Protokoły z posiedzeń Komisji - kadencja 2018-2023

Protokł ze wspólnego posiedzenia Komisji Rady w dniu 25 lutego 2019 r.

Protokół ze wspólnego posiedzenia Komisji w dniu 25 lutego 2019 r.

 

                                     W posiedzeniu uczestniczyli- zgodnie z załączoną listą obecności.
Spotkanie rozpoczął i poprowadził Przewodniczący Rady- pan Szymon Krzysztofiak.
Przewodniczący Rady na wstępie przedstawił następujące informacje za okres międzysesyjny:
-radna Ilona Wodniak-Kuraszkiewicz  otrzymała odpowiedź na interpelację w sprawie świetlicy w Godziębie;
-radny Grzegorz Gołaś otrzymał odpowiedź na interpelację w sprawie drogi powiatowej Kijewo-Murzynno;
-radny Michał Otremba otrzymał odpowiedź na interpelację w sprawie drogi Żyrosławice –Kawęczyn (naprawa nawierzchni, wycinka krzewów), a także na interpelację w sprawie elewacji świetlicy w Murzynku;
-radny Przemysław Stefański otrzymał odpowiedź na interpelację dotyczą umieszczania w GNIEWKORAMIE protokołów z sesji Rady;
-radny Aleksander Pułaczewski otrzymał pisemną odpowiedź na zapytanie składane na sesji w sprawie wpływu podatków do Budżetu Gminy w IV kwartale 2018 r.
-skarga na Dyrektor SP nr 1 w Gniewkowie przekazana została Komisji Skarg, Wniosków i Petycji, która odbyła już jedno posiedzenie w tej sprawie;
-protest radnego powiatowego Leszka Sienkiewicza w sprawie wyborów Sołtysa w Sołectwie Zajezierze przekazano do zaopiniowania Komisji Rewizyjnej;
-Komisja Rewizyjna zakończyła kontrolę dotyczącą przyznania przez pana Burmistrza mieszkania przy ul.Pająkowskiego w Gniewkowie i przedłożyła Radzie wystąpienia pokontrolne, które zostało radnym przesłane wraz z materiałami na sesję;
-Komisja Rewizyjna prowadzi nadal postępowanie kontrolne w związku z wystąpieniem grupy radnych w kwestii „brakujących 2 mln zł w budżecie” i aktualnie bada  dane  dotyczące szczegółowego wykazu faktur i obrotów na koncie z obrotami na rachunku bankowym z ewidencji księgowej za okres listopad i grudzień 2018 r. ;
-na maila Rady wpłynęło zapytanie pana Damiana Mierzejewskiego o plany w zakresie skanalizowania ul.Kasprowicza w Gniewkowie i zostało ono przekazane na stanowisko d.s. projektów inwestycyjnych Urzędu;
-pani D.Gliwińska i  pani L.Zimna przekazały do wiadomości Rady wystąpienia dotyczące projektu realizowanego w ramach programu ERASMUS+ (pisma przesłane zostały radnym na maila);
-Przewodniczący Rady w miesiącu marcu uczestniczył będzie w spotkaniu organizowanym przez RIO w Bydgoszczy na temat aktualnych zagadnień z zakresu ogólnego nadzoru spraw finansowych.
Przewodniczący Rady przypomniał ponadto  radnym o obowiązku złożenia oświadczeń majątkowych za rok 2018, który upływa z dniem 30 kwietnia 2019 r. oraz przekazał , że w dniu 05.02.2019 r. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy rozstrzygnął protesty w sprawie wyborów do RM w Gniewkowie w okręgu nr 5  i  je unieważnił. Orzeczenie Sądu w tej sprawie jest nieprawomocne. W terminie 7 dni od   zakończenia przez Sąd postępowania w sprawie protestów – Wojewoda  Kujawsko-Pomorski zarządzi przeprowadzenie ponownych wyborów i poda nazwisko osoby, która utraciła mandat. Mandat wygaśnie z dniem podania zarządzenia Wojewody do publicznej wiadomości ( art. 394 i  art.395  KW).
W trakcie posiedzenia, na obrady przybył radny Przemysław Stefański.
                                          Przewodniczący Rady zaproponował, aby w pierwszej kolejności głosu udzielić pani Kierownik Marczak, aby mogła omówić swoje materiały. Pani Kierownik rozpoczęła od projektu uchwały  w sprawie uchwalenia „Gminnego Programu Wspierania Rodziny dla Gminy Gniewkowo na lata 2019-2021”.   Pani Marczak nawiązała jednocześnie do sprawozdania z realizacji zadań w zakresie wspierania rodziny i systemu pieczy zastępczej oraz z realizacji Gminnego Programu Wspierania Rodziny w Gminie Gniewkowo na lata 2016-2018 za rok 2018. W trakcie swojego wystąpienia pani Kierownik wskazała na rolę „asystenta rodziny”, który nie może mieć pod opieką więcej niż 15 rodzin, a w ubiegłym roku takich rodzin było 33. Omówiła też rolę i zadania asystenta w rodzinie, jak również kwestie finansowe związane z zatrudnieniem  asystentów (dofinansowanie – 26 tys. MP i 10 tys. z FP). Pani Kierownik wyraziła nadzieję na otrzymanie dofinansowania również w bieżącym roku i zaznaczyła, że potrzeby kadrowe w tym zakresie są o wiele większe. Omówiła też predyspozycje i wymagania w stosunku do osób pełniących funkcję asystentów oraz wskazała na problemy, z jakimi borykają się w rodzinach np. uzależnienia w tym od internetu (4 zdiagnozowane przypadki).  Radny Pułaczewski dla zobrazowania problemu podał przykład, kiedy w klasie I jedno dziecko pobiło drugie, które twierdziło, że pokemony nie istnieją. Pan Tomasik zapytał o obecną ilość asystentów, na co otrzymał odpowiedź, iż jest ich 2.  Radny zapytał jeszcze o to, jak to się ma do tego, że 1 asystent nie może mieć więcej niż 15 rodzin. Pani Kierownik wyjaśniła, że chodzi o dany moment, a w ubiegłym roku było tak, że rodzina „schodziła z asystenta i wchodziła w monitoring”. Marzeniem byłoby, gdyby Ośrodek dysponował 4 asystentami, a 3- „uszczęśliwiłaby” panią Kierownik.  Pan Bożko zwrócił uwagę, że 1 asystent nie ma nawet 2 dni w 1 rodzinę w miesiącu. Pani Marczak zaznaczyła, że ta praca jest bardzo ciężka. Następnie pani Kierownik poruszyła kwestię „pieczy zastępczej” wskazując, iż obecnie jest 18 dzieci, z których 12 jest w ośrodkach opiekuńczo-wychowawczych, co wiąże się z wydatkami w wysokości 237 tys. zł. Ok. 3 tys. zł płaci się na miesiąc, przy czym  w pierwszym roku pobytu dziecka płaci się 10% wartości utrzymania, w drugim roku- 30%, a w trzecim roku- 50%. Radny Tomasik powiedział, że  w domu dziecka to jest kwota 4.200 zł na miesiąc. Pani Marczak powiedziała, że do tego dochodzą jeszcze wydatki np. związane z wakacyjnymi wyjazdami, czy jakieś koszty badań, bądź leczenia. Pan Gołaś zapytał, czy w rodzinie zastępczej są to również takie wydatki. Pani Marczak przekazała, że w rodzinach zastępczych tych dzieci jest 8 i są to zazwyczaj rodziny biologiczne np. dziadkowie, ciocie, wujkowie, które otrzymują wynagrodzenie z PCPR i ono jest znacznie mniejsze. Jeśli jest to rodzina zawodowa, to z „automatu- to jest 50%”. Radny Tomasik zapytał, czy takie rodziny w naszej Gminie są, co pani Marczak potwierdziła zaznaczając, że w większości są u nich dzieci z innych gmin. Zasadą jest,  że dzieci przekazywane są do takich rodzin w innych gminach. Radny Stefański powiedział, że to nawet chyba są inne województwa. Pani Kierownik podała przykład dzieci odbieranych z województwa lubelskiego, zwracając uwagę na przebieg tego procederu, który okazał się być traumatycznym przeżyciem i przedsięwzięciem trudnym do zorganizowania. Pani Kierownik wskazała na prawne „niedociągnięcia” z tym związane. Pan Stefański zapytał, czy dzieci w placówkach opiekuńczo-wychowawczych w większości mają rodziny biologiczne i czy dużo tych dzieci jest „urlopowanych do tych rodzin”. Pani Marczak potwierdziła, że te dzieciaki są urlopowane, to wiąże się np. ze świętami.  