Protokoły z posiedzeń Komisji - kadencja 2018-2023

Protokół ze wspólnego posiedzenia Komisji Rady w dniu 28 maja 2019 r.

Protokół ze wspólnego posiedzenia Komisji w dniu 28 maja 2019r.

 

 

 

W posiedzeniu uczestniczyli- zgodnie z załączoną listą obecności.
Spotkanie rozpoczął i poprowadził Przewodniczący Rady- pan Szymon Krzysztofiak.
                                              Przewodniczący Rady na wstępie zapowiedział przedstawienie informacji za okres międzysesyjny i zaczął od petycji, jaka wpłynęła od mieszkańców Chrząstowa w sprawie podziału Sołectwa Godzięba.  Przewodniczący przekazał, że z petycją zapoznana została Komisja Skarg, Wniosków i Petycji, a następnie  poprosił panią Mecenas Pokorską o przybliżenie procedur związanych z jej rozpatrzeniem.  W tym czasie na posiedzenie przybył radny Janusz Bożko.
                                          Pani Pokorska oświadczyła, że w sprawie tej petycji wydana została przez Kancelarię opinia i ona omawiana była na posiedzeniu Komisji. Na rozpatrzenie petycji Rada ma 3 miesiące, choć w uzasadnionych przypadkach termin można przedłużyć, informując  wnoszącego petycję o przyczynach. Pani Mecenas zaznaczyła, że z tego co się orientuje, to pojawiły się wątpliwości w kwestiach proceduralnych. Pani Pokorska powiedziała, że Rada winna rozpatrzyć petycję uchwałą i uznać ją za zasadną, bądź za bezzasadną i taką uchwałę można przygotować na sesję czerwcową. Chodzi o to, by radni mieli możliwość zapoznania się z materiałami i uznania, czy wyodrębnienie Sołectwa Chrząstowo jest zasadne. Należałoby to rozpatrzyć pod kątem ilości mieszkańców, tego, czy tworzą jakąś małą zintegrowaną społeczność, czy wszystko wskazuje na to, że Sołectwo Godzięba warto podzielić. Kwestia konsultacji społecznych- to zdaniem pani Mecenas rozpoczęcie procedury tworzenia tego Sołectwa. Należałoby przedłożyć mieszkańcom obecnego Sołectwa Godzięba uchwały o statucie, wszystkie dane.
W trakcie tej wypowiedzi na posiedzenie przybył radny Stefański.
W gestii radnych jest to, czy procedura zostanie rozpoczęta, bo jeśli petycja zostanie załatwiona negatywnie- to cała procedura się na tym zakończy. Można ewentualnie przesunąć termin rozpatrzenia petycji w razie konieczności wcześniejszych konsultacji w tej sprawie. Pani Mecenas powiedziała, że „widzi tu dwie drogi” , ale to już od radnych zależy decyzja, choć do lipca warto byłoby już jakieś kroki najpóźniej na sesji czerwcowej podjąć- albo rozpatrzyć tę petycję , albo poinformować o przesunięciu terminu rozpatrzenia i podjąć uchwałę o przeprowadzeniu tych konsultacji społecznych i w międzyczasie przygotować stosowne dokumenty. Przewodniczący Rady zapytał o to, ile mogą trwać takie konsultacje. Pani Mecenas odpowiedziała, że to nie jest nigdzie określone. Chodzi o stworzenie możliwości, by jak największa liczba osób mogła się z tym zapoznać, by mieć jak największą ilość opinii, choć ta ilość też nie jest nigdzie podana. Przewodniczący Rady zapytał, czy są jakieś kryteria, którymi można się kierować przy powoływaniu takich jednostek np. minimalna ilość mieszkańców, zabudowa, jakieś powiązania. Pani Pokorska stwierdziła, iż nie ma czegoś takiego w ustawie o samorządzie gminnym, bo to wola Rady, Rada decyduje o ilości jednostek pomocniczych. Pani Mecenas odwołała się do statutu Gminy, który zakłada, by była to jakaś wyodrębniona społeczność powstała na podstawie jakiś logicznych przesłanek. Pan Gremplewski zapytał o to, ile osób podpisało petycję, na co pani Pokorska podała, że ponad 180.  Pani Mecenas podkreśliła, że są to jednak tylko mieszkańcy Chrząstowa, a zapytać należy się mieszkańców pozostałych miejscowości tego Sołectwa, bo to też ich dotyczy. Radna Wodniak-Kuraszkiewicz przekazała, że mieszkańców, którzy byli wnioskodawcami jest tylko o sześćdziesiąt kilka  mniej, od łącznej liczby mieszkańców Dąblina, Kępy Kujawski i Godzięby. To jest obecny stan, choć w petycji wskazano na fakt, że jest tam bardzo dużo działek budowalnych i  w pespektywie- ta liczba się jeszcze zwiększy.  Pani Mecenas zaznaczyła, iż trzeba mieć też na uwadze względy formalne: zmiana statutu Sołectwa Godzięba, nadanie statutu nowemu sołectwu, zmiana statutu Gminy, fundusz sołecki, przeprowadzenie wyborów. Dlatego, jeśli będzie wola, by Sołectwo Godzięba podzielić, to trzeba brać pod uwagę terminy, aby te wymogi spełnić. Pan Orent zapytał, czy w Godziębie nie trzeba będzie przeprowadzić wyborów, co pani Mecenas potwierdził dodając, że będą dwa nowe sołectwa, więc wybory trzeba będzie przeprowadzić. Pan Otremba zapytał o wzrost kosztów. Burmistrz powiedział, że koszty się zwiększą, będą oczekiwania tych społeczności (np. świetlica wiejska, miejsce spotkań), a fundusz Godzięby o połowę się zmniejszy. Pani Mecenas podkreśliła, że konsekwencje tego podziału. Pan Straszyński wskazał na Godziębę, gdzie przygotowany jest projekt rozbudowy świetlicy i gdyby ta inwestycja miała być realizowana, to pytanie- czy to jest dobry kierunek. Pani Pokorska powiedziała, że petycja skierowana jest do Rady – organu właściwego w sprawie i podjęcie uchwały w sprawie rozpatrzenia petycji nie wymaga przeprowadzenia konsultacji. W sprawach ważnych można to jednak zrobić, tylko nie wiadomo jakich danych Rada by potrzebowała, czy to stanie na czerwcowej sesji, czy zostanie przesunięte. Pan Otremba zapytał o sam podział, czy to będzie „pół na pół”, czy w zależności od ilości mieszkańców. Pani Mecenas wyjaśniła, że chodzi o wydzielenie stricte „Chrząstowa” , choć mapki graficznej nikt nie przygotował, a zasadnym byłoby chyba jej zrobienie, by radni widzieli przebieg granic. Pan Tomasik zapytał o to, jak długo trwałaby procedura, gdyby Rada zajęła się tym w czerwcu, bo chyba winno to nastąpić z początkiem roku. Przewodniczący Rady  zwrócił uwagę, że we wrześniu czynione są ustalenia w zakresie funduszu sołeckiego, by od stycznia sołectwa miały budżet. Pani Mecenas dodała natomiast, że dokonanie podziału wiąże się z podjęciem aktów prawa miejscowego, a więc uchwał wymagających publikacji w Dzienniku Urzędowym, po czym wchodzą w życie. Do tego potrzeba czasu na konsultacje i nie będzie to „dzień, dwa, bo to trzeba przygotować”.  Radny Żmudziński wyraził opinię, że „co nagle, to po diable”, nie można mieszkańcom tego zabronić ,na czerwcowej sesji należałoby zatem coś zadecydować, by dać sobie więcej czasu, by spokojnie to wszystko rozważyć. Przewodniczący Rady stwierdził, że należałoby zatem uznać petycję za zasadną, by potem przygotować projekty niezbędnych uchwał. Radny Żmudziński powiedział, że na razie nie ma mapki, nie ma ilości osób, nie ma praktycznie nic. Zdaniem pana Chrzanowskiego- ilość osób jest znana i podział ma być na 2 części. Burmistrz zaznaczył, że jest to jedno z największych sołectw. Pan Bajerowski powiedział, że taki projekt był już 16 lat temu, ”to x lat toczy się”, kiedy Godzięba i Kępa Kujawska próbowały odłączyć się od Chrząstowa. Ten projekt upadł,bo władze nie były temu przychylne, a teraz Chrząstowo się rozbudowało i  z powrotem wrócił. Pan Orent powiedział natomiast, iż słyszał, że sołectwo było już kiedyś sołectwem i zapytał, czy kto to pamięta, bo należałoby to odszukać i sprawdzić, jak to było terytorialnie.
W tym czasie na posiedzenie przybył pan Pułaczewski.
Radny Stefański oświadczył, że nie przypomina sobie, by Godzięba, czy Kępy Kujawskiej wnioskowały o odłączenie, choć może były takie dyskusje. Radny zaznaczył, że jak występował o to Bąbolin- to został wydzielony.  Pan Bajerowski powiedział, że raczej takie wystąpienie było, bo zebranie obsługiwał pan Wesołowski, a on uczestniczył w nim jako przedstawiciel Izb Rolniczych. Pan Stefański zauważył, że jeśli chodzi o ten podział, to tu Chrząstowo będzie miało decydujący głos skoro „duży może więcej”. Przewodniczący Rady zamknął tę dyskusję, podkreślając, że temat „przepracuje” Komisja Skarg, Wniosków i Petycji i będzie to przedstawione na następnej, czerwcowej sesji- najpierw trzeba odnieść się do samej petycji, by następnie to „sprawnie przepracować, z dobrym pomysłem”. Jeżeli petycja uznana zostanie za zasadną, to rozpoczęta zostanie kolejna procedura.
                                               Kolejno, Przewodniczący Rady kontynuował informacje za okres międzysesyjny i przekazał następujące wiadomości:
-Komisja Skarg, Wniosków i Petycji prowadzi postępowanie związane ze skargą na Dyrektora SP Nr 1 w Gniewkowie i w okresie międzysesyjnym odbywała posiedzenia, na których pracowała nad tą skargą;

