Protokoły z posiedzeń Komisji - kadencja 2018-2023

Protokół z posiedzenia wspólnego Komisji Rady w dniu 22 czerwca 2020 r.

Protokół ze wspólnego posiedzenia Komisji Rady w dniu  22 czerwca  2020 r.

 

W posiedzeniu uczestniczyli- zgodnie z załączoną listą obecności sporządzoną przez Przewodniczącego Rady.
Na początku, nie odnotowano udziału radnych: Stefańskiego, Myśliwy i Wodniak-Kuraszkiewicz.

                                           Kolejno, Przewodniczący Rady przedstawił informacje za okres międzysesyjny:
-do biura Rady wpłynął kolejny  protokół ze spotkania Komisji Rozwoju Gospodarczego, Budownictwa , Gospodarki Komunalnej , Rolną i Ochrony Środowiska w dniu 13 czerwca 2020 r. (sprawdzanie inwestycji drogowych Kawęczynie i w Gąskach):
-pracownicy SP Nr 1 wystosowali pismo w sprawie realizacji uchwał Rady Miejskiej w Gniewkowie: Nr VI/42/2019 z dnia 27 lutego 2019 r. i  Nr XI/70/2019 z dnia 26 czerwca 2019r.  dot. przekształcenia SP Nr 1 w Gniewkowie. Pismo przekazane zostało radnym na maila;
-grupa radnych wycofała 2 projekty uchwał dotyczące podatków i w to miejsce złożony został nowy projekt, który przekazany został do zaopiniowania panu Burmistrzowi  oraz do wiadomości otrzymała go Komisja Budżetów i Finansów. Przewodniczący przekazał, że Komisja wystosowała pismo do Burmistrza o dodatkowe informacje;