Wtedy w domach dziecka nie zostaje nikt. Według wychowawców jest z tym tragedia, ponieważ te dzieciaki wracają „rozsypane” w poniedziałek, do czwartku jakoś dochodzą do siebie, by potem w piątek znów wrócić do rodziców. Radny Stefański stwierdził, że pani Kierownik „szerzyła takie delikatne czarnowidztwo”, ale z tych dokumentów nie wynika, aby było aż tak źle. Radny wskazał na str. 36 materiałów, gdzie podana została liczba rodzin z problemami opiekuńczo-wychowawczymi i ona się zmniejsza. Zmalała też liczba rodzin, którym przydzielono asystenta rodziny (str. 38), co oznacza, że sytuacja się poprawia.  Pani Kierownik przyznała, że Ośrodek pracuje nad tym, by to się poprawiało, tylko przedstawiała jak to wygląda od strony pracowników. Pani Kierownik przyznała, że widzi poprawę porównując stan sprzed 3 lat.  Jest wiele rodzin z dysfunkcjami, ale i tak jest lepiej niż było. Pan Stefański wskazał na zapis mówiący o zagrożeniu w postaci wzrostu kosztów utrzymania rodzin i zapytał, czy pani Kierownik ma takie przewidywania. Pani Marczak potwierdziła, że te koszty mogą wzrosnąć z uwagi na to, że „wszystko idzie w górę”.  Radny wskazał też, że jest to pierwszy czynnik w „słabych stronach” . Pani Wodniak-Kuraszkiewicz zapytała o to, skąd pani Kierownik posiada wiedzę na temat 4 dzieci uzależnionej od internetu.  Pani Marczak odpowiedziała, że takie informacje ma od Policji. Radna jako ciekawostkę podała, iż z terenu naszej Gminy 26 rodzin korzysta z poradni dla osób uzależnionych prowadzonej przez stowarzyszenie w Toruniu. Te osoby nie są ujęte w żadnej ewidencji, bo są to np. rodzice dzieci, którzy zareagowali po znalezieniu 1 joint`a. Pani Kierownik dodała, że często jest też tak, że rodzice nic nie mówią, ponieważ jest „stygmatyzacja”.  Podała także przykład młodej osoby uzależnionej od internetu. Przewodniczący Rady zapytał o to, gdzie można się zgłosić w takiej sytuacji. Pani Kierownik wyjaśniła procedurę, która może kończyć się nawet umieszczeniem w ośrodku zamkniętym.  Zdaniem Burmistrza – takie tematy należałoby wprowadzać do szkół, na godzinach wychowawczych. Pan Pułaczewski zapewnił, że to jest prowadzone, tylko „szkoła nie wychowuje, tylko rodzice” i jak zwraca się rodzicowi uwagę, by się przyjrzał problemowi, to twierdzi, że nauczyciele się czepiają. Pan Straszyński wyjaśnił, że chodziło mu o to, że takie dzieci nawet czasami sobie sprawy nie zdają , co się z nimi dzieje. Radny Pułaczewski podał przykład ostatniego cyklu pogadanek prowadzonych przez pedagogów w związku z  zakładaniem  grup klasowych, w ramach których młodzież „obrzuca się błotem, nagrywają sobie filmiki itd.”. Nauczyciele proszą o screen`y takich wpisów, by reagować na bieżąco, ale rodzice reagują wręcz odwrotnie- „ale co wy chcecie od dziecka, nie ma tu współpracy za dużo” i jest to gro rodziców, bo są też rozsądni, którzy na taką współpracę się godzą. Pedagodzy wyjaśniali w klasach kwestie prawne. Są też grupy zakładane na prywatnych , zablokowanych kontach, o których nauczyciele nie wiedzą i nie mają dostępu. Jeśli nauczyciel jest zapraszany do grupy, to stara się reagować i pouczać. Radny Tomasik zwrócił uwagę, że pan Pułaczewski jest osobą, która „w tym temacie jest mobilna”, ale jest gro nauczycieli, którzy nie wiedzą jak takie narzędzie obsłużyć. Pan Pułaczewski przyznał, że tak jest, ale problem jest istotny, tam znajdują się też groźby, a dzieciaki nie wiedzą z czym to tak naprawdę się wiąże. W zeszłym tygodniu próbowano uświadomić to dzieciakom  i ten problem „podobno” się trochę zmniejszył, tak sygnalizują. Pani Marczak stwierdziła, że to zaczyna się od rodziców, na facebooku dzieciaki czują się anonimowi, obrażają, czy wyzywają innych i nie mają świadomości, że ich tożsamość jest znana. Pan Orent podał przykład praktykanta, z którym nie mógł sobie poradzić, bo „ciągle w telefonie siedział”.  Pan Bożko powiedział, że rodzice tego nie kontrolują, cieszą się, że dzieci są zajęte , nie ma żadnych norm i zakazów w tym zakresie. Pan Tomasik podał przykład wycieczki, gdy do autokaru wsiada 45 dzieciaków, które ze sobą nie rozmawiają, tylko korzystają z telefonów. Pan Pułaczewski powiedział, że on tego zabronił swojej klasie  i miał bardzo ciężką „przeprawę” z rodzicami. Pani Marczak przekazała natomiast przykład rodzica, który nie życzył sobie, aby nauczyciel zabraniał dziecku korzystania z telefonu w czasie lekcji, ponieważ mus mieć z dzieckiem kontakt. Zdaniem pana Rychłowskiego zakaz korzystania z telefonu komórkowego w szkole powinien być obligatoryjny.  Radny Pułaczewski wskazał, że statut szkoły mówi o takim zakazie na wycieczkach, a mimo to rodzice są temu przeciwni.  Dlatego zdaniem pana Orenta, takie ”wychowanie” należałoby zacząć od rodziców. Pan Bajerowski nawiązał do wypowiedzi pani Kierownik o wyjazdach dzieci z placówek do domów i powiedział, że jego żona pracuje w Domu Dziecka, gdzie często wiele dzieci na święta zostaje. Pani Marczak zaznaczyła, że mówiła o okresie, gdy miała praktyki i to jeszcze było w tym starym, budynku, a teraz mogło się to zmienić , teraz jest chyba 14 dzieci. Wiceprzewodniczący Rady podkreślił, że większość zostaje i na weekendy i na święta. W tym 2 dzieci jest z Gniewkowa , a reszta z Inowrocławia i okolic.  Pani Kierownik przekazała, że tym zajmuje się PCPR.