-Komisja Rewizyjna zakończyła natomiast prace nad wnioskiem grupy radnych w sprawie oświadczenia Burmistrza Gniewkowa dot. braku 2 mln zł w budżecie Gminy, czego efektem jest projekt uchwały przygotowany na sesję;

-Prezes Sądu okręgowe w Bydgoszczy wystąpił z pismem dotyczący zapotrzebowania na ławników do Sądu Rejonowego w Inowrocławiu na kadencję 2020-2023. Przewodniczący nadmienił, że w związku z tym wystąpieniem w najbliższym czasie ogłoszony zostanie nabór kandydatów na ławników, a następnie powołany zostanie Zespół do zaopiniowania tych kandydatur;

-pracownicy Szkoły Podstawowej Nr 1 w Gniewkowie wystąpili z pismem dotyczącym Pani Dyrektor Doroty Gliwińskiej- pismo radni otrzymali drogą mailową;

-pismo Komendanta Policji w Gniewkowie w sprawie wprowadzenia ograniczenia  w sprzedaży napojami alkoholowymi zostało radnym również przygotowane i Kancelaria przygotowała opinię, która będzie omawiana na dzisiejszym posiedzeniu;

-Komisja Międzyzakładowa NSZZ „SOLIDARNOSĆ” Pracowników Oświaty i Wychowania Okręgu Kujaw Zachodnich w Inowrocławiu wystąpiła do WSA w Bydgoszczy za pośrednictwem Rady ze skargą na uchwałę Nr VII/49/2019 z dnia 27 lutego 2019 r. w sprawie przekształcenia Szkoły Podstawowej Nr 1 im. Wojska Polskiego w Gniewkowie poprzez likwidację jednej z lokalizacji tej szkoły przy ul.Dworcowej 11. Prawnik przygotowuje odpowiedź na skargę w celu jej przekazania do Sądu;
-radny Pułaczewski otrzymał odpowiedź na interpelację dotyczącą sprawdzenia  oddziaływania promieniowania emitowanego przez maszty telefonii komórkowej;
-radny Orent otrzymał natomiast odpowiedź od Prezesa Zarządu PK „Gniewkowo” w sprawie nieczynnej stacji uzdatniania wody w Suchatówce;
-na wniosek Prezesa Zarządu PK „Gniewkowo”  do proponowanego porządku X obrad  Rady wprowadzony został  punkt 16- „Omówienie wariantów inwestycji dotyczącej modernizacji kotłowni węglowej na gazową, zlokalizowanej przy ul.Pająkowskiego w Gniewkowie” . Proponuje się, aby kwestie z tym związane omówić na dzisiejszym posiedzeniu, by na sesji już tego nie powielać i dlatego zgłoszona zostanie propozycja wycofania tego punktu;
-Przewodniczący Rady otrzymał zaproszenie na święto Szkoły Podstawowej im. Orła Białego w Kijewie w 10-tą rocznicę nadania jej imienia, która obchodzona będzie w dniu 7 czerwca 2019 r.;

