Urząd Miejski w Gniewkowie

Protokoły z sesji Rady Miejskiej kadencja 2014-2018 zobacz archiwum »

Protokół Nr LVI/2018 z sesji Rady Miejskiej w Gniewkowie w dniu 27 czerwca 2018r.

Wersja robocza protokołu


Protokół Nr LVI/2018

z sesji Rady Miejskiej w Gniewkowie, która odbyła się w dniu 27 czerwca 2018r.
w sali  nr 20 Urzędu Miejskiego w Gniewkowie

 

Ad.1 Otwarcie sesji stwierdzenie quorum.

                                          Działając na podstawie art. 20  ust. 1  ustawy  z dnia 8 marca 1990r. o samorządzie gminnym (t.j. Dz.U. z 2018r. poz. 994)- Przewodniczący Rady o godz. 1300  dokonał otwarcia LVI sesji Rady Miejskiej, stwierdzając jednocześnie, że uczestniczy w niej 13 radnych (brak radnego J.Rychlewskiego), co stanowi quorum niezbędne do podejmowania prawomocnych uchwał (lista obecności radnych stanowi załącznik nr 1 do niniejszego protokołu).
                                          Kolejno,  Przewodniczący powitał wszystkich przybyłych na obrady - radnych, jak i zaproszonych gości oraz mieszkańców (lista zaproszonych gości oraz  sołtysów z terenu Gminy – stanowią załącznik nr 2 do protokołu).

 Ad.2 Przyjęcie porządku obrad.

Przewodniczący Rady zaproponował odstąpienie od czytania porządku obrad, który radni otrzymali, a dodatkowo  jest też wyświetlany na sali obrad i radni nie zgłosili potrzeby prezentowania tego porządku. 

Proponowany  porządek obrad:                                                               

  1. Otwarcie  sesji, stwierdzenie  quorum.
  2. Przyjęcie  porządku obrad.
  3. Przyjęcie protokołu z LV sesji.
  4. Informacja  Burmistrza z pracy za okres międzysesyjny (w tym z przeprowadzonych przetargów oraz realizacji uchwał):
    -dyskusja,
    -przyjęcie informacji.
  5. Informacja na temat  wakacyjnej oferty dla dzieci, młodzieży oraz seniorów  z terenu miasta i gminy:
     -przedstawienie informacji;
     -dyskusja;                                                                                                                                     
    -przyjęcie informacji.
  6. Informacja na temat funkcjonowania Środowiskowego Domu Samopomocy w Gniewkowie:
    -przedstawienie informacji;
     -dyskusja;                                                                                                                                     
    -przyjęcie informacji.
  7. Przedstawienie i rozpatrzenie  projektów uchwał w sprawach:

a)     zmieniającą uchwałę w sprawie budżetu na 2018 rok:
- przedstawienie projektu uchwały,
-dyskusja,
-przyjęcie  uchwały,

b)     ustalenia maksymalnej liczby zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia w miejscu sprzedaży oraz poza miejscem sprzedaży na terenie Gminy Gniewkowo:
- przedstawienie projektu uchwały,
-dyskusja,
-przyjęcie  uchwały,

c)      ustalenia zasad usytuowania miejsc sprzedaży i podawania napojów alkoholowych na terenie Gminy Gniewkowo:
- przedstawienie projektu uchwały,
-dyskusja,
-przyjęcie  uchwały;

d)     ustalenia zasad ponoszenia odpłatności za pobyt w ośrodkach wsparcia:

- przedstawienie projektu uchwały,
-dyskusja,
-przyjęcie  uchwały;

e)     przyjęcia projektu uchwały w sprawie „Regulaminu dostarczania wody i odprowadzania ścieków na terenie Gminy Gniewkowo”:

- przedstawienie projektu uchwały,
-dyskusja,
-przyjęcie  uchwały.

8.Wnioski, interpelacje  radnych  oraz  odpowiedzi.
9.Wolne głosy,  wnioski.
10.Zamknięcie obrad.

                                                                                                        

                                           Przewodniczący Rady poinformował, że do zaproponowanego porządku obrad proponuje dwie poprawki, które były zasygnalizowane na wspólnym posiedzeniu Komisji – tj. zmianę polegającą na wprowadzeniu projektu uchwały w sprawie rozpatrzenia skargi na działania Kierownika Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Gniewkowie (w związku z zakończeniem prac przez Komisję Rewizyjną w dniu 25.06.2018r.; projekt uchwały stanowi załącznik nr 3 do protokołu), a także projektu uchwały w sprawie zmiany Wieloletniej Prognozy Finansowej Gminy Gniewkowo na lata 2018-2025 (projekt uchwały stanowi załącznik nr 4 do protokołu). Ponadto, na wniosek radnych (mimo nie zachowanego terminu) proponuje się wprowadzenie projektu uchwały w sprawie ustalenia wynagrodzenia Burmistrza Gniewkowa (projekt stanowi załącznik nr 5 do niniejszego protokołu). Przewodniczący Rady dodał, że rozmawiał z radnym Kopiszką o tym, iż nie było czasu, by projekt uchwały, który został radnym przed chwilą rozdany, sprawdzony został pod względem prawnym, ale „radny ręczy głową, że jest tam wszystko tak, jak być powinno”.  Prowadzący obrady przekazał, że inicjatorami uchwały są: radny Ireneusz Kopiszka, pani radna Kaczmarek, pan radny Żmudziński i pan radny Ratajczak.

Kolejno, Przewodniczący Rady zapytał, czy ktoś ma jakieś inne wnioski do porządku obrad.
Nie zgłoszono innych propozycji zmian i nie było chętnych do zabrania głosu.
Następnie przeprowadzono głosowanie w sprawie przyjęcia wniosku o wprowadzenie do porządku obrad sesji projektu uchwały w sprawie rozpatrzenia skargi na działania Kierownika Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Gniewkowie.
Za tą zmianą porządku obrad w głosowaniu jawnym opowiedziało się 13 radnych. Projekt uchwały ujęty został w pkt 7 lit „f” porządku obrad.

W  głosowaniu  jawnym w sprawie przyjęcia wniosku o wprowadzenie do porządku obrad projektu uchwały w sprawie zmiany Wieloletniej Prognozy Finansowej Gminy Gniewkowo na lata 2018-2025 za jej przyjęciem opowiedziało się 10 radnych, a 3 radnych było przeciw. Wniosek został przyjęty i projekt uchwały ujęto  w pkt 7 lit „g” porządku obrad.
Jako trzecią zmianę w porządku obrad głosowano przyjęcie wniosku grupy radnych w sprawie wprowadzenia projektu uchwały w sprawie ustalenia wynagrodzenia Burmistrza Gniewkowa. Przewodniczący Rady zapowiedział, że proponuje ujęcie tego projektu w pkt 7 lit. „h”. W głosowaniu jawnym, w obecności 14 radnych (radny Jarosław Rychlewski przybył na sesję w trakcie głosowania)- 7 radnych opowiedziało się za wprowadzeniem projektu uchwały do porządku obrad i 7 radnych było przeciw. Przewodniczący Rady podsumował głosowanie i zaznaczył, że projekt uchwały nie został wprowadzony do porządku obrad.
                                       Po przyjęciu zmian- przeprowadzono głosowanie w sprawie przyjęcia całego porządku obrad. W głosowaniu jawnym – za przyjęciem zaproponowanego porządku obrad wraz z wprowadzonymi zmianami głosowało 7  radnych, 5 radnych było przeciw i 2 wstrzymało się od głosu.

Przyjęty porządek obrad:

 

  1. Otwarcie  sesji, stwierdzenie  quorum.
  2. Przyjęcie  porządku obrad.
  3. Przyjęcie protokołu z LV sesji.
  4. Informacja  Burmistrza z pracy za okres międzysesyjny (w tym z przeprowadzonych przetargów oraz realizacji uchwał):
    -dyskusja,
    -przyjęcie informacji.
  5. Informacja na temat  wakacyjnej oferty dla dzieci, młodzieży oraz seniorów  z terenu miasta i gminy:
     -przedstawienie informacji;
     -dyskusja;                                                                                                                                     
    -przyjęcie informacji.
  6. Informacja na temat funkcjonowania Środowiskowego Domu Samopomocy w Gniewkowie:
    -przedstawienie informacji;
     -dyskusja;                                                                                                                                     
    -przyjęcie informacji.
  7. Przedstawienie i rozpatrzenie  projektów uchwał w sprawach:

a)     zmieniającą uchwałę w sprawie budżetu na 2018 rok:
- przedstawienie projektu uchwały,
-dyskusja,
-przyjęcie  uchwały,

b)     ustalenia maksymalnej liczby zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia w miejscu sprzedaży oraz poza miejscem sprzedaży na terenie Gminy Gniewkowo:
- przedstawienie projektu uchwały,
-dyskusja,
-przyjęcie  uchwały,

c)      ustalenia zasad usytuowania miejsc sprzedaży i podawania napojów alkoholowych na terenie Gminy Gniewkowo:
- przedstawienie projektu uchwały,
-dyskusja,
-przyjęcie  uchwały;

d)     ustalenia zasad ponoszenia odpłatności za pobyt w ośrodkach wsparcia:

- przedstawienie projektu uchwały,
-dyskusja,
-przyjęcie  uchwały;

e)     przyjęcia projektu uchwały w sprawie „Regulaminu dostarczania wody i odprowadzania ścieków na terenie Gminy Gniewkowo”:

- przedstawienie projektu uchwały,
-dyskusja,
-przyjęcie  uchwały,

f)       rozpatrzenia skargi na działania Kierownika Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Gniewkowie:

- przedstawienie projektu uchwały,
-dyskusja,
-przyjęcie  uchwały,

g)     zmiany Wieloletniej Prognozy Finansowej Gminy Gniewkowo na lata 2018-2025:

- przedstawienie projektu uchwały,
-dyskusja,
-przyjęcie  uchwały.
8.Wnioski, interpelacje  radnych  oraz  odpowiedzi.
9.Wolne głosy,  wnioski.
10.Zamknięcie obrad.


Ad. 3 Przyjęcie protokołu z LV  sesji.

Przewodniczący Rady poinformował, że radni mieli możliwość zapoznania się z protokołem z LV, która odbyła się w dniu  30 maja 2018r. i zapytał, czy ktoś z radnych ma do niego uwagi. Nie zgłoszono uwag do treści protokołu Nr LV/2018.
Następnie Przewodniczący Rady zarządził głosowanie w sprawie  jego przyjęcia. Za  przyjęciem protokołu głosowało 14 radnych.

