Urząd Miejski w Gniewkowie

Protokoły z posiedzeń Komisji - kadencja 2018-2023 zobacz archiwum »

Protokół ze wspólnego posiedzenia Komisji Rady w dniu 26 kwietnia 2019 r.

Protokół ze wspólnego posiedzenia Komisji w dniu 26 kwietnia 2019r.

 

 

 

 

W posiedzeniu uczestniczyli- zgodnie z załączoną listą obecności.
Spotkanie rozpoczął i poprowadził Przewodniczący Rady- pan Szymon Krzysztofiak.
Przewodniczący Rady na wstępie przedstawił informacje za okres międzysesyjny:
-Komendant Komisariatu Policji w Gniewkowie wystąpił o ograniczenie sprzedaży napojów alkoholowych- pismo zostało radnym przesłane  drogą mailową.  Do Pana Burmistrza skierowane zostało natomiast wystąpienie o informację na temat możliwości prawnych w tym zakresie, aby przedyskutować ten temat na dzisiejszym posiedzeniu;

-radnym przesłane zostało również zaproszenie Kierownika ŚDS w Gniewkowie na uroczyste obchody Dni Godności Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną pod hasłem „Pięknie żyć” w dniu 7 maja 2019 r.;

-do biura Rady wpłynęło wykonanie budżetu za rok 2018 wraz z opinią RIO. Dokumenty te przedłożone zostały Komisji Rewizyjnej w celu sporządzenia opinii i wniosku w sprawie absolutorium dla Burmistrza;

-interpelacje zgłoszone przez radnych na VIII sesji w dniu 27 marca 2019r. przekazane zostały Panu Burmistrzowi.  Na część tych interpelacji radni otrzymali już odpowiedzi (K.Tomasik- dot. zmiany organizacji ruchu na ul.Dworcowej; A.Pułaczewski- remont placu przy strażnicy i rozbudowy remizy; A.Pułaczewski- oświetlenie przystanku ul.Kilińskiego; G.Gołaś – remont nawierzchni drogi gminnej Kawęczyn-Żyrosławice; brak informacji na temat interpelacji A.Pułaczewskiego dot. harmonogramu prac związanej z modernizacją kotłowni osiedlowej przy ul.Pająkowskiego. Odpowiedź na interpelację radnego G.Gołasia dot. remontu przystanków została wystosowana, choć „fizycznie”- radny jeszcze jej nie otrzymał;

-Komisja Rewizyjna zakończyła postępowanie w zakresie protestu dotyczącego wyborów Sołtysa Sołectwa Zajezierze i przedłożyła Radzie swoje stanowisko, w związku z czym na sesję przygotowany został projekt uchwały w tej sprawie. W okresie międzysesyjnym Wojewoda Kujawsko-Pomorski przesłał informację o wystąpieniu  Pana Sienkiewicza w sprawie ponaglenia Rady Miejskiej do rozpatrzenia tego protestu. Na pismo Pana Wojewody udzielono odpowiedzi wyjaśniającej i przesłano dokumenty, o jakie poproszono;

-Komisja Rewizyjna prowadzi jeszcze postępowanie związane z wyjaśnieniem na wniosek radnych -kwestii braku 2 mln zł w budżecie Gminy. Kolejne posiedzenie w tej sprawie zwołane zostało na dzień 7 maja 2019 r. ;

-Komisja Skarg, Wniosków i Petycji prowadzi postępowanie wyjaśniające w zakresie skargi na Dyrektora SP Nr 1 w Gniewkowie;

-Wojewoda Kujawsko-Pomorski wystąpił z uwagami do uchwały Rady Nr VII/50/2019 Rady Miejskiej w Gniewkowie z dnia 27 lutego 2019 r.  w sprawie utworzenia Szkoły Podstawowej Nr 2 z siedzibą w Gniewkowie przy ul.Dworcowej 11 i nadania statutu. Uwagi dotyczyły rozwiązań przyjętych  w statucie SP Nr 2. Udzielono informacji, że uchwała ta zostanie przez Radę poprawiona, stąd w materiałach stosowny projekt w tym zakresie;

-do biura Rady wpłynęła odpowiedź Naczelnika Urzędu Skarbowego w Inowrocławiu po analizie oświadczeń majątkowych złożonych przez radnych na początku kadencji -  wyniki analizy Naczelnika US zostały radnym przedłożone. Przewodniczący Rady przypomniał, że termin składania oświadczeń za rok 2018 mija dnia 30 kwietnia 2019 r., a na wczoraj wpłynęły tylko 2;