                        Pani Kierownik poruszyła jeszcze kwestię projektu uchwały w sprawie odpłatności za pomoc w formie gorącego posiłku dla uczestników Środowiskowego Domu Samopomocy w Gniewkowie. Pani Marczak zaznaczyła, że chodzi o zmianę kosmetyczną uchwały, ponieważ zmienił się program i ujednolicono podstawę prawną.  Podniesiono próg do 150% - to jest 771 zł dochodu przy 1 osobie w rodzinie.  Chodzi o dożywianie dzieci w szkołach. Na pytanie o ilość dzieci korzystających z pomocy- podała, iż w roku ubiegłym było ich 147. Radny Tomasik zapytał o dożywianie w szkole średniej, na co pan i kierownik odpowiedziała, że programem nie są objęte, ale można to robić w ramach własnych środków. Poza programem dopłacono 18 tys. zł. W ŚDS są dość duże dochody i tam trzeba dopłacać do posiłku, to była kwota ok. 19 tys. zł. Większość posiłków objętych uchwałą finansowanych jest z budżetu Państwa. Na ten rok to kwota 215 tys. zł, a poziom dofinansowania to 80%, choć później robione jest wystąpienie o zwiększenie tej wielkości. Pani Kierownik użyła sformułowania, że „pomoc społeczna obala się o pieniądze”.
                        Przewodniczący Rady poruszył temat realizacji Gminnego Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie oraz Ochrony Ofiar Przemocy za rok 2018. Pani Kierownik nadmieniła, że jest to również bardzo trudny temat. Omówiła pracę zespołu interdyscyplinarnego i zaznaczyła, że trochę spadła ilość niebieskich kart (na początku było 77, a jest 66). W zeszłym roku założono 32 nowe karty ,a z poprzednich lat „ciągnie się” jeszcze 34 kart. Policja założyła 29 kart, a Ośrodek tylko 3. 26 kobiet założyło karty mężczyznom, ale pojawili się też mężczyźni (5), którzy założyli je kobietom. Pani Wodniak- Kuraszkiewicz  zwróciła uwagę, że to nie musi się wiązać z przemocą fizyczną, ale też psychiczną. Pani Kierownik wskazała też na przypadek założenia karty w sytuacji, gdy ojciec stosował przemoc wobec dziecka i podjęto starania, by ta osoba poddała się terapii. Tego jednak nie zrobił, ale wyjechał za granicę i sprawcy nie ma , choć karta jest nadal otwarta. Pani Marczak podkreśliła, że przemoc jest i są te niebieskie karty, ale są też sytuacje, w których z uwagi na regulacje prawne nie można podejmować konkretnych działań, można ewentualnie prosić i nakłaniać do  pewnych zachowań. Kobiety namawiane są np. do korzystania z porad psychologa w Ośrodku Interwencji Kryzysowych. Burmistrz przedstawił natomiast przypadek pani, która była u niego w ubiegłym tygodniu i ta osoba akurat „była wszędzie”  i te instytucje kazały przyjechać jej do Burmistrza. Ta pani zgłaszała wszędzie swoją sytuację, zgłaszała przemoc, w tym w Prokuraturze- boi się mieszkać z mężem, który grozi śmiercią jej i dzieciom. Pan Straszyński zapytał o to, co robić w takiej sytuacji.  Pani Marczak stwierdziła, że jeśli rzeczywiście było zgłoszenie w Prokuraturze dokonane, to ona winna wydać temu panu  zakaz zbliżania się, na co Burmistrz zaznaczył, że oni wszyscy razem mieszkają. Ta pani pracuje, a mąż nie i córki zostają z ojcem w domu i wówczas matka boi się o nie. Pani Kierownik powiedziała, że istotne jest też to, czyje jest mieszkanie. Pan Burmistrz wyjaśnił, że jest to ich wspólne mieszkanie i mąż nie chce się stamtąd wyprowadzić. Ta pani czuje się zagrożona i wystąpiła o przyznanie jej mieszkania i może być tak, że nic nie zostanie zrobione, a coś się wydarzy. Zdaniem pani Kierownik- jeśli było zgłoszenie w Prokuraturze, to ona musi zareagować , „Prokuratura pcha to do Sądu i Sąd robi eksmisję, nie ma innego wyjścia”. Pan Tomasik zapytał o to, ile może trwać taka procedura, na co otrzymał odpowiedź, że „zależy” i dużo zależy od tych ludzi, którzy to zgłaszają. Pan Straszyński zaznaczył, że „tragedia wisi na włosku”.  Ta kobieta boi się samosądu, ponieważ to widzą sąsiedzi i ona wie, jak reagują na zachowanie tego męża, przed którym chcą ją bronić. Zadała Burmistrzowi dużo pytań. Pani Kierownik zaznaczyła, że może być też tak, że inaczej jest to przedstawiane, niż faktycznie wygląda. Pan Pułaczewski wskazał na podobny przypadek, ale tu kobieta przeniosła się do Inowrocławia. Pan Otremba zapytał  o ilość rodzin z „dublującymi się kartami” i otrzymał odpowiedź, iż 20. Burmistrz zapytał o sytuację, w której ktoś ma taką kartę i pobije żonę, czy to stanowi podstawę do tego, by Policja go już zabrała. Pani Kierownik przedstawiła procedurę, jaka podejmowana jest w przypadku zgłoszenia przemocy, tj. przybycie Policji i założenie tej karty, jeżeli potwierdzi się ta przemoc, następnie taka kobieta wzywana jest na rozmowy (Policja, pracownik Ośrodka) i ustalany jest plan działań, jakie można polecić tej pan np. poradę prawną u prawnika, czy psychologiczną w Ośrodku Interwencji Kryzysowych. Jeśli przemoc się powtarza, to Policja bardzo często już się nie kontaktuje, tylko od razu kieruje sprawę do Prokuratury, ponieważ w takich powtarzających się zdarzeniach trzeba mieć też na względzie kwestię odpowiedzialności za taką sytuację. Zdaniem radnego Pułaczewskiego cały czas „kuleje” kwestia pomocy prawnej dla takich kobiet, za takie kobiety ktoś jednak potrzebne pismo musiałby napisać i wytłumaczyć, co mogą zrobić. Podał przykład pań, które pojechały do Inowrocławia i właściwie nie uzyskały żadnej pomocy, ponieważ nikt nie napisał im pisma. Pani Marczak zwróciła uwagę, że to wiąże się też z pieniędzmi na takie działania, bo takie osoby przynoszą „tony papierów i trzeba przebrnąć przez to wszystko”, a historie są różne, o wszystko trzeba wypytać  i to trwa dość długo, a każda godzina pracy prawnika- kosztuje. Inne są też oczekiwania tych ludzi, oni muszą dostać do ręki napisany „wnioseczek”, a prawnik tego nie zrobi nie opisze sytuacji, prawnik mówi , że „wiedza kosztuje”.  