Ad.4 Informacja Burmistrza z pracy za okres międzysesyjny (w tym z przeprowadzonych przetargów oraz realizacji uchwał).
Przewodniczący Rady w tym punkcie oddał głos  Burmistrzowi- panu Adamowi Roszakowi.
Burmistrz swoje wystąpienie rozpoczął od przytoczenia treści ślubowania, jakie złożył przy obejmowaniu stanowiska w swojej III kadencji.  Następnie Burmistrz oświadczył, że „liczba dnia dzisiejszego tj. 16 mln zł”. 12 mln zł dotyczą aktualnie realizowanych inwestycji np. ścieżka rowerowa , która  jest kończona (3 mln 300 tys. zł), droga Gąski-Szpital-Modliborzyce (z  udziałem Gminy 200 tys. z – 2 mln zł), termomodernizacja SP Nr 1 (2 mln 300 tys. zł z dotacją – 1 mln 700 tys. zł), ulica Parkowa ( 850 tys. zł), ulica Piasta, która niebawem będzie robiona ( 2 mln 300 tys. zł, przy dofinansowaniu  1mln 700 tys. zł dotacji), budowa boiska przy skwerze 750-lecia Gniewkowa ( 250 tys. zł z dotacją w wysokości 60 tys. zł), budowa i modernizacja stadionu im. M.Teppera (1 mln zł z budżetu Gminy), budżet obywatelski (200 tys. zł). Daje to łącznie kwotę 12 mln zł. W tym roku planuje się też zrealizowanie jeszcze zadań za 4 mln  zł , z czego 2 mln zł ma pochodzić z kredytu, jaki planuje się zaciągnąć (forma obligacji, lub kredytu), by był to najkorzystniejszy instrument finansowy. Dotyczy to uzupełnienia takich inwestycji jak: budowa ścieżek rowerowych do Kaczkowa i do Murzynka  (1,5 mln zł dotacji), budowa fontanny (z dotacją prawie 300 tys. zł i 150 tys. zł naszego udziału) i ścieżki do Ostrowa finansowanej po połowie ze Starostwem.  Razem daje to 16 mln zł, które „chcemy w tym roku zrealizować”.  Pan Roszak zaznaczył, iż wie , że „dla niektórych nie jest to kwestia dobra mieszkańców”, bo „oczekiwania mieszkańców, a działania radnych stoją tu w kompletnej sprzeczności”, co dotyczy  radnych, którzy na Komisji zapowiedzieli, że poprą ten projekt zmian w budżecie.  Burmistrz powiedział też , że by nie budzić dodatkowych kontrowersji wycofał m.in.  budowę zadaszenia trybun na 2 sektorach, wycofał też ulicę Kwiatową. Zostawiona została natomiast budowa drogi w Suchatówce, budowa ul.Kolejowej w stronę Bąbolina  ze środków budżetowych (600 tys. zł) oraz 3 wcześniej wspomniane inwestycje. Pan Roszak przyznał, że słyszy się o tym, że chodzi o „rok wyborczy”, ale nikt nie ma wpływu na to, kiedy przyznawane są dotacje. Burmistrz stwierdził, że „tak pan Marszałek sobie wymyślił, że w rok wyborczy akurat uruchomił tyle środków na dotacje”. Dodał, że w rankingu województw- nasze zajmuje ostatnie miejsce w Polsce. Na razie nie liczone są środki wynikające z Programu Rewitalizacji, który obejmie miasto (budowa amfiteatru, przebudowa Parku- 2 mln 800 tys. zł) oraz tereny wiejskie ( 1 mln 200 tys. zł), ponieważ nie ma jeszcze podpisanej umowy.
Słowa podziękowania Burmistrz skierował do Sołtysa Sołectwa Szadłowice, pani Dyrektor Szkoły, radnego z Szadłowic, którzy byli organizatorami obchodów 790-lecia wsi.  Pan Roszak nadmienił, że jeżeli chodzi o Szadłowice – to powołał na kolejną kadencję  panią Marię Kucharską na stanowisko Dyrektora tamtejszej Szkoły.  Poinformował także o konwencie burmistrzów województwa kujawsko-pomorskiego, jaki odbył się w ubiegłym tygodniu w Wierzbiczanach (uczestniczyło ok. 35 burmistrzów).
Burmistrz przekazał, że powołana została Komisja Suszowa i do 2 lipca 2018r. przyjmowane są wnioski rolników.
Pan Roszak podziękował też pani Dyrektor Szkoły Branżowej w Gniewkowie, która zaangażowana była w uroczystość oddania skweru „750-lecia Gniewkowa” i boiska , co powiązane było z uroczystym zakończeniem roku szkolnego.  Burmistrz zaznaczył, że podziękowania należą się również radnej Robak, która także uczestniczyła w tym wydarzeniu.
Pan Roszak poinformował o swojej decyzji personalnej t.j. o tym,  że pani Magdalena Baranowska – „póki co” pełni funkcję Dyrektora Przedszkola Samorządowego i pogratulował tego wyboru, wyrażając jednocześnie nadzieję, że tą funkcję pani Baranowska pełniła będzie przez kolejne lata i współpraca będzie bardzo dobra. Dodał, że sytuacja w Przedszkolu już się zmieniła , z czego bardzo się cieszy. 
Następnie prowadzący obrady otworzył dyskusję.
Radny Krzysztofiak zapytał o odbiór boiska przy Szkole Branżowej, ponieważ miało być ono oddane do użytku na koniec maja i chyba „było lekkie opóźnienie”. Radny zapytał o ostateczny termin zakończenia prac. Burmistrz odpowiedział, że nastąpiło to 22.06.2018r., a na dziś wyznaczony był odbiór techniczny i do tego momentu naliczone będą kary. Z-ca Burmistrza dodała, że wykonawca tłumaczył opóźnienie brakiem ludzi do pracy i ta sytuacja była cały czas monitorowana. Radny Krzysztofiak zapytał, czy pani Kowalska zna może kwotę kary dla tego wykonawcy, na co otrzymał odpowiedź, iż nie było to jeszcze liczone.
Pan Krzysztofiak  powiedział, że poprzednio pytał już o program „eko-piec”, o czym Burmistrz nie mówił, bo nie wiadomo, czy ta promesa została już udzielona. Burmistrz odpowiedział, że tej promesy jeszcze nie ma. Radny zapytał, czy jest wyznaczony może jakiś termin. Pani Kowalska przekazała, że te wnioski, które złożone były wcześniej, to mają już takie promesy, a my jeszcze czekamy i trudno powiedzieć kiedy to nastąpi.  Pan Krzysztofiak zapytał, czy zatem mieszkańcy mogą ponosić wydatki, jak będzie umowa. Z-ca Burmistrza przekazała, że w warunkach zapisano, iż wydatki kwalifikowane będą od 1 stycznia 2018r., a umowy jeszcze nie ma z mieszkańcami.
Przewodniczący Rady oświadczył, że pan Kołpacki prosił go, by podziękował wszystkim, którzy przybyli na uroczystość 790-lecia Szadłowic i zaszczycili swoją obecnością, „bo jak się coś organizuje, to wielka radość jest jeśli ktoś z tego korzysta”. Radny podziękował za wsparcie tego przedsięwzięcia.
O głos poprosił jeszcze Burmistrz, który zaznaczył, że umknęła mu informacja o pikniku LGD „Czarnoziem na Soli” – „Z  ziołami w tle”, w związku z którym podziękowania skierował do firmy CYKORIA SA i wszystkich instytucji, jakie w tym uczestniczyły. Przy tej okazji dokonano uroczystego otwarcia muralu w ramach obchodów 750-lecia Gniewkowa. Uroczystość ta zakończyła się „strefą kibica”, w której mieszkańcy dopisali, ale bez komentarza Burmistrz pozostawił wynik meczu.
Nie było więcej pytań i dyskusja została zamknięta, a Przewodniczący Rady zapowiedział głosowanie w sprawie przyjęcia informacji. W głosowaniu jawnym, w obecności 14 radnych– 7 radnych opowiedziało się za przyjęciem informacji i 7 radnych wstrzymało się od głosu.  Przewodniczący Rady podsumował wynik głosowania podkreślając, że informacja została przyjęta.

Ad.5   Informacja na temat  wakacyjnej oferty dla dzieci, młodzieży oraz seniorów  z terenu miasta i gminy:

Prowadzący obrady poprosił panią Sekretarz  o przedstawienie informacji (informacja stanowi załącznik nr 6  do protokołu).
Następnie prowadzący obrady otworzył dyskusję. Z uwagi na to, że nie było pytań, ani uwag dyskusja została zamknięta i zarządzono głosowanie dotyczące przyjęcia informacji.
W głosowaniu jawnym, w obecności 14 radnych za  przyjęciem informacji opowiedziało się 14 radnych.  Przewodniczący Rady podsumowując głosowanie oświadczył, że informacja została przyjęta.

Ad.6 Informacja na temat funkcjonowania Środowiskowego Domu Samopomocy w Gniewkowie.

Prowadzący obrady poprosił Kierownika ŚDS – panią Jolantę Słaboszewską-Nowak o  przedstawienie informacji (informacja stanowi załącznik nr 7  do protokołu).
Po tym wystąpieniu– Przewodniczący Rady otworzył dyskusję.
Radni nie zgłosili pytań, ani uwag w omawianym temacie i dyskusja została zamknięta.
Kolejno, zarządzono głosowanie w sprawie przyjęcia tej informacji. W głosowaniu jawnym, w obecności 14 radnych – 14 radnych głosowało „za”. Przewodniczący Rady oznajmił, iż informacja została przyjęta.

Ad.7 Przedstawienie i rozpatrzenie projektów uchwał w sprawach:

a) zmieniającą uchwałę w sprawie budżetu na 2018 rok:

Przewodniczący Rady poinformował, że do projektu uchwały  zmieniającej uchwałę w sprawie budżetu na 2018 wpłynęła autopoprawka i poprosił Wiceprzewodniczącego Rady o jej odczytanie (autopoprawka stanowi załącznik nr 8 do protokołu).
Po tym wystąpieniu prowadzący obrady otworzył dyskusję.
Głos zabrał Przewodniczący Komisji Budżetu i Finansów- radny Ireneusz Kopiszka, który uprzedził, iż będzie wnioskował o poprawki do tego, co zostało przedstawione. Radny na posiedzeniu Komisji optował już za tym, by w przypadku kredytu pozostawić tylko i wyłącznie te inwestycje, na które jest dofinansowanie z zewnątrz. Pan Kopiszka następnie wyjaśnił swoje stanowisko. Wskazał na wypowiedź Burmistrza, w której zapowiedział realizację dość obszernego programu rewitalizacji (dotacja blisko 4 mln zł). Na posiedzeniu Komisji pan Roszak stwierdził, iż ma nadzieję, że w przyszłym roku będzie nowa, lepsza Rada, z którą będzie się lepiej współpracować. Dlatego zdaniem radnego należałoby pozostawić decyzję o kredycie na następne zadania związane z realizacją tych 4 mln zł w ramach rewitalizacji i nie brać teraz tych 2 mln zł dotacji na dodatkowe inwestycje, na które dofinansowania nie ma.  Radny zasugerował, by tej nowej Radzie pozostawić decyzję w kwestii kolejnych kredytów i na co będą przeznaczone te pieniądze.  Radny oświadczył, że będzie wnosił poprawkę do autopoprawki, gdzie proponuje kredyt nie w wysokości 2 mln zł, a 1 mln zł z przeznaczeniem: 700 tys. zł na budowę ścieżek rowerowych (Gniewkowo-Kaczkowo, Lipie-Murzynko), 150 tys. zł ścieżkę rowerowa w ciągu drogi powiatowej w Ostrowie oraz na budowę fontanny na rynku – 150 tys. zł.  Przewodniczący Komisji zapowiedział, że taką propozycję zmiany złoży po dyskusji formalnej chyba, że już teraz może to uczynić. Przewodniczący Rady o opinię zapytał Radcę Prawnego – pana prof. Bartosza Rakoczego.  Radca oświadczył, że jest problem natury formalnej, bo nie można złożyć wniosku – poprawki do autopoprawki.  W tej sytuacji inicjatywę uchwałodawczą wykonał pan Burmistrz i on może swój projekt w ramach tej inicjatywy zmieniać w sposób dowolny. Nie można wnieść poprawki do autopoprawki- można co najwyżej wniosek radnego rozpatrywać w głosowaniu nad samą uchwałą, gdy radny wniesie ewentualnie wniosek o zmianę projektu uchwały. Wówczas można procedować ten wniosek, ale nie na etapie rozstrzygania kwestii autopoprawki. Na ten moment to jest przedwczesny wniosek.
Pan Kopiszka dodał, że mówiono o pewnym „buforze”  w kontekście  możliwości braku pieniędzy na inwestycję największą z zaplanowanych (ścieżki przy drodze wojewódzkiej).  Radny oświadczył, iż sprawdzał realizację umów zawartych w zeszłym roku w Urzędzie Marszałkowskim i przy jednym z  rozstrzygniętych już przetargów realizację zadania przełożono do maja 2019 roku. W naszej Gminie planuje się 5 km odcinek i według radnego nie ma szansy na to, by tak jak powiedział to Burmistrz- ścieżki wykonać do 30.11.2018r. , kiedy nie ma jeszcze uregulowanych spraw własnościowych z działkami, przez które te ścieżki będą przebiegały.  Dlatego zdaniem radnego- nie ma potrzeby brania obecnie kredytu w wysokości 2 mln zł, nawet jeśli chodziłoby o ten „bufor”, bo może się okazać, że ta inwestycja nie zostanie zrealizowana i cała kwota przejdzie na inwestycje bez dotacji.
Burmistrz zaznaczył, że w przyszłym roku Gmina kończy spłatę instrumentu finansowego, z którego korzystano przy rewitalizacji (wykup wierzytelności)- „schodzimy z obciążenia”.  Na te inwestycje, które wpisuje się jako bez dotacji  Gmina dotacji nie otrzyma (np. droga w Suchatówce – „ewentualnie z FOGR-u”). Będzie składana aplikacja w ramach PROW (z dosyć dużą dotacją) na drogę w Buczkowie. Dotacji nie będzie również na ul.Kolejową.  Pan Roszak przypomniał, że bez dotacji robiono już wiele inwestycji m.in. drogę w Gąskach, czy stadion, dlatego nie można podchodzić tylko do tych zadań, gdzie ta dotacja jest. Burmistrz zaznaczył, że kondycja finansowa Gminy jest dobra i za nieuczciwie i niesprawiedliwe uznał stwierdzenie, że „2 mln zł może pójdzie na przejedzenie”.  Kredyt- obojętnie w jakiej formie, przeznaczony może być tylko i wyłącznie na inwestycje- „nie na żadne przejedzenie, nie na żadne pikniki”.  Program rewitalizacji będzie podpisany w tym roku ( 4 mln zł), ale realizacja nie nastąpi w tym roku, a 5 km  odcinek ścieżek – „przy dobrym układzie” można zrealizować w ciągu 5 miesięcy. Realizowano większe i trudniejsze tematy, które się udały, ale „Rada była spójna, niestety dzisiaj jest tak, że wykorzystujecie to w sposób nieuczciwy wobec mieszkańców, bo mieszkańcy zasługują na to, by te inwestycje były realizowane”.
Zwracając się do Przewodniczącego Komisji Budżetu i Finansów -radny Krzysztof Mnich zauważył, że skoro sądzi, że ten kredyt jest zbędny, to niech odpowie mieszkańcom ul.Kolejowej i Bąbolina, czy kiedykolwiek będą mieli asfaltową drogę. Pan Mnich stwierdził, że myśląc w ten sposób- tego nie będzie.  Podał też przykład drogi gminnej w Gąskach, która była robiona w zeszłym roku, przy której „myśmy się nie zawahali, to nie było z żadnego dofinansowania- tylko droga gminna”. Wiceprzewodniczący Rady nawiązał też do głosowania w sprawie Szkoły w Murzynnie, do której roczne dofinansowanie wynosi 700 tys. zł. Wychodząc z założenia, że do każdej szkoły takie dofinansowanie jest (średnio 90 zł do ucznia)- przyjął, że 500 tys. zł dokłada się dodatkowo. Przez 3 lata dałoby to 1,5 mln zł i można byłoby to przeznaczyć na jakiś odcinek drogi gminnej, ale „nie chcieliście tego, a teraz kredytu też nie chcecie”.  Pan Mnich wskazał również na Sołtysa z Suchatówki, który stanie zapewne przed dylematem wyjaśnienia mieszkańcom, dlaczego nie będzie robiona droga w Suchatówce, „że mają całe życie brnąć w błocie, bo wy teraz mówicie, że nie można brać kredytu”.  Radny wskazał na fakt, iż w przyszłym roku kończy się spłata obligacji  (890 tys. zł)– „to, co to jest 2 mln zł w budżecie, który warty jest prawie 60 mln zł”. Zdaniem pana Mnicha -przy takim myśleniu nie będziemy szli do przodu, tylko będziemy się cofać, jak Gmina Strzelno, której grozi bankructwo.
Radny Krzysztofiak stwierdził, że Wiceprzewodniczący „trochę mija się z prawdą , bo zapomniał o czym rozmawialiśmy w poniedziałek”.  W przypadku inwestycji w Bąbolinie i Suchatówce mówiono o „buforze”, czyli teoretycznie miały to być inwestycje, z których zabrane byłyby środki w przypadku braku pieniędzy z dofinansowaniem. Radny wezwał do realnego spojrzenia na realizację zadania w zakresie ścieżek. Na tego typu zadania dofinansowanie otrzymało 20 gmin i pierwsza rudność w wykonaniu zadania związana będzie ze znalezieniem wykonawcy.  Pan Krzysztofiak oświadczył, iż „nie jesteśmy przeciwko robieniu tej inwestycji- tu też  się pan myli”.  Tak , jak poinformował radny Kopiszka ”jesteśmy za tym milionem złotych, by budżet mógł rozpocząć pracę. Jesteśmy przeciwni pośpiechowi, bo to jest zły doradca i w tej sytuacji ruchowej, gdzie jest górka dla wykonawców wnioskujemy o to, by pan Burmistrz wystąpił do Urzędu Marszałkowskiego o wydłużenie terminu realizacji projektu, by zrobić na spokojnie, w bardziej sprzyjających warunkach”.  Radny Krzysztofiak uznał, że pan Mnich mija się z prawdą mówiąc też o tym, że przestajemy spłacać kredyty. Z Wieloletniej Prognozy Finansowej, jaką radni otrzymali przed posiedzeniem Komisji wynika, że w tym roku do spłaty jest 2,5 mln zł , w kolejnym – 2,8 mln zł , w 2020 r.- 3,3 mln zł , 2021- 3,5 mln zł , w 2022r.- 3,4 mln zł , 2023r.- 3,3 mln zł, w 2024r.- 3 mln zł i 2025r.- 2,8 mln zł.  Zdaniem radnego- spłata tych kredytów odbędzie się kosztem inwestycji. Odnosząc się do WPF- pan Krzysztofiak wskazała też na planowany poziom inwestycji- w 2019r. do dyspozycji będzie 1,6 mln zł , w 2020r.- 1,73 tys. zł , a w 2021r. już tylko – 846 tys. zł . Radny wyraził obawę o brak środków patrząc „na nasze ambitne plany typu rewitalizacja , typu kolejne projekty”. Radny poprosił jeszcze, by analizować dokumenty oraz to, co było mówione.
Zwracając się do radnego Krzysztofiaka- Burmistrz zaznaczył, że czwarty rok jest radnym i jest jednocześnie pracownikiem Urzędu Marszałkowskiego. Stwierdził, że radny może mieć pretensje do swojego szefa, że tak późno uruchomił środki. Jeśli ogłasza się przetarg, to trzeba mieć zabezpieczone środki w budżecie i to , co radny prezentuje „to jest kompletna demagogia, dlatego, że my , żeby ogłosić przetarg na ścieżki, na które mamy dotacje- to też musimy mieć swój udział własny”. Urząd Marszałkowski jest przychylny i są bardzo dobre relacje z dyrektorami i szefami poszczególnych departamentów i terminy można przesunąć, ale ogłoszenie przetargu wymaga środków. Pan Roszak wyraził zdziwienie i niezrozumienie dla sytuacji, że wieloletni radny, pracownik UM, „który de facto powoduje, że dopiero teraz możemy realizować różne projekty”- tego nie rozumie i to jest „wstyd”.  Burmistrz zaznaczył, że dokument, na jaki się radny powołał to „prognoza”, na której bazuje się od wielu lat. Kiedyś zadłużenie Gminy było na poziomie 60%, a Polska zadłużona jest „na bilion, czy parę bilionów” i tylko ten nie bierze kredytów, kto nie może tego zrobić  z uwagi na złą kondycję finansową. Są samorządy, które nie mogą korzystać z takich instrumentów finansowych (obligacji, kredytów, wykupu wierzytelności), bo ich na to nie stać, są na to za biedni.
Pan Krzysztofiak wyraził niezrozumienie dla tego, że Burmistrz obciąża go winą za procedury Urzędu Marszałkowskiego, którego jest tylko szeregowym pracownikiem. Radny dodał, że  1 mln zł wystarczy na rozpoczęcie procedur przetargowych. Radny zaznaczył, że chciał jeszcze poruszyć jedną sprawę, ale wróci do niej później, ponieważ teraz został wybity z wątku.
Pan Kopiszka odniósł się do słów Wiceprzewodniczącego, bo nie raz rozmawia z mieszkańcami, czy sołtysami ze swojego okręgu. Pan Mnich mówi o tym, czy te osoby muszą jeździć po drogach  nie asfaltowych, a przecież są miejscowości np. Kępa Kujawska, Dąblin, które też tego asfaltu nie mają i nie ma takiego odzewu, jak od mieszkańców okręgu SP w Murzynnie. Radny zaznaczył, że z budżetu dokłada się nie tylko do tej placówki, ale prawie do wszystkich szkół (tylko Szkoła Branżowa nie jest dofinansowywana). Zaznaczając, że radny Krzysztofiak go uprzedził- pan Kopiszka również wskazał na WPF  oraz na opinię RIO, w której było zastrzeżenie w zakresie spadającego wskaźnika wprowadzonego art. 243 ustawy o finansach publicznych, bo to od tego zależy, czy Gminę stać na spłacanie.  Radny Kopiszka zwrócił także uwagę na ostatnie opady i połączył to z planowaniem przebiegu ścieżki rowerowej do Murzynka. Radny twierdził, że odcinek ten łatwiej i bezpieczniej będzie poprowadzić po stronie południowej, w jednym ciągu.  Po stronie północnej od wielu lat trwają prace melioracyjne, bo tam zawsze gromadzi się woda. Po tych ostatnich opadach widać, jak jest to zalane, co potwierdziło  obawy radnego. Jeśli taka pogoda utrzyma się dłużej, to tam żadne ekipy nie wejdą co najmniej do września.
Odnosząc się do słów Przewodniczącego Komisji Budżetu i Finansów -radny Mnich zapewnił, iż wie o dofinansowaniu do innych szkół i dlatego mówił o 700 tys. zł w przypadku Murzynna , zakładając, że 200 tys. zł- to poziom dofinansowania do wszystkich szkół. Z tej kwoty pozostaje 0,5 mln zł.  Zwracając się do radnego Krzysztofiaka- pan Mnich podkreślił, iż nie negował budowy ścieżki rowerowej w ciągu drogi wojewódzkiej, bo pan Krzysztofiak powiedział, że on jest przeciwny. Pan Mnich wyjaśnił, iż mówił o tym, że „jeżeli tak będziemy myśleć, to żadnych zadań z własnych środków nie będziemy robić”.  Wiceprzewodniczący Rady zaznaczył, że nie zostałby np. zrobiony w ubiegłym roku łącznik między ul.Sikorskiego i ul.Toruńską.  Swoją wypowiedź pan Mnich zakończył słowami: „zagłosujecie, jak chcecie, ale mieszkańcy was rozliczą”.
Pan Bożko wyraził opinię, że „wstydzić, to się powinien pan Burmistrz, który wielokrotnie, w nieuzasadniony sposób szeregowego pracownika Urzędu Marszałkowskiego obarcza jak gdyby tym, co robi ogólnie Urząd Marszałkowski, tym powinien pan Burmistrz właśnie wstydzić”.
Burmistrz oświadczył, że to, iż pan Krzysztofiak pracuje w Urzędzie Marszałkowskim – to ogólnie wiadomo, to nie jest żadna tajemnica.  Zdaniem pana Roszaka- pan Krzysztofiak nie zna też potrzeb mieszkańców, bo nie mieszka w Gniewkowie i to jest największy problem i „wypowiedzi pana Krzysztofiaka są zupełnie oderwane od rzeczywistości i faktycznych potrzeb mieszkańców”.
Pan Krzysztofiak powiedział, że miał jeszcze powiedzieć o „populizmie pana Burmistrza”, polegającym na wpisaniu inwestycji, które i tak nie będą realizowane, co daje tylko nadzieje mieszkańcom. Pan Burmistrz zarzucił też opóźnienia w „ w tym projekcie”, a informacja o nim była w zeszłym roku w październiku, a teraz jest czerwiec, więc radny wątpi w winę Urzędu Marszałkowskiego w tym zakresie.  Pan  Roszak odpowiedział, że po części tak, bo Urząd Marszałkowski  prowadzi ZDW, który zajmuje się kwestiami ZRID-owskimi. Cała konfiguracja związana jest bowiem z tymi decyzjami ZRID-wskimi, które teraz dopiero zyskały prawomocność. 
Radny Krzysztofiak przekazał, by w kwestii opóźnień zwrócić się do Urzędu Marszałkowskiego, czy do pana Marszałka.
Przewodniczący Rady nawiązał natomiast do kwestii „populizmu”, o czym wspominał radny Krzysztofiak i przypomniał, że na Komisji mówił już o tym, że można zawyżyć koszty inwestycji ponad poziom kosztorysowy, ale jeśli ktoś będzie stratował w przetargu do tych inwestycji, który będzie „wiedział o co chodzi”- to przede wszystkim będzie startował w naszych przetargach, ale złoży nie mniejsza ofertę, tylko na taką kwotę, jak będzie w budżecie. Dlatego ten „populizm” zdaniem radnego Stefańskiego wypracowany został wspólnie, bo pytał się wszystkich o to, jakie inwestycje mają być realizowane i zakładano, że do Bąbolina nie będzie zrobiona cała droga, ale chociaż jej część.  Nie chodziło  też o zabieranie jakiejś nadziei mieszkańcom, bo było uzgodnienie, że jeżeli taka sytuacja nastąpi i ten fragment zostanie zrobiony- to ta droga i tak będzie później zrobiona. W zdumienie pana Stefańskiego wprowadziło stanowisko jednego z radnych, który  zaproponował, by najpierw ogłosić przetarg, a potem robić uchwałę budżetową, co oznacza kompletną nieznajomość zasad finansów publicznych.  To jednak będzie w protokole z posiedzenia Komisji. Zwracając się do radnego Krzysztofiaka- Przewodniczący Rady zaznaczył, że nie chodziło oczywiście o niego.
Pan Kopiszka  poprosił o doprecyzowanie wypowiedzi przez Wiceprzewodniczącego, który podawał kwotę 700 tys. zł dofinansowania do Szkoły. Pan Kopiszka zapytał o okres, za jaki jest to dofinansowanie. Pan Mnich odpowiedział, że to suma roczna. Radny Kopiszka zapytał, czy pan Mnich sprawdzał wykonanie budżetu za ubiegły rok, wydatki na szkoły, gdzie na SP w Murzynnie jest niecałe 800 tys. zł.
Z-ca Burmistrza  zwróciła uwagę na fakt, jakim jest rozmiar tej Szkoły, bo jest ona najmniejsza i nic nie zadziało się w tym zakresie, by tych dzieci było więcej, choć radni wcześniej zapowiadali starania, by się to zmieniło. Szkoła miała poszerzyć swoją działalność, miały być prowadzone zajęcia dla osób starszych. Środki się nie zwiększyły, a do tego zmieniła się sytuacja prawna , bo aktualnie są trudności z łączeniem klas za wyjątkiem określonych zajęć, więc te koszty nie maleją, tylko rosną.  Burmistrz dodał, że są tam klasy trzyosobowe, jest rocznik, gdzie dzieci nie ma, ale Szkoła będzie utrzymywana. Pan Roszak powiedział, że jest „po rozmowach z Kuratorem  i gdzieś tam na poziomie ministerialnym” i ta szkoła będzie utrzymywana, ale dziwi się rodzicom, którzy uważają, że nauka w klasie trzyosobowej jest dobra dla dziecka.