W związku z wyborem pana Andrzeja Żmudzińskiego na radnego Rady Miejskiej w Gniewkowie – Przewodniczący Rady powiedział, że radny wyraził chęć pracy w jednej z Komisji, co  pan Żmudziński potwierdził. Przewodniczący zaznaczył natomiast, iż temat ten poruszony zostanie podczas sesji, by „nabrał  mocy sprawczej”.
                                   Kolejno przystąpiono do omawiania materiałów na sesję. Przewodniczący Radny poprosił panią Marczak o przedstawienie sprawozdań. Pani Kierownik oświadczyła, iż praktycznie zarówno ocena zasobów pomocy społecznej jak  sprawozdanie z działalności Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Gniewkowie za rok 2018- zawierają podobne dane. W trakcie tego wystąpienia radny Orent zapytał, czy alimenty płacą tylko panowie, na co pani Kierownik odpowiedziała, iż nie zdarzyło się jeszcze, by robiła to jakaś pani.
W czasie omawiania tych materiałów na posiedzenie przybył radny Stefański.
Pani Kierownik podkreśliła m.in., iż według niej największym obciążeniem dla budżetu Gminy są wydatki związane z pobytem mieszkańców w domach pomocy społecznej. Przebywa w nich 14 osób i rocznie jest to wydatek ponad 400 tys. zł, a „ściągalność z rodziny jest znikoma”.  Pani Marczak wyjaśniła zasady występowania do takich rodzin o środki na partycypowanie pobytu w domu pomocy społecznej. Zdarza się też, że członkowie rodziny wyjeżdżają za granicę i choć mają tam duże dochody, nie ma prawnych możliwości, by te należności od nich ściągnąć, jeśli sami się do tego nie zobowiążą. Dużym wydatkiem są również opłaty za pobyt dzieci w placówkach opiekuńczo-wychowawczych, w ubiegłym roku była to kwota 234 tys. zł (ok. 3 tys. zł za 1 dziecko na miesiąc+ koszty wakacji). Pani Kierownik omówiła też rozwiązania kadrowe w Ośrodku i opowiedziała o specyfice pracy (27 osób zatrudnionych- 8 pracowników socjalnych, 4 opiekunki, 2 asystentów rodziny).
Przewodniczący Rady otworzył dyskusję i sam zapytał o ilość miejsc  w ŚDS w Gniewkowie, ponieważ mowa jest o tym, że ta placówka ma 38 miejsc, że w 100% są one zajęte, a tu podano, że korzystających było 51. Pani Marczak wyjaśniła, iż to wynika z rotacji w ciągu roku, wydano łącznie 51 decyzji, ale wśród tych osób było 2-3 zgony, były osoby, które przychodziły i odchodziły.  Wskazała też na zapis mówiący o tym, że jeśli ktoś nie przychodzi więcej niż 14 dni (np. pobyt w szpitalu psychiatrycznym, który trwa zazwyczaj 1-2 miesięcy) – wówczas ŚDS może przyjąć następną osobę z kolejki. Są też składane rezygnacje. Przewodniczący Rady zapytał, czy oznacza to , iż „fizycznie” nie ma przepełnienia, co pani Marczak potwierdziła, wskazując na miesięczne sprawozdania dawane do Urzędu Wojewódzkiego, z których wynika, że w danym dniu nie może być nigdy więcej niż 38 osób. Przewodniczący Rady odniósł się też do wielkości personelu i zapytał, czy 27 osób- to optymalna ilość, czy w razie możliwości – pani Kierownik chciałaby to zatrudnienie zwiększyć. Pani Kierownik przypomniała, że już w lutym mówiła o tym, że byłaby bardzo zadowolona zwiększeniem zatrudnienia wśród asystentów rodziny, do 3-4 osób, co znacznie usprawniłoby pracę, chociażby kwestię samych zastępstw ( 1 osoba przebywała na długim zwolnieniu lekarskim). Pan Pułaczewski zapytał o to, ile rodzin obecnie mają pod sobą. Pani Marczak oświadczyła, iż ustawowo- nie może to być więcej niż 15. Radny zapytał, czy tyle właśnie mają. Pani Marczak zapewniła, że mają po 15 rodzin, choć może się zdarzyć , iż jest to np. 14.  Opowiedziała też o planowanej zmianie ustawy i wprowadzeniu monitoringu, tj. instytucji następującej po „asystenturze”, która ma  trwać 6 miesięcy. Pan Otremba zapytał, czy to w związku ze zwolnieniem chorobowym asystenta – ten drugi ma teraz 30 rodzin. Pani Kierownik przyznała, że tak jest, ale to już wychwycono w trakcie kontroli. Pan Tomasik zauważył, że przy 23 dniach roboczych w miesiącu- to nawet nie można poświęcić dnia 1 rodzinie. Pani Marczak powiedziała, że wiąże się to z odpowiednią organizacją pracy. Radny Stefański wskazał na 48 str. materiałów , na strukturę wydatków na pomoc społeczną, z której wynika, iż 8,92 % mieszkańców Gminy korzysta z pomocy, a w sprawozdaniu – na wykresie podano 7,22% i zapytał o przyczynę tej rozbieżności. Pani Kierownik powiedziała, że sprawozdanie-to dokument, który Ośrodek sporządza na platformie, gdzie są tabelki przygotowane przez Ministerstwo, które nie do końca są zrozumiałe, ale trzeba to zrobić. Sprawozdanie „ze swoich danych” – zdaniem pani Marczak jest realne, a nie rozumie danych podanych w tabelkach Ministerstwa- zgodnie z ustawą. Pan Stefański zapytał też o udział osób korzystających z pomocy w stosunku do sąsiednich gmin, czy ma tendencję malejącą , czy rosnącą. Pani Kierownik wyraziła opinię, że we wszystkich gminach ten wskaźnik spada. Pani Kierownik wskazała też na wykazane ilości złożonych wniosków i wydanych decyzji. Największa bolączką jest na dziś „problem z mężczyznami od 52-60 lat nieaktywnymi zawodowo”. Są osoby, które przez 20 lat nie pracowały i one raczej już nigdzie tej pracy nie podejmą.  Wiceprzewodniczący Rady wystąpił z zapytaniem o zarobki, ponieważ wie, iż w wielu placówkach pracownicy nie są zadowoleni- „podług nauczycieli mają o 1/3 mniej”.  Zdaniem pana Bajerowskiego- trudności z pracownikami wynikają z bardzo niskiej płacy. Pani Kierownik przekazała, że pracownicy socjalni pracujący najdłużej mają 20% dodatku stażowego  - ich płaca średnio wynosi 2.600 zł i nie mają żadnych premii. Pan Bajerowski podał przykład zarobków swojej żony, która „z karty nauczyciela ma o 1000 zł mniej”. Pani Marczak podała, że wyliczyła sobie kiedyś , że osoba która pracuje więcej niż 20 lat otrzymuje ok. 3.094 zł brutto i od tego należy odjąć ok. 30%. Nie było więcej pytań i na tym zakończono omawianie sprawozdania i oceny z MGOPS.
                                   Kolejno, omawiane było sprawozdanie z działalności Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej w Gniewkowie za rok 2018, które przedstawiła pani Kierownik- Beata Stępczyńska.  Po tym wystąpieniu Przewodniczący Rady otworzył dyskusję zaznaczając, iż materiał jest obszerny, „okraszony zdjęciami”. Radny Pułaczewski również przyznał, że materiał jest bogaty i zapewnił, iż docenia pracę Biblioteki z dzieciakami, co jest nie do przecenienia. Radny zgłosił też uwagę, że tak obszerny materiał należało nagrać na płytę, bądź wysłać pocztą – mailem, bo szkoda tego kserowania. Pan Pułaczewski zwrócił również uwagę na aktywizację osób starszych  oraz na poziom czytelnictwa. Pani Stępczyńska przekazała, że w materiałach wkradł się błąd  w podanym roku. Pan Gołaś  poruszył temat braku dotacji w kwocie 60.000 zł z Powiatu. Pani Kierownik powiedziała, że to było 50 tys. zł, a potem było to aneksowane i było  10 tys. zł. W tym roku było to tylko 10 tys. zł. Zdaniem radnego powstała „luka” i zapytał, czy Biblioteka sobie bez tego poradzi. Pani Kierownik przekazała, że pytano o te środki, bo powinna być kolejna transza, ale nie płynęła, a za otrzymane 10 tys. zł zakupiono książki. Radny Tomasik zapytał o wypracowane przychody, bo Biblioteka ma taką możliwość. Pani Stępczyńska odpowiedziała, iż są one niewielkie, tylko to, co wpłynęło za usługę ksero- 6.634 zł. Pan Tomasik zapytał też o przyczynę utraty statusu biblioteki powiatowej, na co Z-ca Burmistrza przekazał, że to była decyzja Powiatu. Radny Chrzanowski zapytał natomiast o to, kiedy będzie możliwość wypożyczania książek on-line, bo dużo pozycji jest wprowadzonych. Pani Kierownik wyjaśniła, że to wymaga jeszcze dokonania pewnych zakupów i cały księgozbiór musi być wprowadzony. Radny zauważył, że jest to zatem uzależnione od finansów, choć takie rozwiązanie – to duża wygoda.  Przewodniczący Rady zwrócił uwagę, że patrząc na tempo katalogowania, to za 9 lat to będzie zakończone i zapytał o to, jak wygląda to technicznie. Pani Kierownik przyznała, że to można robić tylko w wolnym czasie i planuje , iż w wakacje trochę to ruszy, sama wprowadziła 11 tys.  pozycji. Przewodniczący Rady zapytał o koszt udostępnienia możliwości wypożyczania książek on-line. Pani Kierownik nie podała kosztów, ponieważ ich nie zna, ale przyznała, że są to pewnie nie małe pieniądze.