Ci wszyscy ludzie wycofują się w momencie, gdy taki wniosek mają napisać sami, ich musi ktoś prowadzić. Radny Pułaczewski stwierdził, że „kuleje” też instytucja prawnika z urzędu w sądach. Pani Marczak to potwierdziła i ponownie wskazała na kwestię pieniędzy, na co pan Pułaczewski  powiedział, iż 90% takich kobiet nie ma pieniędzy. Radny Stefański zwrócił uwagę na to, że  po raz pierwszy niebieskie karty podzielono na „C i D”.  Pani Kierownik wyjaśniła, że są A,B,C,D. A- zakłada Policja, lub Ośrodek, B-jest to rozmowa z pokrzywdzonym, a C i D- to jest już na etapie rozmowy ze sprawcą. Karta jest jedna i literowo oznaczone są jej etapy, a robi się problem , gdy karty zakładane są wzajemnie przez członków rodziny i wówczas zdarza się, że pokrzywdzony jest też sprawcą. Może być też 1 pokrzywdzony, a 2 sprawców. Niebieskie karty bardzo często zakładane są przy rozwodach.
                        Kolejno, Prezes PK przedstawił projekt uchwały  w sprawie uchwalenia Regulaminu dostarczania wody i odprowadzania ścieków obowiązujący na terenie Gminy Gniewkowo, zaznaczając, że jest to zmiana uchwały, jaka przyjęta została 28.12.2018 r. Pan Krawański wskazał na nieścisłości, jakich dopatrzył się Wojewoda w przyjętym Regulaminie w stosunku do uwag, jakie zgłosiły do wcześniejszego projektu Wody Polskie, w związku z czym wszczął postępowanie nadzorcze.  Zgłoszono, że stwierdzone uchybienia zostaną usunięte we własnym zakresie, stąd projekt uchwały. Prezes wskazał na wprowadzone zmiany w Regulaminie i na charakter uwag zgłoszonych przez Wojewodę. Zdaniem pana Krawańskiego Regulamin nie jest zmieniany, a zmieniane są jedynie aspekty obowiązujące przy procedurze przyłączania i przepisów końcowych. Wskazała też na mały błąd redakcyjny w  § 7 ust.1- zamiast ust.6  - powinno być odniesienie do art.6 ust. 6 , a nie pkt 6 i można to jeszcze zrobić poprzez dodanie pkt od 1 do 7, albo do całego ustępu , ale to ustalone zostanie jeszcze do jutra z prawnikiem.  Do projektu nie było pytań.
                        Przewodniczący Rady przekazał, że otrzymał wniosek, by sprawozdanie na temat azbestu przeniesione zostało  na miesiąc marzec i zostanie on przedstawiony na sesji.  Zapytał radnych o ewentualne uwagi w tym zakresie, ale nie było chętnych do zabrania głosu.
                        Następnie pani Skarbnik omówiła projekt zmian dotyczący budżetu Gminy na rok 2019. Pani Skarbnik „z grubsza” omówiła najważniejsze zmiany oraz dodatkowe zmiany: w rozdz. 853 95 w § 4177 i § 4307 – by zmienić kwotę 34 tys. zł na 16 tys. zł  oraz zmiany, wynikające z otrzymanej decyzji Wojewody, wprowadzenie których wymagane jest w miesiącu lutym. Zaproponowane, dodatkowe zmiany  dotyczą w większości zmniejszenia przysługujących Gminie dotacji głównie w zakresie pomocy społecznej.  Na zmianę radni wyrazili zgodę i nie mieli pytań. Przewodniczący Rady zapytał natomiast o środki z PROW, na co otrzymał odpowiedź, że są to środki za boisko. Pani Kucharska zobowiązała się do przygotowania jednolitego tekstu zmian na sesję.
                        Projekt uchwały zmieniającej uchwałę w sprawie przystąpienia miasta Gniewkowa do stowarzyszenia Związek Miast Polskich i delegowania przedstawiciela miasta Gniewkowa do Zgromadzenia Ogólnego Związku Miast Polskich przedstawił Z-ca Burmistrza. Do projektu uchwały również nie było uwag.
                        Następnie Burmistrz wystąpił z wnioskiem o wycofanie z porządku obrad projektów 2 uchwał: w sprawie założenia Szkoły Podstawowej Nr 2 w Gniewkowie przy ul.Dworcowej 11 oraz projektu uchwały w sprawie sieci szkół podstawowych prowadzonych przez Gminę Gniewkowo i jednoczesne wprowadzenie projektów 3 uchwał: w sprawie przekształcenia Szkoły Podstawowej Nr 1 im. Wojska Polskiego w Gniewkowie z siedzibą przy ulicy Toruńskiej 40 poprzez likwidację jednej z lokalizacji tej Szkoły przy ulicy Dworcowej 11; w sprawie  utworzenia Szkoły Podstawowej Nr 2 w Gniewkowie, z siedzibą w Gniewkowie przy ul.Dworcowej 11 i nadania statutu; w sprawie  ustalenia planu sieci publicznych szkół podstawowych prowadzonych przez Gminę Gniewkowo oraz określenia granic obwodów publicznych szkół podstawowych od dnia 1 września 2019 r. (w tym czasie Z-ca Burmistrza przekazał radnym nowe projekty uchwał). Przewodniczący Rady zapytał, czy w tej sprawie będzie wniosek formalny, co pan Straszyński potwierdził. Radny Krzysztofiak zapytał też o przyczyny tej zmiany. Burmistrz przekazał, że zmiana wynika z jednego, najważniejszego aspektu- radni otrzymali projekty, które nie „przeszły przez biuro mecenasów”, bo pani Mecenas się rozchorowała. Te uchwały są błędne i dziś po konsultacji przygotowane zostały nowe projekty. Z-ca Burmistrza powiedział, że chodzi m.in. o to, by tytuł był spójny z tym, co jest w opinii Kuratora. Radny Pułaczewski zapytał, czy wszystkie kwestie formalne zostały tu już dopięte. Burmistrz oświadczył, iż zgodnie z informacją otrzymaną od pani Mecenas- wszystko zostało spełnione. Pan Pułaczewski zapytał, „czy był audyt zewnętrzny odnośnie oświaty”, na co nie otrzymał potwierdzenia.  Prowadzący posiedzenie zasugerował, by może przejść do omawiania kolejnych punktów, bo materiały dostarczono dopiero przed chwilą.  Przewodniczący Rady zapytał, czy później ten temat ma być jeszcze omawiany, czy pozostawić go już na sesję i ustalono, że projekty omawiane będą na sesji.