-Komisja Skarg, Wniosków i Petycji odbyła posiedzenie w związku z petycją złożoną przez panią Renatę Sutor. 
Po tym wstępie- prowadzący posiedzenie ponownie wywołał brakujących radnych w celu sprawdzenia, czy dołączyli do grona uczestników. Nikt z trójki radnych nie potwierdził udziału.
                                   Następnie Przewodniczący Rady przekazał, że na początku omawiane będą sprawozdania w następującej kolejności: na temat funkcjonowania Środowiskowego Domu Samopomocy w Gniewkowie, wakacyjnej oferty dla dzieci, młodzieży oraz seniorów  z terenu miasta i gminy, z realizacji Gminnego programu opieki nad zabytkami Gminy Gniewkowo na lata 2016-2019 za okres czterech lat, na temat funkcjonowania Przedsiębiorstwa Komunalnego „Gniewkowo”.
                                         Pani Kierownik ŚDS w Gniewkowie omówiła przedłożone Radzie wcześniej sprawozdanie, a po tym- Przewodniczący  otworzył dyskusję.
Radny Gołaś przypomniał, że w ubiegłym roku podpisana została umowa z Gminą Wielka Nieszawka w sprawie jednego uczestnika i zapytał, czy to jest realizowane. Pani Kierownik przekazała, że mama tej osoby wozi ją 3 razy w tygodniu, choć ostatnio, z uwagi na tą sytuację przez jakiś czas nie było uczestników i tej osoby również.  Radny wyjaśnił, że pytał o to w kontekście braku miejsc w Domu. Pani Kierownik przekazała, jak odbywa się przyjmowanie nowych uczestników.
                                   Kolejno, Przewodniczący Rady zapowiedział informację na temat wakacyjnej oferty dla dzieci, młodzieży oraz seniorów  z terenu miasta i gminy i poprosił o wystąpienie Dyrektora MGOKSiR. Pan Mikuszewski zaznaczył, że mimo planów – obawia się powrotu obostrzeń, które wpłyną na ich realizację.  Następnie o zabranie głosu poproszona została pani Justyna Krawiec. Pani Krawiec przekazała, że oprócz oferty, jaką radni już otrzymali, wpłynęła jeszcze jedna – ze świetlicy socjoterapeutycznej w Gąskach (wycieczka do zoo w Borysewie). Następnie zapytała, czy radni mają jakieś pytania do tego materiału. Przewodniczący Rady przyznał, że radni zapewne zapoznali  i otworzył dyskusję.
                                         Radny Pułaczewski zwrócił się do pana Mikuszewskiego z zapytaniem, czy wyjazdy będą jednodniowe, czy kilkudniowe i kiedy pojawi się informacja na ten temat, bo zainteresowane zazwyczaj jest bardzo duże takimi wyjazdami. Pan Dyrektor oświadczył, że generalnie przyjęty został ramowy program oferty wakacyjnej, do połowy sierpnia każda środa jest wyjazdowa, zgłoszenia do pierwszej już właściwie się kończą (w ostatnim numerze GNIEWKORAMY, na ostatniej stronie jest informacja). Zaplanowane są wszystkie wyjazdy np. wyjazd do Aquaparku w Redzie, które dostosowują się do wytycznych z SANEPiD, czy w Ciechocinku, gdzie pod koniec lipca ma się skończyć remont. Dlatego nie opublikowano, gdzie będą wyjazdy, ale z wyprzedzeniem dwutygodniowym będą się na stronie Ośrodka pojawiać (też na plakatach i na facebooku).
Pan Pułaczewski powiedział, że chodzi mu też o wycieczki dla dorosłych, bo słyszał o uwagach, aby te wyjazdy były w dni wolne od pracy. Pan Dyrektor zapewnił, że oba wyjazdy w wakacje: do Władysławowa i Sopotu zaplanowane są w soboty i zawsze tak było, że w niedzielę były wyjazdy dla dorosłych w tygodniu- dla dzieci (wycieczki jednodniowe). Wycieczki wielodniowe (średnio 3-4 w ciągu roku) nie sposób, aby w całości przypadały w weekend.
                                           Radny Otremba zapytał, czy jest możliwość, aby te wycieczki były szybciej ogłaszane.  Pan Mikuszewski przekazał, że z doświadczenia wie, iż 2 tygodnie – to wystarczalny termin, chociażby dlatego, że odbywają się one co tydzień i w 90% są to zapisy online. Jeśli będą np. 4 wycieczki do wyboru- to może spowodować zamieszanie pod względem organizacyjnym.
                                             Przewodniczący Rady zapytał, czy informacja ukazuje się jednocześnie na wszystkich mediach, czy pierwsza jest aplikacja. Pan Mikuszewski odpowiedział, że jeśli chodzi o wycieczki- to pierwsza jest aplikacja. Kontaktowanie się z rodzicami za pomocą aplikacji ułatwia też pewne kwestie organizacyjne.
                                        Następnie Przewodniczący Rady zapowiedział „Sprawozdanie z realizacji Gminnego programu opieki nad zabytkami Gminy Gniewkowo na lata 2016-2019 za okres czterech lat”, który przedstawiła pani Justyna Mickiewicz-Paradowska. Przewodniczący Rady podkreślił, że radni otrzymali sprawozdanie w wersji elektronicznej i następnie otworzył dyskusję. Do sprawozdania nie było pytań.
                                         Prezes PK poproszony został o omówienie informacji na temat funkcjonowania Przedsiębiorstwa Komunalnego „Gniewkowo”.  Pan Krawański zaznaczył, że poprzedni rok był rokiem „długim i trudnym”, był to przede wszystkim rok diagnozy, którą musiał wykonać nowy Zarząd w Spółce. Prezes wskazał na pozytywny wynika z roku ubiegłego i ujemny – w roku 2018 oraz na płynność finansową i wskaźniki (str. 25). Wspomniał o podpisaniu umowy z PROW na rozbudowę sieci kanalizacyjnej i wodociągowej, o doposażaniu Przedsiębiorstwa, o dokonaniu modernizacji sprzętu komputerowego na sprzęt poleasingowy. Pan Krawański mówił także m.in. o modernizacji kotłowni przy ul.Pająkowskiego oraz wymianie pojazdów o dużej awaryjności, czy  zwiększeniu zapasów i rezerw (np. oczyszczalnia ścieków).  Opowiedział także o zmianach, jakie wprowadzano z uwagi na zmiany przepisów (np. przeniesienie PSZOK, wynagrodzenie pracowników), czy z uwagi na zmiany cen energii. Prezes PK  wymienił  również inwestycje, jakie udało się w ubiegłym roku przeprowadzić, przeprowadzone remonty.
                                           W trakcie otworzonej dyskusji radny Gołaś zapytał o termin rozpoczęcia  wspomnianych prac dofinansowanych w ramach PROW (stacja podwyższania ciśnienia w Kijewie). Prezes oświadczył, że dofinansowany projekt ma formułę „zaprojektuj-wybuduj”. Najważniejszymi jego elementami  będzie sieć wodociągowa na tych odcinkach, gdzie jest to związane z uniezależnieniem się od zaopatrzenia z zewnątrz w wodę i planuje się, że na niektórych- nastąpi to pod koniec roku, zaś całość  projektu planuje się zrealizować do roku 2023.  Prezes wspomniał też o budowie kanalizacji w Suchatówce i w ul.Kasprowicza. To, o co pytał radny Gołaś nastąpić może zatem gdzieś w połowie przyszłego roku.
                                           Radny Orent poruszył temat wymiany liczników na wodę, bo niektóre są już bardzo stare. Radny zapytał, czy wymiana byłaby na zwykłe liczniki, czy na wifi. Pan Krawański przyznał, że jednym ze zdiagnozowanych w Spółce problemów był brak „gospodarki wodomierzowej”.  Było kilka tysięcy wodomierzy po legalizacji. Koszt wodomierza to kwota od ok. 150 do ok. 300 zł (radiowe). Docelowo planowane jest przejście na odczyt radiowy i w mieście nie byłoby z tym problemu, bo jest dość wysokich obiektów np. wieża ciśnień, z których ten odczyt mógłby być dokonywany. Obszary poza miastem docelowo planuje się obsługiwać poprzez śmieciarki, które mogłyby sczytywać dane z wodomierzy w poszczególnych gospodarstwach domowych. Całe to wdrożenie zależy od tego, jaki program integrujący wszystkie obszary funkcjonowania Spółki zostanie w niej zainstalowany. Najniższa wycena, jaką obecnie pozyskano zaczyna się od 200 tys. zł. Należy więc mieć zaplanowane środki dlatego na razie dokonywane będą wymiany wodomierzy 50-70 zł.