-do biura Rady w ustawowym terminie  Burmistrz przedłożył Raport o stanie Gminy Gniewkowo za rok 2018, który został podany do publicznej wiadomości mieszkańców poprzez umieszczenie w Biuletynie Informacji Publicznej wraz z informacją o debacie zapowiedzianej nad tym raportem na X sesji Rady.  Z-ca Burmistrza w dniu 23 maja 2019 r. przedłożył w biurze Rady sprostowanie do Raportu, które to sprostowanie radni otrzymali przed dzisiejszym posiedzeniem.
Przewodniczący Rady przekazał też, że wpłynęło do niego pismo- prośba od pani Dyrektor SP Nr 1 o rozpatrzenie możliwości jednorazowej zmiany w roku szkolnym 2018/2019 wysokości środków finansowych przeznaczonych na fundusz nagród dla nauczycieli za osiągnięcia dydaktyczno-wychowawcze. Sprawa ta jest analizowana i zostanie przygotowana odpowiedź do pani Dyrektor.
                                   Przewodniczący Rady zapowiedział omawianie materiałów na sesję i zaznaczył, że na prośbę pani Pęczkowskiej- najpierw przedstawiony zostanie projekt uchwały w sprawie dofinansowania doskonalenia zawodowego nauczycieli zatrudnionych w przedszkolach i szkołach  prowadzonych przez Gminę Gniewkowo na 2019 r.  Następnie swoje materiały omawiała będzie pani Kierownik Marczak.
Kierownik SZEAS wskazała na podstawę prawną zaproponowanej zmiany. Pani Pęczkowska zaznaczyła, że uchwała określa teraz jakie środki pozostają do dyspozycji dyrektora szkoły na dofinansowanie doskonalenia zawodowego nauczycieli, a które pozostają do dyspozycji Burmistrza na dofinansowanie doskonalenia zawodowego dyrektorów. Określa również wysokość dofinansowania na poziomie 50% kosztów poniesionych przez nauczyciela na semestr, przy czym nie więcej niż 1500 zł, a do tej pory było 1000 zł. Pani Kierownik poinformowała, że projekt uchwały wysłany został do zaopiniowania przez związki zawodowe, ale brak jest stanowiska nauczycielskiej „SOLIDARNOŚĆI” i pani Pęczkowska wyraziła nadzieję, że po jej interwencji- do sesji ta opinia wpłynie. Kolejno, Przewodniczący Rady otworzył dyskusję. Zapytał, czy brak tej opinii  spowoduje jakieś problemy formalne. Pani Pęczkowska stwierdziła, że raczej ta opinia będzie, bo chyba zapomnieli o tym wystąpieniu.
                                   Następnie pani Marczak omówiła projekt uchwały w sprawie dodatku energetycznego wskazując przy tym na błędy, jakie w tym projekcie zauważono: w dacie (winno być 30.05.2019r.), w numeracji paragrafów  oraz w załączniku (nie może być użyty art. 233 kk). Radni nie mieli uwag, ani pytań do projektu uchwały.
                                   Kolejno, Przewodniczący Rady poprosił o przedstawienie sprawozdania z realizacji budżetu obywatelskiego Gminy Gniewkowo- edycja III, co uczyniła pani Justyna Mickiewicz-Paradowska.  Po tym wystąpieniu Przewodniczący Rady otworzył dyskusję. Radny Pułaczewski zapytał o realizację zadania związanego z remizą OSP w Murzynku. Pani Paradowska odpowiedziała, że zadanie nie zostało zrealizowane,  załączono wyjaśnienie tej kwestii. Przewodniczący Rady uznał, że „pieniądze przepadły”, na co pani Paradowska stwierdziła, że nie przepadły i zasugerowała, by tę kwestię wyjaśniła może pani Skarbnik. Burmistrz przekazał natomiast, że „te pieniądze, które przepadły w tamtym roku , zostały zabezpieczone w tym roku w budżecie na 2019, także OSP Murzynko jest przygotowane do realizacji budowy, rozbudowy tej strażnicy”. Pan Straszyński dodał, iż myśli, że będzie to zrobione jeszcze w tym roku.
                                   Następnie Przewodniczący Rady poprosił o wystąpienie Prezesa Zarządu PK- pana Pawła Krawańskiego. Przed przystąpieniem do omówienia informacji dotyczącego modernizacji kotłowni węglowej na gazową, zlokalizowanej przy ul.Pająkowskiego w Gniewkowie- pan Krawański rozdał radnym materiały przygotowane w formie prezentacji (w załączeniu do niniejszego protokołu). Pan Krawański oświadczył, że w chwili obecnej to zagadnienie wiąże się z 2 problemami, a oczywistym są  nakłady finansowe. Po przeszacowaniu kosztorysu, którego pierwotna wartość opiewała na 650.000 zł wyszło, że jest to wydatek rzędu  912.600 zł. Druga kwota- 967.800 zł- to kwota po dodaniu 50.000 zł , która zapewni przedłużenie gwarancji na piece gazowe do 10 lat, bo standardowo to 2-3 lata. Jak w każdych inwestycjach- występują tendencje wzrostu wartości poprzetargowych, co oznacza, że ta kwota może ulec zwiększeniu.  Po analizie dokonanej ze specjalistami wynika, że dokumentacja projektowa w sposób niedokładny odnosi się do montażu i demontażu komina oraz nie zawiera obliczeń dotyczących sposobów jego kotwienia.  Lżejszy komin wykonany w technologii opisanej w pozwoleniu – wpisze się w te mocowania, które były i w ten fundament, dlatego wystąpiono do projektanta, by odniósł się do tych kwestii.  Równolegle analizowano warianty alternatywne. Rozważano połączenie sieci ciepłowniczych, co dwóch, niezależnych ekspertów oceniło jako rozwiązanie nieopłacalne z uwagi na koszty przesyłowe. Drugim wariantem jest sfinansowanie przedsięwzięcia w umarzalnych częściach pożyczki z WFOŚ. Pożyczka oprocentowana jest na 3% z maksymalnym okresem spłaty na 10 lat, z umorzeniem 20% kapitału, po spłacie 80%. Do kwoty kredytu można  byłoby wliczyć przedłużenie gwarancji (wspomniane 50 tys. zł). Kolejnym wariantem jest leasing wykonawczy i w związku z tym rozmawiano z kilkoma podmiotami, w wyniku czego skonkretyzowała się jedna oferta z pewnymi ramami kwotowymi.  Oferowany wariant zakłada brak zaangażowania ze strony Gminy, czy Przedsiębiorstwa („wariant totalnie bezobsługowy”), płacono by tylko za media oraz stałą ratę w wysokości 144 tys. zł. Prezes przyznał, że „jakkolwiek wygląda to dobrze, to diabeł tkwi w szczegółach i te szczegóły badamy”. Okres spłaty – to 10 rat, co skutkowałoby spłaceniem 1.440.000 zł , przy ok. 1.000.000 zł wartości inwestycji.  Do tego należy skupić się jeszcze na kwalifikacji wydatków, bo taki leasing w całości wrzucany jest w koszty, natomiast w przypadku pożyczki z WFOŚ – w koszty wchodzą  tylko koszty kapitałowe tj. odsetki oraz amortyzacja, która wyniosłaby ok. 50.000 zł. Z uwagi na to, że kotłownia jest własnością Gminy, oddaną tylko Spółce w zarząd- to i tak Spółka musiałaby amortyzować nakłady poniesione w obcym środku trwałym. Pan Krawański zaznaczył też, że obecnie kotłownia przy ul.Pająkowskiego generuje stratę, ok. 80.000 tys. zł, co nie wynika tylko z samej technologii, a również z tego, że cena ciepła nie jest równa dla jednej i drugiej kotłowni. Zdaniem Prezesa modernizacja kotłowni na pewno obniży koszty operacyjne, natomiast wskazane byłoby również podniesienie ceny GJ ciepła, które w tej chwili dla kotłowni przy ul.Dreckiego to 95 zł, a przy ul. Pająkowskiego  75-71 zł.  Wszystkie warianty są jeszcze przeliczane, a szacunkowe oferty wstępne są formułowane i są to na razie „kontakty robocze”, które i tak będą musiały się sformalizować w procedurach przetargowych. Piątym wariantem było pozyskanie dofinansowania z działania 3.3 RPO, ale  po spotkaniu i pozyskanych wyjaśnieniach ustalono, że projekt ten nie wpisze się w założenia konkursu (niespełnienie 7 kryteriów). Wykonawcy zakładają, że rozpoczęcie prac w sierpniu pozwoli na zakończenie ich przed kolejnym sezonem grzewczym, ale Prezes wychodzi z założenia, iż lepiej tę inwestycję dobrze przygotować, niż decydować nagle. Wyszacowano nakłady, które byłyby wystarczające, by umożliwić funkcjonowanie tej kotłowni jeszcze przez następny sezon- to ok. 20 tys. zł.   Po tym wystąpieniu Przewodniczący Rady otworzył dyskusję.  Radny Stefański nawiązał do informacji na temat ustaleń projektowych związanych z kominem i zapytał, czy to czynione jest z tym projektantem, który to zrobił źle, czy z nowym. Radny zapytał też o najrozsądniejsze zdaniem Prezesa rozwiązanie. Odpowiadając na pierwsze pytanie- pan Krawański oświadczył, że wychodzi z założenia, iż najlepiej jest najpierw rozmawiać z tym, który już to robił, więc zwrócono się do konkretnego projektanta. Udzielając odpowiedzi na drugie pytanie- Prezes wskazał na finansowanie zadania ze środków pozyskanych z WFOŚ. Wszystkie warianty są jednak jeszcze badane. Pan Krawański zaznaczył, że nawet przy tym wspomnianym – nie uniknie się „jakieś tam drobnej być może, rozłożonej w czasie konieczności podniesienia ceny ciepła”. Pan Pułaczewski zwrócił uwagę, że aktualnie różnica w cenie to 15 zł, na co pan Krawański sprostował, że prawie 20 zł. Przewodniczący Rady zapytał o jakiś orientacyjny termin dla rozstrzygnięcia tej kwestii, zważywszy, iż istnieje też opcja, że jeszcze ten sezon może ona funkcjonować. Radny zapytał też, czy rzeczywiście jest to możliwe, bo słyszał już kiedyś głos, że ta kotłownia kolejnego sezonu nie wytrzyma. Prezes przyznał, że jest ryzyko, iż coś może się stać, dlatego poprosił o oszacowanie nakładów w celu „podtrzymania jej przy życiu” ( np. spawanie pieca)- to ok. 20 tys. zł. Ryzyko awarii istnieje, ale można zakładać, że nie będzie to dotyczyło  wszystkich pieców. Czynione jest natomiast wszystko, by tę kotłownię zmodernizować i pewien zapas czasu jest. Kwestia finansowa zdaniem Prezesa będzie rozstrzygnięta jednak szybciej, niż kwestie techniczne, ale jest „duże prawdopodobieństwo, że zdążymy ze wszystkim”. Pan Krawański przekazał, że rozmawiał z przedstawicielem WFOŚ o trybie przyznawania dofinansowania, o czasie oceny wniosku i to nadal są realne środki do pozyskania. Przewodniczący Rady zapytał, czy wówczas realizowałoby to Przedsiębiorstwo i ono by finansowało zadanie i brało kredyt. Pan Krawański odpowiedział, iż będzie jeszcze rozmawiał z Burmistrzem na ten temat, ale „raczej tak”.  Radny Orent poruszył kwestię obsługi, utrzymania kotłowni przy racie 144 tys. zł. Prezes odpowiedział, że w tym wariancie- obsługa jest po stronie tamtego podmiotu.  