Radny Pułaczewski odniósł się natomiast do kwestii zadłużenia i stwierdził, iż można sobie „uświadomić pewną filozofię rządzenia- moglibyśmy nie zrobić nic przez te lata , nie mieć właściwie żadnego zadłużenia, powiedzieć sobie, że jest wszystko fajnie, bo nie mamy długów, ale jednocześnie byśmy musieli  zdjąć te wszystkie chodniki, stację uzdatniania wody, oczyszczalnię- wszystko, co zostało przez te lata zrobione”.  Zdaniem radnego każdy miał świadomość, że to trzeba będzie spłacić, ale pytanie „czy nie warto było?”. Można się sprzeczać co do wyboru inwestycji, ale zauważalne jest przecież to, że Gniewkowo, Gmina się bardzo zmieniła na korzyść. Koszty tego „są takie, jakie są- stać nas jeszcze na razie na te koszty, stać nas na to, by jeszcze cokolwiek zrobić i potem możemy sobie powiedzieć- dobrze, przez jakiś czas nie zrobimy inwestycji, żeby zmniejszyć  zadłużenie.”  Pan Pułaczewski wskazał na gminy, które w tym czasie oszczędzały, co właściwie nie wyszło im na dobre, bo dziś nic nie mogą zrobić i nie mają pieniędzy na inwestycje, które chcieliby zrobić, „ a myśmy te inwestycje już zrobili”.  Radny wskazał także na to, co zostało zrobione przez te 15 lat i  podkreślił, że „te pieniądze nie zostały wydane na bankiety, tylko one są w kanalizacji, która jest pod ziemią, w chodnikach, w ulicach”.  Zdaniem radnego są to potrzeby mieszkańców, o które wszyscy się dopominają i chyba wszyscy mieli też taką świadomość, że to trzeba będzie spłacać. Zaciągnięto obligacje, co było korzystniejsze i pozostawiono furtkę do finansowania inwestycji i do zrobienia jest już coraz mniej. Można się też spierać, czy 2 mln zł to dużo, czy mało, ale przecież przeznacza się tylko i wyłącznie na mieszkańców, można się spierać czy inwestycje są trafione, ale przecież one są i mieszkańcy z nich korzystają. W każdym z okręgów wyborczych coś się zadziało i radny zapytał, czy zdaniem kolegów należałoby to cofnąć, bo przecież nie ważne jest gdzie zostało to zrobione, tylko, że było to potrzebne mieszkańcom. Ponownie radny podkreślił to, że należy mieć świadomość, że to wiąże się z zadłużeniem Gminy. Mówił także o tym, iż Gminna nadal posiada płynność finansową- „to może to zrobić”.
Przewodniczący Rady wskazał na opracowanie, jakie kiedyś czytał na temat sytuacji społeczno-gospodarczej południowej części naszego województwa, gdzie wskazano wyraźnie, że „ta przepaść, która tam jest związana również z aktywizacją zawodową ludzi wynika z zaprzepaszczenia okazji”.  Jest to opracowanie prof. socjologii Wojciecha Kmiecia– szefa Katedry Socjologii na UMK, w którym pisze o zaprzepaszczeniu możliwości korzystania ze środków unijnych. Radny Stefański zakończył stwierdzeniem- „oby o nas tak nie pisano”.
Radny Kopiszka oświadczył, iż ma obawy, bo jak patrzy na dane, z których wynika , że prosty odcinek ścieżki w Powiecie o długości 1,4 km (Pakość –Krotoszyn) kosztuje ponad 700 tys. zł, to planowany w Gminie odcinek 5 km kosztował będzie „grubo ponad 2 mln zł”.  Mając na względzie to, że w województwie robionych będzie jeszcze wiele innych ścieżek należy przyjąć, że kwoty w przetargach nie będą niższe od kosztorysowych. Pan Kopiszka podał przykład trybun, co do których wartość kosztorysowa przekroczona była niemal dwukrotnie ( „powiedzmy o 1 mln zł”) i wyraził obawę, że tu będzie taka sama sytuacja, że jak rozstrzygnięte będą przetargi na „buforowe inwestycje”- to całkowicie kredyt będzie przeznaczona na zadania nie z dotacją , tylko bez dotacji, a przy konstrukcji budżetu przyszłorocznego nie będzie można zaciągnąć takiego kredytu, by zapewnić możliwość realizacji inwestycji.  Radny Kopiszka zaznaczył, że nie chodzi o to, by się nie zadłużać, ale by była możliwość spłaty w przyszłych budżetach, „chodzi o ten wskaźnik”, bo może się okazać, że nie będzie zrealizowana ścieżka rowerowa, bo część środków  przeznaczona zostanie na inwestycje, na które nie ma dotacji, a część przeszłoby w ramach wolnych środków , które będzie można uruchomić dopiero po I kwartale „i znowu jest opóźnienie”.
Burmistrz stwierdzi, że tego należy się trzymać, bo radny sam sobie odpowiedział, bo jeżeli teraz ten kredyt nie zostanie wykorzystany, to przejdzie na rok przyszły.  Ten kredyt ma być szansą „na wystartowanie”. Pan Roszak zapytał, czy radny Kopiszka sugeruje, by zrezygnować z dotacji. Pan Kopiszka zaprzeczył, wskazując na to, że proponuje 1 mln zł. Burmistrz zapytał, czy radny uważa, że w przyszłym roku będzie lepiej, inaczej, że zmieni się rynek, że będzie to „rynek inwestora” i polecił, by na to nie liczył.  Pan Kopiszka oświadczył, że ma obawy, iż w tym roku nie uda się zrealizować nawet jednej części zadania, które ma etapy: najdłuższy Gniewkowo-Kaczkowo i Lipie-Murzynko. Jeśli miałoby to być robione, to w pierwszym etapie zdaniem radnego robiony byłby ten pierwszy odcinek, tak jest to zapisane w projekcie. Burmistrz zaznaczył, że rozliczany jest cały wniosek i musi być zrobiona całość. Na to pan Kopiszka ponownie stwierdził, iż wydaje się, że w tym roku zrobiona będzie tylko część ścieżki.  Pan Roszak oświadczył, że jeśli to ma być robione i ma być ogłoszony przetarg, to środki muszą być do dyspozycji.
Przewodniczący Rady nawiązał do wspólnego posiedzenia Komisji, na którym padły pewne ustalenia i była też mowa o tym, że „dobieranie” kredytu jest kosztowne.  Należy sobie też zadać pytanie, „czy lepiej wziąć więcej i mieć ten bufor (jak został nazwany), a nie dobierać potem – pytanie należy sobie zadać, czy robimy tą inwestycję”.  Jeśli natomiast rozmawiać będzie się „co będzie, gdyby było – to jeśli chodzi o przetargi, to nawet wróżbita Maciej nie wie, kto, jaką ofertę złoży i czy coś wyjdzie w tym kraju, bo to, co się dzieje jest nie do pomyślenia, jest nie do przewidzenia”.  Zdaniem radnego Stefańskiego „tu nie ma mądrego, żeby to rozstrzygnąć”, a tylko należy sobie odpowiedzieć na pytanie o to, czy  należy to robić, czy stać nas na dobieranie kredytów z wyższymi kosztami.
Pan Skarbnik przekazała, że zanim powstał pomysł zaciągnięcia kredytu – projekt WPF oraz projekt uchwały budżetowej były przeanalizowane z RIO, by otrzymać zapewnienie ekspertów, czy Gmina ma taką zdolność i nie ma zagrożenia zachwiania budżetem i spłat na następne lata.  Pani Rutkowska oświadczyła, iż otrzymała takie zapewnienie od kolegiantów  RIO, iż opinia będzie pozytywna na temat długu i WPF.  Pani Skarbnik poruszyła możliwości braku środków na spłaty, choć wskaźniki są zapewnione. Jeśli WPF jest z zastrzeżeniem, to „taka jest polityka RIO, że mają takie ustalenia, że jeżeli mają powyżej 1% od tej granicy – to oni dają pozytywną opinię z uwagami”, ale nie ma żadnego zagrożenia, że nie będzie z czego spłacać. Pani Skarbnik nawiązała też do roku 2011, kiedy zmieniły się przepisy, kiedy z wykupem wierzytelności zadłużenie wynosiło 70% i to było dopuszczalne  zgodnie z ustawą o finansach publicznych, jaka została potem zmieniona. Poprzednie uregulowania były „wygodniejsze”, bo te wskaźniki, które są w WPF trudno jest wytłumaczyć, ponieważ „na nie pracują poprzednie 3 lata”.  Jeśli przez okres 3 lat nie ma inwestowania, to nie ma potem na następne 3 lata pozytywnych wskaźników. Oznacza to, że inwestując w poprzednich 3 latach Gmina wypracowała sobie możliwość finansowania, kredytowania.  Inwestując dalej- te granice się zwiększą i nie potrzebne są obawy radnego, że na przyszłe lata  nie będzie możliwości spłat, czy kredytowania, dlatego, że jest to WPF.  Pani Rutkowska powiedziała też, że trudno jest przygotować budżet na rok, czy na następny, bo „to się tak zmienia, że to jest WPF, gdzie jest 3-4 lata finansowania”.  Duży wpływ ma na to polityka Państwa, dotacje.
Przewodniczący Rady zaznaczył, że ten 2011 rok był takim diametralnym przykładem, gdzie nagle wykup wierzytelności wszedł w zadłużenie i to było „schłodzenie” możliwości inwestycyjnych samorządów.
Burmistrz przyznał, że z jednej strony jest tak, że zadłużamy się, by inwestować, ale to jest taki mechanizm, że im więcej inwestujemy, tym wskaźnik się poprawia. Niedługo, na jesień ustalane będą uchwały podatkowe i wówczas, tak jak zawsze- będzie dyskusja , że podatki powinny być jak najniższe. Kiedyś tłumaczono już ten mechanizm polegający na tym, że jeśli Gmina obniża  stawki (górne stawki ustala Minister Finansów) dla danego podatku– to efekt jest taki, że po 2 latach obniża subwencje, uznając, że Gminę stać na niższe podatki. Burmistrz podał przykład podatku rolnego, który w danym roku ustalony został przez Ministra na poziomie 120 zł, a Gmina obniżyła go do kwoty 105 zł, a w kolejnym roku ta stawka wyznaczona została na poziomie 180 zł, a u nas podatek pozostał bez zmiany. Konsekwencją tego było, że po 2 latach otrzymano o ponad milion, czy dwa miliony zł mniej subwencji ogólnej.  Z jednej strony – chcielibyśmy płacić jak najmniej, z drugiej- chcielibyśmy się rozwijać.
Radny Kopiszka  nawiązał do posiedzenia Komisji, gdzie proponował przy jeszcze kwocie 2 mln zł kredytu, by jeśli miałyby być jakieś środki zabezpieczone – to radny mówił o pozostawieniu tylko jednego dodatkowego zadania, z którego „ewentualnie można byłoby ściągnąć pieniądze”. Propozycja radnego była taka, by do budżetu wprowadzić (bo wcześniej żadna z tych inwestycji nie byłą zapisana w budżecie) z tych propozycji przedstawionych przez Burmistrza – tylko ul.Kolejową –drogę do Bąbolina jako całość. Gdyby brakowało pieniędzy, wówczas środki pochodziłby z tej inwestycji, która ewentualnie zrobiona byłaby na krótszym odcinku (I etap- do końca ul.Kolejowej).  To niestety nie spotkało się z przychylnością pana Burmistrza, dlatego ten dzisiejszy wniosek o zmniejszenie kwoty kredytu. Mogłoby się bowiem okazać, że jeśli na ścieżki rowerowe zaplanowane kwoty będą za małe  w stosunku do ofert w przetargu – wówczas z tego kredytu zrealizowanych zostanie tylko te kilka inwestycji bez dofinansowania.  Pan Kopiszka oświadczył, że dlatego „wyszło, jak wyszło, że w tej chwili  decydujemy- ja proponuję mniejszy kredyt”.  Radny założył też, że mógłby być „przychylny tym 2 mln zł”, gdyby nie doszło do realizacji ścieżek i wówczas kredyt przeszedłby na wydatki niewygasające, a nie zrealizowano by do końca roku  za te środki inwestycji bez dotacji.
Przewodniczący Rady przypomniał, że na posiedzeniu Komisji pytał każdego radnego z osobna o stanowisko, by osiągnięto wspólne porozumienie. Skoro nie jest to respektowane, to radny poprosił o wskazanie miejsca, gdzie takie ustalenia mogą być czynione, skoro te wcześniejsze są złe- „może to jest zły klimat”.  Przewodniczący Rady zasugerował jednocześnie zakończenie dyskusji, ponieważ i tak nie prowadzi ona do niczego.  Zwrócono jednak uwagę na brak prof. Rakoczego, który mówił o procedurze zmiany projektu uchwały w momencie jej uchwalania.  Przewodniczący Rady wskazał na obecność Mecenas Pokorskiej, a następnie zamknął dyskusję  i zarządził głosowanie w kwestii przyjęcia projektu uchwały  z autopoprawką. Przewodniczący Komisji Budżetu i Finansów zapytał, czy nie może zgłosić swojej poprawki do projektu.  Pani Pokorska stwierdziła, że jeśli chodzi o projekt- to tak. Pani Skarbnik przedstawiła natomiast wyrok NSA mówiący o tym, że propozycja zmian w budżecie już uchwalonym musi pochodzić od organu wykonawczego. Orzeczenie to mówi także, że jeśli organ stanowiący chce takie poprawki wprowadzić musi uzyskać zgodę organu wykonawczego, bo nie jest upoważniony do wprowadzania zmian w budżecie z własnej inicjatywy. Pani Rutkowska przekazała, że są dwa stanowiska NSA w tym temacie, ale to przez nią przytoczone uzyskało odzwierciedlenie w orzecznictwie wojewódzkich sądów administracyjnych i RIO w Bydgoszczy w ramach prowadzonych działań nadzorczych to stanowisko podziela podziela.  Przewodniczący Rady  stwierdził, iż nie zna stanowisk instytucji wymienionych przez panią Skarbnik i poprosił o opinię Radcy Prawnego.  Pani Pokorska oświadczyła, że również nie spotkała się z tym orzecznictwem, jakie pani Rutkowska otrzymała na konwencie skarbników.  Pan Kopiszka uznał, że propozycje Burmistrza- to są zmiany do budżetu i jeżeli już sam wprowadza – „nie było kredytu, jest kredyt, czyli jest zmiana” i radny może tą zmianę modyfikować . Zwrócono radnemu uwagę, że bez zgody organu wykonawczego nie może tego zrobić.  Pan Kopiszka odwołał się do tekstu zacytowanego przez panią Skarbnik, twierdząc, że tak jest, jeśli nie ma zmian, a przecież Burmistrz zmiany zaproponował. Pani Sekretarz oświadczyła, że organ stanowiący nie może wprowadzać zmian, jeśli organ wykonawczy nie wyrazi na to zgody i tak jest już od dawna. Radny Kopiszka przyznał, że tak jest, ale w sytuacji, gdy nie ma zgłoszonych zmian, a te przecież są. Pani Rutkowska stwierdziła, że radny nie ma racji. Na ten temat jest kilka stanowisk. Pan Kopiszka kolejny raz stwierdził, że dotyczy to sytuacji, gdy zmian nie ma np. gdy nie ma termomodernizacji w zmianach, to Rada nie może zaproponować swoich zmian w tym zakresie. Pani Sekretarz zaprzeczyła, twierdząc, iż dotyczy to wszystkich zmian, na co Przewodniczący Komisji Budżetu i Finansów uznał, że „w takim razie nie jesteśmy tu potrzebni”.  Jeszcze raz powiedział, że skoro Burmistrz wprowadza zmiany, to Rada może w tych zmianach proponować zmiany. Pani Skarbnik powiedziała, że jest to interpretacja radnego, a ona zna inną. Pan Kopiszka odwołał się ponownie do zacytowanego przez panią Rutkowską orzeczenia podkreślając, że jest tam mowa o tym, że jeśli są już zgłoszone zmiany- to Rada może proponować kolejne. Radny Bożko uznał, że skoro jest inaczej, to „po co my tu w takim razie przychodzimy”.  Pani Robak poruszyła kwestię respektowania orzeczeń NSA i WSA, zgodnie z którymi – jeśli jest uchwała budżetowa- to organ stanowiący i radny jako część tego kolegialnego organu nie może wnieść swojej własnej zmiany bez zgody organu wykonawczego. Pan Kopiszka dokończył, że dotyczy to zakresu nie objętego uchwałą zmieniającą. Pani Skarbnik zaprzeczyła temu twierdzeniu. Przewodniczący Rady poprosił, by w tym zakresie wypowiedziała się pani Pokorska. Pani Mecenas oświadczyła, że jest tego samego zdania, co pan Rakoczy – inicjatywa należy tylko i wyłącznie do Burmistrza.  Pan Kopiszka podkreślił użyte sformułowanie „inicjatywa” i dodał, że pan Rakoczy powiedział „do projektu”, a autopoprawka jest projektem i to , co obejmuje projekt zmian do budżetu-w tym zakresie  radny może wnosić o zmianę.  Jeśli Burmistrz proponuje zmianę, to radni na tą zmianę nie muszą się zgodzić „w postaci uchwały, ale ja np. mogą obniżyć kwotę wydatków, bo podwyższyć nie można bez wskazania źródła pokrycia”. Pani Sekretarz przyznała, że można o to wnioskować, ale zgodę na takie zmiany musi wyrazić Burmistrz. Przewodniczący Rady wystąpił do Burmistrza z zapytaniem o zgodę na proponowane przez radnego Kopiszkę zmiany, a Burmistrz oświadczył, iż takiej zgody nie wyraża.  Pan Kopiszka zapytał dlaczego zatem, gdy na poprzednich sesjach wprowadzane były trybuny – „zostaliśmy obwinieni za całą sytuację, że nie złożyliśmy na sesji autopoprawki zmieniającej, po prostu-tylko zagłosowaliśmy przeciwko?”  Pan Roszak zapytał natomiast o to, dlaczego zatem sam wycofał te 400 tys. zł.
Przewodniczący Rady ponownie zwrócił się do Mecenas Pokorskiej o stanowisko w sprawie możliwości wniesienia zmian do zmian zaproponowanych przez Burmistrza.  Pani Pokorska podtrzymała zdanie, że tej zmiany zgłosić nie można.  Radny Kopiszka podkreślił, że on, jako Przewodniczący Komisji Budżetu i Finansów z tym stanowiskiem się nie zgadza.
Przed przystąpieniem do głosowania – o godz. 1420  prowadzący obrady ogłosił 10 minut przerwy w obradach.
Po wznowieniu obrad Przewodniczący Rady rozpoczął od przytoczenia art.60 ust. 2 pkt 4 ustawy o samorządzie gminnym, zgodnie z którym to organowi wykonawczemu przysługuje wyłączne prawo zgłaszania zmian budżetowych. Następnie poprosił o odniesienie do tego przepisu przez Radcę Prawnego.  Pani Pokorska  stwierdziła, że przepis jest jednoznaczny- tylko Burmistrz ma prawo zgłaszania zmian i wszelkie inne zmiany muszą być za zgodą organu wykonawczego.  Pani Mecenas zaznaczyła, że po to są posiedzenia Komisji, by tam wypracować jakieś stanowisko i przedstawić je organowi wykonawczemu. Rada natomiast ma uprawnienia do głosowania propozycji Burmistrza.
Burmistrz  przekazał, że ze swej strony poczynił trzykrotne ustępstwa, a skoro „mamy występować jako partnerzy, to w jakim zakresie są państwa ustępstwa i zrozumienie też powagi sytuacji?” .  Ustąpiono jeśli chodzi o zadaszenie nad stadionem, również w zakresie ul.Kwiatowej i tzw. „bufora”.
Następnie Przewodniczący Rady zamknął dyskusję i zarządził głosowanie.  W głosowaniu jawnym, w obecności 14 radnych – za przyjęciem projektu uchwały głosowało 7 radnych i 7 radnych było przeciw.  Przewodniczący Rady podsumował głosowanie informując, że uchwała zmieniająca uchwałę w sprawie budżetu na 2018 rok nie znalazła rozstrzygnięcia.  Zaznaczył przy tym, że budzi to jego zdziwienie, ponieważ wcześniej   przegłosowano wprowadzenie do porządku obrad projektu uchwały w sprawie WPF, co bezpośrednio wiąże się z uchwałą budżetową.  Radny Kopiszka wyjaśnił, że m.in. on głosował za wprowadzeniem tej uchwały, ponieważ zakładał, że jeśli zostałyby uwzględnione jego zmiany- to automatycznie ta uchwała również musiałaby być rozpatrywana.  Gdyby nie było tego w porządku obrad, to potrzebna byłaby kolejna sesja nadzwyczajna.