                                           Radny Tomasik zapytał o inwestycje, która umożliwi w większym stopniu korzystać z wody z własnych ujęć, czy to ewentualnie wiązałoby się z niższymi cenami dla mieszkańców. Radny zapytał też o to, czy w związku z tymi dobrymi wskaźnikami finansowymi Spółki za rok 2019- pracownicy mogą liczyć na jakieś podwyżki. Pan Krawański powiedział, że jeśli chodzi o ceny wody to są w tym zakresie ścisłe, ustawowe regulacje co do ustalania taryfy (formuła kosztowa)- cena wody winna bazować zatem na kosztach jej wyprodukowania. Koszt uległby zatem lekkiemu obniżeniu po przełączeniu części odbiorców, ale „będzie ona mocno zbliżona”, bo jest wiele czynników, które „mocno fluktuują” np. cena energii elektrycznej.  Prezes podkreślił też, iż mówił o dobrej płynności finansowej, bo wynik nie był aż taki wysoki i zapewnił, że jednak „zawsze kiedy możemy dzielimy się tym wynikiem z pracownikami” (nagroda roczna).  Zwrócił też uwagę, że wprowadzone w tym roku podwyżki przez ustawodawcę były i tak daleko idące dla pracowników i Spółka musi uporać się z bardzo wysokimi kosztami pracy, jak i wzrostem kosztu energii o 30% i gazu o ok. 20%.
                                         Radny Bajerowski wskazał na ostatnią pracę wykonaną przez pracowników Spółki przy stawku w Wielowsi i zaznaczył, że „cel nie został osiągnięty ze względu na to, że nie został odmulony ten stawek”. Jest to zrozumiałe, bo Spółka nie dysponuje odpowiednim sprzętem, ale tu zdaniem radnego winny  jest Urząd, bo staw powinien być wypompowany i muł należało wywieźć.  Przewodniczący Rady zwrócił uwagę, że aktualnie omawiane jest sprawozdanie, choć z uwagi na obecność Prezesa- można poruszyć bieżące sprawy. Pan Krawański zaznaczył, że otrzymane z Urzędu zlecenie dotyczyło usunięcia trzciny z obrzeży stawku na odcinkach wskazanych przez ornitologa. Przyznał też, że rzeczywiście Spółka nie dysponuje odpowiednim sprzętem, aby wykonać wspomniane przez radnego prace.
                                         Pan Orent zapytał, czy wiadomo, „kiedy poleci już ta woda z naszej studni na te wszystkie wioski, które zakupujemy z Gminy Gniewkowo, kiedy inwestycja zostanie dopięta do końca”. Prezes powiedział, że realizacja tego zadania planowana jest jako pierwsza, by jak najszybciej uzyskiwać przychody w oparciu o niższe koszty. Odcinek, o którym mówi radny zasilony będzie rurociągiem  na odcinku  Wierzbiczany – Gąski, a jest jeszcze planowany- Murzynno-Żyrosławice.  Pod względem ekonomicznym – bardziej korzystne jest wykonanie tego pierwszego odcinka wcześniej (większe skupisko ludzkie), a ten drugi- to przewidywany czas  realizacji ok. 2022 rok.
Radny Pułaczewski zapytał, czy wczorajsza nawałnica miała wpływ na funkcjonowanie oczyszczalni z uwagi na nadmiar wody. Pan Krawański zapewnił, że nie wpłynęło to negatywnie na oczyszczalnię, bo jest ona przed takimi zjawiskami zabezpieczona, ponieważ mogłoby to spowodować wpłukanie bakterii z reaktora. Przelew burzowy powoduje odprowadzenie ścieku rozcieńczonego do rowu, gdzie wpływa on do Kanału Gniewkowskiego i odbywa się to legalnie.
                                          Radny Pułaczewski zapytał także o to, czy zrobione są może jakieś analizy zasobów wody, skoro dąży się do zwiększenia korzystania z tych zbiorów i czy byłby dostęp do takich analiz. Pan Krawański powiedział, że analiza dokonywana jest w pewnym okresie czasu i w tym przypadku można mówić o analizie w oparciu o dane  z okresu, w jakim są one zbierane. Dane zaczęto zbierać po objęciu stanowiska przez pana Krawańskiego, kiedy opomiarowano zarówno poziom zwierciadła statycznego, jak i dynamicznego w studniach. Bieżące dane można opracować i przekazać radnym. Charakterystyka warstw przepuszczalnych i nieprzepuszczalnych na terenie Gminy daje bardzo dobre napływy i póki co, nie zaobserwowano jakiś negatywnych zjawisk dotyczących lustra wody. Zapas jest na tyle duży, że spokojnie można obsłużyć tą dodatkową pulę.
                                       Pan Pułaczewski  wyjaśnił, że jego pytanie wynika z tego, że w poprzedniej kadencji informowano radnych o gwałtownym obniżeniu lustra wody, że korzystamy z poziomu, z jakiego należałoby korzystać za rok, czy półtora roku. Wskazywano przy tym na pobór wody ze studni głębinowych prze rolników (deszczownie). Prezes powiedział, że trudno jest mu się odnieść do danych, jakie wtedy radnemu przekazywano, ani też je porównywać.  Obecnie praca zwierciadła jest na tyle dobra, że nie ma powodów, aby się bać. Zawsze w maju pobór wody się zwiększa (podlewanie), ale nie ma innych tendencji, niż rok temu.  Gdyby jakieś zagrożenie było, to „są rezerwowe możliwości z magistrali utrzymania tamtych kierunków zaopatrzenia”.  Zdaniem pana Krawańskiego należy budować alternatywę i nie będzie chciał się fizycznie całkowicie odcinać od tamtych sieci.
                                            Radny Orent zaznaczył, że ma pytanie do pana Prezesa, ale zada je później.
                                            Radny Bajerowski zgłosił, że on chciał poruszyć temat oddzielenia ścieków. Przewodniczący Rady powiedział, że do tych tematów będzie można powrócić, a najpierw poprosił o zakończenie kwestii związanych ze sprawozdaniem. Sam poruszył temat „wypadków przy pracy”  i zapytał o pogryzienie pracownika przez psa i zaatakowanie przez przechodnia.  Pan Krawański przekazał, że pracownicy odbierający odpady bardzo często atakowani są przez psy. Pan Krzysztofiak zacytował opis sytuacji, w której pracownik zaatakowany został przez przychodnia i zapytał o ten incydent. Pan Krawański oświadczył, że to zdarzenie miało miejsce w Gąskach, kiedy pracownik wykonywał remont w jednym z pomieszczeń został kopnięty w twarz przez osobę przechodzącą klatką schodową. Był to niesprowokowany atak, sprawa zakończyła się na Policji.
                                              Przewodniczący Rady zadał pytanie o plan pozyskania  instalacji do zagospodarowania odpadów poprzez wytwarzanie  energii elektrycznej.  Prezes oświadczył, że dostępne są różne metody zagospodarowania odpadów np. poprzez sanitację wapnem, poprzez kofermentację z biomasą. Jest to istotne, ponieważ w niektórych przypadkach taki produkt pozostaje ulepszaczem gleby, albo nawozem- w zależności od tej instalacji. Obecnie dopuszczona jest metoda zagospodarowania osadów przez metodę R10 (tzw. zagospodarowanie rolnicze). Cena tego jest dosyć wysoka- ok. 40 zł netto za tonę, a ulepszacze gleby można zagospodarować z dobrym skutkiem, tzn. można to sprzedać, gdy tym czasem za wywóz się płaci.  Pan Krawański opowiedział też o wizycie studyjnej w firmie EKOBUD we Włocławku, gdzie zapoznano się z instalacją, która zagospodarowuje to  przerabiając na paliwo, albo ciepło.  Firma EKOSKŁAD wywożąca u nas odpady też prowadzi rozeznanie dotyczące instalacji u siebie takiej linii.