Kolejno, sprawozdanie z działalności  Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu w Gniewkowie za rok 2018 przedstawił Dyrektor – pan Paweł Mikuszewski.  Na wstępie Dyrektor podał podstawy prawne funkcjonowania Ośrodka (ustawa o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej, statut  i ustawa o samorządzie gminnym). Pan Mikuszewski oświadczył, iż działalność ośrodka generalnie podzielić można na kilka sfer: kulturalną, sportową, rekreacyjną, sekcje zainteresowań i działalność gospodarczą. Kolejno, Dyrektor omówił wydarzenia kulturalne, których Ośrodek był organizatorem.  Wskazał na najbardziej kosztogenne- obchody 750-lecia Gniewkowa (265 tys. zł +dożynki).  Pan Dyrektor zaznaczył, że sprawozdanie przygotowano skrótowo, by dać ogólny ogląd działalności Ośrodka. Pan Dyrektor omówił też projekty realizowane przez Ośrodek i otrzymane dofinansowania, jak również działania związane z pomocą, czy współorganizowaniem różnych imprez (sołectwa). Prezentując działalność sportową- pan Mikuszewski zaznaczył, iż w wielu gminach odchodzi się odłączenia kultury ze sportem.  Dyrektor wskazał m.in. na plany związane z sekcją karate. Następnie omówił działania podejmowane przez Ośrodek w zakresie rekreacji (np. rajdy rowerowe, wyjazdy na mecze extra klasy, wycieczki).  Dyrektor omówił też zadania wynikające z prowadzonej działalności gospodarczej (ograniczonej- dochód przeznacza się w całości na działalność statutową)  np. wynajem pomieszczeń oraz funkcjonowanie sekcji- zespołu GNIEWKOWIANIE i WIERZCHOSŁAWICZANKI. Przychody z tytułu działalności gospodarczej w roku poprzednim to kwota 116 tys. zł  (10% dotacji podmiotowej), tylko w większości- to refundacja kosztów przez uczestników.  Pan Mikuszewski przekazał, że w marcu przypadkowo dowiedział się, iż MGOKSiR zarejestrowany jest jako „producent gofrów” i ta działalność będzie rozszerzona- „GOK będzie producentem kiełbasek z grilla i kawy parzonej”.  Podsumowując, pan Dyrektor podał swoje „spostrzeżenia i wnioski”. Wyraził opinię, iż  MGOKSiR dość sprawnie realizuje swoje cele statutowe, co jest zasługą wielu zaangażowanych ludzi, którzy poświęcają temu bardzo dużo czasu, często wolnego, aby wszystko „grało do końca”. Siebie – pan Mikuszewski określił jako „nową krew”, która ma pewne przemyślenia i propozycje , i którymi stara się zarazić pracowników.  Wyraził nadzieję, że w tym roku uda się rozszerzyć ofertę, jeśli chodzi o działalność sportową – szkolenie młodzieży (koszykówka męska, siatkówka męska). Jego pomysłem jest też zwiększenie dostępu do dóbr kultury klasycznych, bo niektóre  występy i przedstawienia nie wymagają dużych nakładów jeśli chodzi o specyfikę pomieszczenia, czy nagłośnienie „i takimi niewielkimi iwentami będziemy starali się tutaj też, w jakiś sposób mieszkańców naszej Gminy uraczyć” .  Pan Mikuszewski zapowiedział zmiany w funkcjonowaniu w zakresie działalności gospodarczej, „by zarządzać tym,  tak jak podmiotem gospodarczym stricte, natomiast nie zasadzie działalności charytatywnej, ponieważ naprawdę przepisy prawa nam na to nie pozwalają”.  Zwrócił też uwagę, że w stosunku do planu, dotacja dla Ośrodka została obcięta o ok. 100 tys. zł, co spowodowało, iż zaniechano wielu działań, bądź ujęte zostały „w planie rezerwowym”. Dyrektor oświadczył, że w styczniu wypowiedział umowę na dzierżawę MOZAIKI, ponieważ o ile w pierwszych latach było to opłacalne (2013), tak w ostatnich latach generowana jest strata ok. 15 tys. zł.  Dlatego też woli za te środki coś zrobić dla mieszkańców. Działalność z MOZAIKI przeniesiona zostanie do MGOKSiR. Natomiast od 1 września 2019 r.  w użyczeniu od Gminy Ośrodek będzie miał kompleks sportowy (hala wraz z zapleczem) przy ul.Dworcowej, gdzie przeniesione zostaną zajęcia typu fitness.  Po tym wystąpieniu Przewodniczący Rady otworzył dyskusję. Radny Orent odniósł się do wydatków na organizację obchodów 750-lecia i zapytał o to, na co ta kwota była wydatkowana, czy wydatkowano ją przez cały rok. Pan Mikuszewski przekazał, że 265 tys. zł- to były koszty związane z organizacją obchodów, ale główne koszty – to organizacja Dni Gniewkowa (2 dni –sobota i niedziela, 2 koncerty + dożynki gminne). Radny oświadczył, że go to „nie  zadowala”, ale musi to przyjąć. Pan Mikuszewski podkreślił, że jeśli chodzi o koszty związane z organizacją koncertów objęte są klauzulą i nie można podać cen. Pan Orent stwierdził, iż wydanie w 2 dni kwoty 260 tys. zł, to jak postawienie całego domu.  Radny zapytał też , czy wypowiedzenie umowy w sprawie MOZAIKI jest „wiążące”, czy nie będzie się wiązało z jakimiś skutkami.  Pan Mikuszewski wyjaśnił, że z umowy wynikało, iż można ją wypowiedzieć za 3 miesięcznym wypowiedzeniem. To wypowiedzenie złożone zostało w połowie stycznia ze skutkiem na koniec czerwca, a to dlatego, że była też umowa z ENEĄ na dystrybucję prądu, a wypowiedzenie tej umowy skutkuje natomiast na koniec kwartału. Poza tym, trzeba było też przygotować pomieszczenie na przejęcie działalności z MOZAIKI. Pan Bożko zapytał, czy wszystkie sekcje z MOZAIKI zostaną przeniesione, co pan Dyrektor potwierdził.  Dodał, że „kreatywna świetlica” pani Milewskiej dochodzi do „poczekalni”, „bo jej dzieci się przeniosły tutaj”. Radny Bożko zapytał też o wałowanie boiska UNII, bo to zawsze było robione, a teraz jest z tym jakiś problem. Dyrektor wyjaśnił, że w opiece nad boiskiem odchodzi się od wałowania. Na szkoleniu w tym zakresie był radny Tomasik. Boisko równa się przez nasypywanie piasku, prze aerację.  Do tej pory wszyscy nastwieni byli na efekt, że posypią nawozem, by za 2 dni mieć bujną trawę. Obecnie stosuje się nawozy o spowolnionym uwalnianiu. Chodzi o profesjonalne podejście, jakie stosuje się na boiska wyższych lig, ale też na boiskach  UE. To nie jest tanie, to jest cykl 7 nawozów stosowanych w ciągu roku. Obecny problem z tym boiskiem- to nawodnienie. Dyrektor przekazał, iż wpadł na pomysł zorganizowania ćwiczeń strażackich, „kurzy się spod tych nóg” na stadionie.  Pan Mikuszewski przyznał, że boisko obecnie jest nierówne, ale to skutek tego, że jest bardzo obciążone, bo niezdatne do gry jest boisko boczne.  