Pan Burmistrz wyjaśnił, że radnemu chodzi o ilość osób potrzebnych do obsługi kotłowni po jej remoncie.  Pan Krawański odpowiedział, iż „nie wyrówna się to, razem koszty wszystkie – średnie i pośrednie, które będziemy tutaj księgować to 89 tys. zł, na to składa się amortyzacja w dużej części, czyli ona jest takim kosztem hipotetycznym (jest to koszt, a nie jest wydatek), do tego wzięliśmy pod uwagę koszty gwarancji, koszty pozostałe, koszty przeglądów, koszty badań”.  Pan Krawański podkreślił, iż kotłownia węglowa jest obsługowa, natomiast gazowa- praktycznie bezobsługowa, tam pracownicy przebywają godzinę, bądź dwie w celu sprawdzenia parametrów. Obecnie jest tam zatrudnionych 2 palaczy, a po modernizacji będzie to wymagało jedynie cząstki etatu.  Pan Orent zaznaczył, że gdyby wziąć pożyczkę, to byłoby ok. 1 mln zł i wyszłoby 3%.  Pan Krawański wyjaśnił, że spłaty w części kapitałowej nie wchodzą do wyników Spółki, to wpływa na płynność finansową. Na to wpływa tylko kwota odsetek tj. ok. 20 tys. zł rocznie. To należy wypośrodkować i nie patrzyć tylko na to, ile spłaca się kapitału, bo po zaciągnięciu kredytu, czy pożyczki- powiększają się środki na koncie, ale też zobowiązania długoterminowe. Nie wszystkie elementy wchodzą w rachunek wyników i nie wszystkie wchodzą w rachunek przepływów pieniężnych i trzeba to zrobić tak, aby było to korzystne dla Spółki. Wariant z tą stałą opłatą choć jest wygody, to w całości wchodzi w koszty.  Pan Burmistrz zauważył, że wchodzi w koszty, ale według stawki amortyzacyjnej, to nie jest cała kwota (ok. 48 tys. zł). Radny Pułaczewski zapytał o różnicę ceny między kotłownią węglową  a gazową na osiedlu 700-lecia. Pan Prezes odpowiedział, iż tego nie wie, bo to są „dane historyczne”.  Podsumowując, Przewodniczący Rady stwierdził, że z tego wynika, że „w okolicach wakacji decyzja zostanie podjęta, czy wchodzimy, czy czekamy porostu i analizujemy dokładnie”. Pan Krawański oświadczył, że decyzja finansowana będzie podjęta w czerwcu, by mieć szansę, by po poprawkach projektanta- w lipcu ogłosić przetarg, by wykonawca w sierpniu wszedł na plac budowy. To oznacza, że przed sezonem grzewczym, który zaczyna się od połowy października– uda się to zrealizować.  Burmistrz zapytał o to, jaka jest pewność, że te wspólnoty, które dziś korzystają z tej kotłowni- podpiszą umowę na czerpanie korzyści z tej kotłowni. Pan Krawański odpowiedział, że to „monopol naturalny”, na co pan Straszyński uznał, że „nie do końca”, ponieważ jeden blok jest tam ogrzewany z własnego źródła, albo nawet więcej. Zdaniem Burmistrza należałoby się zastanowić, „czy nie zabezpieczyć tu interesów Spółki pod względem spółdzielni, czy wspólnot mieszkaniowych”.  Pan Pułaczewski stwierdził natomiast, że najlepszym argumentem byłoby powiedzenie, że kotłownia może paść. Pan Straszyński przyznał, że jak najbardziej, ale może być tak, że Prezes wyda milion złotych, a wspólnoty się nie przyłączą. Pan Tomasik zapytał, czy po spłaceniu wszystkich należności mieszkańcy skorzystają na tym, czy to ciepło będzie tańsze.  Pan Prezes odpowiedział, że wątpi, bo w każdym analizowanym wariancie w grę wchodzi podwyżka (gaz drożeje). Burmistrz nawiązał do sytuacji z roku 2011, kiedy modernizowana była kotłownia przy ul.Dreckiego –  prowadzono negocjacje z PGNiG w Bydgoszczy, gdzie trzeba zamówić moc zamówioną, którą należy określić co do metra sześciennego gazu i trzeba płacić „za wszystkie kwestie przesyłowe” . Wtedy akurat udało się to wszystko skalkulować, ale to jest loteria, bo „w tym roku gaz kosztuje tyle, ale za rok to może wyglądać inaczej”. Pan Straszyński dodał, że  mieszkańcy mogą mieć np. 10% podwyżki, a za rok może to być 20%, jeśli tak wzrosną ceny gazu. Prezes zaznaczył, że głównym argumentem za podniesieniem ceny jest to, że obecnie to ciepło jest niedoszacowane i strata osiągana przez PK na tej kotłowni to kwota od 80 do 100 tys. zł, w zależności od tego, jaka jest zima. Jeszcze raz wskazał też na to, iż jest to 80% taryfy z kotłowni przy ul.Dreckiego i podał kwotę sugerowanej podwyżki przy kotłowni węglowej, która byłaby nieco niższa po modernizacji. Pan Tomasik zwrócił uwagę na sposoby rozliczania ciepła( podzielniki).   Pan Krawański zapewnił, że na wniosek pana Burmistrza przyjrzy się analizie popytu przyszłej, prognozowanej, a na wniosek radnego Tomasika- systemowi rozliczania. Mieszkaniec Gniewkowa zapytał, czy nie jest tak, że we wspólnotach PK ma większość. Prezes powiedział, iż nie poda teraz dokładnie jaka jest statystyka, ale są różne typy wspólnot np. gdzie 100%  lokali wykupionych jest na własność i wówczas jesteśmy tylko administratorem, są też takie, którymi Spółka zarządza, gdzie część mieszkań jest nadal gminnych i wówczas występuje w dwojakim charakterze- jako reprezentant właściciela i jako zarządca.
                                   Projekt uchwały zmieniającej uchwałę  w sprawie uchwalenia „Programu usuwania azbestu i wyrobów zawierających azbest stosowanych w Gminie Gniewkowo wraz z inwentaryzacją” przedstawiła pani Bogumiła Michalska.  Następnie Przewodniczący Rady otworzył dyskusję. Radny Otremba zapytał, czy znany jest termin odbioru wyrobów zawierających azbest.  Pani Michalska odpowiedziała, że na razie nie jest to ustalone. Na razie wybrany jest wykonawca i oczekuje się na podpisanie umowy. Pani Michalska zapewniła, że wnioskodawcy na pewno będą poinformowani pisemnie o tym. Pan Tomasik wskazał na to, że w uchwale jest również błąd w dacie. Przewodniczący Rady wskazał natomiast na zestawienia nieruchomości zawierających azbest i zapytał, czy  wielkość azbestu jest pomniejszana o wartości wynikające  z poszczególnych wniosków. Radny zaznaczył, że są przecież i takie osoby, które usuwały azbest „na własną rękę” i zapytał, czy Gmina planuje to w jakimś momencie zaktualizować i czy ewentualnie jest taki wymóg, bo może być tak, że te dane będą zawyżone. Pani Kłosowska zapewniła, że to będzie monitorowane i kontrolowane. Na tę chwilę program jest aktualizowany zgodnie z tymi wnioskami, jakie wpływają, a pod koniec roku to będzie sprawdzone, by te dane były wiarygodne i miarodajne.  Wiceprzewodniczący Rady oświadczył, że po analizie tych materiałów stwierdził, że np. w Wielowsi jest parę nieruchomości, gdzie ten azbest jest, a nie są ujęte w tym wykazie. Są też przypadki, gdzie tego azbestu już nie ma, a nadal są w wykazie, dlatego jego zdaniem należałoby to uporządkować.
                                   Kolejno, przystąpiono do omówienia raportu o stanie Gminy  za rok 2018 ikwestii udzielenia absolutorium Burmistrzowi Gniewkowa. Raport przedstawił Z-ca Burmistrza, który wskazał też na sprostowanie dotyczące punktu 16 (str. 31).  Następnie Przewodniczący Rady otworzył dyskusję.  Radny Orent zwrócił uwagę na zapis mówiący o braku aktualizacji projektów na drogi: Walcerzewice-Suchatówka, obok tartaku, Suchatówka-Zajezierze oraz zabezpieczenia finansowego na ich aktualizację.  Wskazał też na informację o zagrożeniu realizacji inwestycji w najbliższej perspektywie (str. 10) i zapytał o to, jaki to byłby okres. Z-ca Burmistrz odpowiedział, że „tutaj piszemy o roku 2018, że nie było zaktualizowanych projektów”. Dodał, że jeżeli środki znajdą się w tym budżecie, lub w przyszłych latach- „będziemy realizować te zadania”.  Radny Orent zapytał też o przebudowę zdroju ulicznego , bo projekt był zrobiony i wydano na to prawie 35 tys. zł . Z-ca Burmistrza wyjaśnił, że to zostało aneksowane i wykonanie przesunięto do końca przyszłego roku. Pan Orent pod wątpliwość poddał to, czy warto w ogóle ten projekt realizować. Pan Tomczyk zaznaczył, że to zależy tylko od radnych. Przewodniczący Rady wystąpił z pytaniem w kwestii ubezpieczeń ( str. 42), gdzie wskazano, że polisy ubezpieczeniowe nie zostały wystawione na poszczególne szkoły, a na SZEAS , co jest ryzykowane dla jednostek oświatowych. Radny zapytał, czy w roku 2019 wyciągnięto już wnioski i zostało to inaczej zrobione. Z-ca Burmistrza odpowiedział, że zawarta umowa trwa nadal, obowiązuje przez 2 lata. Burmistrz oświadczył, że w Urzędzie przeprowadzony został audyt , jeśli chodzi o kwestie ubezpieczeń i umowy z brokerem. Ta umowa jest do końca czerwca i po tym okresie będzie podjęta decyzja z jakim brokerem zawarta będzie następna umowa. Samo ubezpieczenia mienia gminnego jest do czerwca 2020 r. Przewodniczący Rady zapytał, czy to oznacza, że broker przedstawił ofertę na podstawie której zawarta została umowa, co pan Straszyński potwierdził. Pan Tomasik zapytał o to, kto wydał taką opinię, że jest to niekorzystne. Z-ca Burmistrza wskazał na audytora. Pani Sekretarz dodała, że to dwie niezależne formy. Pan Burmistrz nadmienił natomiast, że audyt był bezpłatny. Przewodniczący Rady zapytał też o ubezpieczenie młodzieżowych drużyn pożarniczych, czy to obejmuje również ubezpieczenie na tych warunkach. Pan Orent zapytał natomiast, czy w sytuacji, gdy „polisa była podpisana z SZEAS” to , czy każda szkoła jest ubezpieczona, czy może oznacza to, że szkoły nie były ubezpieczone. Pani Sekretarz wyjaśniła, iż wartość ubezpieczenia, jego przedmiot obejmował wszystkie placówki, natomiast polisa zawarta jest z SZAES, „jakby jednostką nadrzędną”. Przewodniczący Rady zapytał, czy to powodowałoby jakieś problemy przy egzekwowaniu ewentualnych odszkodowań. Zdaniem pani Magdowskiej-  szkoły są samodzielnymi jednostkami budżetowymi i ubezpieczenie powinno dotyczyć odrębnie, każdej szkoły. Radny Gremplewski zapytał, czy treść wspomnianego audytu jest gdzieś dostępna. Burmistrz powiedział, że jest do wglądu. Radny Orent zapytał, czy fundamenty pod budowę świetlicy w Kaczkowie są przygotowane na postawienie kontenera, co Z-ca Burmistrza potwierdził. Pan Orent wyraził opinię, że w takim razie poniesiony na to wydatek jest nieuzasadniony, skoro to ma być „świetlica na 10 osób”. Burmistrz oświadczył, że tak właśnie jest. Pan Straszyński był na spotkaniu z mieszkańcami, z panią Sołtys i to społeczeństwo zdecydowało, że najlepszym rozwiązaniem tej zastanej sytuacji jest doprojektowanie fundamentu dla większej sali, sanitariatów i zaplecza kuchennego. Dlatego teraz to będzie przeprojektowywane. Pan Orent wskazał też na zapis o procedurze przetargowej i Przewodniczący Rady wyjaśnił, że chodziło o zastosowanie zapytania ofertowego w trybie ustawy o zamówieniach publicznych. Pan Krzysztofiak zwrócił natomiast uwagę na dane ze str. 21, gdzie podano ilość wyrejestrowanych przedsiębiorców i zapytał, czy znane są może jakieś nieoficjalne przyczyny takiej sytuacji. Z-ca Burmistrza odpowiedział, że w momencie zgłoszenia nie podaje się powodu wykreślenia. Radny Bożko wskazał natomiast na błąd matematyczny na str.9 , gdzie nie zgadzają się procenty przy informacji na temat stanu zwodociągowania. Z-ca Burmistrz poprosił o poprawienie  „ o jedną dziewiątkę”.  