Radny Żmudziński – gwoli sprostowania wyjaśnił, że pobicie pracownika Spółki miało miejsce przy okazji remontu świetlicy w Szpitalu, po czym pan Prezes przyznał, że rzeczywiście, to było w Szpitalu.
                                           Radny Tomasik zapytał, czy poprawiło się coś w zakresie ściągalności należności (woda, śmieci). Pan Prezes przekazał, że ma nawet stosowny raport  w związku z takim pytaniem, a następnie podał, że łączna kwota „zadłużenia z tytułu śmieci” to  190 tys. zł (w ubr. było to ok. 260 tys. zł), a kwotą łączna „spłat, umów, ugód na spłatę” to ok. 100 tys. zł, z czego wpłacono 45 tys. zł( 43,2 % kwoty ogólnego zadłużenia). Pozostała kwota jest na różnym etapie sporów sądowych,  komorniczych i istnieje ryzyko, że nie zostanie to ściągnięte.
                                           Radny Orent zapytał o kanalizację deszczową przy domach komunalnych w Walcerzewicach, gdzie teren jest ciągle zalany. Prezes odpowiedział, że tam wodę zbiera rów i przez niego woda jest odprowadzana do Kanału Gniewkowskiego, który jest nieco przydławiany przez przepust w drodze krajowej nr 15. Wraz z Kierownikiem Wodociągów dziś Prezes oglądał jak woda spływa i w dużej mierze ta zastoina spowodowana jest powolnym tempem schodzenia wody z kanału. Dla porównania – pan Krawański wskazał na koryto rowu od jeziora Starego do wlotu z oczyszczalni, które ma większą retencję i było pogłębiane, tempo spływu jest większe. W porozumieniu z Burmistrzem Spółka będzie występować do Wód Polskich i do GDDKiA o poszerzenie Kanału i przekonstruowanie wspomnianego przepustu.
                                         Radny Bajerowski zapytał o plany oddzielenia wód deszczowych od ścieków, bo będą z tym problemy. Prezes zaznaczył, że planów jest dużo i dużo jest też zdiagnozowanych problemów i jednym z nich jest ta kanalizacja. Z tym jednak wiąże się fakt, że taką kanalizację należy utrzymywać w oparciu o podatek od deszczu, bo nikt nie może utrzymywać odseparowanej kanalizacji deszczowej za darmo. Jest to też związane z fizycznymi i faktycznymi możliwościami odseparowania tego na terenach utwardzonych ( w mieście to może wymagać prucia ulic), co byłoby bardzo kosztowne. Będą czynione starania, aby usprawniać przepustowość istniejącej kanalizacji. Pan Prezes zaznaczył, że takie zdarzenia, jakie miały miejsca ostatnio to „extrema” i nikt nie projektuje kanalizacji z uwagi na takie zjawiska, bo brane są pewne średnie. Tego typu zdarzenia topią nawet duże miasta. Aby coś takiego rozładować należałoby mieć kanały burzowe, tak jak jest to budowane w USA. Dlatego czynione będą starania, aby to usprawniać, by unikać podtopień, ale całkowite rozwiązanie jest za drogie. Zdaniem pana Bajerowskiego – całkowite rozwiązanie pewnie nigdy nie będzie możliwe, ale by robić chociaż tam, gdzie można. Prezes zapewnił, że tam gdzie jest możliwe- Spółka będzie się starała to rozgraniczać.
                                           Radny Gołaś zapytał o segregację odpadów, czy są może dane , które potwierdzają, że np. staliśmy się bardziej „eko”. Pan Krawański powiedział, że nie spodziewał się takiego pytania i nie ma tych danych przy sobie. Przypomniał sobie, że  z rozmów prowadzonych na ten temat z pracownikami Urzędu i Spółki- podjęte działania przyniosły efekty i to się poprawiło. Zapewnił, że jeśli radny sobie życzy- to może dla niego przygotować konkretne dane. Radny odpowiedział, że „poczeka”.
                                            Radny Tomasik przypomniał o poruszanym temacie pilotażowych, osiedlowych pszoków na wzór w Nakle. Prezes potwierdził, że temat jest aktualny, a pani Kłosowska jest „na etapie doboru lokalizacji pod te gniazda”, ale Covid trochę to wszystko wstrzymał i nie było to tematem priorytetowym, choć aktualnym do wdrożenia i zrealizowania. Pan Tomasik przekazał, że zapytał o to, bo jemu też pomysł się bardzo spodobał i jest nim żywo zainteresowany.
Nie było więcej pytań w temacie informacji z działalności PK – Przewodniczący Rady podziękował panu Prezesowi  i zapytał, czy do uczestników dołączyła radna Myśliwy. Fakt zalogowania na platformie był bowiem widoczny, jednak radna nie potwierdziła werbalnie obecności. Kolejno, wywołał także radnego Stefańskiego, który potwierdził udział w posiedzeniu oraz radną Ilonę Wodniak-Kuraszkiewicz. Radny Pułaczewski zgłosił, że pani Wodniak-Kuraszkiewicz jest w kontakcie z informatykiem, ponieważ ma problem z zalogowaniem się. W tym czasie , prowadzący odebrał połączenie telefoniczne od pani Genowefy Myśliwy, którą poinstruował, aby włączyła mikrofon i nawiązała łączność, ale nie była ona słyszalna.
                                   Przewodniczący Rady poruszył kwestię audytu, jaki radnym został wysłany w dniu wczorajszym, a dotyczącym efektywności ekonomicznej jednostek oświatowych i poprosił o zabranie głosu przez Wiceburmistrza. Pan Tomczyk przekazał, że w posiedzeniu uczestniczy pan Wojciech Polakiewicz- audytor, który przygotował ten materiał i poprosił go o przedstawienie wyników audytu. Na wstępie pan Polakiewicz wskazał na różnicę między audytem ekonomicznym a zgodnościowym tj. na wydanie  oceny nie w zależności od legalności, a od efektywności.  W tym drugim bada się, czy coś jest dobrze, bądź źle, a w tym pierwszym- zakłada się, że wszystko jest dobrze, tylko bada się, czy może być lepiej. Przyjęto zatem kryteria ekonomiczne i wydano ocenę, że ta efektywność  oceniania jest negatywnie i angażuje się w związku z tym wiele zasobów.  Radni otrzymali tekst jednolity z tego audytu wewnętrznego i pan Polakiewicz zapytał, czy mają do niego jakieś pytania. Przewodniczący Rady poprosił, aby może jednak treść tego audytu została przedstawiona, ponieważ z uwagi na to, że radni wczoraj go otrzymali, to może nie wszyscy się z nim na spokojnie zapoznali. Następnie audytor omówił ocenę wynikającą z audytu oraz samą procedurę , w oparciu o którą ta ocena została wypracowana ( przeprowadzenie 6 testów). Pan Polakiewicz zaznaczył, że tylko ostatni test dotyczący wydatków wypadł pozytywnie, reszta zaś – negatywnie, co jednak nie wiąże się z nieprawidłowościami, tylko brakiem efektywności. Stąd ta negatywna ocena i propozycja 9 zmian (od str. 7), które mogą być wykonane, ale nie muszą. Następnie na prośbę pana Przewodniczącego- audytor odczytał te zalecenia.
Radny Stefański zauważył, że po raz pierwszy „oświata”- rozpatrywana jest pod względem ekonomicznym, ponieważ do tej pory- poruszano tylko kwestie pozaekonomiczne( dobra dziecka oraz wola rodzica). To opracowanie wnosi inne spojrzenie, choć „oświata” w gminach nigdy nie będzie opłacalna, albo przynajmniej nie w najbliższym czasie. Radny zwrócił uwagę, że audyt opatrzony jest datą 27 marca 2020 r. , a pytał o to bodajże na sesji lutowej i wówczas pan Wiceburmistrz powiedział, że  radni otrzymają ten audyt w marcu.  Radni otrzymali go jednak 3 miesiące później i pan Stefański zapytał Przewodniczącego z czego wynika to opóźnienie. Przewodniczący Rady powiedział, że jemu trudno jest odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ materiał wpłynął dopiero w niedzielę do biura Rady z  prośbą o przekazanie. 