To jednak boisko nie jest w zarządzie Dyrektora i nie może za nie odpowiadać. Pan Dyrektor zapowiedział, że jak w czerwcu przeprowadzane będą zabiegi pielęgnacyjne na bosku głównym- to podobne przeprowadzi się również na boisku bocznym. Pan Tomasik wskazał na firmę zajmującą się boiskami, z którą podjęto współpracę, która doradza w zakresie pielęgnacji trawy, tak by piłkarze byli z tego zadowoleni. Efekty nakładów zarówno pracy, jak i finansowe- zdaniem pana Tomasika widoczne będą za około pół roku. Pan Mikuszewski zaznaczył, że nakłady finansowe „idą we współpracy z UNIĄ”, ponieważ Ośrodek nie miał zabezpieczonych takich środków, by podjąć te działania samodzielnie.  Podkreślił, że to, na czym się gra, to boisko i jeśli się o nie zadba, to za kilka lat będzie „klepicho”. Radny Tomasik powiedział natomiast, że boisko to jest mocno eksploatowane, nie tylko przez drużynę seniorów, ale też drużyny młodzieżowe i boisko boczne „byłoby zbawienne”, co może jednak uda się jakoś zorganizować.  Pani Wodniak-Kuraszkiewicz nawiązała do zmiany cennika za wynajęcie sali i zapytała o obecny koszt za godzinę. Pan Dyrektor podał, że od 01.04.2019 r. jest to 70 zł. Zaznaczył jednak, że „nie zmienia się zasad gry w czasie gry” i dlatego UNIA, UKS- są zwolnieni z opłat, tak jak do tej pory. Badbintoniści  i drużyny gniewskiej halówki – do końca sierpnia mają dotychczasową odpłatność- tj. 40 zł, ale jest to poniżej kosztów utrzymania. Dyrektor rozmawiał już z Burmistrzem w kwestii odpłatności od przyszłego roku kalendarzowego- wszystkie kluby z Gminy otrzymają pismo, by w sowich planach finansowych, w ofertach na gminne dotacje ujęły tę odpłatność za salę z rabatem , jaki będzie ustalony z Urzędem Miejskim.  Dyrektor zaznaczył, że „to nie żaden wymysł”- tak jest to rozwiązane w Inowrocławiu, czy w Toruniu, Barcinie, Żninie.  W zasadzie pieniądze, jakie otrzymają kluby na to z Gminy- w Gminie zostaną. Pan Mikuszewski podkreślił, że chodzi o poczucie, że jak za coś się płaci, to „też troszeczkę inaczej się z tego korzysta”.  Radna Wodniak-Kuraszkiewicz nawiązała też do informacji o zajęciach, jakie Dyrektor planuje wraz z Chemikiem-Bydgoszcz i zauważyła, że przecież takie treningi siatkówki i koszykówki są prowadzone w ramach UKS i zapytała, czy znajdą się chętni na kolejne. Dyrektor zapytał, czy jest siatkówka mężczyzn, na co pan Pułaczewski zaprzeczył. Pan Mikuszewski  oświadczył, że istotą tego jest dofinansowanie z Urzędu Marszałkowskiego, którego przedstawiciel zaoferował taką możliwość. Daje się możliwość wejścia w konkretny plan treningowy danego zespołu, który realizowany jest w ich  drużynach młodzieżowych. Jeśli się dzięki temu odkryje „kolejnego rodzynka na miarę Mateusza Kowalskiego” – to zderzenie się z klubem typu „Polski Cukier” nie będzie dla takiej osoby żadnym szokiem, bo będzie w tym samym cyklu treningowym. Taka współpraca zakłada obopólne działania na pozyskanie  większych środków, dostępu do sprzętu, czy też rywalizacji. Na razie planowane są rozmowy, które prowadził będzie pan Tomasik i może okazać się, że kluby nie są tym zainteresowane. To ma służyć pobudzeniu rywalizacji sportowej i wejściu na poziom klubów extra klasy.  Pani Wodniak-Kuraszkiewicz zapytała o porozumienie na media zawarte ze SP Nr 1. Pan Mikuszewski wyjaśnił, że tu chodzi o odpłatność za energię elektryczną, na co przesunięto ostatnio kwotę 5 tys. zł w budżecie, ponieważ nie było to zabezpieczone. Zgodnie z porozumieniem jakie było-MGOKSiR płacił za gaz , za wodę i Szkoła refakturowała Ośrodek procentowo, natomiast cała energia elektryczna to koszt MGOKSiR.  Chodziło o to, by to „wyprostować”.  Mieszkaniec Gniewkowa- pan R.P. zapytał, czy w tym roku będzie „Gnievhouse” . Dyrektor odpowiedział, że nie jest ujęty w planie, ale rozmawiał z jednym z organizatorów – „z Przemkiem” , któremu obiecał, że zdobędzie na to środki- „wychodzi na to, że pewne oszczędności, które udało się poczynić pozwolą to zrealizować”.  Formuła i ochrona będzie jednak trochę inaczej wyglądała. Pan R.P. zaznaczył, że to właśnie chciał ustalić, bo poprzednio- „zabezpieczenie było pod wszelką krytyką”. Pan Mikuszewski zapewnił, że jeśli chodzi o „GOK”- to pod względem zabezpieczenia wszystko było dopilnowane, była koncesjonowana agencja ochrony, tylko można mieć zarzuty, co do niektórych pracowników tej ochrony, że w porę nie zareagowali, by stłumić pewne wydarzenia.  Mieszkaniec przekazał, że jak tylko zaczęli się bić, tak uciekł jak szybko mógł, a pracownik ochrony powiedział mu, że „tak złe przygotowanie imprezy mogło być tylko w Gniewkowie”. Pan Mikuszewski oświadczył, iż z relacji kilku osób dowiedział się o sytuacji, w której 2 pracowników tej ochrony komentowało z boku bójkę, ale nie podejmowali żadnych czynności. Dyrektor zapewnił też, że przeprowadził w tym zakresie poważną rozmowę z pracownikiem odpowiedzialnym za sferę kulturalną- panem Gremplewskim. Jest szansa, by „Gnievhouse” zorganizować, ale „ nie w takiej frywolnej formie”. Radny Bajerowski zapytał, czy przewidziane są spotkania z ludźmi ciekawymi, bądź zasłużonymi dla Gniewkowa np. panią oficer z Daru Młodzieży. Pan Mikuszewski podał, że 07.03.2019 r. było spotkanie, w którym uczestniczyło prawie 300 osób, zorganizowane dzięki uprzejmości SP Nr 1. Było to spotkanie „z prawie gniewkowianką”- z panią K.S., która wygrała konkurs i miała możliwość opłynięcia na jachcie Przylądku Horn. Starano się, by było to interaktywne dla młodzieży (nauka wiązania węzłów). Kolejno, planuje się autorskie spotkanie otwarte (przy pomocy p.Katarzyny Milewskiej) ze zdobywcami Mount Blanc. Dyrektor wyraził obawy o zainteresowanie taką formułą i powiedział, że planuje się by to powiązać z czymś jeszcze. Na to wcześniejsze spotkanie młodzież ze szkół była dowieziona do Gniewkowa, byli też uczniowie ze Szkoły Branżowej, stąd decyzja o przeniesieniu tego do Szkoły.  Nawiązując do wystąpienia pana R.P.- radny Gremplewski  uzupełnił, że „Gnievhouse” jest inicjatywą oddolną i co roku budzi mieszane uczucia. Wynajmowana agencja ochrony- to firma profesjonalna, a przynajmniej do tej pory taka była. Trudno jednak odpowiadać za działania pracowników tej agencji. Pracowników było wystarczająco dużo, by podjąć odpowiednie działania, ale trudno jest powiedzieć, dlaczego było inaczej.  Radny podkreślił, że ta oddolna inicjatywa jest też wyjątkowo cenna , „bo imprezy dla młodzieży to trudny teren”. Chętniej przychodzą na coś, co sami współorganizują. Pan Gremplewski wymienił obszary, za jakie odpowiedzialny jest Ośrodek przy organizacji tej imprezy. Radny przyznał, że jeśli chodzi o niego, to również budzi w nim uczucia mieszane, ale jeśli zabroni się tego robić, to nie będzie ujścia dla tej młodzieńczej energii.  Po tym zeszłorocznym zdarzeniu  pan Gremplewski był za tym, by ją wykluczyć i ona z kalendarza została wycięta, nie tylko z powodu tego zdarzenia, ale z powodu obcięciu dotacji.  Miało nie być tej imprezy w tym roku, ale organizatorzy byli u pana Burmistrza i otrzymali zapewnienie, że jednak się ona odbędzie. Pan Tomasik zwrócił też uwagę na to, że sam teren parku nie jest łatwy do zabezpieczenia, bo jest tam wiele zakamarków.