Radny Gołaś zwrócił uwagę, że w danych na temat ludności podano, że dzieci do  roku życia jest 2.307 i zapytał, czy aż tyle ich mamy, czy tyle było urodzeń w poprzednim roku. Z-ca Burmistrza zobowiązał się do sprawdzenia tej liczby. Radny Orent wystąpił z zapytaniem dotyczącym danych ze str. 40 na temat zakupów z lat 2014-2018 3 laptopów i 3 tabletów, „bardzo drogiej firmy Apple” . Radny zapytał , czy taki sprzęt po 2 latach użytkowania nadaje się do utylizowania i czy jest to „ujęte w papierach”, że ta firma to otrzymała . Z-ca Burmistrza zapewnił, że jest potwierdzenie, iż zostało to wydane. Pan Orent zapytał też, czy nie można było tego naprawić. Pan Tomczyk podkreślił, iż to wynika z raportu, nie było naprawy gwarancyjnej. Radny Tomasik zapytał zaś „o rowery”, na co  Z-ca Burmistrza odpowiedział, że „przepychamy się z Policją, Policja raz twierdzi tak, raz tak, sami chyba nie wiedzą, co piszą”. Radny Orent stwierdzi, iż „na pewno poszły do utylizacji”.
                                       Następnie omawiano sprawozdanie z wykonania budżetu w roku 2018, o przedstawienie którego poproszona została pani Skarbnik.  Pani Kucharska zaznaczyła, że sprawozdanie zostało pozytywnie zaopiniowane przez RIO. Kolejno, Przewodniczący Rady otworzył dyskusję, ale nie było chętnych do zabrania głosu. Przewodniczący Rady poruszył następnie kwestię absolutorium dla Burmistrza i poprosił o przedstawienie wniosku Komisji Rewizyjnej w tej sprawie. Wniosek i opinię Komisji Rewizyjnej przedstawił Przewodniczący- pan Kazimierz Orent.  Nie było chętnych do zabrania głosu w otworzonej przez Przewodniczącego Rady dyskusji.
                                   Pani Skarbnik omówiła następnie projekt uchwały zmieniającej uchwałę  w sprawie budżetu na rok 2019, zgłaszając sprostowania do części tabelarycznej i opisowej – w rozdziale 710 35 występuje tylko § 4300, gdzie zwiększenie jest o 13 tys. zł, a powinien być § 4210 zwiększony o 1000 zł (zakup materiałów), a § 4300 o 12 tys. zł. Ponadto, pani Kucharska omówiła jeszcze dodatkowe zmiany, jakie na piśmie przedłożone zostały radnym przed dzisiejszym posiedzeniem (zmiany stanowią załącznik do niniejszego protokołu. Po tym wystąpieniu Przewodniczący Rady otworzył dyskusję. Radny Stefański wskazał na rozdział 85255 (str. 22), gdzie mowa jest o środkach na wodociąg w Suchatówce i zapytał, czy chodzi o dom kolejowy. Pan Ostrowski wyjaśnił, że są to „wodociągi na działkach po panu Maciejczyku”. Pani Kucharska dodała, że środki były zaplanowane, tylko w innym rozdziale. Pan Stefański wskazał też na rozdział 75011 – na zwiększenie o 10 tys. zł na „zakup usług pozostałych” i zapytał o to, co to są za usługi. Pani Skarbnik przekazała, że są to wydatki np. na opłaty pocztowe, wywóz śmieci itp. Radny zapytał jeszcze o kwotę 8 tys. zł, o którą się zmniejsza środki w rozdziale 75412 i zapytał, czy to chodzi o dotację z Kijewa, co pani Kucharska potwierdziła. Przewodniczący Rady zapytał o zwiększenie wydatków na aktualizację dokumentacji projektowej (rozdział 70005)- 50 tys. zł (str. 22). Pani Skarbnik powiedziała, że chodzi o inwentaryzacje powykonawcze. Pan Krzysztofiak zapytał, czy 50 tys. zł kosztować będzie aktualizacja dokumentacji na blok, na co pan Ostrowski przekazał, że wycena była wyższa, ale będziemy negocjować. Burmistrz oświadczył, że aby móc realizować  inwestycję budynku socjalnego przy ul.Cmenatrnej musi być dokumentacja zrobiona w tym roku. Jeśli ona nie powstanie- wzrost kosztów budowy wynosić może nawet 30%, bo zmieniają się przepisy budowlane od 1 stycznia 2020 r., które ”mówią o różnych innych rzeczach, które dzisiaj mogą być ujęte w specyfikacji budowlanej, natomiast od 1 stycznia 2020 r. już nie będą mogły być”. Pan Straszyński zaznaczył, że dlatego zależy nam na tym, by ta dokumentacja , która była zrobiona, ale została zdeaktualizowana i te środki przepadły- musi być poprawiona i wykonana ponownie, by spróbować zbudować blok komunalny. Później, takiej możliwości technicznej wybudowania tego budynku już mieć nie będziemy (np. będą musiały być windy). Na pytanie, czy chodzi o budynek socjalny, czy komunalny- pani Sekretarz zaznaczyła, iż już nie ma budynków socjalnych. Pani Kłosowska dodała, że teraz funkcjonuje pojęcie „zasobu gminnego”. Radny Pułaczewski zapytał, czy „projekt „Mieszkanie+” jeszcze dycha, czy go zaniechano”, bo tamten projekt robiony był pod ten właśnie program. Pani Kłosowska powiedziała, że ten program jeszcze jest, ale on nie jest dla nas. Burmistrz wyraził opinię, że Gminna winna pomóc mieszkańcom, którzy są w złej sytuacji, a nie tym, którzy mogą kupić sobie mieszkanie na wolnym rynku. Ten wspomniany program dedykowany jest natomiast do zamożnych małżeństw, bo utrzymanie takiego mieszkania jest dużo droższym rozwiązaniem. Pani Kierownik podała, że  tam wartość inwestycji „startuje od 4 mln zł- to jest podstawa”. Pan Stefański powiedział, że ten wspomniany program miał być przecież „panaceum na sukces mieszkaniowy”. Burmistrz stwierdził, że „nie do końca, bo mieszkań w Polsce jako takich nie ma w ogóle”. Dlatego jest to rozwiązanie, jakaś droga do tego, żeby wesprzeć te rodziny, natomiast do jakiegoś momentu była stagnacja, jeśli chodzi o budowę mieszkań. Zdaniem Burmistrza- każda pomoc  w wykupieniu mieszkania jest czymś dobrym, ale „pytanie, kogo na to stać”. Pan Pułaczewski stwierdził, że ten właśnie projekt miał zabezpieczyć te biedniejsze rodziny. Pan Straszyński powiedział, że wyposażenie tych mieszkań jest zupełnie inne, niż mieszkań komunalnych. Pani Kłosowska podała, że wyliczono, iż miesięcznie rodzina musiałaby ponosić koszty rzędu 1.500 zł, a do tego Gmina musiałaby zagwarantować ponadto popyt na wszystkie takie lokale, a gdyby jakaś rodzina zrezygnowała z tego mieszkania, to na Gminie ciążyłby obowiązek jego utrzymania. Po dogłębnej analizie tego tematu uznano, że najkorzystniejszym rozwiązaniem byłaby dotacja z Banku Gospodarstwa Krajowego. Do tego wartość inwestycji liczy się od 4 mln zł, a nasza inwestycja planowana jest na kwotę o 3,3 mln zł. Pan Żmudziński wyraził opinię, że program „Mieszkanie +” sprawdza się, ale w dużych miastach, gdzie 1 m2 mieszkania kosztuje 10.000-12.000 zł – wówczas te 1.500 zł byłoby niewielką kwotą. Radny stwierdził, że porównując koszty wynajęcia mieszkania w Warszawie w dobrej lokalizacji do tej kwoty 1.500 zł, to korzystne rozwiązanie, a u nas może to być bariera nie do pokonania.  Pan Gołaś wyraził natomiast przypuszczenie , że w Warszawie raczej się takich mieszkań nie buduje. Pan Żmudziński powiedział, że „coś się tam pojawia, nie można powiedzieć, że nie”. Pan Pułaczewski uznał natomiast, iż w skali kraju ten projekt chyba umiera. Pan Bożko zapytał, czy chodzi o aktualizację projektu i zapytał o wydatek już poniesiony na dokumentację. Pan Ostrowski potwierdził, że chodzi o aktualizację i podał, że poprzednio wydatkowano ok. 48 tys. zł. Radny Pułaczewski zapytał, czy aktualizacja projektów na ul.Kolejową, ul.Kwiatową będą zgłoszone do budżetu na 2020 rok.  Burmistrz powiedział, że projekty tych ulic już też są nieważne, a każdy z nich kosztuje ok. 25 tys. zł.  Pan Straszyński przypomniał, że mówił już o projekcie Premiera, który przekazał 250 mln zł na drogi i wiadomo, że w roku 2020 będziemy mogli również aplikować o te pieniądze. W tym roku można było wystąpić z aplikacjami na dwie drogi, ponieważ były tylko 2 dokumentacje gotowe i te dokumenty zostały złożone. Burmistrz zaznaczył, że o tym , czy stać nas będzie na aplikowanie w sprawie kolejnych dróg zadecyduje budżet na 2020 rok. Trzeba być przygotowanym, by móc aplikować. Pan Pułaczewski uznał, że nie jest to jednoznaczne z tym, że zostanie to zgłoszone, na co pan Straszyński zapewnił, że zgłoszone będzie, ale nie wiadomo, czy będzie to realizowane.