Radny Orent wskazał na pierwszy punkt  i zapytał o jakich źródłach finansowania audytor myślał. Pan Polakiewicz odpowiedział, że „jakichkolwiek”, bo im więcej będzie dochodów na szkoły- tym lepiej. Są to np. środki gminy, szkoły mogą się samofinansować.
Z-ca Burmistrza przyznał, iż audyt sporządzony jest z datą wskazaną przez radnego Stefańskiego, ale od połowy marca mamy do czynienia z pandemią i nie było możliwości do odbycia spotkania z audytorem. Takie spotkanie odbyło się w piątek i w niedzielę zostało to przekazane. To dokument dla Burmistrza i najpierw musiał go omówić z audytorem.
Radny Stefański stwierdził, że kwestia „omówienia” i „dostarczenia”- to dwie różne rzeczy i radni, tak jak było to zapowiedziane- mogli otrzymać audyt w marcu, bo teraz – to trochę niepokojąca data.
Z-ca Burmistrza podkreślił, że Burmistrz nie przekaże radnym materiału, z którym może i się zapoznał, ale musiał go omówić z audytorem. Pan Tomczyk przypomniał też sytuację sprzed ok. roku, kiedy na 10-15 minut przed sesją do Urzędu wpłynął audyt poprzedniego audytora i radni na tej samej sesji chcieli go szybko omawiać i wtedy Burmistrz nawet nie miał możliwości zapoznania się z nim.  Teraz chciałby uniknąć takiej sytuacji, że przedstawi radnym audyt, z którym nie będzie się zgadzał, najpierw musiał to przedyskutować z audytorem.  Pan Stefański za ważne uznał stwierdzenie Z-cy Burmistrza, że „Burmistrz nie przedstawi żadnych dokumentów, których nie zaakceptuje”.  Przypomniał też, że sesja, o której mówił dotyczyła właśnie spraw oświatowych i ten audyt dlatego był tak ważny, radni mogli się choć na szybko z nim zapoznać.  Przekazane radnym audytu po 3 miesiącach – to jednak trochę długo, zwłaszcza, że jak sam Burmistrz stwierdził- ma on tylko „wartość opiniotwórczą, tylko wyłącznie, więc z czym tu się zgadzać, albo nie zgadzać”.  Pan Tomczyk stwierdził, że radny chyba go źle zrozumiał – Burmistrz nie zatwierdza, ale „musi przegadać  tekst”.
Przewodniczący Rady zwrócił uwagę, że do uczestników dołączyła radna Wodniak-Kuraszkiewicz, którą powitał i oddał jej głos. Radna poradziła, aby „nie boksować się już tak na te terminy”  zaznaczając, że jednak nie można też wszystkiego zrzucać na Covid-19 , bo to trochę śmiesznie brzmi. Przypomniała, że był czas, aby spotkać się kilkukrotnie w kwestii obligacji, „bo to były kwestię, z którymi zgadzał się pan Burmistrz”.  Dlatego zdaniem radnej- kontakt z audytorem nie był utrudniony, aby nie móc tego audytu omówić, czy „zapoznać” się  z nim, a nie jak przejęzyczył się Z-ca Burmistrza- go „zatwierdzić”.
Przewodniczący Rady kolejny raz powrócił do listy obecności i wywoła radną Genowefę Myśliwy, ale się nie odezwała.
Radny Pułaczewski poruszył kwestię „uzupełniania etatów w innych placówkach”  i powiedział, że z jednej strony będzie taka sytuacja, że nie wszyscy nauczyciele będą mieli pełen etat w macierzystej jednostce i przyznał, że jest ona korzystna, ale z drugiej strony – muszą te etaty niestety uzupełniać w innych szkołach. Dotyczy to kilku szkół w Gminie. Dyrektor nie zatrudni też nauczyciele na 2-3 godziny, bo nikt się na coś takiego nie zgodzi, dlatego też trzeba posiłkować się takimi uzupełnieniami etatów. Radny zaznaczył, że w przypadku jednej szkoły w 2 budynkach- do takich sytuacji praktycznie nie dochodziło.
Radny Chrzanowski również nawiązał do daty sporządzenia audytu i do tego, że  radni mogli otrzymać go wcześniej.
                                   Następnie omawiano projekt uchwały dotyczący budżetu na 2020 rok i autopoprawkę, jaką radni otrzymali w dniu dzisiejszym. Pani Skarbnik omówiła decyzję Wojewody Kujawsko-Pomorskiego, która była powodem sporządzenia autopoprawki, jak i pozostałe zmiany. Radny Stefański wskazał na rozdział  75023 i planowanie zwiększenie o kwotę 41 tys. zł i zapytał, jakie są te „usługi pozostałe”.  Pani Kucharska podała, że największe wydatki w tym dziale stanowi pozycja związana z obsługą pocztową. Z uwagi na zaistniałą sytuację większość przesyłek wysyłana była pocztą, a nie przez gońca, a te koszty są bardzo duże.  Pan Stefański dopytał, czy jest to wynik Covida. Pani Kucharska potwierdziła i dodała, że w normalnych warunkach- większość korespondencji rozwozi goniec i takich kosztów nie ma.  Pan Chrzanowski  również zapytał o „zakup usług pozostałych”, ale w rozdziale 80101, gdzie także jest znaczna kwota- prawie 120 tys. zł. Pani Skarbnik stwierdziła, że tam jest zmniejszenie o kwotę 1944 zł i zmiana jest dokonana między zadaniami własnymi a zleconymi. Radny przyznał, że błędnie powiedział i zapytał o „zakup usług remontowych”, o 50 tys. zł miał zapytać. Pani Skarbnik wyjaśniła, że usługi te związane są z decyzjami SANEPiD-u.
                                            Kolejno omawiano projekt uchwały w sprawie  zasad udzielania dotacji na prace konserwatorskie, restauratorskie i roboty budowlane przy zabytkach wpisanych do rejestru zabytków lub znajdujących się w gminnej ewidencji zabytków.  Z-ca Burmistrza poprosił o dokonanie autopoprawki w § 3 lit. b („znajduje się”).  Wskazał też na przekazaną radnym wcześniej autopoprawkę, jaka wiąże się z tym, że do biura Rady przedłożony został zły egzemplarz projektu.  Pan Tomczyk omówił tą autopoprawkę, zaś pani Justyna Mickiewicz-Paradowska  przedstawiła całą uchwałę.
Po tym wystąpieniu radna Genowefa Myśliwy zgłosiła swoją obecność. Z-ca Burmistrza nawiązał do przekazanej informacji o zgłoszeniu projektu uchwały do Ministerstwa Rolnictwa i do UOKiK-u. Ministerstwo Rolnictwo udzieliło odpowiedzi, zgodnie z którą w § 6 należy dodać w tekście „ z późniejszymi zmianami” przy przywołanym przepisie. Przewodniczący Rady zapytał, czy w przeszłości ktoś korzystał z dotacji w oparciu o starą uchwałę. Z-ca Burmistrza powiedział, że ani w tym, ani w poprzednim roku nikt nie skorzystał z takiej dotacji, w budżecie nie było na to środków. Pani Mickiewicz-Paradowska   zapewniła, że jeszcze to sprawdzi, ale od czasu, jak pracuje w UM- nie pamięta, by takie dotacje były przyznawane.
                                   Kolejno, omawiano projekt uchwały w sprawie budżetu obywatelskiego Gminy Gniewkowo. Projekt przedstawiła pani Milena Cichorz.  Radny Chrzanowski w rozdz. II §  4 pkt 2 wskazał na błąd literowy w zapisie (zbędne „w”).  Radny zapytał też o głosowanie online i sprawdzanie, czy dane są prawidłowe. Pani Cichorz powiedziała, że system będzie zintegrowany z USC, gdzie dane będą weryfikowane, by jedna osoba nie głosowała 2 razy.  Przewodniczący Rady wskazał na § 5 rozdz. III – na zapis mówiący o listach poparcia i zapytał o różnicę w ilości podpisów. Pani Cichorz wyjaśniła, że te liczby wynikają z ustawy o samorządzie gminnym, gdzie liczba mieszkańców podana jest procentowo dla miasta i dla terenów wiejskich (6 i 7).