 b) ustalenia maksymalnej liczby zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia w miejscu sprzedaży oraz poza miejscem sprzedaży na terenie Gminy Gniewkowo:

Przewodniczący Rady poprosił panią Sekretarz o przedstawienie projektu uchwały.

Pani Pęczkowska wyjaśniła podstawowy powód, dla którego Radzie ten projekt został przedłożony tj. zmiana ustawy i podała proponowane limity zezwoleń.
Kolejno, prowadzący obrad otworzył dyskusję.  Nie było uwag, ani pytań do projektu uchwały, dyskusja została zamknięta i zarządzone zostało głosowanie.

W głosowaniu jawnym za przyjęciem uchwały Nr LVI/277/2018 w sprawie ustalenia maksymalnej liczby zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia w miejscu sprzedaży oraz poza miejscem sprzedaży na terenie Gminy Gniewkowo– głosowało 14 obecnych na sesji radnych.

Przewodniczący Rady podsumowując wynik głosowania podkreślił, że uchwała została przez Radę przyjęta jednogłośnie (uchwała stanowi załącznik nr 9 do protokołu).

c) ustalenia zasad usytuowania miejsc sprzedaży i podawania napojów alkoholowych na terenie Gminy Gniewkowo:

Przewodniczący Rady ponownie poprosił o wystąpienie panią Sekretarz. Pani Pęczkowska poinformowała, że ten projekt przygotowany został również  w oparciu o ustawę o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, w którym określona została odległość  w drodze dojścia z dopuszczonym ruchem pieszym od drzwi wejściowych punktu sprzedaży do drzwi punktu chronionego (np. szkoły, przedszkola, kościoły cmentarze). Odległość ta wyznaczona została na 20 m.
Następnie otworzona została dyskusja, w której nikt nie zabrał głosu i została ona zamknięta.
W głosowaniu jawnym za przyjęciem uchwały Nr LVI/278/2018  w sprawie ustalenia zasad usytuowania miejsc sprzedaży i podawania napojów alkoholowych na terenie Gminy Gniewkowo – głosowało 14 radnych.

Przewodniczący Rady podsumowując wynik głosowania podkreślił, że uchwała została przez Radę przyjęta jednogłośnie (uchwała stanowi załącznik nr 10 do protokołu).

d)  ustalenia zasad ponoszenia odpłatności za pobyt w ośrodkach wsparcia:
Projekt uchwały omówiła pani Aleksandra Marczak- Kierownik MGOPS w Gniewkowie.  Następnie prowadzący obrady otworzył dyskusję. Nie było pytań, ani uwag- dyskusja została zamknięta i przeprowadzono głosowanie.
W głosowaniu jawnym za przyjęciem uchwały Nr LVI/279/2018 w sprawie ustalenia zasad ponoszenia odpłatności za pobyt w ośrodkach wsparcia– głosowało 14 radnych.
Przewodniczący Rady podsumowując wynik głosowania podkreślił, że została przyjęta jednogłośnie  (uchwała stanowi załącznik nr 11 do protokołu).

e) przyjęcia projektu uchwały w sprawie „Regulaminu dostarczania wody i odprowadzania ścieków na terenie Gminy Gniewkowo”:

Przewodniczący Rady   zasugerował, by projekt uchwały przedstawił Prezes PK „Gniewkowo”- pan Leszek Sienkiewicz.  Głos zabrała jednak pani Sekretarz wyjaśniając, że  Regulamin stanowi jak gdyby projekt Rady. Posłużyła się tu jednak Przedsiębiorstwem i jego pracownikami, którzy ten projekt przygotowali. Projekt był też uzgodniony z Radcą Prawnym. Po przyjęciu projektu Regulaminu- zostanie on wysłany do Wód Polskich. W Regulaminie wprowadzono zmiany wynikające z nowego prawa wodnego. Po zaopiniowaniu przez Wody Polskie- Regulamin ponownie   trafi pod obrady Rady.
Następnie prowadzący obrady  otworzył dyskusję.
Pan Kopiszka  zwrócił uwagę, że spośród  zapisów, które zostały zaskarżone w poprzednim Regulaminie – w przedłożonym projekcie jeden z nich jest zawarty. Przewodniczący Rady zaznaczył, że to jest tylko projekt, który musi być najpierw przyjęty przez Wody Polskie. Dopiero później Rada będzie ten Regulamin przyjmowała.  Pani Sekretarz dodała, że Mecenas uważa, że Prokurator niesłusznie zaskarża, nie zgadza się z jego stanowiskiem i dlatego zapewne ten zapis pozostał. Jeśli Wody Polskie uznają, że zapis jest niesłuszny, czy nie powinno go być, bądź powinien być zmieniony – wówczas taka zmiana zostanie zaproponowana.
Radny Ratajczak zwrócił się z pytaniem do Prezesa o lokale wielomieszkaniowe (bloki) w zakresie zawierania umów na dostarczanie wody. Generalnie- taka umowa zawierana jest z właścicielem lokalu, lub zarządcą. Radny znalazł jednak taki punkt, który mówi, że Przedsiębiorstwo może zawrzeć umowę z osobami korzystającymi z lokali w budynku wielomieszkaniowym i zapytał, czy jest to możliwe w bloku. Radny zaznaczył, że jest to ważne przy zbiorowym rozliczeniu zużycia wody, w sytuacjach, gdy to zużycie jest bardzo duże i zapytał, czy można taką umowę zawrzeć bezpośrednio z osobą korzystającą z lokalu. Pan Sienkiewicz poprosił o wyjaśnienie tej kwestii przez Kierownika Wodociągów.  Pan Dariusz  Litwiński poprosił o wskazanie przez radnego zapisu Regulaminu, na który się powołał. Pan Ratajczak podał, że jest to § 7 pkt 2. Kierownik powiedział, że jest to obwarowane również  zapisem w ustawie o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków, który jasno i wyraźnie określa w co budynek powinien być wyposażony i jakie spełniać warunki.  Budynki wielolokalowe  budowane od 2013 roku wszystkie pomierniki winny mieć na zewnątrz lokalu (tu na klatkach schodowych) i problem jest , gdy do rozliczeń  przejmuje się budynki, które tego nie mają. Na pytanie radnego Ratajczaka, czy licznik w mieszkaniu nie wystarczy- pan Litwiński odpowiedział, że w mieszkaniu jest podlicznik do wodomierza głównego. Następnie wyjaśnił kwestię przyłącza (odcinka łączącego sieć wodociągową z nieruchomością) oraz wskazał na fakt, że Przedsiębiorstwo rozlicza wodomierze główne, a wszystko to, co jest w lokalu- to są tylko podliczniki. W przypadku lokalu użytkowego, gdy np. w całym bloku jest 10 mieszkań i 4 lokale użytkowe i użytkownik tego lokalu wystąpi o zawarcie takiej umowy, to się to robi, by mógł otrzymywać fakturę VAT niezbędną do rozliczenia prowadzonej działalności.  Pan Ratajczak zapytał o kwestię przyłączenia takiego lokalu, na co otrzymał odpowiedź, że będzie przyłączony do wewnętrznej instalacji wodociągowej całego budynku, ale  użytkownik będzie otrzymywał od Przedsiębiorstwa odrębną fakturę. Pan Ratajczak zapytał, czy mieszkaniec nie może dostać takiej faktury. Kierownik  stwierdził, że też może, ale chodziło mu o sytuację, gdy ktoś w mieszkaniu prowadzi działalność i potrzebna jest mu ta faktura. Radny kolejny raz zapytał- „to może, czy nie może?” Pan Litwiński odpowiedział, że generalnie może.
Nie było więcej chętnych do zabrania głosu i dyskusja została zamknięta, a następnie zarządzono głosowanie.
W głosowaniu jawnym za przyjęciem uchwały Nr LVI/280/2018 w sprawie przyjęcia projektu uchwały w sprawie „Regulaminu dostarczania wody i odprowadzania ścieków na terenie Gminy Gniewkowo” – głosowało 14 obecnych na sesji radnych.
Przewodniczący Rady podsumowując wynik głosowania podkreślił, że uchwała została przez Radę przyjęta (uchwała stanowi załącznik nr 12 do protokołu).

f ) rozpatrzenia skargi na działania Kierownika Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Gniewkowie:
O przedstawienie projektu uchwały poproszony został Przewodniczący Komisji Rewizyjnej- radny Aleksander Pułaczewski.  Radny omówił projekt zaznaczając, że skarżący nie stawił się na zaproszenie Komisji , by przedstawić i uściślić swoje zarzuty. Po wystąpieniu radnego Pułaczewskiego  otworzona została dyskusję.
Nie było pytań, ani uwag- dyskusja została zamknięta i przeprowadzono głosowanie.
W głosowaniu jawnym za przyjęciem uchwały Nr LVI/281/2018 w sprawie rozpatrzenia skargi na działania Kierownika Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Gniewkowie – głosowało 14 radnych.
Przewodniczący Rady podsumowując wynik głosowania podkreślił, że została przyjęta jednogłośnie  (uchwała stanowi załącznik nr 13 do protokołu).
Przewodniczący Rady zwrócił uwagę, że projekt uchwały, jaki miał być rozpatrywany, jako kolejny tj. w pkt 7 lit. g)- jest w tym momencie bezzasadny, ponieważ nie zostały przyjęte zmiany w budżecie.  Pani Skarbnik potwierdziła bezzasadność tego projektu, a pani Mecenas przyznała, iż nie trzeba poddawać tego projektu pod głosowanie.