                                   Następnie omawiano projekt uchwały w sprawie przyjęcia stanowiska w kwestii wyjaśnienia wniosku grupy radnych dotyczącego oświadczenia Burmistrza Gniewkowa - Pana Adama Straszyńskiego o braku w budżecie Gminy kwoty ok. 2mln zł na koniec listopada 2018 roku. Przewodniczący Rady poprosił o zabranie głosu przez Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej. Radny Orent oświadczył, iż na samym początku chciałby zaproponować zmianę uzasadnienia uchwały.Kolejno, Przewodniczący Komisji przedstawił wyniki końcowe ustaleń. Proponowana zmiana uzasadnienia polegać miałaby na wykreśleniu  zapisu „która jednocześnie stała się podstawą do wypowiedzenia Skarbnikowi Gminy stosunku pracy”. Radny Orent oświadczył, iż nie zgadza się z tym stwierdzeniem, ponieważ podstawą do zwolnienia pani Skarbnik, była decyzja Burmistrza o tym, że nie chce z nią współpracować.  Zdaniem pani Wodniak-Kuraszkiewicz to było „takie niefortunne stwierdzenie” i „takie poszło pismo”. Burmistrz stwierdził, że to nie jest poprawny zapis.  Przewodniczący Rady zapytał o to, na kiedy pan Orent dostarczy poprawiony projekt, na co padła odpowiedź, iż na czwartek.  Pan Pułaczewski zapytał natomiast o to, jak miałoby brzmieć zmienione uzasadnienie. Przewodniczący Komisji powiedział, że jego zdaniem to stwierdzenie było we wniosku radnych i zostało przepisane. Radny Żmudziński zaproponował, by pan Orent przygotował poprawione uzasadnienie do sesji i przesłał radnym na maila. Przewodniczący Komisji powiedział, by poprawka polegała na tym, aby wykreślić część zdania po przecinku, który mówi o podstawie zwolnienia. Radny Pułaczewski zapytał, czy w takim wypadku na gniewkowo.eu będzie sprostowanie, bo wyraźnie zostało tam powiedziane, że pani Skarbnik zwolniona została z powodu braku tych środków. Zwracając się do radnego – pan Burmistrz zapytał „panie radny, a co nas interesuje gniewkowo.eu ?”. Pan Pułaczewski stwierdził, że należało ich w takim razie poprosić o sprostowanie, skoro tu wykreśla się takie stwierdzenie. Pan Straszyński powiedział, że nie można przecież brać odpowiedzialności za media. Pan Orent wyraził opinię, że po sesji, „to i tak będzie sprostowane na eu”.
O głos poprosił mieszkaniec – pan RP, który przypomniał o oświadczeniu przedwyborczym Komitetu pana Adama Straszyńskiego, które ukazało się na gniewkowo.eu, kiedy na pytania o plany osobowe  wyraźnie odpowiedział, iż jeśli zostanie Burmistrzem to planuje zwolnić panią Sekretarz i panią Skarbnik. Pan RP stwierdził, że były to zatem zaplanowane zmiany, bo jak już tu padło- pan Burmistrz ma prawo czynić takie zmiany.  Radny Pułaczewski powiedział, że to są dwie różne sprawy, ponieważ nikt nie kwestionuje tego, że Burmistrz miał do tego prawo, bo „ma swój zespół ludzi i to jest coś normalnego”. Natomiast gniewkowo.eu napisało, że pani Skarbnik została zwolniona z powodu braku w budżecie środków finansowych.  Dlatego pan Pułaczewski ponowił prośbę o wystąpienie o sprostowanie tego. Burmistrz ponownie wskazał na odrębność mediów, na co radny Gremplewski powiedział , iż „na podstawie czegoś to zostało napisane”. Pan Straszyński stwierdził, iż na podstawie informacji z sesji i „tak to ułożyli w zdaniach”. Pan Pułaczewski wyraził opinię, że czasami „naszym obowiązkiem jest powiedzieć, nie plećcie głupot, tylko bądźcie precyzyjni w swoich tekstach, bo o każdym z nas mogą napisać zaraz taki tekst, który przewróci nasze życie do góry nogami”.  Radny dodał, że jego zdaniem dobre imię tej pani w jakiś sposób zostało nadszarpnięte. Pan Straszyński odwołał się do tego, że kiedyś pisano o nim w tygodniku Express, o stosowaniu przez niego metod stalinowskich, na co pan Pułaczewski przypomniał, że on z kolei  w mediach społecznościowych wyraził się, iż nie życzy sobie, by ktoś pod jego tekstem atakował pana Straszyńskiego. Zdaniem radnego był to okres, kiedy „ludzie rzucali się błotem zupełnie nieuzasadnienie” i „są pewne granice obrażania”. Radny Stefański wskazał natomiast na gazetę „Perspektywa”, która kiedyś napisała, że dwóch radnych jest tylko aktywnych, a reszta ustawia się w kolejce po pieniądzem i próbował ustalić kto to napisał, ale mu się nie powiodło. Nawiązując do projektu uchwały – Przewodniczący Rady stwierdził, że wniosek  z ustaleń zawarty jest w protokole, który nie jest załączony do uchwały.  Pan Stefański zasugerował, by Przewodniczący Rady wprowadził zmianę uchwały wnioskiem formalnym na sesji, co                        Przewodniczący potwierdził.  Dodał, że zaproponuje też na sesji wniosek formalny o wykreślenie punktu 16 dotyczącego informacji  Prezesa PK na temat modernizacji kotłowni. Póki co, jest to informacja robocza i nie ma potrzeby omawiania tego na sesji.
                                     Radny Pułaczewski podziękował za udzielenie odpowiedzi na interpelacje i zapytał o to, kiedy mniej więcej będzie robione badania oddziaływania promieniowania nadajników telefonii komórkowej.  Pani Kłosowska przekazała, że wystąpiono do 2 instytucji i 23.05.2019 r. wpłynęła odpowiedź Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego, który odesłał to zgodnie z właściwością do Państwowego  Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego. Pan Pułaczewski zaznaczy, że chodzi o to, by sprawdzić , czy nie jesteśmy w jakimś trójkącie radioaktywnym. Pani Kierownik dodała, że na terenie, gdzie ustawiona jest ta instalacja obowiązuje plan zagospodarowania przestrzennego.  Wszystkie plany miejscowe uchwalane na tej podstawie przechodzą pewien cykl, pewną procedurę i nie można tam zastosować zakazu lokalizacji instalacji takich masztów. Pan Pułaczewski zapewnił, że się z tym zgadza, tylko chodzi mu o to, czy aby na pewno nie wpływa to ujemnie na zdrowie mieszkańców, bo tych masztów, bo jest ich coraz więcej. Pani Kłosowska zapytała o to, dlaczego mówi się o tym, że tych anten jest coraz więcej. Pan Pułaczewski podał, że na kościele jest jeden maszt, na CERAMIE drugi , na co pani Kierownik podała, że sprawdziła w rejestrze, z którego wynika, że od 2004 r. do 2018 r. wydano 5 decyzji.  Pan Pułaczewski powiedział, że przez 10 lat nie mógł się dowiedzieć o wypływie masztu na wieżę ciśnień i dziś otrzymuje odpowiedź, że była ona nieczynna, co jest nieprawdą, bo wówczas tak nie było. Pani Kierownik wyjaśniła jeszcze procedurę związaną z lokalizowaniem tych masztów, na co Urząd nie ma wpływu, na co pan Pułaczewski porównał tę procedurę do wydawania pozwoleń na studnie głębinowe, co powoduje obniżanie się lustra wody. Radny zaznaczył, że chodzi mu o to, że z jednej strony nie mamy na to wpływu, ale to my ponosimy tego skutki i radny chciałby je znać. Pan Pułaczewski uznał, że jeśli w zakresie tego promieniowania będzie jakaś ekspertyza, to będzie się można na czymś opierać. Pani Kierownik wyraziła natomiast opinię, że aktualnie, nawet jeśli będzie taka ekspertyza, a wystąpi inwestor do Starostwa w sprawie kolejnego masztu i spełni wymogi z tym związane, to taką zgodę dostanie. Radny Stefański przyznał, że „Starostwo postawiło się z masztem na Rąbinie i Wojewoda to uchylił”. Pan Orent zapytał o to, kto taką ekspertyzę miałby przeprowadzić i czyje to by były koszty.  Pani Kłosowska odpowiedziała, że odpowiednie do tego instytucje publiczne w ramach zadań. Pan Orent stwierdził, że coś takiego winny robić instytucje, które to stawiają i to przedkładać. Pani Kierownik przekazała jeszcze informacje na ten temat, jakie zawarte zostały w raporcie NIK , z jakim ostatnio się zapoznała.
Radna Wodniak-Kuraszkiewicz zwracając się do Burmistrza zapytała o kurniki  w Wielowsi, „bo temat ucichł”. Pani Kłosowska zapewniła, iż „nie ucichł”, bo wystąpiono do inwestora o ustosunkowanie się do naszych uwag. Przez jakiś czas nie było na to odpowiedzi i z pozyskanej telefonicznie informacji wynika, że z przyczyn osobistych – inwestor nie mógł się tym zająć i odpowiedź ma być do końca tego tygodnia. Będzie wiadomo, czy wycofa wniosek, czy go zmieni.
                                    Radny Bożko zgłosił, że ma 5 pytań. Zwracając się do Burmistrza, zapytał, czy było spotkanie w sprawie przyłączy gazowych.  Pan Straszyński potwierdził, że takie spotkanie było z firmą doprowadzającą gaz i ona musi to zbadać jak wygląda sytuacja na terenie Gminy, a potem skontaktować się z PGNiG w Bydgoszczy. Dopiero wówczas będzie wiadomo, czy ta prywatna grupa gazownicza będzie w stanie to zrobić. Pani Wodniak-Kuraszkiewcz podała, że mieszkańcy Chrząstowa otrzymali odpowiedź o wydłużeniu terminu na odpowiedź w tej sprawie. Pan Straszyński dodał, że wymaga to większego czasu do podjęcia jakiś kroków. Pan Stefański zapytał, czy gazociąg pod Chrząstowem jest niskociśnieniowy, czy wysokociśnieniowy. Burmistrz odpowiedział, że tu chodzi przede wszystkim o przyłącza, które mają być do mieszkańców, a z tym wiąże się określona procedura i jest to po stronie inwestora.
Pan Bożko powiedział, że jego drugie pytanie dotyczy tego, co „padło tutaj o tych pracownikach”. Radny oświadczył, że rozmawiał z woźnymi, którzy wykonują prace dodatkowe i zapytał, czy oni nie mogą mieć jakieś podwyżki w związku z tym, bo zazwyczaj w szkołach robią oni wszystko. Burmistrz stwierdził, że w tym zakresie to dyrektorzy szkół decydują.
Kolejne pytanie radnego dotyczyło „jego tablic”. Z-ca Burmistrza zapewnił, że zostały zamówione i rozmawiał z panem Sejdelem.
Radny Bożko powiedział, że „dwudziestego siódmego miało być spotkanie z prezesami RIO” i miało być coś wiadomo na temat wynagrodzeń nauczycieli. Pani Skarbnik przekazała, że z informacji pozyskanej od radcy prawnego RIO – „nic w tym temacie nie wie, jedynie wytłumaczeniem jakie jest w sprawie wynagrodzenia za strajk nauczycieli jest  wyjaśnienie z MEN i na razie, póki co, RIO nie będzie wydawała żadnych innych opinii i wyjaśnień”. Pan Bożko zaznaczył, że pyta o to dlatego, iż Inowrocław i Bydgoszcz to wypłaciła w formie nagród. Pan Gołaś zapytał, jaka to jest suma. Pani Kucharska odpowiedziała, że to ok. 200 tys. zł – „na razie one nie są ruszone, one są tam gdzie były”.
Zwracając się do Prezesa PK -pan Bożko wskazał na ul.PowstańcówWlkp , gdzie „są dwa ładne trawniczki i jeden robimy my, a drugi wy” i oświadczył, że tam trwa jest już wysoka („po pachy”). Jest to przy drodze wojewódzkiej, ale do tej pory „my to robiliśmy”. Pan Krawański zaznaczył, że nie wiadomo, w czyjej to jest gestii. Radny dokładnie wskazał, o jaki teren mu chodzi. Prezes zapewnił, że Przedsiębiorstwo trzyma się tego, co ma w umowie  i na to wpływają głównie warunki atmosferyczne. Pan Bożko powiedział, że zarządca drogi robi takie prace raz do roku i szkoda, by to tak wyglądało. Pan Krawański zapewnił, że prace tego typu ruszą, ponieważ Spółka otrzyma specjalistyczny sprzęt. Prezes poinformował, że jest też wstępnie umówiony na spotkanie w Zarządzie Dróg Wojewódzkich z panem Borowiakiem, któremu chciałby zaproponować, by PK było podwykonawcą zadania