                              Przewodniczący Rady poprosił radnego Orenta o przedstawienie informacji Komisji Rewizyjnej na temat kontroli przeprowadzonej w zakresie przyznania przez Burmistrza Gniewkowa komunalnego lokalu mieszkalnego przy ul.Pająkowskiego w Gniewkowie. Wiceprzewodniczący Komisji odczytał protokół z ustaleń poczynionych w ramach zleconej przez Radę kontroli.
                        Po tym wystąpieniu Przewodniczący Rady otworzył dyskusję. Zwracając się do Burmistrza zapytał, czy w związku z zaleceniami podjęto już jakieś czynności związane z opłatami za odpady. Burmistrz odpowiedział, że na tę chwilę nie odpowie, czy już wystąpiono o uregulowanie tych należności i zapewnił, że będzie to wiedział na sesji. Nie było więcej pytań w tym temacie.
                        Następnie omawiany był projekt uchwały w sprawie poboru podatku rolnego, podatku leśnego, podatku od nieruchomości w drodze inkasa, określenia inkasentów i wysokości wynagrodzenia za inkaso. Pani Skarbnik omówiła projekt uchwały  i wyjaśniła, że związany jest z zmianą sołtysów. Radny Stefański zapytał o to, jak zbierany jest teraz podatek przez tych nowych sołtysów. Pani Kucharska powiedziała, że z tego co wie, to nowi sołtysi, którzy podatki zbierali, zostali poinformowani, że nie mają wynagrodzenia, a „starych” sołtysów obejmuje dotychczasowa uchwała. Radny Bajerowski zwrócił uwagę na to, że ci nowi są pokrzywdzeni. Pani Skarbnik powiedziała, że nie udało się tego zrobić w terminie.
                           Po omówieniu materiałów- Przewodniczący Rady zapytał, czy ktoś chciałby jeszcze zabrać głos, na co zgłosił się uczestniczący w posiedzeniu mieszkaniec Gniewkowa.  Pan R.P. oświadczył, że radni poprzedniej kadencji go znają, bo  od 2016 roku, jak tylko może – uczestniczy w obradach sesji, czy Komisji, choć postęp technologiczny pozwala mu to robić też w domu.  Podkreślił, że jest dla niego pierwsza okazja, by radnym złożyć życzenia, bo nie zna jeszcze wszystkich i teraz im gratuluje wyboru. Życzenia powodzenia na nowych stanowiskach pracy skierował również do osób nominowanych- do Z-cy Burmistrza i pani Sekretarz. Kolejno, pan R.P. zapowiedział, iż powie trochę o swoich marzeniach, bo marzy mu się, aby nasza Gmina, nasze miasto – miały miasto partnerskie. Wiele miast w Polsce, takie „coś” w Polsce ma. Podał 2 potencjalne miejscowości: tam, gdzie pochowany jest nasz Władysław Biały – Dijon oraz miasto  na południu Polski, gdzie byli przedstawiciele „Perspektywy”, a które również obchodziło 75-lecie. Mieszkaniec oświadczył, że zazdrościł innym gminom, m.in. Pakości terenów pod inwestycje, o czym Burmistrz mówił na spotkaniach przedwyborczych („specjalna strefa ekonomiczna”). Pan R.P. wyraził nadzieję, że to, co pan Straszyński mówił na spotkaniach przedwyborczych- „to będzie”.  Podał przykład Gminy Strzelno, która pod względem finansowym „nie jest super Gminą” , ale ściskała go zazdrość, gdy przejeżdżając widział, że buduje się tam jakiś zakład, a nie robi się tego „w jego Gniewkowie”. Pan R.P. stwierdził, iż „u nas się nic nie działo, ale ma nadzieję, że będzie się działo”.
Pan R.P. przypomniał, że poprzednia Rada zatwierdziła plan zagospodarowania przestrzennego terenu przy ul.Powstańców Wlkp, to duże pole przed parkiem , ok. 40 działek i na ul.Cmentarną.  Mieszkaniec zapytał, czy można coś zrobić, by tam poprowadzić gaz, bo to raczej nie jest takie proste. Radny Pułaczewski wtrącił, że to jest proste, tylko muszą być odbiorcy, a pan Tomasik dodał, że ktoś musi za to zapłacić. Pan R.P. zwrócił uwagę, że skoro ludzie postawią tam domy i kupią sobie drogi piec na eco-groszek, to nie wie, czy później będą chcieli przechodzić na gaz za 10 lat. Zapytał, czy już teraz byłaby taka możliwość, by taką instalację tam pociągnąć.
Pan R.P. zwrócił się do Przewodniczącego Rady i wyraził zadowolenie, że są już na sali mikrofony, bo do tej pory przekaz internetowy był „marnej jakości” , nie było słychać, dlatego osoby zabierające głos powinny mówić do mikrofonu np. sołtysi. 
Pan R.P. powiedział, że chciałby też poznać osobę odpowiedzialną za ul.Piasta, za remont tej ulicy, która na odcinku ok. 100 m – „to tragedia”.  Mieszkaniec przekazał , że dziś tam specjalnie pojechał- od wjazdu do Tapicerni do krzyżówki  jest tragedia  i chciałby wiedzieć, kto odpowiada za to że np. nie zrobiono 2200 m, tylko 2100 m. Pan Pułaczewski stwierdził, że za to odpowiada „cena i kwota usługi”.
Odnosząc się do poruszonych przez mieszkańca kwestii- Burmistrz powiedział, że jeśli chodzi o miasta partnerskie (Gutkowo, Dijon)- to jest jak najbardziej „za”. Wskazał też na „Cekcyn” – miejsce , w którym urodził się Gerhard Pająkowski.
Burmistrz przekazał też, że ostatnio Premier Morawiecki wprowadził coś takiego, że każde miejsce w Polsce jest strefą ekonomiczną. Pan Straszyński rozmawiał z osobami, które się tym zajmują z Torunia i na forum przedsiębiorców, jakie zaplanowane jest na kwietnia- „te panie również będą o strefie tej ekonomicznej mocno rozmawiać, bo tutaj przede wszystkim chodzi bardziej  o to, co zamierzają przedsiębiorcy, ale też nasi przedsiębiorcy, którzy są tutaj już lokalnie, ale także również to co mamy do zaoferowania już my, jeżeli chodzi o samorząd, czy też osoby prywatne, które mają swoje działki, a niekoniecznie chcą je sprzedać pod cele mieszkaniowe, czy jakieś inne”.
