymi i taki podajnik ma często w kopalniach wielokilometrową taśmę. Pan Roszak powiedział , że nie widzi takiej taśmy, jako zabezpieczenie przejazdu na drodze.  Radny Żmudziński zapewnił, że używane w gospodarstwie taśmy, to zupełnie inny produkt, od tych w kopalniach. Ta taśma ma grubość ok. 4 cm, w środku znajdują się 10 mm liny stalowe i może mieć ona 4 m szerokości. Burmistrz poprosił o wskazanie miejsca, gdzie taką taśmę wykorzystano, to pojedzie to zobaczyć. Radny Krzysztofiak wskazał na Kisielewice  w województwie warmińsko-mazurskim, przy granicy z naszym województwem.  To robi się na takich drogach, gdzie położenie asfaltu jest trudno uzasadnić ekonomicznie. Zdaniem Burmistrza – na ul.Jęczmiennej i tak trzeba będzie kiedyś ten asfalt, czy kostkę położyć.  Pan Krzysztofiak dodał, że jest jeszcze przecież ul.Żytnia, czy Cegielna. Radny jeszcze raz wskazał na podane rozwiązanie, z którym można się zapoznać, można porozmawiać z tym samorządem, skoro nie ma żadnej alternatywy dla tych ulic, bo nie ma pieniędzy. Burmistrz poprosił, by radny nie mówił o braku alternatywy, dlatego, że drogi robione są po kolei. Teraz robiona jest ul.Parkowa, za chwilę robiona będzie też fatalna- ul.Piasta, zrobiono ul.Kątną, gdzie „żużlówka odchodziła od Rynku” i za chwilę przyjdzie czas na ul.Jęczmienną, ul.Żytnią i ul.Cegielną.  Zaznaczając, że sam mieszkał przez 3 lata w Niemczech- dodał, iż wie, że przy tych ulicach budują się osoby, które wracają z zagranicy i „ała- bo tu w Polsce dziadostwo; ma zupełnie inną perspektywę”. Ci ludzie twierdzą, że w Holandii, czy Niemczech to drogi śródpolne wyłożone są asfaltem.  Burmistrz zaznaczył, że my też mamy określone realia, nadrabiamy i samym Gniewkowie zrobiono bardzo dużo i chciałoby się więcej. Radny Krzysztofiak zwrócił uwagę na perspektywę czasu. Pan Rychlewski uznał, że na drogi gruntowe, to należałoby spojrzeć inaczej, bo większy problem jest z uzupełnianiem żużlem, który jest szybko wypłukiwany i należałoby szlakę zamienić na jakieś kruszywo.  Radny dodał, że wówczas ludzie „może by i to przełknęli”, a nie jak cały czas jeżdżą po tych samych dziurach i „ten amortyzator jest rozwalany”.  Zgłaszane jest to do Gminy przez różne osoby, są zapewnienia, że będzie zrobione, a nie jest – to z tego robią się problemy.  Czasami na całej długości np. 2 km jest jedna dziura, która cały czas jest i wkurza mieszkańców.  Pan Kopiszka dodał, że chodzi o dosypanie materiału „takiego na teraz”. Radny Rychlewski zapewnił, iż nie oczekuje, że ktoś będzie codziennie jeździł i te dziury łatał, ale jak nie robi się tego w perspektywie miesiąca, to potem są problemy np. jak w przypadku pana Bubiaka.           Następnie Burmistrz ustosunkował się do sprawy poruszanej na sesji przez mieszkańca Murzynka.
Dyskutowano też na temat realizowania zgłoszeń w kwestii dróg w Urzędzie. Radny Rychlewski podał przykład dziury przy cmentarzu w Murzynnie, która była załatana, a po miesiącu jest to samo.  Burmistrz powiedział, że tam jest  ubity kamień i jak na to dosypie się coś luźnego-„to nie ma siły”, bo jak jest woda, to wypłukuje ten materiał. Radny wskazał na kanał, który biegnie po obu stronach i wodę można byłoby odprowadzić, wystarczyłoby tylko przekopać. Pan Kopiszka dodał, że ten stan stanowi utrudnienie zwłaszcza w czasie pogrzebów, bo nie można przejść suchą nogą i to odwodnienie rzeczywiście jest tam potrzebne.  Pan Rychlewski ponownie nawiązał do kwestii mniejszych środków na bieżące utrzymanie dróg i przyznał, że może rzeczywiście przybywa tych odcinków ulepszonych, ale w dalszym ciągu są takie, gdzie wystarczy „taka szybka interwencja”.  