Pani Wodniak-Kuraszkiewicz zapytała o projekt ERASMUS. Dyrektor odpowiedział, że 27 maja 2019 r. gościli będą u nas przedstawiciele z Hiszpanii, Grecji i Turcji, którzy otrzymali informację na temat tego, „co się będzie tutaj działo”. Kończy się produkcja podkładu muzycznego do wspólnej piosenki, jaka miała powstać na końcu, a powstała na początku. Pan Mikuszewski zaznaczył, że jest autorem tego utworu, który nagrany został przez zespół. To delikatne, rockowe brzmienie. W kwestii finansowej- przekazano partnerom środki na przyjazd do Gniewkowa. Dalsze działania ustalone zostaną wspólnie, pan Burmistrz zamierza  w tym uczestniczyć. Dyrektor podkreślił, iż należy rozróżnić dwie rzeczy- jeśli chodzi o koordynacje projektu ERASMUS- „nie robi tego GOK, robię to ja, jako Paweł Mikuszewski, który ma pełnomocnictwo od Burmistrza, robię to jako osoba prywatna powiązana w jakiś sposób poprzez prace z Gminą”. Są jednak rzeczy, które z uwagi na rozwiązania techniczne będą się w MGOKSiR odbywały np.  zajęcia, warsztaty (5 dni po 5 godzin). Radna zapytała jeszcze, czy to oznacza, że realizuje to pan Mikuszewski jako osoba fizyczna, co pan Dyrektor potwierdził dodając, że ma pełnomocnictwo Burmistrza do realizacji projektu. Pani Wodniak-Kuraszkiewicz zapytała, czy to wiąże się z odpłatnością. Pan Mikuszewski  zapewnił, iż robi to bez wynagrodzenia. Dodał też, że „było duże zagrożenie, że może to upaść i może to nie wyjść”, a do tego planował również złożyć wniosek i uznał, że nie można brać czegoś kolejnego, kiedy inne jest „w nieładzie” . Po rozmowie z Burmistrzem i Agencją Narodową – uznano to za najlepsze rozwiązanie i „jednoosobowo  to koordynuje”.  Dyrektor przekazał, że w związku z pobytem gości z zagranicy wynajęty będzie tłumacz, a on sam robi to „pro publico bono” . Radny Pułaczewski powiedział, że Hiszpanie wystąpili o zwrot kosztów poniesionych w związku z odwołanym przyjazdem i zapytał, czy to zostało zwrócone. Dyrektor oświadczył, że to zostało zwrócone z prywatnych środków- ok. 670 EURO i Hiszpanie potwierdzili, że zwrot otrzymali.
                                   O esencjonalne przedstawienie sprawozdania z realizacji Programu Współpracy Gminy Gniewkowo z organizacjami pozarządowymi i innymi podmiotami prowadzącymi działalność pożytku publicznego za rok 2018 – Przewodniczący Rady poprosił panią Aleksandrę Zielińską. Po tym wystąpieniu prowadzący posiedzenie otworzył dyskusję. Radny Tomasik zapytał o rozliczenie dotacji dla LZS „CZARNYCH” z Wierzchosławic, którzy otrzymali ok. 20.500 zł , a w połowie rozgrywek się wycofali. Pani Zielińska odpowiedziała, że formalnie taka informacja nie wpłynęła do Urzędu. Z-ca Burmistrza zobowiązał się do sprawdzenia tego i udzielenia odpowiedzi na sesji. Pan Pułaczewski zauważył, że „była mowa o dodatkowych środkach, czy tam coś jeszcze zostało”. Z-ca Burmistrza potwierdził, że tak. Radny  poruszył też kwestię pielgrzymki „Promienistej”, która co roku składa ofertę. Pan Tomczyk przekazał, że Burmistrz ma być na spotkaniu m.in. w tej sprawie. Pani Zielińska podała, że 18-tego ogłoszony został już konkurs.  Pan R.P. przypomniał, że 25.02.2019 r. na posiedzeniu Komisji pan Burmistrz powiedział, iż zostały 4 dni do składania ofert przez kluby sportowe na pozyskiwanie pieniędzy pozabudżetowych (np. powiat, województwo, ministerstwo). Mieszkaniec powiedział, że jest ciekawy, czy kluby z tego skorzystały, a jeśli nie, to czy nie trzeba w tym pomóc, bo w klubach działają społecznicy, a doświadczenie w tym zakresie mają urzędnicy. Radny Pułaczewski wyraził opinię, że współpraca z Urzędem pod tym względem się raczej dobrze rozwija, bo kluby robią to co roku, a Urząd daje pełne wsparcie. Pan R.P. zapytał, czy jakieś pieniądze pozyskano, czy są informacje na ten temat. Pan Tomasik oświadczył, że na pewno klubom udało się pozyskać środki z programu KLUB, UNIA składała też wniosek do Urzędu Marszałkowskiego, na co Z-ca Burmistrza przekazał, że „odpadli”. Pan Pułaczewski zapewnił jeszcze, że współpraca w tym zakresie jest wieloletnia. Radny Bożko powiedział, że chciałby wyjaśnić sprawę SOKOŁA, czy im środków wystarczy do końca roku. Z-ca Burmistrza odpowiedział, iż tego nie wie i wskazał na konkurs, jaki się odbył. Wyjaśniono, iż „dostali całość”.
                                   Następnie omawiano informację na temat funkcjonowania Przedsiębiorstwa Komunalnego „Gniewkowo”. Informację przedstawił Prezes Zarządu PK- pan Paweł Krawański. Pan Krawański rozpoczął od danych dotyczących wynagrodzeń, które wykazują tendencję wzrostową. Kolejno, wskazując na materiały (slajdy) - omawiał przychody i koszty, które również wzrosły, ale w dużej mierze miało to związek z realizacją przez PK jako lidera konsorcjum zadania – budowy trybun na stadionie. Przekazał, że wynik finansowy Spółki za ubiegły rok zamknął się stratą w wysokości 261 tys. zł , co wiąże się przynajmniej z 3 obszarami: gospodarowania odpadami  (ok. 0,5 mln zł rocznie), umową na oczyszczanie miasta i inwestycją związaną z budową trybun ( 411 tys. zł  „w plecy” dla Spółki). Za wydatki poczynione jako lider konsorcjum- Spółka nie otrzymała zwrotu.  Gdyby tego nie było- wynik finansowy Przedsiębiorstwa byłyby dodatni.  Prezes ocenił, że zarówno przychody, jak  i koszty mają podobną dynamikę. Jako najważniejszą informację pan Krawański uznał natomiast dane zawarte w slajdzie nr 1, dotyczącym płynności finansowej. Mimo tej wspomnianej dekapitalizacji- wskaźniki są nadal w normie, Spółka posiada zdolność do regulowania swoich zobowiązań krótkoterminowych. Prezes przedstawił również dane dotyczące rentowności (slajd nr 12). Po analizie przeprowadzonej w związku z „przejęciem Spółki”- pan Krawański stwierdził, iż należy zainteresować się kwestią należności, których liczba nieprzerwanie rośnie od roku 2016 ( z poziomu 1.000.070 mln zł do 1.390.000 mln). Pan Krawański przekazał, że przeprowadzono szczegółową analizę w ramach audytu, w wyniku której stwierdzono, iż  nieprzerwanie rośnie składnik należności powyżej 360 dni. Są to należności głównie sporne, sądowe wynikające z braku uiszczenia opłat przez ludzi. Należności z krótszym terminem, mają zazwyczaj charakter czasowy, regulowane są z pewnym opóźnieniem. Obecnie ustalane są z Gminą kwestie windykacji opłat za śmieci, spotkanie w tej sprawie odbyć ma się po 7 maja 2019 r.  Następnie pan Krawański mówił o planach realizacyjnych Spółki na 2018 rok w poszczególnych działach ze wskazaniem tych, które udało się wykonać. W trakcie omawiania tych danych- radny Pułaczewski zapytał o procentową ilość wody kupowanej z zewnątrz. Prezes odpowiedział, iż nie liczył tego procentowo, ale jest to minimalnie-ok. 71 tys. m3 rocznie z 2 lokalizacji: ujęcie z  Dąbrowy Biskupiej (Szpital, Gąski- rurociąg Parchanie) i magistrala Szadłowice-Więcławice. Z Dąbrowy Biskupiej kupuje się ok. 30.800 m3  i 38.000 m3 z Szadłowic, do tego jeszcze jakieś drobne zakupy dla Żyrosławic (Kruśliwiec). Razem daje to ok. 75.000 m3, gdy mamy doskonałą, zmodernizowaną i bardzo wydajną stację uzdatnia wraz z pozwoleniem wodno-prawnym, które umożliwia zaspokojenie potrzeb wszystkich mieszkańców. Pan Pułaczewski zauważył, że to wiąże się z budową wodociągów.  