Ad.8 Wnioski, interpelacje  radnych  oraz  odpowiedzi.
Wnioski, interpelacje i zapytania zgłoszone na wspólnym posiedzeniu Komisji w dniu 25 czerwca 2018r. zostały wyświetlone w ramach tego punktu porządku obrad (zestawienie stanowi załącznik nr 14 do protokołu).
Przewodniczący Rady wystąpił z zapytaniem do pani Skarbnik o  skutki prawne w związku z niepodjęciem uchwały zmieniającej budżet.  Pani Skarbnik powiedziała, że w nieprzyjętej uchwale były też zmiany dotyczące funkcjonowania jednostek budżetowych, szkół, MGOPS. Blokuje to wykonanie niektórych zadań, wstrzymanie ich na nieokreślony okres. Dla niej, jako dla Głównego Księgowego UM w Gniewkowie ważne jest to, że została narażona na naruszenie dyscypliny finansów publicznych , ponieważ po posiedzeniu poniedziałkowym Komisji wierzyła w to, że jednak ta uchwała zostanie przyjęta.  Zaryzykowała i podjęła pewne kroki – dokonano przelewu do budżetu Państwa zwrotu nienależnie pobranych „pęćsetek”.  Na pytanie radnego Stefańskiego o te „pięćsetki”- pani Rutkowska wyjaśniła, że chodzi o świadczenia „500+” pobrane przez osoby, którym to świadczenie nie przysługiwało, i które to muszą zwrócić.  Zwrot ten dokonywany jest na dochody, a Gmina  jest ustawowo zobowiązana do przekazania tego do budżetu Państwa w terminach do 15-tego i 25-tego każdego miesiąca.  Nie zwrócenie tych wpłat powoduje naruszenie ustawy i narażenie na dyscyplinę finansów publicznych, jak również naliczenie odsetek karnych od nieodprowadzonej kwoty.  25-tego- w poniedziałek dokonano przelewu tych środków, ale uchwała nie została podjęta. Pani Skarbnik zaznaczyła też, że jeśli chodzi o rozdziały, to sobie poradzi, bo pewne zmiany („niższej wagi”) może zrobić zarządzeniem.  Problem związany jest natomiast ze sprawozdaniem półrocznym, które idzie do RIO, do Ministerstwa i tam będą przekroczenia. Wszyscy pracują, by sprawozdania były „ok, ale tak się stało, jak się stało- to będzie niezależne od nas”. Pani Skarbnik zapowiedziała też, iż w części opisowej sprawozdania za I półrocze należy się spodziewać, że będą takie przekroczenia, co nigdy się do tej pory nie zdarzyło. Dodała też, iż „na tą chwilę nie ma pomysłu, jak z tego wybrnąć” i będzie chyba musiała te przekroczenia wykazać i nie wiadomo, jaka będzie opinia RIO.

Ad.9 Wolne głosy, wnioski.