Radna Kaczmarek podała przykład odwodnienia odcinka na końcu ścieżki w Wierzchosławicach, co spowodowało, że jest mniej wody, tam gdzie miały być płyty podnoszone, jest zupełnie inny przejazd.  Radny Żmudziński nawiązał do tematu „notorycznie wracających dziur”  i zasugerował, by przy sprzyjających warunkach wysypać coś, co lekko to ustabilizuje np. cement. Biorąc koszt worka cementu do tego, ile razy trzeba taką dziurę zasypywać, to przy sprzyjających warunkach- warto o tym pomyśleć. Burmistrz przyznał, że do tego potrzeba określonych warunków. Radny Kopiszka powiedział o Sołectwie Klepary, które przeznaczyło środki na zebranie poboczy i należałoby „łychą przejechać”.  Burmistrz wskazał na konflikt międzysąsiedzki, jaki tam hamuje realizację tego zadania.  Pan Mnich stwierdził, że skoro mowa jest o pasie drogowym, to przecież te osoby nie mają tam nic do powiedzenia. Pan Ratajczak wskazał na ul.Ogrodową, gdzie też jest różnica poziomów, co stanowi również problem.
                 Kolejno, dyskutowano na temat nagłośnienia sali sesyjnej. Burmistrz zapewnił, że wskazane usterki zostaną zgłoszone.
                  Dyskusję na temat projektu budżetu zakończono konkluzją, że oczekuje się na „te wolne środki i dodatkowe inwestycje”.
                  Przewodnicząca Komisji Oświaty (…) oraz Przewodniczący Komisji Budżetu i Finansów zwrócili się do członków Komisji z zapytaniem w kwestii opinii na temat projektu.  Radny Bożko oświadczył, że swoje stanowisko prześle Przewodniczącej mailem. Pani Robak stwierdziła, że dziś należałoby ustalić, czy opinia jest pozytywna, czy negatywna, zaś uwagi radny może przesłać. Pan Bożko powiedział, że jest za szybko, by się ustosunkować.  Przewodnicząca Komisji zapytała, czy w takim razie radny się wstrzymuje. Radna Kaczmarek opowiedziała się natomiast za pozytywną opinią, a pan Ratajczak oświadczył, że „nie głosuje, będzie głosował na sesji” i żadnej na razie opinii nie wyraża, ona może być opisowa. Pani Robak uznała, że radny się w takim razie wstrzymuje.
                Radny Bożko nawiązał jeszcze do informacji Burmistrza o załatwieniu skargi pana Mikuszewskiego przez WSA i zapytał o rozstrzygnięcie skargi Wojewody w tej samej sprawie. Pan Roszak odpowiedział, że nie ma w sprawie tej skargi żadnej informacji, ale w sumie treści tych skarg się niewiele różnią. Pan Bożko stwierdził, że składana była z innego powodu.  Burmistrz odpowiedział, że nie wnika, z jakich powodów składana była skarga i czeka bardzo na rozstrzygnięcie w sprawie skargi Wojewody. Na pytanie pana Bożko o termin rozprawy- Burmistrz powiedział, że na razie nic nie wiadomo.
Na tym posiedzenie zakończono.

Z-ca Przewodniczącego Komisji  Rozwoju Gospodarczego,
Budownictwa, Gospodarki Komunalnej, Rolnej
i Ochrony Środowiska
- Pan Andrzej Żmudziński


Przewodnicząca Komisji Oświaty, Sportu, Zdrowia,
Kultury i Opieki Społecznej
-Pani  Joanna Robak

 

Przewodniczący Komisja Budżetu i Finansów - Pan  Ireneusz Kopiszka

 

Przewodniczący Komisji Rewizyjnej  -  Pan Aleksander Pułaczewski

 

Protokołowała: J.Stefańska

Data wprowadzenia dokumentu do BIP: 05 grudnia 2017 16:14
Dokument wprowadzony do BIP przez: Jadwiga Stefańska
Ilość wyświetleń: 305
21 grudnia 2017 07:06 Jadwiga Stefańska - Zmiana kolejności załączników. (Dokument opublikowany)
21 grudnia 2017 07:06 Jadwiga Stefańska - Zmiana kolejności załączników. (Dokument opublikowany)
21 grudnia 2017 07:06 Jadwiga Stefańska - Zmiana kolejności załączników. (Dokument opublikowany)
Realizacja: IDcom.pl