Pan Burmistrz przekazał, że przeprowadził rozmowę z firmą zajmującą się gazownictwem (nie PGNiG), która chciałaby zrobić inwestycję na terenie Gminy – przede wszystkim dostarczyć gaz do tych największych przedsiębiorstw, ale też „zostawić coś dla mieszkańców”, by też można było ich podłączyć. Jednym z takich osiedli, które bardzo mocno się w to komponuje jest Chrząstowo. Cała inwestycja byłaby po stronie wykonawcy i Gmina nie będzie partycypować w kosztach, podobnie jak w przypadku zezwoleń i znalezienia odbiorców. O ile te rozmowy będą pozytywne, jeśli chodzi o duże przedsiębiorstwa – to byłoby to robione.  Radny Stefański zapytał o jakich przedsiębiorcach mowa. Pan Straszyński podał, że: Bonduelle, CYKORIA, Interlight.  Pan Stefański stwierdził, że interesuje go przede wszystkim CYKORIA, bo to wiąże się z pobliskimi miejscowościami (Szadłowice, Skalmierowice). Burmistrz przekazał, że pierwsze rozmowy z CYKORIĄ odbyły się już rok temu, choć nie wie, co się „nie udało”.  Rura prowadzona byłaby prawdopodobnie od Inowrocławia i  zdaniem Burmistrza- byłoby fajnie, gdyby udało się to przeprowadzić.
                        Burmistrz przekazał, że województwo kujawsko-Pomorskie otrzymało 250 mln zł na drogi ( w ubr. roku było to 60 mln zł), dlatego dużą szansą jest dobre napisanie wniosków aplikacyjnych. Można ująć 3 drogi w jednym wniosku, natomiast wniosków można złożyć nieskończenie wiele, ale oczywiście wiąże się to z zapewnieniem wkładu własnego. Dofinansowanie może wynosić: 50, 60, 70 lub 80%, ale zależeć będzie to od naszego wskaźnika „G+S”, który będzie określony z góry. Pan Straszyński wyraził nadzieję, że dzięki tym środkom, ale też nowej ustawie  z 04.12.2018r. – „dużo będziemy mogli zrobić- wskaźnik pieniędzy jest taki, że 60% biorą gminy, 40- powiat”.” Burmistrz powiedział , że radni wiedzą doskonale, że stan dróg w Gminie jest fatalny „i nie ma co z tym dyskutować”.  Przede wszystkim na terenie Gminy, co druga droga  nadaje się do mniejszej lub większej naprawy, czy przebudowy.  Wnioski rozpatrywane będą bardzo skrupulatnie, bo chodzi przede wszystkim o poprawienie infrastruktury drogowej. Na spotkaniu z dyrektorem w Urzędzie Wojewódzkim pan Straszyński rozmawiał na ten temat „i bardzo duży nacisk, nie województwa, a Warszawa- kładzie na to, by ta poprawa infrastruktury była tak naprawdę poprawą infrastruktury, a nie przebudową, albo remontem tych dróg”. Szczególną uwagę, dyrektor zwrócił na to, jak pisać wnioski – jeśli będzie zawierał 3 drogi to będzie oceniany jako całość. W tym całościowym wniosku, niektóre drogi mogą mieć swoje „mankamenty, swoje  słabe i mocne strony i wtedy te punkty mogą nam gdzieś uciekać”. Jeśli natomiast wnioski składane będą na każdą drogę- to oceniane będą indywidualnie i zdaniem Burmistrza- to jest dobry kierunek, by może złożyć tych wniosków więcej, bo wtedy będzie wiadomo, czy komponuje się ona w kryteria ustalone przez Wojewodę, które będą „powodowały ocenę tych wniosków”. Od miejsca w rankingu zależeć będzie wielkość  dotacji. Pan Orent zapytał, czy robiona była inwentaryzacja dróg, na co pan Straszyński zapewnił, iż będzie robiona „na dniach, na początku marca się zacznie”. Przewodniczący Rady zapytał, czy będzie to robione pod kątem tych procedur, na co pan Burmistrz zapewnił, że to będzie robione z myślą o planach działania w zakresie tych wniosków aplikacyjnych do tego konkursu. Konkurs miał być ogłoszony w lipcu, ale teraz jest duży nacisk, by stało się to jak najszybciej. Przewodniczący Rady zapytał, czy mamy już jakieś gotowe projekty. Burmistrz odpowiedział, że projekty są, ale niektóre są już nieaktualne i będą wymagały aktualizacji. Radny Pułaczewski zapytał, czy to „robimy we własnym zakresie, czy zlecamy komuś taką inwentaryzację”. Pan Straszyński podał, że inwentaryzację robimy sami, podobnie jak wnioski.  Do pracy wraca pani Anna Nawrocka- osoba, która wnioskami unijnymi się zajmowała i pan Burmistrz wyraził nadzieję, że „da radę, bo tematów jest jeszcze wiele innych”.  Te rzeczy, które można było przy tej pogodzie zrobić- zostały zrobione, by doprowadzić do używalności np. ulicę Kolejową, Ogrodową, Walcerzewice  i niektóre na terenach Gminy. Nieraz technicznie- nie można było tego robić z uwagi na pogodę, W trakcie tej wypowiedzi wywiązała się też krótka dyskusja na temat stanu ulicy Zielonej. Radny Gołaś zapytał natomiast o drogę w Kawęczynie. Pan Straszyński odpowiedział, że nie ma na razie jeszcze tego rankingu (była na 68 miejscu) i są bardzo mało szanse, by załapała się na to dofinansowanie, „które weszło z finansowania tej nowej ustawy, natomiast te drogi z tamtego roku, też już są oceniane pod tymi nowymi kryteriami”.  Ze względu na to, że fundusze na poprzedni konkurs było o wiele mniejsze – to są bardzo małe szanse, by droga z 68 pozycji została dofinansowana. Pan Gołaś zapytał o dofinansowanie z tych 250 mln zł.  Burmistrz przyznał, że z tej puli to tak, ale jeśli po inwentaryzacji okaże się , że są inne drogi w gorszym stanie, to one będą brane w pierwszej kolejności. Burmistrz wyraził opinię, że najlepiej byłoby powołać do tego zespół, bo każdy ma jakiś interes w tym, by ta, czy inna droga była jak najszybciej robiona i racjonalność w tym wszystkim też jest bardzo ważna.
                        Radny Gremplewski zapytał, czy dotarła może informacja z MILI. Pan Burmistrz przekazał, że ta sprawa była czterokrotnie, bądź trzykrotnie zgłaszana od ostatniej sesji. Właściciele, którzy chyba są braćmi – rozdzieli działalność, „ale na Zarządzie chyba są razem”. Posiedzenie Zarządu było w ubiegły piątek i z informacji pozyskanych przez pana Ostrowskiego wynika, iż takie dofinansowanie nie jest wykluczone. Nie są jednak znane ostateczne ustalenia i o ile takie będą znane do sesji, to Burmistrz zobowiązał się je przekazać.