Na początku Przewodniczący Rady  poinformował, iż kolejna -LVII sesja Rady wstępnie planowana jest na dzień  29 sierpnia 2018r.   i jej tematem będzie informacja na temat realizacji zadań związanych z gospodarką odpadami w Gminie Gniewkowo przez PK „Gniewkowo Sp. z o.o.
Zaznaczył też, że jeżeli chodzi o wspólne posiedzenie Komisji, to nadal oczekuje od radnych propozycji, gdzie radni mają się spotkać, aby  słowo było dotrzymywane. 
Z uwagi na przerwę wakacyjną- wszystkim, którzy wakacje mają życzył udanego wypoczynku, a  rolnikom, którzy takiej przerwy nie mają –życzył obfitych plonów.
Prezes PK „dla spokoju ducha poinformował w temacie bakterii, że żadnej bakterii nie ma”.  Przewodniczący Rady zapytał, czy chodzi o bakterię coli ,na co pan Sienkiewicz powiedział, że to nie była coli, tylko z grupy bakterii coli.  Pan Litwiński dodał, że mailem przyszedł do Przedsiębiorstwa przed chwilą komunikat  w tej sprawie.  Radny Stefański zapytał o  sytuację z tym skażeniem wody.  Kierownik przekazał, że w piątek ok. godz. 11 otrzymał informację telefoniczną  z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej , że na Stacji Uzdatnia Wody w Murzynnie wykryto 2 bakterie, w związku z czym zapowiedziano wydanie decyzji.  Pan Litwiński zaznaczył, że nie czekając na komunikat z SANEP-idu podjął  kroki – sporządził komunikat w tej sprawie, który następnie został przekazany do poszczególnych miejscowości. Sieć została zdezynfekowana, pracownikom zapowiedziano, że prace te mają być prowadzone przez sobotę i niedzielę. W poniedziałek rano  Kierownik pojechał po laborantkę, by pobrała próbki kontrolne. Wyhodowanie  tej bakterii trochę trwa, dlatego dziś otrzymał wstępną informację , że nic nie wykryto, a w czasie przerwy w obradach Rady została ona potwierdzona i zapowiedziano komunikat odwołujący tą sytuację.  Przewodniczący Rady podsumował, że ostatecznie nic się nie stało, ale wiązało się to z „paniką i narażeniem na koszty”.  Kierownik zaprzeczył, jakoby wiązało się to z kosztami i dodał, że bakteria z grupy coli – to nie jest Escherichia coli, ani gronkowce, paciorkowce, bakterie kałowe. To świadczy o jakimś zabrudzeniu wody, np. może to być oderwany osad z rury, z którego potem coś można wyhodować i to nie stanowiło jakiegoś zagrożenia.
Korzystając z obecności gości z Przedsiębiorstwa Komunalnego- radny Krzysztofiak zapytał o kwestie „zapachowe” z oczyszczalni ścieków i wywóz osadów. Jest to dosyć uciążliwe dla mieszkańców Godzięby („że coś spada, coś śmierdzi”). Zdaniem pana Litwińskiego pan Krzysztofiak ma bardzo stare informacje, co najmniej roczne, ponieważ od czerwca zeszłego roku wywozu osadów ściekowych dokonuje firma KAMROL, która ma na to zgodę –„decyzję ochrony środowiska”, robi badania gleb i ona ustala jakie ilości wywożone są na pola w celach rolniczych.  Ostatni taki wywóz miał miejsce na początku czerwca i był to transport na pola w okolice Buczkowa, Perkowa, dlatego nie wiadomo czemu „ludziom z Godzięby śmierdzi”.  Radny przyznał, że też się zdziwił, ale taką informację otrzymał. Zapytał też, czy kwestie zapachowe z oczyszczalni wiążą się z tym wywozem. Pan Litwiński zaprzeczył wskazując, że oczyszczalnia pracuje w systemie otwartym, bo żaden zbiornik nie jest hermetycznie zamknięty.  Kierownik posłużył się powiedzeniem, że „kto ma pszczoły- ten ma miód, kto ma oczyszczalnię- ten ma smród” i nie da się pewnych rzeczy uniknąć. Nowe oczyszczalnie, teraz budowane mają już wymóg hermetyzacji wszystkich procesów, zapachy nie mogą się wytwarzać.  Nasza oczyszczalnia, która powstała 22 lata temu tego wymogu nie spełnia.  Pan Litwiński zwrócił uwagę również na fakt, że budynki przy ul.Kasprowicza strasznie zbliżyły się do oczyszczalni. Kiedyś strefa ochronna  dookoła wynosiła 350 m  i nie można było się tam budować, co prawdopodobnie zostało zmienione w prawie ochrony środowiska- „inaczej, zniesiono te strefy ochrony pośredniej” i teraz problem z tym może być większy i kiedyś trzeba będzie się nad nim pochylić. 
Radny Krzysztofiak wskazał na ustawę antyodorową i zapytał, czy ona będzie dotyczyła również naszej oczyszczalni, co pan Litwiński potwierdził. Kierownik powiedział, że kiedyś coś trzeba będzie zrobić ze wszystkimi reaktorami biologicznymi, osadnikami, szczególnie wstępnymi – tj. początkiem procesu oczyszczania, gdzie działają te dobre bakterie. Pan Krzysztofiak zapytał, czy są na to jakieś terminy, na co Kierownik odpowiedział, iż nie wie.
Pan ZT zgodził się z panem Krzysztofiakiem, że „capiło”, ale 3 tygodnie temu. Pan Krzysztofiak wtrącił , że „no jakoś tak”.  Pan ZT zaznaczył, że ten zapach pochodził ze spalarni w okolicach Rojewa (Jezuicka Struga)- „kurczakami tak jechało, że zatykało”.  Mieszkaniec powiedział, że wynikało to zapewne z jakiejś awarii.  Pan ZT podkreślił, że temat ten- to nie to , z czym chciał wystąpić. Odniósł się bowiem do tego, co usłyszał na sesji. Mieszkaniec powiedział, że był radnym 2 kadencje i dziwi się radnym tej Gminy, bo  tak naprawdę  nie wie, kogo oni reprezentują, bo na pewno nie mieszkańców.  Pan ZT wskazał na to, że radni uzależniają wysokość kredytu ( 1 mln zł), jego zmniejszenie - od tego, że na zadania nie ma dotacji, a przecież nawet takie inwestycje realizowane są dla mieszkańców. Zwracając się do radnych powiedział, że „wy głosujecie na zasadzie nie, bo nie, bo od tego, co obserwuję parę lat na tych sesjach- bo nie lubię Burmistrza, najlepiej dokopać”, a to jest „prymitywne i małostkowe i tak was postrzegam i jest mi przykro w imieniu samorządowców z prawdziwego zdarzenia, a wy nimi nie jesteście”.  W trakcie tej wypowiedzi mieszkaniec głośno skomentował reakcję radnego Bożko na wyrażane stanowisko. Przewodniczący Rady zapytał o to, do kogo zwracał się pan ZT mówiąc o „samorządowcach z prawdziwego zdarzenia”, na co zapytany odpowiedział , że „do tych, wiadomo”.  Pan Bożko podkreślił, że to jest oczywiście zdanie pana ZT, a każdy ma prawo do swojego.
Zaznaczając, że wcześniej został wywołany przez Wiceprzewodniczącego Rady -pan Tomasz Polak zapytał, czy zebrani zdają sobie sprawę z tego, że ta sesja przejdzie do historii z kilku powodów. Jest to prawdopodobnie ostatnia sesja przed ogłoszeniem  terminu wyborów,  skoro następna sesja będzie pod koniec sierpnia. Te sesje, które jeszcze się odbędą na pewno będą pełne emocji , „o wiele bardziej pełne emocji niż sesja dzisiejsza, a będzie tak tylko dlatego, że prawdopodobnie część z państwa podejmie decyzję, by w przyszłych wyborach kandydować, wtedy dopiero to wszystko ujrzy światło dzienne, zaczną się emocje”.  Zdaniem pana Polaka tych emocji nie brakowało z resztą przez 4 lata. Podejmowanie decyzji w takiej sytuacji będzie pozbawione jakichkolwiek realistycznych przesłanek. Podkreślając za przedmówcą – pan Polak wyraził swoje zdanie, że na pewno jeszcze dziś wieczorem „zależne, czy niezależne media napiszą wymieniając z imienia i nazwiska, że te 7 osób to są zdrajcy, oni nie chcą inwestycji, oni nie chcą nie wiadomo czego”.  Za życiowe szczęście Sołtys z Suchatówki uznał fakt, iż przez 4 lata mógł obserwować to, co dzieje się przy tym stole.  Dziś nie dziwi się temu, co dzieje się w Polsce wyżej, co dzieje się w sejmikach, w Sejmie , w Parlamencie, w Senacie- bo to powstaje tu.  Zdaniem pana Polaka podstawą działalności są samorządy i jeżeli w samorządzie jest taka, a nie inna sytuacja , to  czego można wymagać od Prezydenta Polski , od partii  rządzącej itd.  Zaznaczył, iż mówi to z pełną odpowiedzialnością za słowa.  Dziś zdziwienie wywołuje to , że „jest 7:7 itd. i od razu padają słowa takie, że  ta 7 korzysta z tego , że jest ten podział 7:7”.  Kiedy przez 3,5 roku podział był 8:7  nikt nie podnosił tego tematu, że „ósemka z tego korzysta, czy nie korzysta, ale powiedzmy to ludziom wprost, czy korzystała, czy nie korzystała”.  Pan Polak podkreślił, że mówi to dlatego, że ten „projekt budżetu-te zmiany budżetu, dlatego, że po pierwsze brakuje państwu absolutnie dialogu”.  Odwołał się przy tym do pytania zadanego przez Przewodniczącego Rady o to „gdzie rozmawiać” i stwierdził, że może rzeczywiście potrzeba takich miejsc. Następnie wskazał na rozdział 9 statutu Gminy, gdzie zapisane są obowiązki radnego. Jako Sołtys – w swoim imieniu zapytał radnych o to, które z tych punktów są przez nich realizowane tj. spotkania z wyborcami, dyżury radnego, konsultowanie tego, co jest w projektach uchwał z mieszkańcami.  Zaznaczył też, że to radni winni  angażować mieszkańców do tego dialogu, bo zostali wybrani przez mieszkańców – on sam głosował w 2014 roku i ma prawo tego wymagać, obojętnie „czy siedzicie z prawej, czy z lewej strony”. Następnie Sołtys z Suchatówki nawiązał do zapytania Wiceprzewodniczącego Rady o to, co powie mieszkańcom o decyzji tych 7 radnych, że nie będzie drogi i wyjaśnił, iż odpowie im prawdę. Pan Polak oświadczył, że ta prawda brzmi w sposób następujący „od roku 2014 przez 4 lata to wy państwo radni wpisywaliście drogę w Suchatówce w każdej jednej propozycji budżetowej i przez 4 lata ta droga nie została zrealizowana i dzisiaj na 2, czy 3 miesiące przed wyborami za pomocą instrumentów w postaci kredytu, obligacji, czegokolwiek innego chcieliście państwo to zrobić – ok, ale były na to 4 lata, by ta droga była zrobiona”.  Pan Polak podkreślił też, że przetarg przeprowadzony był w listopadzie (bądź w grudniu) i zgłosiła się jedna firma z dużo wyższą propozycją, co nie dziwi. Zdaniem pana Polaka – to nie jest kwestia ludzi, bo firmy dziś patrzą realnie i nie zgłoszą się na 4-5 miesięcy na przetarg, bo wiedzą, że ten termin jest nierealny, „bo to nie jest kwestia tylko i wyłącznie ludzi, jak nie ma ludzi, to trzeba zrobić takie instrumenty w firmach, by ci ludzie się znaleźli i jest wiele firm, które pokazują, że ci ludzie się znajdują”.  Po tym przetargu radni podjęli decyzję, że środki zaplanowane na tą drogę przekazane zostaną na Szkołę Branżową z przeznaczeniem na budowę boiska.  Pan Polak usłyszał jednak na sesji („pani pisze, są stenogramy”), że radni podjęli tą decyzję po to, że od początku roku ta sprawa będzie priorytetowa, no i przez pół roku nie była.  Jest koniec czerwca i dziś jest taka sytuacja, że pan Polak odpowie w kwestii tej drogi, że „były na to 4 lata , a nie dzisiaj przy pomocy jakiś instrumentów finansowych”.  Pan Polak stwierdzając, że szkoda, iż Burmistrz wyszedł z sali- powiedział, iż bardzo dziwi się , że przez te 4 lata radni nie wypracowali sobie mechanizmu, by każda zmiana w budżecie głosowana było osobno, skoro o te zmiany wnioskować może tylko Burmistrz.  Zdaniem pana Polaka raczej nie byłoby to niezgodne z prawem, że każda pozycja głosowana byłaby osobno, co „oczywiście jest taktyką”.  Kolejno, pan Polak wyjaśnił na czym polega „taktyka polityczna” i zaznaczył, że wówczas radni „wykazali by tą mądrość, czego my naprawdę chcemy”.  Pan Sołtys odwołał się też do słów pani Skarbnik o tym, iż przez to zawieszone zostaną pewne działania instytucji gminnych np. pomocy społecznej i bardzo źle, że tak się stało, że te rzeczy będą zawieszone.  Dlatego pan Polak nie widzi przeszkód (poza taktyką), by każda zmiana głosowana była osobno, by podejmować uchwałę.  Wymieniając różne zdania, m.in. drogę w Suchatówce- pan Polak podkreślił, że mówi o tym akurat, bo Suchatówkę reprezentuje, ale szanuje całą Gminę, jednak przez 4 lata pewne zadania nie były w ogóle wpisane. Ścieżka rowerowa w Suchatówce jest wpisywana do budżetu od 2014 roku, natomiast pewne inwestycje „nie były, one się pojawiły”.  Pan Polak przyznał, że otrzymuje informacje o planowanej przebudowie drogi krajowej, ale przecież przy tej samej drodze krajowej- drodze Nr 15 znajduje się ścieżka do Szadłowic.  Zaznaczając, że „wszyscy jesteśmy mieszkańcami jednej Gminy” zaapelował, „żeby naprawdę ten interes był dla nas ważny i istotny, by podejmować dialog i rozmawiać, bo wtedy da się coś zrobić”.  Pan Polak kolejny raz powtórzył, iż nie rozumie dlaczego każda z tych inwestycji nie może być głosowana osobno, bo  wówczas „wasza 14-stka podejmowałaby teraz decyzję, chyba że są przeszkody prawne”. O stanowisko w tej sprawie prowadzący obrady poprosił Sekretarza Gminy. Pani Pęczkowska stwierdziła, że przeszkody są, bo gdyby takie głosowanie było, to musiałoby być 20-30 uchwał, uchwała nie może być głosowana na części i dotyczy to wszystkich uchwał. Nie ma takich zapisów ustawowych, które zezwalałaby na głosowanie uchwały punkt, po punkcie. Pani Sekretarz dodała, że można rozmawiać, można na Komisji czynić ustalenia, ale nie można robić takiego głosowania.  Pan Polak zauważył, że skoro nie ma zapisów, które by na to zezwalały, to czy są zapisy, które tego zabraniają.  Pani Sekretarz odpowiedziała, że musi być upoważnienie ustawowe, a Burmistrz zaznaczył, że nie ma dwóch uchwał budżetowych- uchwała jest jedna.  Pan Sołtys zapewnił, że rozumie, że tak jest, ale przecież może być tak, że np. na jednej sesji Rada głosuje jedną poprawkę, a na drugiej sesji – inną poprawkę. Jeśli jest kilkanaście poprawek i „one wrzucone są do jednego garnka”, to wiadomo , że wśród nich są takie, które wzbudzają emocje. Pani Skarbnik zwróciła uwagę, że technicznie nie byłoby to możliwe.  Przewodniczący Rady oświadczył natomiast, że w pełni podziela zdanie pana Sołtysa na temat dialogu i „może na sali jest radny, który nie rozmawia z mieszkańcami”. Przecież to mieszkańcy naciskają na radnych, dlaczego coś zostało zrobione, albo mają pretensje o opóźnienia, lub pytają kiedy coś zostanie zrobione. To dzieje się cały czas, na zebraniach wiejskich, przy każdym spotkaniu, a jeśli radny przyjmuje mieszkańców (czy telefony od nich) w każdej chwili, to może i ten dyżur nie jest potrzebny. Ponownie zapewnił, że dialog jest potrzebny i zwracając się do pana Polaka powiedział, „że pan, jako mężczyzna, człowiek, który ceni zdanie innych , gdyby pan powiedział na tej sali odejdę z tego miejsca, usiądę  z boku, proszę niech usiądzie ktoś inny, powie jakie decyzje mamy podjąć, aby dojść do porozumienia jeśli chodzi o budżet”.  Radny Stefański podkreślił, że na 14 radnych, 10 powiedziało mu „tak” za ustalonymi zmianami na posiedzeniu Komisji, a dziś jest 7:7. Dodał, że usłyszał tekst, iż „tylko krowa zdania nie zmienia”, ale jest też filmowe powiedzenie „moje słowa droższe pieniędzy”. Burmistrz trzykrotnie ustąpił co do inwestycji, bo ma takie uprawnienia, że wprowadza poprawki do budżetu i ostatecznie 10 radnych je zaaprobowało. Przewodniczący Rady zaznaczył, że zanim do tego doszło sugerował, by to spotkanie poprowadził ktoś inny, kto może zrobiłby to lepiej. Zachęcił do lektury protokołu z tego posiedzenia, jak to wyglądało i zaznaczył, że droga w Suchatówce nie była wówczas priorytetem. Co do „dialogu społecznego” – radny kolejny raz zapewnił, że „jak najbardziej jest za”, ale jak się rozmawia, to trzeba słowa dotrzymywać, bo to jest podstawa. Zapytał o miejsce, gdzie radni mają się spotkać, by było ono dotrzymane, bo może to jest złe miejsce. Burmistrz uznał, że gdzieś w Gniewkowie „jest taka Nowogrodzka, gdzie podejmowane są decyzje”. Zwracając się do pana Polaka- Burmistrz zaznaczył, że nie jego sprawa za jakimi potrzebami wychodzi i nie jemu to komentować. W kwestii uwzględniania Suchatówki- podkreślił, że jest to jedna z najładniejszych miejscowości i nie jest to wcale zasługa pana Polaka, jako Sołtysa, bo od wielu lat jest tam realizowanych szereg inwestycji. Ścieżka do Suchatówki nie jest dokończona tylko i wyłącznie przez jednego z mieszkańców, który „stał okoniem”, by jej nie dokończyć. Gdyby było inaczej- dziś nie byłoby tego problemu. Gniewkowo jest liderem w Powiecie pod względem budowy ścieżek rowerowych. Kończona jest budowa ścieżki do Więcławic- prawie 4 km, są też „zakwestionowane”  ścieżki do Kaczkowa i do Murzynka, które może w przyszłej kadencji uda się zrealizować.  Powiedział, że pan Polak wszedł dziś w sferę upolityczniania mówiąc o wyborach, „a my tak do tego nie podchodzimy”.  W tej Radzie nigdy nie było tak, jak teraz, „bo nawet jak się różniliśmy to wypracowany był konsensus, bo nigdy się nie da wszystkiego zrobić na raz, bo nigdy nie ma takiej sytuacji, że budżetu starczy, że mamy na wszystko dofinansowanie”.  Pan Roszak oświadczył, że nieprawdziwy jest zarzut pana Polaka, że droga w Suchatówce pojawia się w budżecie 4 raz, bo o tej drodze zaczęto mówić od momentu jej projektowania, a w zeszłym roku rzeczywiście po raz pierwszy zaplanowano za mało, ale już wtedy zaczynał się problem na rynku inwestycyjnym. W tym roku sugerowano 300 tys. zł, by zrobić odcinek ok. 400 m, przynajmniej część tej drogi, prawie połowę. Burmistrz również  odesłał pana Sołtysa do protokołu z posiedzenia Komisji, by sprawdził, kto był tej drodze przeciwny.  Sugerowana kwota zdaniem Burmistrza wystarczyłaby na ten odcinek, ale tego nie będzie, bo uchwała nie została podjęta wraz z całym pakietem innych zmian do budżetu. Nie ma możliwości procedowania nad budżetem w poszczególnych pozycjach, dlatego  że uchwała budżetowa jest jedna.  Pan Polak przyznał, iż rozumie wyjaśnienia w kwestii uchwały budżetowej i głosowania zmian, ale dialog nie polega na tym, „żeby sobie cokolwiek nawzajem robić nie wiadomo kto z kim”.  Zaznaczył też, że nie komentował wyjścia Burmistrza, tylko w wypowiadanym zdaniu zwracał się akurat do niego i wyraził żal, że go nie ma.  Jeżeli Burmistrz zrozumiał to inaczej- „to zwykłe słowo przepraszam”.  Pan Polak stwierdził, że „uczepiliśmy się tej drogi i tego protokołu- protokół będzie dostępny i wtedy go przeczytam, kiedy będzie dostępny”, ale jak mówił, że „droga była priorytetem- to nie teraz była priorytetem, tylko na początku roku”, kiedy podejmowana była uchwała o przesunięciu środków na boisko przy SB.  Wówczas usłyszano takie zdanie i to zdanie Sołtys przekazał mieszkańcom i ono jest zapisane w protokole, „że będzie priorytetem od początku roku, a nie teraz”.  Pan Polak oświadczył, że bardzo się zdziwił, gdy dostał materiały na sesję, że ta droga jest ujęta, a nie ścieżka rowerowa.  Zdaniem Sołtysa ta ścieżka jest właśnie przykładem braku dialogu, kiedy 8, czy 10 lat temu „ta jedna osoba podejmowała taką, a nie inną decyzję, która nie pozwalała na dokończenie tej ścieżki, to ostatnie 4 lata też były czasem do rozmów”.  Pan Polak przekazał, że rozmawiał z właścicielem tych gruntów i wie, że przez 4 lata nikt z nim nie rozmawiał, choć obok jest grunt gminny i można byłoby dokonać zamiany.  Pan Sołtys zapewnił, że bardzo cieszy się z faktu, że Gmina jest liderem pod względem budowy ścieżek rowerowych, bo to tylko przynosi jej chlubę.  Ten kawałek, który pozostał w Suchatówce- to kawałek, jaki potrzebny jest dla bezpieczeństwa.  Wyraził też zdziwienie tym, że na I klasie gruntu w Szadłowicach można było ścieżkę pobudować, a na V, czy VI w Suchatówce – nie i chodziło o jej dokończenie, a nie odcinek 5 km.  Burmistrz nawiązał do dzisiejszej rozmowy z Dyrektorem Antoniakiem zaznaczając, że o nią poprosiła  pani Milewska na posiedzeniu Komisji. Przypomniał o pracach związanych z przygotowywaniem koncepcji przebudowy drogi Nr 15 i zapytał, czy warto wchodzić teraz w projekt na ten odcinek, „bo wiemy jaki jest nacisk, to też jest w  Suchatówce pokazywane, że pani radna jest słaba, że nie potrafi tego załatwić, a tak wcale nie jest”.  Prowadzone są bowiem rozmowy w kontekście  szeroko rozumianej przebudowy drogi  GP 15.  Dziś Burmistrz zapytał Dyrektora o to, czy jeśli Gmina przyjmie teraz w budżecie środki na wykonanie projektu, to czy w przyszłym roku Dyrekcja pomoże w realizacji tego odcinka, na co  otrzymał odpowiedź, że nie. Burmistrz  przedstawił też propozycję, że Gmina zaprojektuje, a jeśli Rada się zgodzi- to również pobuduje tą ścieżkę w przyszły roku. Pan Antoniak zapowiedział, że w takiej sytuacji nie da gwarancji, czy np. za 2 lata tej ścieżki nie trzeba będzie rozbierać, ponieważ jest tam zwężenie, które może tego wymagać i ona „de facto nie zniknie”.  Temat ścieżki do Suchatówki „ruszany jest co chwilę, bo ten temat jest rzeczywiście takim gorącym tematem- dokończenie tej ścieżki”.  Pan Roszak zapewnił, że zależy mu bardzo na dokończeniu tej ścieżki, bo rzeczywiście tego odcinka brakuje. W czasie, gdy ścieżkę budowano i nie można było porozumieć się z mieszkańcem w sprawie jej przebiegu, to wraz z ówczesnym Sołtysem- panią Łucją Zagórską i radnym Milewskim -poczyniono ustalenia, że „póki co, mieszkańcy żeby nie jeździć tą trasa krajową, będą jeździć tą polną drogą, bo przecież ta droga łączy się z samą Suchatówką”.  Wtedy też był inny problem w Suchatówce, bo planowano połączenie nowej drogi od Zajezierza do Perkowa, bo mieszkańcy na sesji zakwestionowali  0,5 km drogi – połączenie drogi z Zajezierza do Suchatówki. Mieszkańcy protestowali przeciwko temu, „bo nie chcieli mieć autostrady przez Suchatówkę, a teraz po iluś latach ten temat wraca, że faktycznie ta droga by się przydała, bo była taka fajna”.  Zwracając się do pana Polaka – Burmistrz powiedział, że „to nie jest tak, jak pan patrzy – zero-jedynkowo, że coś jest źle robione, tu często różne czynniki odgrywają rolę ludzkie”.  Wtedy to mieszkańcy przyszli, by zaprotestować przeciwko tej budowie i ustąpiono. Dziś, często ci sami ludzie mówią, że szkoda , bo byłoby połączenie z Zajezierzem.  Pan Sołtys zaznaczył, że mówi się o tym odcinku tylko dlatego, że jest to substytut  dla brakującego odcinka ścieżki, bo ten fragment rozwiązałby bardzo dużo.  Wtedy wszyscy byli przekonani, że ten kawałek ścieżki będzie, a jeśli nie ten kawałek ścieżki – „to właśnie ten kawałek asfaltowy”.  Pan Polak zwrócił uwagę, że jest to ważne dla wędkarzy z Gniewkowa, wszystkich rowerzystów, „ludzie czekają na ten kawałek”.  Zapewnił także, że „my się nie położymy na tej ścieżce”, że dopóki będzie Sołtysem nie zwoła 200, czy 300 ludzi, by się o to upominać. Odwołując się do słów Burmistrza- pan Sołtys oświadczył, że swoją dzisiejszą wypowiedzią chciał tylko pokazać, że to właśnie w tej kadencji polityczny podział jest ewidentnie widoczny-  8:7, a teraz 7:7 . Każdy sam sobie powinien odpowiedzieć przed lustrem, czy rzeczywiście radni mają wspólne fluidy, czy mogą razem podjąć jakąkolwiek, ważną decyzję, bo te decyzje są ważne dla całej naszej Gminy, dla miasta, dla każdego sołectwa.  Dlatego też mówił wszystkim radnym, by nie dziwili się dzisiejszej sesji, bo dla niego, jako pewnego rodzaju obserwatora, który się tego uczy – ona jest odzwierciedleniem tych 4 lat.
Pan Pułaczewski stwierdził, że równie dobrze można byłoby zapytać, dlaczego zawsze było „8:7”,  a nie np.  „9:6”, ale Przewodniczący tak naprawdę już na to odpowiedział.  Radni spotykają się w poniedziałki na Komisji i „mówimy zupełnie o czym innym- przychodzimy na sesję i właściwie nasze ustalenia z Komisji właściwie nie mają znaczenia”.  Zaznaczył, że jest chyba radnym z najdłuższym stażem i był w opozycji, i nie i nigdy nie zdarzyło się,  by nie przegłosowane były poprawki do budżetu.  Można się było o nie kłócić i to długo, ale budżet zawsze był przegłosowany.  Poszczególne stanowiska były zaprotokołowane, gdy ktoś się na coś nie zgadzał , ale „jeżeli miał być budżet głosowany- to był za”. Jak jest radnym przez 25 lat- to pierwszy raz, gdy te zmiany nie zostały przegłosowane.  Pan Bożko powiedział, iż nie pamięta, by pan Pułaczewski był kiedykolwiek w opozycji. Pan Pułaczewski zapewnił, iż był, a wówczas przejęty został pałac w Markowie – „wbrew naszej woli, który do dzisiaj musimy remontować, a nie dostaliśmy za niego pieniędzy”. Wtedy też wybudowano kanalizacje z Markowa, a nie np. z Wierzchosławic, gdzie jest większość mieszkańców Gminy.  Kłócono się, ale przy budżecie zawsze była zgoda.
Pan Polak powiedział, że dlatego uważa, że „każdy z osobna powinien sobie odpowiedzieć, odpowiedzieć sobie w taki sposób, co takiego wydarzyło się przez te 4 lata, na ile głos człowieka, który ma przeciwne zdanie jest słyszalny, na ile- na ile człowiek drugi jest szanowany, a na ile nie, co się dzieje, co takiego wydarzyło się przy tym stole, że jest taka, a nie inna sytuacja”.  Zaznaczył przy tym, iż nie czyni komukolwiek zarzutów, tylko by sobie w sumieniu odpowiedzieć, jak to wygląda.  Nawiązując do rozkładu głosów w Radzie- pan Sołtys podkreślił, że chodzi o to, czy obie strony się słyszą, czy chcą się wysłuchiwać nawzajem , czy przyjmują do wiadomości, że ktoś może mieć inne zdanie.  Zdaniem pana Polka „my w Polsce, nie tylko w Gniewkowie- dochodzimy do tego i to jest bardzo złe i ja,  jako zwykły człowiek, obywatel tego kraju przestrzegam wszystkich i siebie również przed tym, że głos również i w domu, również na sesji, również w szkole, również w Parlamencie- wszędzie  głos drugiego człowieka powinien był słyszany”.  Jeśli ktoś ma inne zdanie, to nie można mówić, że „ci to tylko pyszczą”. Na wieczorną lekturę pan Polak polecił „Desideratę”- najstarsze pismo wyryte na kamieniu w IX, bądź VIII wieku, które wyraźnie mówi o prawie człowieka do wypowiedzenia własnego zdania i bycia wysłuchanym.
Radny Pułaczewski powiedział, że „osobiście tego nie kwestionuję, tak naprawdę mnie osobiście nie obchodzi w jakim okręgu dana inwestycja jest robiona” i poprosił, by prześledzić inwestycje z tych 4 lat , bo np. wszyscy byli za tym, by droga w Gąskach była zrobiona i wszyscy są chyba za tym, by dokończyć osiedle toruńskie. Pan Pułaczewski oświadczył, że nie obchodzi go, kto tam jest radnym, ale  chciałby mieć to samo uczucie, że „możemy liczyć na jakąś, choćby wzajemność”.  Pan Pułaczewski nawiązał też do dyskusji na temat absolutorium dla Burmistrza, kiedy budżet jest wykonany, „a my słyszmy bo na mnie nakrzyczał, to będę przeciwny”.
Przewodniczący Rady zadał natomiast pytanie o to, dlaczego ustępstwa i dobra wola nie są akceptowalne.  Bo „nie trzeba pyszczyć, nie trzeba nic mówić, skoro dochodzi się do pewnego porozumienia- dlaczego to nagle nie jest akceptowalne”.  Jako Przewodniczący tej Rady chciałby dojść do jakiegoś konsensu i jak do niego dochodzi- to się cieszy i wsłuchuje się w głosy innych, którzy też pewne zdanie mają, ale ono jest nagle zmieniane.  Dlaczego tak się dzieje- tego jednak radny Stefański nie wie i za młodzieżowym powiedzeniem powtórzył „o co come on?”.
Zwracając się do pana Polaka- Burmistrz oświadczył, że nie zgodzi się z tym, co powiedział na samym wstępie dzisiejszej wypowiedzi. Chodzi o wypowiedź, że to co się dzieje na poziomie centralnym – to wynika z tego co się dzieje na poziomie samorządu, że to jakby samorząd kreuje to-co dzieje się u góry. Zdaniem pana Roszak jest wręcz odwrotnie, bo jest takie powiedzenie „ryba śmierdzi od głowy”. To co się dzieje u góry jest przykładem dla niektórych osób, że można też tak postępować. To tam nikt  się z nikim nie liczy, nie szanuje innego zdania, nie szanuje innego głosu. W poniedziałek poczyniono uzgodnienia poparte przez 10 radnych, a później,  w zależności od miejsca, rozmowy z kimś – się to zmieniło. Burmistrz uważa, że wszystkie złe rzeczy- samorząd czerpie z tego, co dzieje się u góry.
W odpowiedzi na to stanowisko – pan Polak zapewnił, że Burmistrz ma 100% prawo do swojej, takiej właśnie opinii, ale chciał zaznaczyć, że „my samorządowcy jesteśmy wszyscy ludźmi – to nas łączy, że każdy z nas jest człowiekiem, to człowiek dyskutuje przy tym stole, to człowiek idzie do rad wojewódzkich, powiatowych itd., bo tak większość karier się odbywa i to człowiek później staruje potem na Posła”.  Zaznaczając, iż nie chciałby tego mówić, powiedział – „że tak naprawdę wszystko zaczyna się od rodziny, bo zaczyna, to jest podstawowa komórka”.  Parlament może uczy, że „można  tam krótko- jedni za, drudzy przeciw itd.”, ale nie  należy się dziwić takiej sytuacji, kiedy człowiek z człowiekiem nie potrafi się dogadać. Pan Sołtys  powiedział też, że tak, jak Przewodniczący –nie wie, jak rozmawiać, by to osiągnąć,bo może trzeba było posiedzieć 10 godzin dłużej, może nawet do wtorku rana.  Przewodniczący Rady zapytał pana Polaka o sens przedłużania ustaleń w sytuacji, gdy te ustalenia są już poczynione. Stwierdzi też, że pan Sołtys sam odpowiedział na to pytanie mówiąc wcześniej o ogłoszeniu wyborów, o tym „że za chwilę się zacznie”  i przyznał temu rację, że „jest to magia tego roku”. Burmistrz uznał, że to jest główna przyczyna takiego głosowania. Pan Polak zapewnił, że nie cofa słów, ale zamiast „magii tego roku” , niech Przewodniczący pomyśli też o tym, że „jest to historia tych 4 lat”. Jeśli połączy się „magię tego roku” z tym co minęło, bez oskarżania, zadając też sobie pytanie  „jak wyglądało postrzeganie opozycji?”. Zaznaczył, że rozważając to w ten sposób- to Burmistrza traktować należy, jako jedyną osobę powołaną, zatrudnioną  do rządzenia, bo to nie radni rządzą, bo nie są organem wykonawczy. Radni podejmują decyzje „podnosząc rękę- tak, czy nie” i nawet oni byli pewnie zaskoczeni tak , jak on sam- dowiadując się dzisiaj, że nie mogą nawet zgłaszać poprawek do uchwały budżetowej, ale takie jest prawo.  Przewodniczący Rady zwrócił uwagę, że takich poprawek nie może być na sesji, ale na Komisji grupa radnych zgłaszała „warunek  brzegowy, że to nie, to tak”.  Burmistrz ustępował kilka razy i czy to według pana Polaka nie oznacza negocjacji, skoro dokonał takiej oceny. Pan Polak zaprzeczył, że nie traktuje tego na  zasadzie oceny. Burmistrz zwrócił natomiast uwagę na decyzyjność, która musi być. Organ kolegialny, jakim jest Rada Miejska pochodzi z wyborów i do tej pory „mieliśmy 11, 12 radnych jako pewnik i dzięki temu płynnie wszystko szło”.  Teraz ta przewaga była minimalna, ale tak już jest , że „ta mniejszość nawet jak się nie zgadza- musi się z tym pogodzić”.  Decyzje mogą się nie podobać, ale decyduje większość, bo tak jest w państwach demokratycznych, w normalnych państwach cywilizowanych. Tak też jest w