Radny Stefański przyznał, że system na pewno przyśpieszy, usprawni pracę, ale jest też ryzyko, że ktoś może zagłosować za kogoś innego, jeśli będzie znał PESEL.  Pani Cichorz wymieniła, jakie dane należy podać przy głosowaniu, a pan Stefański przypomniał, że o takie rozwiązanie zawsze zabiegał Przewodniczący Rady. Pan Krzysztofiak wyraził nadzieję, że to się sprawdzi w praktyce. Poruszył też kwestię weryfikacji wniosku i informowania wnioskodawcy o konieczności dokonania uzupełnień (§ 8), gdzie podano 3 drogi: pisemną, telefoniczną i pocztą elektroniczną. Zapytał jak było do tej pory, jak to funkcjonowało i co jest bardziej preferowane. Zdaniem Przewodniczącego, skoro nabór wniosków odbywał się będzie elektroniczne, to czy jest potrzeba stosowania aż tylu form kontaktowania się (pisemna droga może powodować opóźnienia, przy telefonicznej- jest konieczne sporządzenie dodatkowo jakieś notatki). Pani Cichorz przekazała, że do tej pory  wysyłana była korespondencja listem poleconym , bądź telefonicznie wzywano do uzupełniania wniosku. System nie dopuszcza, aby po złożeniu – wnioskodawca sam dokonywał jakiś zmian. Musi być wezwany i w obecności pracownika merytorycznego uzupełnić braki, czy poprawić błędy.  Przewodniczący Rady zapytał o sytuację, gdyby okazało się , że Urząd będzie zamknięty np. z powodu koronawirusa.  Pani Cichorz stwierdziła, że to zapewne wiązałoby się z wprowadzeniem jakiś nadzwyczajnych procedur, a uchwała tego nie przewiduje i pewnie konieczna będzie droga pocztowa. Przewodniczący Rady uznał, że w takiej sytuacji najdogodniejszym rozwiązaniem byłby kontakt za pośrednictwem poczty elektronicznej.
                                   Projekt uchwały  w sprawie wskazania wstępnych miejsc lokalizacji przystanków komunikacyjnych zlokalizowanych przy drodze gminnej w miejscowości Chrząstowo przedstawił pan Przemysław Nakonieczny, przy czym na  początku poinformował o autopoprawce do uchwały w § 1. Przewodniczący Rady zapytał, o korzystających z tych  przystanków. Pan Nakonieczny powiedział, że chodzi o autobusy szkolne. Przewodniczący zapytał też o dotychczasowe odległości do przystanków.
                                   Pani Kierownik Stępczyńska omówiła projekt uchwały w sprawie uchylenia uchwały Rady Miejskiej w Gniewkowie Nr XX/94/2015 z dnia 30 grudnia 2015 r. w sprawie przyjęcia przez Miejsko-Gminną Bibliotekę Publiczną w Gniewkowie prowadzenia zadań powiatowej biblioteki publicznej dla Powiatu Inowrocławskiego. Do projektu uchwały nie było pytań.
                                   Z-ca Burmistrza przypomniał, że na poprzedniej sesji radni przyjmowali uchwałę w sprawie stypendiów dla uzdolnionych uczniów i wtedy obiecano, że na kolejnej – wywołana zostanie uchwała dotycząca sportu. Dlatego też przedłożono Radzie projekt uchwały w sprawie określenia szczegółowych zasad i trybu przyznawania nagród sportowych za osiągnięte wyniki sportowe.  Projekt był konsultowany z Komisją Oświaty (...) i jej poprawki zostały uwzględnione w projekcie.  Następnie pani Krawiec omówiła projekt. Przewodniczący Rady wskazał na przyznawanie nagród od miejsca I do III, gdzie „jest równo” . Porównując np. miejsce III w zawodach rangi wojewódzkiej, a miejsca IV-V na igrzyskach olimpijskich, czy   mistrzostw Europy -zapytał, czy jest to uregulowane przepisem wyższego rzędu, czy jest możliwość zmiany tego. Pani Krawiec powiedziała, iż nie jest to jakoś wymuszone przepisami, a jest to wynik ustaleń z Z-cą Burmistrza i Burmistrzem.  Radny Pułaczewski powiedział, że na ten temat dyskutowano dość długo, bo trudno jest wpisać  w uchwałę to, o czym  przed chwilą powiedział pan Przewodniczący. Jest to pewien, wypracowany konsensus, a zawsze można taką osobę dodatkowo nagrodzić, a stypendium, w zależności od ilości osób- nie będzie aż takie duże. Zdaniem radnego, zapisywanie czegoś takiego w uchwale niosłoby ze sobą możliwość  nadinterpretacji  (są np. zawody organizowane przez dany związek i są też ogólnopolskie, gdzie udział może brać każdy) i tego nie da się ująć  w jeden dokument. Przewodniczący przyznał, że może i radny ma rację, bo ciężko jest to porównać, ale ranga zawodów jest na tyle istotna, że samo miejsce nie gra już takiej roli. Zwracając się do pani Krawiec- radna Ilona Wodniak-Kuraszkiewicz zwróciła uwagę na załączoną do projektu uchwały korespondencję z Radcą Prawnym, na użyte w niej zwroty i poprosiła, aby był to język służbowy. Radna stwierdziła, że to co radni dostali „to trochę taka wizerunkowa wtopa”.  Przewodniczący Rady wskazał na podany termin do składania wniosków- 30 października roku budżetowego i zapytał o możliwość sytuacji, w której ktoś osiągnie wynik po 30 października, i czy wówczas jest już wykluczony. Z-ca Burmistrza wyjaśnił, że chodziło o to, aby to był rok do roku, by zamknąć rok szkolny, ale był to jeszcze rok budżetowy (od listopada do listopada).
                                   Następnie omawiano projekt uchwały w sprawie przystąpienia Gminy Gniewkowo do wykonywania działalności w zakresie usług telekomunikacyjnych, który przedstawiła pani Anna Nawrocka. Do projektu uchwały nie było pytań.
                                   Kolejno, omawiano projekt uchwały w sprawie rozpatrzenia petycji dotyczącej zmiany przepisów prawa miejscowego. Przewodnicząca Komisji Skarg, Wniosków i Petycji odczytała protokół z posiedzenia Komisji w dniu 16 czerwca 2020 r.  Przewodniczący Rady otworzył dyskusję, a radny Stefański żartując stwierdził, że może zbyt pochopnie  poprał odrzucenie petycji, bo dołączono jeszcze do niej różne proroctwa, z których wynikało m.in. kto zostanie Prezydentem w zbliżających się wyborach. Przewodniczący odpowiadając również żartem polecił, aby  proroctwa zostawić siłom wyższym, a  już niedługo okaże się, jaki będzie wynik wyborów. 
                                   Z-ca Burmistrza poruszył temat nawałnicy i akcji prowadzonej przez 6 jednostek straży, szczególnie w Gąskach, gdzie wichura zerwała ¼ dachu na budynku komunalnym, gdzie mieszka 8 rodzin. 3 rodziny są poszkodowane, a 1 mieszkanie jest całkowicie zalane. Wczoraj zaproponował tym ludziom noclegi w jednym z budynków komunalnych (szkoła), ale te rodziny odmówiły, twierdząc, że mają się gdzie podziać w tą noc i kolejne. Jutro o godz. 1200 ma być nadzór budowlany, aby wydać decyzję w sprawie tego budynku.  Na spotkaniu „sztabu” Burmistrz ustalił, że Przedsiębiorstwo Komunalne przygotuje wykaz lokali, które remontowane są dla osób z listy, by udostępnić je czasowo tym rodzinom. Uszkodzone zostały również 2 mieszkania przy ul.Kilińskiego w Gniewkowie (budynek przy PK) i dla 2 rodzin też przygotowuje się mieszkania (łącznie potrzeba 5 mieszkań). Burmistrz polecił, aby tymi rodzinami zajęła się Opieka Społeczna, przeprowadzono już tam wywiady, aby udzielić pomocy. Wystąpiono też o plandeki do zabezpieczenia i o motopompy  i Gmina to otrzyma z Bydgoszczy. Z dokonanego rozeznania w Gminie- najbardziej ucierpiało osiedle toruńskie i ul.Pająkowskiego, gdzie studzienki wybijały.  Pan Tomczyk zaznaczył, że spływ wody utrudniały pozapychane studzienki, tym co ludzie do nich wrzucają (szmaty). Zalane zostały świetlice wiejskiej w: Ostrowie, Wielowsi, Gąskach i Wierzchosławicach. Wstępny koszt remontu budynku w Gąskach to ok. 100 tys. zł, ale ostateczne ustalenia czynione będą po oględzinach nadzoru budowlanego. Z-ca Burmistrza poinformował , że zalana została też całkowicie piwnica Urzędu  i przez kilka godzin pompowana  była woda. Przekazał, że sytuacja powstała po nawałnicy zgłoszona została do ubezpieczyciela. Przewodniczący Rady zapytał, czy ta woda nachodzi z gruntu, co pan Tomczyk potwierdził. 