                                   Radna Wodniak-Kuraszkiewicz zapytała o decyzję odnośnie kurników. Z-ca Burmistrza powiedział, iż wpłynęła opinia biegłego, z której wynika, że brakuje informacji od inwestora.
                                   Radny Tomasik poruszył temat podziału środków na sport i zapytał o to, dlaczego to tak długo trwało. Zapytał też o to, kiedy kluby mogą liczyć na pierwsze transze.  Pan Tomasik zwrócił też uwagę na dysproporcje w podziale środków dla klubów: MIKRUS  Szadłowice i CZARNI Wierzchosławice. Z-ca Burmistrza odpowiedział, że CZARNI wystąpili o dofinansowanie w kwocie 40.000 zł i otrzymali 50%, natomiast MIKRUS wystąpił o kwotę ok. 20.700 zł i otrzymał 90%. Radny zapytał, czy CZARNI mają też 1 drużynę młodzieżową, na co pan Tomczyk zaprzeczył i dodał, że z podziału wynika, iż procentowo – LZS CZARNI otrzymał najmniejsze dofinansowanie.  Procedura związana z przyznaniem dofinansowania przedłużyła się w związku z oczekiwaniem na sprawozdania, jakie kluby są zobowiązane przedkładać. Pan Tomasik zapytał, czy to na podstawie tych sprawozdań odbywało się przyznawanie dofinansowania, na co pan Tomczyk zaprzeczył, wyjaśniając, że służą one do oceny realizacji zadania, porównania  wykonania z planem itp.  Z-ca Burmistrza poinformował radnego, że umowy na dofinansowanie zadań są już podpisywane z klubami. Pan Bożko stwierdził, że „raczej wszyscy są zadowoleni z tego, co otrzymali”, na co pan Burmistrz zaprzeczył wskazując na TG SOKÓŁ które jest bardzo niezadowolone, ale nie złożył w terminie oferty. Radny Tomasik upewnił się, że do dyspozycji jest jeszcze pula środków na zadania z zakresu sportu, na co pan Tomczyk przekazał, że ogłoszony będzie kolejny konkurs. Burmistrz powiedział, że miał spotkanie z Zarządem SOKOŁA , też z Prezesem Trelą. Pan Tomasik zapytał, czy w związku z zaistniałą sytuacją „ktoś posypał głowę popiołem”, na co pan Straszyński oświadczył, iż trudno jest mu się wypowiadać na ten temat, bo dokumenty do złożenia pan Trela otrzymał 2 tygodnie wcześniej. Radny Bożko powiedział, że z tego co wie, to chodziło o pozyskanie dodatkowych środków na sekcję badmintona  i dlatego „przegapiono” termin. Pan Tomasik zapytał o to, czy jest szansa na to, że pierwszy mecz UNII odbędzie się na otwartej trybunie.  Burmistrz zapewnił, że tak. Pan Tomasik powiedział, że był w sobotę  przejść się po tej trybunie i powiedział, że to „dramat” . Burmistrz zaznaczył, że patrzy na to pod kątem tej klatki, a jeśli chodzi o wykonanie- to sprawa poszła do nadzoru. Radny Orent stwierdził, że skoro to zgłoszono do nadzoru, to nie można z tego korzystać. Przewodniczący Rady zapytał, czy trybuny oddano do użytkowania, na co pan Straszyński zaprzeczył, dodając, iż zostały tylko odebrane prace. Radny Tomasik podkreślił, że ten pierwszy mecz przewidziany jest chyba na 14 marca 2019 r.  Burmistrz zapewnił, iż o tym pamięta, ale to już dość dawno przekazano do Inowrocławia. Pan Tomasik jeszcze raz zaznaczył, że był przerażony tym, co zobaczył w sobotę i zachęcił by to obejrzeć, na co radny Otremba powiedział, że słyszał podobne głosy. Pan Orent uznał, że „było robione za szybko i nie o tym czasie”. 
                        Radny Otremba wystąpił z zapytaniem odnośnie kanalizacji ul.Kasprowicza, na co podobno zrobiony był już projekt. Burmistrz odpowiedział, że jeśli chodzi o jakąkolwiek kanalizację, to oczekuje na przesunięcie środków w budżecie przez pana Marszałka, „by oddał nam te pieniądze, ale na razie jest ciężko w tym temacie”.  Prowadzone są rozmowy, by złożyć wniosek do Wojewódzkiego Funduszu Środowiska i w tych newralgicznych miejscach te inwestycje zrobić. Prezes PK zastanawia się też nad nawiązaniem kontaktów z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska, ale to wymaga szczegółowej analizy. Pan Otremba zapytał, czy skoro na to zadanie jest projekt, to będą robione w pierwszej kolejności inwestycje zaprojektowane. Burmistrz wyraził przypuszczenie, że tak, a Przewodniczący Rady zaznaczył, że sytuacja jest skomplikowana, bo projekt na ul.Kasprowicza był, ale tam zmieniły się realia. Pan Krzysztofiak wyraził wątpliwość, czy na kanalizację jest właściwy projekt, bo to było robione w celu określenia kosztów. W kwestii RPO i środków od Marszałka – na tę chwilę Gniewkowo się „nie łapało” z uwagi na nieodpowiednią liczbę  LRM-ów.
                        Radny Tomasik zgłosił problemy z oświetleniem, głównie ul.Sobieskiego, gdzie nie wszystkie lampy świecą i światło jest bardzo słabe, chyba z winy brudnych kloszy. Nie działa też cały czas lampa na skrzyżowaniu ul.Powstańców Wlkp-ul.Inowrocławska, a obejmuje dość duży obszar (ponieważ jest potrójna), który pozostaje bez oświetlenia. Burmistrz zaznaczył, że Gmina płaci za to 28 tys. zł miesięcznie. Radny Pułaczewski nadmienił, że przy okazji konwentu burmistrzów, wójtów- należałoby wrócić do idei  związanej z opłacaniem oświetlenia przy drogach krajowych. Burmistrz powiedział, że rozmawiał z Prezesem, był u niego pan Dyrektor z ENEII-Operator z taką bardzo niekorzystną ofertą na następny rok zakładającą podwyższenie opłaty dla Gminy o 23 %. „Po znajomości może to zniżyć do 17%”. Gmina ma 1500 lamp i na wymianę takiej ilości na lampy ledowe potrzeba ok. 6 mln zł. Firma ENEA-Operator działa przy firmie ENEA, która zgodnie z prawem za to, że to obsługuje, „że te lampy tam są i się palą- pobiera od nas takie opłaty”. UOKiK nie może w to ingerować , ale Gmina mogłaby przejść na swoje oświetlenie (robi to  Gmina

Janikowo). Burmistrz przekazał, że wraca temat smogu, „bardzo mocno omawiany u pana Marszałka” , który wystąpił z inicjatywą , by wszystkie samorządy podjęły uchwałę dotyczącą ograniczenia smogu. Jeśli chodzi o takie małe miasta, jak nasze- ta uchwała jest niekorzystna, ponieważ większość mieszkańców swoje domy ogrzewa węglem, czego wspomniana uchwała zakazuje. Bardzo mocno aktywny jest Wójt Kowala, który skrytykował to rozwiązanie i przedstawił własny projekt.  Najbliższy konwent burmistrzów ma być poświęcony temu zagadnieniu i zabezpieczeniu przed „szaleńczymi pomysłami województwa” , zgodnie z którymi to gminy miałaby pomagać mieszkańcom w finansowaniu zmian systemów grzewczych. Również aktywnie podchodzi do tego włodarz z Nakła, który zwracał uwagę na statystyki związane ze skutkami smogu.