związanego z utrzymaniem tych poboczy na odcinkach w mieście i poza miastem. Pan Krawański ponownie zaznaczył, że przy wykonywaniu pracy bardzo duże znaczenie ma pogoda.
                                     Pan Otremba poruszył temat drogi w Żyrosławicach, która doraźnie była zrobiona, ale tylko do pierwszego deszczu i jest to samo, co było. Pan Ostrowski powiedział, że droga będzie ponownie uzupełniania. Prezes wyjaśnił, że na zlecenie Gminy wysłano tam sprzęt i tłuczeń porządnie zagęszczony był w dziurach, ale niefortunnie zdarzył się deszcz i nie można było zakleić punktowo tego tłucznia. Pan Krawański zwrócił też uwagę na brak środków w budżecie. W czwartek wraz z panem Ostrowskim Prezes był na miejscu i zapewnił, że będzie to tak wykonane, by tej pracy nie robić 3 razy. Pan Otremba zapytał o możliwość wyrównania poboczy z uwagi na problem z wodą, na co odpowiedzi udzielił pan Kierownik.
                                     Radny Chrzanowski  zapytał o to, czy przyszła jakaś odpowiedź od władz KSM, bo miało być spotkanie związane z interpelacją, jaką wraz z panem Gremplewskim składali w kwestii parkingu. Radny zapytał o to, czy jakiś przedstawiciel KSM będzie na sesji, albo komisji. Burmistrz oświadczył, iż przedstawiciel miał być na poprzednim posiedzeniu. Z-ca Burmistrza oświadczył, że ten pan był na posiedzeniu, ale potem wyszedł. Przewodniczący Rady powiedział, że otrzymał wtedy informację, że to był mieszkaniec Szpitala, ale skoro było inaczej - "to było duże faux pas". Burmistrz zobowiązał się, iż zadzwoni do tego pana, przeprosi go za tę sytuację i wystosuje ponowne zaproszenie.
                                      Radny Tomasik poruszył temat dużej ilości nieświecących lamp (chyba 6 szt.) na Rynku, co już wcześniej zgłaszał, ale nic się w tym zakresie nie zmieniło. Pan Tomasik powiedział, że rozmawiał o tym z Prezesem, ale dowiedział się, że to nie leży w jego gestii. Radny mówił już o tym chyba 3 sesje temu. Przewodniczący Rady przyłączył się do tego wniosku i podał, że też od dłuższego czasu nie działa lampa przy ul.Zajeziernej 16.
                                    Nawiązując do poruszanego już tematu gazyfikacji -Przewodniczący Rady przypomniał, że w ubr. mowa była o gazyfikacji ul.Kasprowicza i zapytał, czy coś wiadomo na ten temat. Burmistrz oświadczył, że tak jak mówił wcześniej, ma umówione spotkanie z dyrekcją w Bydgoszczy i te plany będą omawiane. Pan Krzysztofiak zaznaczył, że to był konkretny plan na ten rok. Pan Straszyński odpowiedział natomiast, iż nie otrzymał żadnej informacji na ten temat. Oczekiwania mieszkańców w tym zakresie są duże i skoro brak ruchów ze strony PGNiG , to teraz Burmistrz chciałby rozmawiać o tej przyszłości, o tym, czy są zainteresowani tymi przyłączami.
                                     Przewodniczący Rady wystąpił z zapytaniem o "zapadlisko przy WOSKOCHEMII" przy ul.Toruńskiej. Z-ca Burmistrza odpowiedział, że dziś zostało to naprawione, na co Przewodniczący zapytał, czy znana jest przyczyna tego.  Pan Tomczyk zaprzeczył dodając, że jest to droga wojewódzka. Pan Ostrowski przekazał natomiast, że było to prawdopodobnie jakieś zapadnięcie przy kanalizacji deszczowej, naprawy dokonali w chodniku.