Pan Krawański oświadczył, że dlatego też niezwłocznie podjęto działania jeśli chodzi o te tematy, jest po wielu spotkaniach z projektantami, z którymi jest pewien problem, bo trudno jest kogokolwiek do rozmów zaprosić, a poza tym ceny są wysokie. Zrobiono badanie rynku i z pewnymi osobami dane tematy zostały ustalone i opracowany jest zakres projektów, jakie planuje się zrealizować. Pokrywa się to mniej więcej z tym, co było planowane w poprzednich projektach, które się zdeaktualizowały z uwagi na to, że wygasły pozwolenia. Radny Pułaczewski zapytał też o czas, w którym zwróciłyby się te inwestycje, gdyby udało się je zrealizować. Prezes odpowiedział, że takie dokładne dane mógłby przedłożyć   dopiero po opracowaniu kosztorysów tych wszystkich odcinków. Aktualnie jest w posiadaniu takich danych dla odcinka Gniewkowo-Wierzbiczany-Gąski,  którego koszt planuje się na ok. 600-700 tys. zł. Do tego należałoby wyliczyć różnicę w cenie zakupu i sprzedaży wody, która wyniosłaby ok. 115 tys. zł. Pan Pułaczewski stwierdził, że zwrot inwestycji nastąpiłby zatem po 7-8 latach. Prezes to potwierdził, zaznaczając, że stałoby się tak przy założeniu, iż nie będzie się korzystać z żadnego źródła zewnętrznego. Odcinek Wierzbiczany-Gąski jest poza aglomeracją i czynione są aktywne starania, by w PROW dowiedzieć się o kryteria kolejnych konkursów. Rozważano też wariant, by odcinek, który jest w aglomeracji sfinansować z pożyczki z WFOŚ. Rozmawiano też z Marszałkiem, który powiedział, że jeśli zarówno w PROW, jak i WFOŚ kryteria wyeliminują Gniewkowo jako aglomerację- wówczas „zrobi nam tzw.  gołą linię demarkacyjną” . Wówczas należy liczyć się z tym, że w konkursie zapewniona będzie alokacja i trzeba będzie opracować aktualne projekty budowalne i dokumenty umożliwiające aplikowanie. Następnie pan Krawański omówił zagadnienia związane z kanalizacją oraz realizację zadań zewnętrznych, w ramach których jest spore ożywienie. Mówił również o planowanych rozwiązaniach w zakresie wdrażania nowych technologii (m.in. urządzenia odczytujące), o rozwoju działalności w zakresie odbioru odpadów (zakup sprzętu), o przebiegu współpracy w ramach kampanii produkcyjnej Bonduelle i CYKORII, o konieczności dalszej modernizacji oczyszczalni ścieków.  Przedstawił również informację na temat remontów i modernizację eksploatowanych budowli (np. wnętrze budynku w Szadłowicach, bieżące remonty studni i kanalizacji, przepompowni, zamknięcie studni w Kijewie, monitoring w miejscu składowania odpadów). Prezes wspomniał też o planach w zakresie zakupu samochodu do przewozu pracowników (5-7 osób+paka) oraz planowanej modernizacji kotłowni przy ul.Pająkowskiego. Pierwotny projekt opracowany na to zadanie opiewał na kwotę 560 tys. zł, a po zaktualizowaniu koszt zadania to kwota 912 tys. zł. Radny Pułaczewski zapytał, czy chodzi o kotłownię gazową, co Prezes potwierdził. Stwierdził także, że ta kotłowania to „wyzwanie”, ponieważ pracujące tam kotły nie przetrwają kolejnego sezonu. W ramach RPO nie ma możliwości pozyskania dofinansowania na tę inwestycję. Pan Krawański przedstawił też formę komercyjnego rozwiązania tego problemu, z którego nie bardzo będzie można skorzystać. Rozważano też WFOŚ, a także pojawiła się forma wykonania remontu przez firmę, która następnie przez ileś lat eksploatowałaby kotłownię i  dzieliłaby się różnicą w cenie. Wówczas „złotówki nie wydaje ani Gmina, ani Spółka”, a jest jeszcze korzyść w postaci spadku kosztów eksploatacyjnych. Jeśli  zatem nie uda się znaleźć dogodnego wariantu finansowania, to ogłoszony zostanie przetarg na alternatywne mechanizmy finansowania.  Prezes zapewnił, iż „jesteśmy zdeterminowani, aby nowa kotłownia przed sezonem grzewczym 2019 już była zmodernizowana”. Pan Pułaczewski zapytał, że skoro „jest tak pięknie, to gdzie jest haczyk”. Pan Prezes stwierdził, że może jest on w kosztach- „może być troszkę drożej per saldo”. Można to rozliczać np. przez 10 sezonów i po 10 latach takiej umowy – Gmina, Spółka zostanie jeszcze z całkiem współczesną kotłownią, która nie będzie wymagała wielkich nakładów.  Przebieg takiej umowy porównał z serwisowaniem samochodu. Pan Krawański zapowiedział też zunifikowanie systemu rozliczania klientów, ponieważ obecnie funkcjonuje kilka programów(woda, czynsze, śmieci). Kolejno, pan Krawański mówił o planach i zamierzeniach- m.in. o uniezależnieniu się od zewnętrznych źródeł zaopatrzenia w wodę, unowocześnieniu parku maszynowego, umożliwiającego usprawnienie pracy, ustanowieniu strefy ochronnej wokół ujęcia wody, dostosowaniu miejsc przeładunku odpadów i PSZOK-u zarówno pod względem monitorowania, ale też p.poż. (przeniesienie PSZOK do Kaczkowa). Pan Pułaczewski zwrócił uwagę na możliwy problem z dojazdem do Kaczkowa i zasugerował podzielenie tego na Kaczkowo i Zajezierze. Pan Krawański wyjaśnił, że dwa miejsce nie stanowią dobrego rozwiązania, to chodzi o miejsce przetwarzania odpadów, dla którego spełnić trzeba byłoby wszelkie rygory wynikające z uregulowań prawnych. Trzeba jednak to zrobić do września.  Radni: Bożko i Pułaczewski wyrazili obawy, że te odpady mogą trafić do rowów, bo świadomy mieszkaniec tam zawiezie, ale będą też tacy, którym nie będzie na tym zależeć. Kolejno- Przewodniczący Rady już oficjalnie- otworzył dysksuję.
Radny Otremba nawiązał do tematu wody dostarczanej z innych gmin i zapytał, jak odnosi się to do braku wody. Z autopsji zna przypadki tak słabego ciśnienia, że praktycznie woda nie leci (Żyrosławice). Pan Krawański zapewnił, że jeśli chodzi o Żyrosławice- to jest w stałym kontakcie z Dąbrową Biskupią w sprawie jakości wody w rurociągu Parchanie. Prezes był tam z wizytą i pomógł przygotować plan naprawczy. Zastosowano sekwencję odpowiednich płukań, filtrów i oczekuje się efektów. Jest plan przyłączenia Żyrosławic do Murzynna (1,4 km). Prezes zaznaczył, iż nie jest to lokalizacja mocno perspektywiczna- Żyrosławice zużywają tylko 5 tys. m3 wody na rok. Radny Pułaczewski zauważył, że to może wiązać się z tym niskim ciśnieniem, a radny Otremba podał, że w ciągu ostatniego miesiąca wody nie było tam 5 razy. Pan Krawański powiedział, że nie jest w stanie podać terminu, bo najpierw będzie starał się włączać te obszary bardziej perspektywiczne (maj-Szadłowice + Szpital-Gąski).  Pan Otremba zapytał, czy Gmina Dąbrowa Biskupia nie jest zobowiązana do określonego dostarczania wody, na co Prezes przyznał, że tak jest, ale w zasadzie na końcówkach ciśnienie nie jest uregulowane sztywno. Mierzalna jest tylko wydajność hydrantu na końcu linii i to można ustalić. Jeśli okaże się, że będzie tyle, ile powinno (5 m3/s)- to trudno będzie cokolwiek zarzucić. Radny Żmudziński powiedział, że w zasadzie na jedno z pytań odpowiedź już otrzymał – tj. o jakość wody z Parchania. Radny zapytał, czy ta woda jest cały czas niezdatna do picia bez przegotowania. Pan Prezes odpowiedział, iż ona „jest zdatna z zastrzeżeniami”, tak traktuje to SANEPiD. Działania zostały już podjęte i pan Krawański wyraził nadzieję, że odpowiednia sekwencja płukania rozwiąże problem. Jeśli to się nie sprawdzi- wówczas wymagana będzie wymiana złóż w filtrach. Pan Krawański powiedział o propozycji zaszczepienia tych złóż bakteriami ze złoża gniewkowskiego. Nie można tego robić jednak jednocześnie,  usprawniać można po 2 filtry, a jest ich 6. Pan Żmudziński nawiązał też do wypowiedzi Prezesa na temat strefy ochronnej wokół studni i zapytał o to, „jak to się będzie miało do rolnictwa”. Pan Krawański odpowiedział, że na razie robiona jest analiza ryzyk i po uzyskaniu tego dokumentu znane będą skutki dla wszystkich uczestników. Studnia sąsiaduje przede wszystkim z polami pana G., który ma również swoje studnie. Radny Orent przekazał, że 2 tygodnie temu zgłaszał uszkodzenie płyty szamba przy ul.Sobieskiego 21. Prezes oświadczył, że tego samego dnia (po interwencji p.D.)  pracownik tam poszedł i wybrano szambo wiaderkami, a w poniedziałek zdarto pokrywę- nie z szamba, a ze  zbiornika odstojnego,  połączono rury,  które  tam  wchodziły i wychodziły- zasypano i zniwelowano teren. Zostało to całkowicie zabezpieczone, a oprócz