                                         Radny Orent poinformował, że wystąpiło do niego kilku sołtysów którzy mają problem z zatrudnieniem „świetlicowych”.  Zdaniem radnego należałoby to rozwiązać, „żeby miało to jakieś uzasadnienie”, bo ktoś musi pilnować zgromadzonych tam sprzętów i urządzeń, pilnować porządku wokół świetlicy, bo obiekty są wynajmowane. Tą sprawę należałoby przegadać.
                                   Pan Orent zgłosił też drogę w Perkowie, gdzie trwają prace i za to podziękował. Przekazał ponadto, iż droga nad torami i  koło tartaku jest w złym stanie (wyrwy), by tam równiarkę puścić.  Zwrócił uwagę na remont chodnika (nowe krawężniki, kostka), które to prace radnemu trochę się nie podobają, bo jest nierówno i jedna strona chodnika winna być poprawiona. Z-ca Burmistrza odpowiedział, że chodnik przekłada Generalna Dyrekcja na własny koszt, ale problem przekazany został drogowcowi w Urzędzie, który będzie to pilotował. W zakresie usług równiarką, to dziś pan Nakonieczny przygotował zlecenie dla pana M. Pan Tomczyk poinformował, że umowy, jakie były zawarte na zatrudnienie osób w świetlicach się kończą i z wiadomych względów- nie zatrudniano nowych osób.  Z-ca Burmistrza oświadczył, że to zależy, czy radni chcą, aby takie osoby zatrudnić, bo jak się okaże , że świetlice trzeba będzie zamknąć, to te osoby nie będą miały co robić.  Wskazał jeszcze na osobę, która zatrudniona jest w Kawęczynie, ale pracuje też w innych sołectwach wykonując różne prace porządkowe.
                                   Radny Stefański przypomniał o projekcie uchwały, o którym rozmawiano już wcześniej na sesji i na posiedzeniu Komisji, a z którym wystąpili przedsiębiorcy i zapytał, dlaczego nie został on ujęty w porządku obrad, jakie są losy tej uchwały.  Przewodniczący Rady powiedział, że tak, jak mówił to już na początku (radny miał wówczas kłopoty z połączeniem), że uchwała została przekazana do Komisji Budżetu i Finansów i do zaopiniowania do Burmistrza. Obecnie brak jeszcze opinii Burmistrza, a Komisja wystąpiła do niego o dodatkowe informacje.  Pan Stefański odczytał zapisy statutu Gminy  (regulaminu pracy Rady) dotyczące inicjatywy uchwałodawczej, z których m.in. wynikało, że opinię Burmistrz przedkłada na najbliższej sesji i jest to termin obligatoryjny. Radny przekazał, że grupa radnych tylko pośredniczy w tym przypadku i osoby zainteresowane tą inicjatywą naciskają na radnych. Pan Stefański zaznaczył, iż bardzo dobrze się stało, że Komisja Budżetu i Finansów zajęła się tą sprawą i może swoje stanowisko przedstawić, ale od niego nie zależy to czy projekt wejdzie pod obrady Rady, czy też nie. Nie jest też to obligatoryjne. Covid-19 to poważny temat, a zbliża się okres wakacyjny i ten projekt „pójdzie do lamusa” i dlatego nie przemawia do radnego przedstawione przez Przewodniczącego wyjaśnienie. Radny zasugerował, aby w tym zakresie wypowiedziała się pani Mecenas.  Przewodniczący Rady zapewnił, że o to wystąpi i zaznaczył, że w projekcie uchwały mowa jest o konsekwencjach finansowych, a te kalkuluje się na ok. 1 mln zł , co jego zdaniem jest nieprecyzyjne. Skutek finansowy należy sprawdzić. W zeszłym tygodniu projekt przekazany został do opiniowania i nie chodzi o to, że nie chce go wprowadzić pod obrady, tylko trzeba go dokładnie przeanalizować.  W uzasadnieniu brak jest danych , dlatego projekt przekazany został do Radcy Prawnego i Komisji. Pan Stefański zaznaczył, że sprawa jest poważna, a nikt radnych nie poinformował, co dzieje się z tym projektem. Przewodniczący Rady oświadczył, że informacja chyba była przekazywana, bo nie ma teraz dokumentów przy sobie. Radny ponownie wskazał na termin zbliżających się wakacji i na to, że „trochę dziwnie się dzieje” z tym projektem uchwały. Przewodniczący zapewnił, że postara się, aby opinia Burmistrza była, jak również opinia Radcy w kwestii procedowania uchwały, zwłaszcza że niesie za sobą takie skutki finansowe i tydzień czasu nie jest aż tak długim terminem w tym przypadku. Pan Stefański zwrócił uwagę, że o  uchwale mowa była dużo wcześniej, na co Przewodniczący zaznaczył, że chodzi mu o rozmowę na bazie dokumentów na piśmie.  Radny Chrzanowski powiedział, że Komisja rzeczywiście się spotkała i to w krótkim terminie. Wystąpienie do Burmistrza trafi jutro, bo brakuje tam jeszcze jednego podpisu. Przewodniczący Komisji wymienił dane, jakich Komisji brakowało do tego, by się w tym temacie wypowiedzieć. Przyznał, że po sesji, to będzie już późno, a temat jest na tyle ważny dla przedsiębiorców, że należałoby się nad tym pochylić. Pan Stefański podziękował za zrozumienie, bo jest „trochę skażony branżowo” , bo ma do czynienia z pracodawcami  i sporo z nich ma  ciężko, mimo wsparcia z „tarczy”.  To wywołuje obawy o wzrost bezrobocia, dlatego każda ulga ma ogromne znaczenie dla pracodawców, choć zawsze znajdą się tacy, którzy będą chcieli to wykorzystać. Przewodniczący Rady zapytał o zaproponowany w projekcie  termin przesunięć  o 3 miesiące i zapytał, czy to nie może być np. 1 miesiąc. Pan Stefański zaznaczył, że projekt jest efektem ustaleń z osobami zainteresowanymi i to podstawa do dalszej dyskusji. Nie oznacza to również, że w ogóle mają być jakieś ulgi wprowadzone, bo może okazać się inaczej, ale chodziło o poddanie tego dyskusji, by jakiś rozwiązań szukać. Jeszcze raz zaznaczył, że bezrobocie wzrośnie, bo o tym jest już mowa i zaczną pojawiać się problemy. Stwierdził też, że to właśnie mali przedsiębiorcy tworzą „masę zatrudnieniową”, a nie ci wielcy i w naszej Gminie pewnie też tak jest.  Radny Pułaczewski  zabrał głos, ale początek jego wypowiedzi nie był zrozumiały ( zła jakość połączenia). Radny powiedział, że to byłaby jakaś realna pomoc dla przedsiębiorców, a „mamy, to co mamy” i oni mają ciężką sytuację.
Nawiązując do wypowiedzi Z-cy Burmistrza o jednostkach  OSP biorących udział w akcji po nawałnicy – radny wskazał na jednostkę z Kruszwicy, która również pomagała i za to podziękował i poprosił, aby w imieniu mieszkańców podziękować też pozostałym jednostkom .
                                     Radny Żmudziński również nawiązał do lokalnych podtopień i zalań, a konkretnie do gospodarstwa pani Kopeć z Lipionki, do której bardzo dużo wody napłynęło z pól przez drogę powiatową. Pani ta poprosiła, aby może ktoś się pojawił i sprawdził, czy nie trzeba udrożnić jakiegoś rowu. Pan Żmudziński przekazał, że zgłosił to panu Nakonecznemu w Urzędzie  i miało to być sprawdzone, ale nikt tam nie dotarł. Radny poprosił o pomoc dla tej pani.