                        Radny Tomasik zapytał, czy można byłoby sprawdzić, czy plan zagospodarowania przestrzennego uwzględnia budowę chodnika wzdłuż łącznika z ul.Toruńskiej do ul.Sikorskiego. Mieszkańcy zgłaszają, że „ten chodnik by im się przydał”. Pan Pułaczewski zauważył, że tam jest „pieszo-jezdnia”. Przewodniczący Rady przypomniał, że głównie chodziło o progi zwalniające na tym odcinku, o jakie występowano w poprzedniej kadencji, ale ówczesny Burmistrz miał inne zdanie na ten temat. Tam często zgłaszano różne „ekscesy” z udziałem kierowców. Pan Tomasik zwrócił uwagę, że tą drogą chodzą dzieci do szkoły. Jeśli chodzi o chodnik- to radny Krzysztofiak stwierdził, że wcześniej była tam szlaka i błoto, zostało to zmienione, już tego nie ma. Pan Tomasik powiedział, że nawierzchnia została ulepszona, ale nie rozwiązano kwestii bezpieczeństwa. Burmistrz zaznaczył, że wówczas trzeba byłoby całą drogę przebudować , na co pan Tomasik zasugerował, że chodnik można puścić z boku drogi.
                        Radny Gremplewski poruszył problem psich odchodów, zgłaszany przez wielu mieszkańców. Robi się wiosennie i ten problem jest coraz bardziej widoczny i „nas nie ominie, bo właścicieli, którzy psów nie mają jest więcej od tych, którzy ich nie mają i ten problem będzie narastał”. Zdaniem radnego bez rozwiązań typu: patrole, mandaty dla osób, które nie sprzątają po swoich psach, czy akcji uświadamiających, edukacyjnych- nic nie da się zrobić. Jest to szczególnie istotne na osiedlach mieszkaniowych, na terenach zielonych uczęszczanych przez dzieci. Poza osiedlami, mieszkańcy mówią też, że psy najczęściej załatwiają się na chodnikach, a właściciele zwierząt nie poczuwają się do sprzątania. Burmistrz powiedział, że myśli, iż wskazana byłaby tu jakaś akcja promocyjna.  Pan Bożko wyraził natomiast opinię, że jeśli nie będzie patroli pieszych, nie będzie kar- to nic się nie zmieni. Zwracając się do Burmistrza -radny Gremplewski zasugerował, by może porozmawiał na ten temat z Komendantem Policji, może przyniosłoby to lepsze skutki. Burmistrz powiedział, że nie widzi problemu, by taką rozmowę przeprowadzić. Pan Gremplewski przekazał, że on już rozmawiał z policjantem Policji powiatowej  i wie, że Policja ma problemy kadrowe, nie ma ludzi, ale samą promocją tego problemu się nie rozwiąże.  Radny Bożko podał przykład swojej ulicy, gdzie ten problem istnieje, bo każdy uważa , że „jak się pies załatwi, to jest fajnie”, a ktoś musi to sprzątnąć. Przewodniczący Rady stwierdził, że należałoby się nad tym zastanowić i wskazał jeszcze na specjalne kosze dla psów. Radni przyznali, że takie  kosze już były, miały też worki, ale zdaniem pana Pułaczewskiego „i tak tego nikt nie przestrzegał”.
                        Radny Gremplewski nawiązał do otrzymanych drogą elektroniczną pism i zapytał, na jakim etapie jest realizacja projektu ERASMUS+. Burmistrz odpowiedział, że pani Giliwńska i pani Zimna- podtrzymały swoje stanowisko z poprzedniej sesji, że się wycofują, wycofuje się ta grupa osób z tego programu. Wysłano pisma do partnerów zagranicznych z Hiszpanii, Turcji i Grecji z zapytaniem o to, czy dalej chcą to kontynuować i Grecy już potwierdzili chęć współpracy. Jeśli pozostali partnerzy się zdecydują- program będzie kontynuowany. Na pytanie radnego Tomasika o to, kto będzie ten program prowadził- pan Straszyński odpowiedział, iż MGOKSiR.
                        Zwracając się do Burmistrza- Wiceprzewodniczący Rady przekazał, że wczoraj zaskoczyła go mieszkanka z Ostrowa pytaniem o budowę kanalizacji w tej miejscowości. Zapytała też radnego  o to, czy poniesie finansowe konsekwencje, że nie ma żadnej umowy na wywóz nieczystości, ani faktur. Jak usługi te świadczył pan B., to ta pani nie brała od niego faktur. Pan Bajerowski powiedział, iż wyjaśnił tej pani, by taką umowę spisała i zapewnił, że konsekwencji nie poniesie. Z-ca Burmistrza powiedział, że aktualnie z Urzędu wysyłane są pisma o informację w sprawie szamb, stąd zapewne pytanie tej pani. Zostało to wszczęte w celu uporządkowania tego zagadnienia.
                        Radny Tomasik zaproponował, aby w przypadku takich długich sesji, jak ta poprzednia – rozpoczynać obrady trochę wcześniej.
                        Burmistrz poprosił, by radni poinformowali zaprzyjaźnione, bądź zainteresowane osoby o tym, że do 28.02.2019 r. można starać się o środki na sport  w Powiecie, również w Ministerstwie Sportu i jest też ogłoszenie na stronach Urzędu Marszałkowskiego o konkursie. Pan Straszyński zaznaczył, że jest to bardzo ważne, by te podmioty, które ubiegają się o środki z Gminy – korzystały również ze środków pozabudżetowych.

Na tym, o godz. 1640 zakończono posiedzenie.

 

                                                          

                                                                      

 



Protokołowała: J.Stefańska

Rejestr zmian

Data wprowadzenia dokumentu do BIP: 25 lipca 2019 14:28
Dokument wprowadzony do BIP przez: Jadwiga Stefańska
Ilość wyświetleń: 152
25 lipca 2019 14:28 (Jadwiga Stefańska) - Dodanie dokumentu. (Dokument opublikowany)