                                     Radny Tomasik przypomniał o poruszanej poprzednio kwestii rozliczenia dotacji dla LZS "CZARNI" Wierzchosławice, co miało być sprawdzone. Z-ca Burmistrza podał, że zespół wycofał się z rozgrywek w listopadzie 2017 roku, informacja taka była złożona, ale jest tam drużyna  juniorów i seniorów i dotacja została wykorzystana.
                                     Radny Bożko zgłosił, że na Rynku pojawiły się "jakieś tajemnicze kręgi" i zapytał, czy to "może jakieś ufo przyleciało". Radny doprecyzował, że chodzi o białe kręgi i zapytał, czy to może efekt nieudolnego czyszczenia granitu, bo to fatalnie wygląda. Z-ca Burmistrza  zobowiązał się do sprawdzenia tego.
                                   Pan RP zapytał o resztę chodnika przy ul.Powstańców Wlkp, przy Szkole Branżowej, co zdaniem mieszkańca nie jest terenem w pasie drogowym, a miało być sprawdzone. Ponadto, pan RP wskazał na odcinek przy ul.Powstańców Wlkp 14, gdzie rosło drzewo, które zostało wycięte. Teraz w chodniku jest wyrwa o powierzchni ok. 1 m2  pan RP poprosił o uzupełnienie tej "wyrwy".
                                   Radny Tomasik poruszył natomiast kwestię kawałka ziemi przy Szkole Branżowej, który został ogrodzony, a gdzie realizowane miało być zadanie w ramach budżetu obywatelskiego.
                                   Przewodniczący Rady zapytał, czy radni otrzymali na maila opinię na temat możliwości wprowadzenia ograniczeń w sprzedaży alkoholu, co radni potwierdzili. Przewodniczący Rady zaznaczył, że do tego Rada musi się jakoś ustosunkować i skieruje to do Komisji Skarg, Wniosków i Petycji. Przewodniczący zapytał radnych o zdanie w tym temacie oraz, czy są za przekazaniem tej kwestii Komisji. Przedstawił też propozycję ograniczeń, z jaką wystąpił Komendant. Ustalono, że sprawa zostanie do Komisji przekazana. Radny Otremba zaznaczył, że temat jest poważny i jest to rzeczywiście problem, bo sam ma do czynienia z takimi delikwentami , którzy spożywają alkohol w nocy. Burmistrz zwrócił uwagę, że w Toruniu na żadnej stacji nie ma alkoholu wysokoprocentowego, jest tylko piwo. Pan Tomasik zaznaczył, że są jednak sklepy monopolowe, które go sprzedają. Pan Gremplewski uznał, że w takim razie zakaz w Gminie nie dotyczyłby tylko stacji, bo są sklepy np. ŻABKA czynna do 2300.  Przewodniczący Rady powiedział, że godziny zakazu wskazane przez Komendanta są do przedyskutowania i takich punktów na terenie Gminy nie ma za wiele. Trzeba wystąpić z tym do zainteresowanych podmiotów, to należy skonsultować. Pan Tomasik wyraził zdziwienie tym, że zakaz sprzedaży  miałby dotyczyć ludzi trzeźwych, bo jeśli chodzi o nietrzeźwych- to taki zakaz już przecież istnieje. Przewodniczący Rady przyznał, że "wszystko jest dla ludzi", ale to jest wniosek naszej Policji.
Na tym, o godz. 1800  zakończono posiedzenie.

 

 

 

                                                                                        

 

 

 

 

 

 

 

Protokołowała: J.Stefańska

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Rejestr zmian

Data wprowadzenia dokumentu do BIP: 30 sierpnia 2019 13:27
Dokument wprowadzony do BIP przez: Jadwiga Stefańska
Ilość wyświetleń: 202
30 sierpnia 2019 13:27 (Jadwiga Stefańska) - Dodanie dokumentu. (Dokument opublikowany)