 

naszej Gminie, że decydowała większość. Odwołując się do „niezależnych” portali, jak określił je wcześniej pan Polak- Burmistrz wskazał na podawane informacje, jakoby „opozycja ma teraz swoje 5 minut, żeby dowalić, żeby pokazać, żeby się odegrać za te 3,5 roku”. Tak to zostało przedstawione i jest takie wrażenie, iż tak jest to kreowane, by się odegrać i nie ważny jest interes mieszkańców, nie ważne jest to, czy zdążono by z realizacją zadań. Wymieniając niektóre zdania pan Roszak wskazał też na stadion zaznaczając, iż uważa, że Gniewkowu się taka inwestycja należy nawet, jeśli ma być robiona tylko ze środków gminnych.  Zwrócił też przy tym uwagę na awans UNII i na to, z jakimi teraz będzie grała zespołami  (z Torunia, z Włocławka itd.), które mają  „te stadiony na w miarę dobrym poziomie”. Dlatego wstydem jest, że Gniewkowo ma do tej pory taki stadion.  To, że w uchwale budżetowej są inne pozycje dotycząc np. pomocy społecznej, oświaty itd.- dla grupy radnych nie ma żadnego znaczenia- „nie, bo nie”, mimo trzech ustępstw dokonanych przez Burmistrza w ramach posiadanych kompetencji.

Ad.10 Zamknięcie  obrad Rady Miejskiej.


O godzinie 15 40  Przewodniczący Rady dokonał zamknięcia LVI obrad życząc zebranym udanego popołudnia.

 

           

                         

 

 

Protokołowała: J.Stefańska

 

 

Data wprowadzenia dokumentu do BIP: 13 lipca 2018 10:14
Dokument wprowadzony do BIP przez: Jadwiga Stefańska
Ilość wyświetleń: 90
18 lipca 2018 09:29 Jadwiga Stefańska - Dodanie załącznika [lista_uchwal.docx] do dokumentu. (Dokument opublikowany)
18 lipca 2018 09:28 Jadwiga Stefańska - Dodanie załącznika [914.pdf] do dokumentu. (Dokument opublikowany)
18 lipca 2018 09:26 Jadwiga Stefańska - Dodanie załącznika [7_cz8.pdf] do dokumentu. (Dokument opublikowany)
Realizacja: IDcom.pl