tego dokonano naprawy ocembrowania jednej ze studzienek.
Pan R.P. zwracając się do pana Prezesa poruszył temat chodnika pomiędzy Interlightem a wejściem do Szkoły Branżowej (przy skrzyżowaniu), gdzie położono chodnik i pozostało ok. 20 m2 starych płytek.  Mieszkaniec oświadczył, że to trochę go drażni i zapytał, czy nie można byłoby tego zerwać i w tym miejscu posiać trawę. Pan Krawański odpowiedział, że to zrobić można, ale PK jest tylko wykonawcą. Mieszkaniec zapytał o to, do kogo zatem należałoby to zgłosić, na co otrzymał odpowiedź, iż to zależy od tego kto jest zarządcą drogi. Z-ca Burmistrza zapewnił, iż zostanie to sprawdzone.  Przewodniczący Rady nawiązał natomiast do tematu trybun, które kosztowały 1 mln zł, a pan Prezes wspomniał, iż PK dołożyło 411 tys. zł. Pan Krzysztofiak zapytał o to, z czego to wynika i jaka była umowa i czy była ona ryczałtowa. Pan Krawański odpowiedział, że umowa podpisana była przez konsorcjum, w skład którego wchodziła: Spółka, firma pana Bogdańskiego, SPW-Stanzew i PHU –Dąbrowski. Łączna wartość zadania to 99.998, 45 zł brutto. Księgowe koszty  brane są netto  i  z tego  kwota 813.000 zł – to było to, co można było zaksięgować jako przychód, a VAT trzeba było odprowadzić. Wszelkie koszty poniesione na rzecz podwykonawców –współkorsoncjantów oraz innych pracowników to 1.224.612 zł netto, a to o 411 tys. zł więcej, niż otrzymano z Gminy. To wpłynęło na wynik finansowy Spółki, pomniejszyło jej kapitał własny i pogorszyło nieco płynność. Przewodniczący Rady zapytał, czy  było to skutkiem niedoszacowania, czy źle sporządzonego kosztorysu, czy może doszły jakieś dodatkowe prace. Pan Krawański powiedział, że wcześniejsze przetargi „rozstrzygały się kwotami znacznie przekraczającymi te kwoty, były od 1,3 do chyba 1,5 mln”.  PK Gniewkowo podjęło się realizacji tego zadania za 1 mln zł. Pan Gołaś zapytał, czy to odbyło się bez kosztorysu. Pan Krawański odpowiedział, że „ten kosztorys był zrobiony pod kwotę”.
Wiceprzewodniczący Rady wskazał na niefunkcjonującą studnię głębinową przy świetlicy w Wielowsi, przy placu zabaw i zapytał, czy byłaby możliwość  „zniesienia chociaż do poziomu ziemi, by dzieciaki itd. nie miały przeszkody”.  Prezes przekazał, że Spółka ostatnio zabierała stamtąd odpady (popiół przy świetlicy) i pani Sołtys nic o tym nie mówiła. Radny stwierdził, że może to pani Sołtys umknęło, ale studnia już od wielu lat nie działa.  Pan Prezes powiedział, iż ustalone zostanie czyja to jest studnia, czy nie jest to może element kanalizacji deszczowej. Pan Bajerowski zapewnił, że to jest studnia, powstała ok. 30 lat temu, wraz z innymi mieszkańcami -pobierał tam wodę. Pan Krawański powiedział, że najistotniejsze jest ustalenie właściciela, bo niekoniecznie to musi być PK.  Wiceprzewodniczący Rady zapytał, czy Gmina jest już 100% zwodociągowana, czy jest jeszcze coś do zrobienia. Prezes odpowiedział, że wskaźnik zwodociągowania to 99 bądź 98%, bo sprawdzano to na potrzebę ustalenia, ile udałoby się zdobyć za to punktów w PROW. Mniejszy wskaźnik odnosi się do kanalizacji.  Pan Bajerowski zapytał, czy potrzeba zwodociągowania dotyczy istniejących nieruchomości, czy nowo powstających. Pan Krawański uznał, że pytanie to można podzielić na dwie kwestie. Właściciele działek indywidualnych składają co chwilę zapytania o ustalenie warunków podłączenia. Oprócz tego Spółka stara się planować uzbrojenie terenów, które objęte są miejscowymi planami zagospodarowania (ul.Cmentarna, ul.Parkowa, ul.Działkowców). Pan Prezes powiedział też, iż „na razie jesteśmy trochę związani wnioskiem taryfowym, który został przyjęty w ubiegłym roku i taryfy ustalone zostały bez uwzględnienia nakładów na taką rozbudowę.  Pan Krawański przekazał, że może „powielimy wariant Suchatówki”, gdzie kilka działek podłączono na zasadzie porozumienia – Spółka zapewniała sprzęt, a Gmina materiał.  Radny Gołaś przekazał, by przy planowaniu podłączenia Żyrosławic do Murzynna mieć na uwadze masarnię pani N., która nie ma wodociągu. Pan Otremba sprostował, że pani N. ma już własną studnię i stację. Pan Krawański powiedział, że po drodze planowanej trasy jest 1 osoba, która od dawna ubiega się o podłączenie i jeśli jest to właśnie ta pani- to przy tej okazji zostałaby podłączona.  Udzielono jednak odpowiedzi, iż w tym roku to nie nastąpi, bo na razie planowane są prace projektowo-koncepcyjne. Zwracając się do Z-cy Burmistrza- radny Gołaś  poprosił o zlecenie dla Spółki na uprzątnięcie śmieci przy drogach: Markowo-Murzynno i Branno-Murzynno. Pan Prezes poinformował o objeździe terenu Gminy, w jakim uczestniczył  2 tygodnie temu, i w trakcie którego zlokalizowano 4 dzikie wysypiska. Jedno zostało wykluczone, ponieważ było to składowisko worków jednego z rolników. Jest już z Gminy zlecenie na to i „to się dzieje”, a najpóźniej będzie zakończone po majówce. Pan Bajerowski zapytał, czy wśród tych odnotowanych miejsc była droga Ostrowo, na co Prezes odpowiedział, że jeśli chodzi o „kamienną” – to tak.
Radny Bożko nawiązał ponownie do tematu trybun i zapytał o to, kto za to zapłacił. Pan Krawański odpowiedział, że to już jest zapłacone prawie w całości, pozostały jakieś drobne kwoty do rozliczenia pomiędzy członkami konsorcjum. 800.000 zł, jakie PK otrzymało z Gminy netto- już zostało zapłacone, a resztę dołożyła Spółka.  Pan Otremba zapytał o to, czy zabrakło tych pieniędzy, jak to było. Pan Krawański wskazał na roboty dodatkowe oraz na umowę, która była ryczałtowa i jeśli wykonawca zobowiązuje się coś zrobić za określoną kwotę, to nie ma tytułu do ubiegania się o większe wynagrodzenie, za wyjątkiem tych robót dodatkowych, które poza zakres tej umowy wychodzą.  Przewodniczący Rady wystąpił z zapytaniem odnośnie planowanych inwestycji w zakresie kanalizacji i zwrócił uwagę na 2 tematy – ul.Kasprowicza oraz „przewijający” się temat ul.Sikorskiego (wybijające studzienki). Prezes odpowiedział, że jeśli chodzi o wybijającą studzienkę, to był na miejscu z Kierownikiem i ustalono, że niedokładnie z projektem wykonano podłączenie kanalizacji deszczowej do sanitarnej.  Usunięcie tego stanu jest już trudniejszą sprawą i jest tam jeszcze chyba jakaś „kolizja z gazociągiem”.  Wykonanie kanalizacji w ul.Kasprowicza nie jest natomiast taką prostą sprawą, bo sama przepompownia kosztowałaby tam ok. 200 tys. zł. Sprawa jest również w toku, ale ustalić trzeba najlepszy wariant finansowania. Pan R.P. oświadczył, iż chciałby dołożyć tylko „wisienkę na torcie”- bo  był świadkiem omawiania zeszłorocznego sprawozdania z działalności PK i tym razem również w tym uczestniczy i  „jestem pod wrażeniem”. Za wyrażoną przez mieszkańca opinię pan Prezes podziękował, a Przewodniczący Rady zamknął dyskusję.