                                    Radny Bajerowski poprosił o uzupełnienie drogi  Wierzchosławice-Gniewkowo, bo asfalt jest bardzo wąski a dziury spore i to stwarza niebezpieczeństwo. Radny zapytał też o lustro przy wyjeździe z Wielowsi do Wierzchosławic, gdzie jest niebezpiecznie.  Nawiązując do prac przy stawku w Wielowsi – pan Bajerowski oświadczył, iż liczył na jego odmulenie, a tam jedynie  wybrano skarpy, poniszczono przy tym trawę. Z-ca Burmistrza odpowiedział, że jeżeli chodzi o stawy- to było mówione, że wszędzie usuwana będzie jedynie trzcina (w Gniewkowie, w Kawęczynie, w Wielowsi). Nie było mowy o odmulaniu. W Kawęczynie, pani Sołtys upierała się  nawet przy tym, aby ten staw zasypać, ale postanowiono tego nie robić, bo jest to pewien zbiornik retencyjny i okazało się, że na dziś jest pełen wody, a był suchy.  Odnośnie lustra przy drodze i uzupełnienie poboczy- pan Tomczyk zapewnił, iż przekaże to pracownikowi. Pan Bajerowski powiedział, że do stawu w Wielowsi często wpływały ścieki, jak wylewała przepompownia, dlatego myślał, że zostanie on odmulony.
                                Nawiązując do omawianych wcześniej projektów uchwał- radny Gremplewski zgłosił „dygresję”, że na zapoznanie się z tematem obligacji niektórzy radni nie mieli więcej niż tydzień, a nie przeszkodziło to procedować uchwał i je przyjąć, a chodziło o 20 mln zł. W przypadku szacunkowego  miliona (może ok. 1,5 mln zł)- radny wyczuwa ostrożność znacznie większą, niż w przypadku 20 mln zł. Przewodniczący Rady zaznaczył, że to nie zamyka żadnej ścieżki, bo ona istnieje jeśli chodzi o ulgi dla przedsiębiorców, jak i osób fizycznych, którzy mogą zgłosić się do Burmistrza o odroczenie, bądź umorzenie.
                             Radna Wodniak-Kuraszkiewicz poruszyła temat pisma Sołtysa z Chrząstowa w sprawie roślin miododajnych i zapytała, czy na koniec roku kalendarzowego (budżetowego) „można spodziewać się tych pieniążków”.  Z-ca Burmistrza przyznał, że odpisał na to pismo, ale nie będzie obiecywał, czy te pieniądze będą, bo nie wiadomo, jak wyglądał będzie budżet. W tym momencie  przerwało połączenie Z-cy Burmistrza i powtórzył on swoją wypowiedź.
                             Radny Chrzanowski powrócił do tematu projektu uchwał dotyczącej pomocy dla przedsiębiorców i wyraził nadzieję, że Burmistrz i Przewodniczący- jasno określą, kiedy będzie możliwość spotkania się na wspólnych Komisjach w tej sprawie oraz ewentualną konieczność zwołania sesji nadzwyczajnej.
                             Wskazując na dzisiejsze problemy techniczne- radny Tomasik pod rozwagę Przewodniczącego Rady poddał kwestię organizacji następnego posiedzenia „face to face”, bo to ułatwi radnym pracę.  Do Z-cy Burmistrza pan Tomasik wystąpił z zapytaniem o progi zwalniające na Rynku. Pan Tomczyk odpowiedział, że ten temat prowadzi pan Burmistrz wraz z panem Nakoniecznym. Zobowiązał się dowiedzieć o postęp w tej sprawie i odpowiedzieć na sesji.
                              Radny Pułaczewski nawiązał do tego, co powiedział pan Tomasik o organizacji posiedzeń Rady i zwrócił uwagę, że bardzo wiele osób narzeka na złą jakość transmisji. Radny czasami zastanawia się, czy sesja nie powinna być przerwana do czasu usunięcia problemów technicznych, bo ludzie mają prawo wiedzieć, o czym radni rozmawiają, a oni często nie słyszą samych siebie. Radny wyraził nadzieję, że do sesji to się poprawi. Przewodniczący Rady przyznał rację   panu Pułaczewskiemu  i również wyraził nadzieję na poprawę stanu technicznego w zakresie transmisji z sesji, o czym ostatnio rozmawiał też z  Burmistrzem. Pan Pułaczewski zaznaczył, że nikogo nie wini, ale należy zdać sobie sprawę z problemu oraz że związany jest on ze sprzętem. Głos zabrał także informatyk-pan Marek Bilicki, który oświadczył, że sprawa jest skomplikowana. Radni są w różnych miejscach i korzystają z różnego internetu, który jest raz lepszy, raz gorszy, co widać chociażby po jakości obrazu. Mimo tego, radni słyszą się, ale jak już dochodzi do tego transmisja na youtuba na żywo , to jest różnie. To idzie przez transfer z Orange (mamy 80 MB), do tego z interenetu korzysta też sporo urzędników.  Pan Bilicki wskazał też na kwestię aktualnego obciążenia interentu, kiedy to praktycznie całe życie przeniesione jest do internetu. Osoby pracujące zdalnie narzekają na ten internet w różnych godzinach. Wpływ na obecną sytuację mają „firmy telekomunikacyjne” , bo mają różny i ograniczony transfer. Podzielił się też własnym  przykładem  korzystania z transmisji online, jak również podał przykład funkcjonowania łącza przy wysyłaniu transmisji na youtuba. Pan Bilicki zaznaczył, że może się wydawać, że w innych jednostkach te transmisje są lepszej jakości, ale dla Gniewkowa lepszych warunków od Orange nie można było wynegocjować.  Wskazując na przykład radnego Stefańskiego i jego problemów z internetem- pan Bilicki powiedział, że jego problemy techniczne wynikają m.in. z tego , że w Szadłowicach transfer jest lepszy na telefon, niż komputer, podobnie, jak w miejscowości, w której on mieszka. Tych zmiennych bardzo dużo, dlatego nie może obiecać, że przy sesji nie będzie już  problemów. Przy sesji w normalnych warunkach transfer jest bezpośredni z komputera na sali – na youtuba, nie przechodzi przez żadne inne urządzenia. Radny Stefański stwierdził, że dużym nadużyciem jest twierdzenie, że w Szadłowicach internet na telefonie jest przyzwoity, bo można powiedzieć, że jest on „w miarę, choć też się wiesza”  i tylko radnemu pozostał telefon , jako „ostatnia deska ratunku”.  Radny zaapelował, by może sesje zrobić wreszcie normalnie z zachowaniem rygorów bezpieczeństwa. Pan Bilicki przekazał, że ostatnią sesję nagrywał telefonem i jakość była dobra i oglądalność też spora, ewentualne problemy wynikały z jakości interentu u poszczególnych radnych. Przewodniczący Rady stwierdził, że jest to też kwestia samego transferu u pośrednika – youtube  i kwestia bezpośredniego nadania sygnału z platformy Microsoft Teams, bo jest też podobno taka możliwość. Pan Bilicki sprostował, że jest to odwrotnie, nie może tego robić bezpośrednio z tej platformy, choć może z  youtube puścić radnym nagranie. Radny Bajerowski oświadczył, że on odtwarzał u siebie ostatnią sesję i było widać i słychać bardzo dobrze, więc nie wie, dlaczego gdzie indziej jest słabo.
                                 Na tym, o godz. 1920  Przewodniczący zakończył wspólne posiedzenie Komisji Rady życząc wszystkim uczestnikom miłego wieczoru i dużo zdrowia.

 

 

 

                                                                    

 

 

 

Protokołowała : J.Stefańska

 

 

Rejestr zmian

Data wprowadzenia dokumentu do BIP: 12 sierpnia 2020 14:38
Dokument wprowadzony do BIP przez: Jadwiga Stefańska
Ilość wyświetleń: 42
13 października 2020 15:40 (Jadwiga Stefańska) - Zmiana danych dokumentu. (Dokument opublikowany)
12 sierpnia 2020 14:38 (Jadwiga Stefańska) - Dodanie dokumentu. (Dokument opublikowany)