                                   Następnie, projekt uchwały w sprawie przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla terenu położonego w miejscowości Gniewkowo w rejonie ulic Działkowców-Kwiatowa omówiła pani Magdalena Kłosowska. W trakcie tego wystąpienia pani Kierownik nawiązała do tematu braku parkingów  i wskazała na teren przy ul.Inowrocławskiej, gdzie mogłoby powstać 12-15 nowych miejsc garażowych. Przewodniczący Rady zapytał, czy właścicielem działek jest pan M., na co pani Kłosowska odpowiedziała, że prawa własności troszeczkę się zmieniła , bo w 2010 r. był pan M., a obecnie jest chyba pani M. Przewodniczący Rady zapytał o koszt przygotowania takiego planu. Pani Kierownik odpowiedziała, że konkretna cena znana będzie po przygotowaniu zapytania ofertowego, ale to może być koszt ok. 12-15 tys. zł. Przygotowane są już podkłady mapowe, ale doliczyć jeszcze trzeba koszt ogłoszeń w prasie. Radny Krzysztofiak zapytał, czy te wydatki wracają potem w opłacie adiacenckiej, na co pani Kłosowska zaprzeczyła. Opłata adiacencka następuje z tytułu podziału działek, a w tym przypadku działki są już podzielone.
                                            Projekt uchwały zmieniającej uchwałę  w sprawie budżetu na rok 2019 przedstawiła pani Skarbnik. W trakcie tego wystąpienia pani Kucharska wskazała na drobny błąd, jaki wkradł się w planie wydatków w rozdziale 921 09 § 422 – zwiększenie o 610 zł - to powinno być  rozdziale 750 75 § 422 . Też  z rozdziału  921 09 § 430- kwota 700 zł winna być uwzględniona w rozdziale 750 75 §. Przewodniczący Rady zapytał, czy pani Skarbnik na sesję dostarczy poprawione materiały, na co otrzymał odpowiedź, że „jeśli jest taka potrzeba- to oczywiście”.  Pani Skarbnik przekazała też informację na temat zmian, których nie ujęła w materiałach (z uwagi na dane otrzymane w ostatniej chwili), a dotyczące funduszu sołeckiego (Bąbolin – przesunięcie środków pomiędzy paragrafami) oraz środków zaplanowanych na wywóz odpadów zawierających azbest, aby móc przystąpić do procedury związanej z zapytaniem ofertowym, co jest uwarunkowane określonym terminem w celu uzyskania dofinansowania. Następnie Przewodniczący Rady otworzył dyskusję. Radny Stefański zapytał  o „duże ruchy”, jakie podane są w § 40 10 i zapytał o te przesunięcie. Pani Skarbnik powiedziała, że są to środki zgodnie z metryczką subwencji oświatowej przeznaczone na nauczanie dzieci niepełnosprawnych.
                                          Kolejno, rozpatrywany był projekt uchwały w sprawie rozpatrzenia protestu dotyczącego wyborów Sołtysa Sołectwa Zajezierze. Ustalenia poczynione przez Komisję Rewizyjną w zakresie tego protestu przedstawił radny Bożko, z uwagi na fakt, że Przewodniczący Komisji – radny Kazimierz Orent – wyłączył się z wypowiadania się  w tej sprawie. Pan Bożko poproszony został o esencjonalne przedstawienie tematu. Radny zapewnił, że Komisja starała się to szczegółowo wyjaśnić, rozmawiała z wieloma osobami, całą komisją skrutacyjną. Radny Gremplewski dodał, że odpowiedziano na każdy z zarzutów  protestu i opisano je szczegółowo i obszernie w opinii, tak by każdy radny mógł wyrobić sobie własne zdanie. Radny Stefański wskazał na uzasadnienie, w którym sugeruje się uszczegółowienie statutu, bo jego zdaniem- statut to powinien być dokument bardzo ogólny. Pan Bożko powiedział, że nie chodziło konkretnie o wpisanie tego w statut, ale o sporządzenie ramowej instrukcji dotyczącej wyborów w sołectwach. Pan Gremplewski dodał, że chodzi o to, by członkowie komisji skrutacyjnej i przewodniczący zebrania- „mieli  się na czym oprzeć”.  Przewodniczący Rady podsumował, iż jest to sygnał do tego, by coś takiego zrobić. Pan Bożko przekazał, że podobne sytuacje i problemy zapewne miały miejsce w innych sołectwach, choć nikt więcej protestu nie składał. Z-ca Burmistrza wskazał na trudności organizacyjne związane z zabezpieczeniem warunków podobnych do tych, jakie obowiązują w lokalach wyborczych. Zdaniem radnego Żmudzińskiego najistotniejszym jest to, by karty wydawane były bezpośrednio przed głosowaniem. Pan Gremplewski uznał, że taka instrukcja byłaby w tym pomocna. Radny Pułaczewski dodał, że wówczas byłoby się do czego odnosić i wskazać , co ewentualnie zostało zrobione nie tak. Pan Bożko przyznał, że teraz odnosząc się do każdego punktu się domniemuje. Pan Gremplewski powiedział, że w niektórych kwestiach  brak potwierdzenia w opinii prawnej i w przepisach. Pan Otremba zauważył, że należy też zwrócić uwagę na to, że taka komisja skrutacyjna musi się wcześniej zapoznać z takimi zasadami, a wybierana jest na zebraniu. Pan Gremplewski stwierdził, że jeśli byłaby taka instrukcja, to komisja działałaby na jej bazie. Pan Otremba przyznał, że tak może być, jeśli będzie ona krótka i zwięzła.  Pan Bajerowski oświadczył, że obsługiwał 6 zebrań i podzielił się doświadczeniem, jak one się odbywały. Z-ca Burmistrza powiedział, że nie wiadomo dlaczego na zebraniach była lista obecności, a do tego spis wyborców, gdzie podpisy składano drugi raz.  Pan Żmudziński stwierdził, że na zebranie może przecież przyjść ktoś, kto nie jest mieszkańcem sołectwa. Radny Orent uznał, że „lista obecności może być listą obecności” i ona nie ma żadnego wpływu na głosowanie, a odbiór kart kwitować winno się osobno przed samym głosowaniem. Radny Stefański zwrócił uwagę, że jeśli chodzi o organizację samego głosowania, to technicznie odbywa się to o wiele lepiej dzięki pani Milenie Cichorz, która „targała” na każde zebranie drukarkę  i nie trzeba było wypisywać kart do głosowania, co radny porównał do „wynalezienia ognia”.  Radny Orent zauważył, że jest też tak, że nikt nie jest w stanie zapanować nad wszystkimi i zapewnić, by wszyscy siedzieli w jednym miejscu przez 2-3 godziny. Radny przyznali, że mieszkańcy wchodzą i wychodzą, że są też tacy, którzy przychodzą na samo głosowanie.  Pan Orent podał, że w Zajezierzu na zebraniu było 100 osób, a przy wyborze rady sołeckiej, była ich już tylko połowa.
                                          Następnie przystąpiono do omawiania projektu uchwały w sprawie zmiany załącznika nr 2 do uchwały Nr VII/50/2019 Rady Miejskiej w Gniewkowie z dnia 27 lutego 2019 r.  w sprawie utworzenia Szkoły Podstawowej Nr 2 z siedzibą w Gniewkowie przy ul.Dworcowej 11 i nadania statutu. Projekt omówił Z-ca Burmistrza wyjaśniając, że uchwała dotyczy samego załącznika tj. statutu, w treści którego Nadzór Wojewody wskazał błędy. Radny Stefański zapytał, czy to nie będzie miało konsekwencji, skoro w statutach innych szkół takie zapisy pozostaną. Wyjaśniono, że jest to statut ramowy, ten pierwszy statut nadaje organ prowadzący, a następne zmiany dokonywane są przez szkołę.
                                         Pan R.P.  zwrócił uwagę, że w menu głównym BIP „Wykazy głosowań radnych” po rozwinięciu zakładki jest informacja o kadencji „2018-2018”.  Przyznano, że rzeczywiście jest tam błąd, ale z wyjaśnień informatyka wynika, że sprostowanie musi być dokonane na poziomie administratora.
Mieszkaniec zwrócił uwagę, że przed nami „Dni Gniewkowa” i zapewne będzie konkurs „O złote pióro Burmistrza”  i poprosił, by powrócić do tradycji, zgodnie z którą – nagrodą jest pióro, a nie długopis. Z-ca Burmistrza zgodził się z panem R.P..
                                           Radny Bożko poruszył temat wniosku pani Dyrektor, która podobno wystąpiła „o rozłożenie na raty naszej należności”. Z-ca Burmistrz powiedział, iż z tego co się orientuje – jakaś możliwość jest, ale do tego muszą ustosunkować się jeszcze prawnicy i ustalić należy jak to będzie wyglądać od strony technicznej. Nauczyciele otrzymują bowiem wynagrodzenia z góry, a to się wiąże z korektą do ZUS i to wymagałoby chyba indywidualnych obliczeń w stosunku do każdego nauczyciela.  Radny Orent wyraził opinię, że „każdy jest dorosły i każdy nauczyciel wiedział, że tak będzie” i „jeśli ktoś walczy o pieniądze większe- to znaczy, że ma mało, a jeśli strajkował, to teraz ma jeszcze mniej”. 
                                        Z pytaniem do Z-cy Burmistrza o możliwości Gminy  w zakresie szamb ekologicznych wystąpił radny Otremba i pan Tomczyk zobowiązał się do wyjaśnienia poruszonej kwestii i udzielenia odpowiedzi na sesji.
                                         Radny Stefański zwrócił się z podziękowaniami do Z-cy Burmistrza za osobiste zaangażowanie w urządzenie parkingu w Więcławicach i zaznaczył, że lepiej byłoby go zrobić w całości, by nie siać tam trawy, bo i tak samochody będą po niej jeździły. Z-ca Burmistrza zapewnił, że pozostała część będzie również zrobiona w przyszłości.  Radny zgłosił też powtarzające się zaśmiecanie drogi brukowej w Szadłowicach (do lasu) i nie są to śmieci bytowe, a z jakieś „dziwnej działalności gospodarczej np. oskórowane lodówki, jakieś tam pralki”. Są to duże, gabarytowe śmieci.  Radny wskazał na Lasy Państwowe, które poradziły sobie z problemem kradzieży drewna poprzez montowanie fotopułapek , a zdaniem pana Stefańskiego ktoś, kto wyrzuca takie śmieci przyzwyczajony jest do pewnych miejsc, więc można byłoby zastosować coś takiego również. Z-ca Burmistrz stwierdził, że takich miejsc jest więcej.
                                         Radny Pułaczewski wskazał na skrzyżowanie  ul.Dworcowej z ul.17 Stycznia, gdzie zapadła się studzienka i powoli robi się dziura.
                                          Pan Otremba poruszył temat stanu drogi Kawęczyn-Żyrosławice, który obecnie jest straszny. Z-ca Burmistrza zauważył, że tam prace się już zaczęły, na co pan Otremba zaprzeczył. Ustalono, że na razie trwa wycinka krzaków, a zdaniem pana Tomczyka „od czegoś trzeba zacząć”. Pan Otremba stwierdził, że wolałby, aby najpierw załatane były dziury. Radny dodała, że „wstawili znak 30 km/godz.” , choć uważa, że to i tak jest za szybko. Pan Gołaś dodał, że według pana Ostrowskiego to miało być zrobione przed świętami. Z-ca Burmistrza zapewnił, że zlecenie zostało dokonane, a może wykonawca nie wyrobił się w terminie. Zobowiązał się do sprawdzenia tego i udzielenia wyjaśnień na sesji.
Na tym, o godz. 1825 zakończono posiedzenie Komisji.

 

 

 

                                                         

 

 

 

 

Protokołowała: J.Stefańska.

 

 

Data wprowadzenia dokumentu do BIP: 09 sierpnia 2019 09:29
Dokument wprowadzony do BIP przez: Jadwiga Stefańska
Ilość wyświetleń: 48
09 sierpnia 2019 09:29 (Jadwiga Stefańska) - Dodanie dokumentu. (Dokument opublikowany)
Realizacja: IDcom.pl